Reklama

Niedziela Przemyska

Uklęknij i wstań

Wprawdzie z matematyki nigdy nie byłem dobry, ale podczas jednej z wielu refleksji skierowanych do uczestników jesiennej edycji warsztatów Diakonii Muzycznej pozwoliłem sobie na bardzo proste działanie arytmetyczne, jakim jest dodawanie z dwoma składnikami, tym razem nie liczbowymi, lecz pastoralnymi. Inspirację do takiego równania zaczerpnąłem z dwóch źródeł. Pierwszym jest hasło nowego roku duszpasterskiego 2019/2020: „Wielka tajemnica wiary” z mottem biblijnym „abyście uwierzyli w Tego, którego Bóg posłał” (J 6,29). Drugim zaś List papieża Franiczka na Światowe Dni Młodzieży – 2020 zatytułowany „Młodzieńcze, tobie mówię wstań”, nawiązujący w treści do cudu wskrzeszenia młodzieńca z Nain (por. Łk 7,14). Wspomniane wyżej równanie – dodawanie daje niezwykle dynamiczną sumę i wygląda tak: Wielka tajemnica wiary + Młodzieńcze, tobie mówię wstań = Uklęknij i wstań!

W sakramencie chrztu świętego Trójjedyny Bóg złożył w naszym sercu łaskę nadprzyrodzonej wiary. Uklęknij przed kochającym Ojcem – na kolanach odkryjesz, że święta wiara katolicka nie jest tajemniczą ciemnością, ale światłem; że wiara to nowe oczy, które pozwalają widzieć dalej i głębiej.

Uklęknij z wiarą do wieczornej modlitwy o noc spokojną i śmierć szczęśliwą.

Reklama

Uklęknij do modlitwy porannej i wstań do szkoły, na wykłady czy do pracy.

Uklęknij przy konfesjonale, a ukrzyżowany i zmartwychwstały Pan poda ci miłosierną dłoń i postawi na proste nogi.

Uklęknij przed Najświętszym Sakramentem i wstań, niebiański pokarm doda ci siły, abyś nie ustał w drodze.

Reklama

Chrześcijanin jest człowiekiem drogi. Aby nie stracił perspektywy nieba, powinien postawić swego rodzaju kropkę nad „i”, kierując się sumą pastoralnego równania: „Uklęknij i wstań”. Tak zdefiniowana droga nabierze jeszcze głębszego tempa wiary i twórczej dynamiki życia. Dobrym świadectwem takiej drogi jest o. Honorat Koźmiński. W opresyjnych czasach zaboru rosyjskiego założył kilkanaście bezhabitowych zgromadzeń zakonnych z charyzmatem służenia Bogu i ludziom, zwłaszcza najbardziej potrzebującym. Wielkie dzieła eklezjalne i społeczne wyniosły go do chwały ołtarzy (16 października 1988 r.), a za dewizę kapłańskiej posługi przyjął motto „Codziennie od Chrystusa wychodzę – do Chrystusa idę – i do Chrystusa wracam” (Notatki duchowe o. Honorata).

Współczesne czasy naznaczone są niesamowitym pośpiechem, który nabiera już bardzo niebezpiecznej prędkości i chaosu, także wtedy, gdy siadamy na przysłowiowej kanapie i wchodzimy w bezduszną przestrzeń wirtualną przez facebokową i komórkową nadaktywność. Zwariowany świat – by zacytować słynny przebój Anny Jantar – potrzebuje ostrzegawczego głosu: Zwolnij, zejdź z kanapy! Uklęknij i wstań! – zdążysz wszędzie i znajdziesz czas na wszystko, wszak „gdzie Bóg jest na pierwszym miejscu, tam wszystko jest na właściwym miejscu”.

2019-10-29 12:48

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Diakoni zakończyli studia

Niedziela przemyska 12/2019, str. I

[ TEMATY ]

diakonia

Kl. Daniel Pawlak

Pamiątkowe zdjęcie alumnów z bp. Stanisławem Jamrozkiem i przełożonymi Seminarium

W czytelni WSD w Przemyślu 7 marca odbył się egzamin magisterski dla diakonów przemyskiej uczelni. Spotkanie rozpoczął abp Adam Szal, metropolita przemyski, a pracom komisji egzaminacyjnej przewodniczył ks. dr hab. Jan Dziedzic, profesor UPJPII, prodziekan Wydziału Teologicznego ds. studiów magisterskich dla kleryków na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie, do której to uczelni afiliowane jest przemyskie Seminarium.

8 diakonów, alumnów VI roku studiów WSD obroniło prace magisterskie napisane na seminarium naukowym z: liturgiki (promotor ks. dr Łukasz Jastrzębski) – dk. Krzysztof Jasiński; teologii duchowości (promotor ks. dr Marek Wilk) – dk. Mateusz Nowak; teologii dogmatycznej (promotor ks. dr Norbert Podhorecki) – dk. Piotr Dzierżak i dk. Marek Matwijczak; teologii dogmatycznej (promotor ks. dr hab. Wacław Siwak) – dk. Michał Kłopot i dk. Artur Ochab; egzegezy Pisma Świętego NT (promotor ks. dr Witold Burda) – dk. Mateusz Jakieła; teologii moralnej (promotor ks. dr Tomasz Picur) – dk. Damian Matusz.

Na zakończenie diakoni podziękowali Księżom Profesorom za podjęty trud kształcenia naukowego i przeprowadzony egzamin magisterski, który uwieńczył prowadzoną przez 6 lat w Seminarium formację intelektualną. Bp Stanisław Jamrozek obecny podczas egzaminu zakończył spotkanie modlitwą i udzielił pasterskiego błogosławieństwa.

Diakoni przez cały Wielki Post i Triduum Paschalne będą posługiwać w parafiach naszej archidiecezji: Życzymy im owocnego czasu i dobrego przygotowania do przyszłej posługi kapłańskiej.

CZYTAJ DALEJ

Bóg przemawia do mnie w ciszy - rozmowa z reżyserem filmu "Usłyszeć Boga" [premiera 07.04 w TVP2]

2020-04-06 08:52

[ TEMATY ]

O. Pio

spowiedź

Medjugorie

Archiwum Jacka Tarasiuka.

Z Jackiem Tarasiukiem, reżyserem i producentem filmowym o Medjugorje, św. o. Pio i tym, jak Bóg może działać przez Facebooka rozmawia Łukasz Krzysztofka

Łukasz Krzysztofka: Już we wtorek w TVP2 premiera Twojego najnowszego filmu pt. „Usłyszeć Boga”, który opowiada o niezwykłej mocy sakramentu spowiedzi. Skąd pomysł na film?

Jacek Tarasiuk: W 2018 r. wybrałem się z rodziną do San Giovanni Rotondo. Gdy stanąłem przed konfesjonałem o. Pio poczułem, że zrobię ten film. Po prostu wiedziałem. To był także czas, kiedy modliłem się o kierownika duchowego. I nagle dowiedziałem się, że kiedy będę przed grobem o. Pio, mogę go poprosić o to, żeby nim został. Poprosiłem.

Więc to św. o. Pio Cię zainspirował?

Tak, wiedziałem, że on "duchowo" będzie grał główną rolę w tym filmie.

Jak wyglądały przygotowania?

Trwały pół roku. Na początku, mając cały czas przed oczami konfesjonał o. Pio, w którym działy się niesamowite cuda myślałem o filmie, o wartości spowiedzi świętej. Dzisiaj wielu ludzi pomija ten sakrament. Co chwilę słyszę: jeśli Bóg jest, to On mnie przecież kocha i nie dopuści do mojej zguby... A przecież to my często sami skazujemy się na zgubę. On cały czas na nas czeka, tak jak ojciec czekał na syna marnotrawnego. Pozwolił mu iść przez życie swoją drogą, ale czekał na jego powrót. Wiem, że Bóg nas bardzo kocha. Pozwala na wiele rzeczy - dobrych i złych, jakie czynimy na świecie - bo dał nam nieograniczoną wolność, ale nadal jeszcze cierpliwie czeka...

Czyli na początku była wizja….

Tak – od tego się zaczęło. Właściwie poprzez o. Pio powierzyłem prace nad całym filmem Duchowi Świętemu. Niejeden z branży, słysząc to, oburzyłby się, że niby co - nie miałem planu? A ja zwyczajnie – po prostu zacząłem słuchać.

Czego doświadczyłeś, pracując nad filmem?

Dawno temu pewien mądry kapłan powiedział mi, że są trzy rodzaje myśli: nasze, te „z góry" i te fałszywe, zdradzieckie, których powinniśmy się wystrzegać. One pochodzą od złego ducha. Na każdym etapie naszego życia, by nie dopuszczać do swego umysłu ostatniego rodzaju myśli, należy pamiętać o sakramentach: spowiedzi świętej i Eucharystii. Ważne jest, by uczyć się rozpoznawać rodzaje myśli, które w sobie mamy. Dalszy etap to kontrola tych myśli. To jest trochę tak, jak na przejściu granicznym, chroniącym kraj przed zarazą. Pewnych myśli się nie dopuszcza. Dalej, gdy wołasz do Niego - w sercu zaczynasz słyszeć. Ja cały czas pytałem i czekałem na odpowiedź. Co mam robić? Kto ma wystąpić w filmie? Gdzie mam pojechać? Odpowiedzi zawsze przychodziły. Jestem przekonany, że od Ducha Świętego.

W filmie zobaczymy m.in. klasztor kapucynów w małopolskim Tenczynie, sanktuarium w Medjugorje i miejsce szczególnie związane ze św. o. Pio – San Giovanni Rotondo. Przypadkowe zestawienie?

Ja nie wybrałem o. Pio, to on wybrał mnie. W końcu to mój kierownik duchowy. Trudno sobie to wyobrazić, ale tak jest. O. Pio wybrał Tenczyn, dokładnie wskazał kapucyna, który ma wystąpić w tym filmie - o . Romana Ruska. Przyznam, że są nawet podobni do siebie. O. Pio wybrał też siostrę Bartłomieję. Pomimo moich wątpliwości, czy wątki poruszane przez bohaterów będą się dobrze uzupełniały, o. Pio wskazał mi właśnie ją.

W jaki sposób?

Gdy kontaktowałem się z s. Bartłomieją przez Facebooka, zobaczyłem na jej profilu zdjęcie o. Pio, wstawione niecałą godzinę wcześniej. To była godzina mojej niewiary, mojego zastanawiania się. Zatem kiedy o niej pomyślałem, ona jakimś dziwnym trafem wstawiała właśnie zdjęcie o. Pio. Takich widzialnych wskazówek dostałem wiele.

A dlaczego Medjugorie?

To kolejna zagadka dla mnie. Zastanawiałem się, czemu mam tam jechać. Wiedziałem, że powinienem, ale nie wiedziałem, co mam w tamtym miejscu nagrać. Bóg miał swój scenariusz. Po kilku miesiącach pracy nad nakręconym materiałem okazało się, że On zaplanował z tego dwa filmy. Prace nad drugim właśnie zamykam. Niebawem będziemy go mogli zobaczyć także na antenie TVP. Film "Grzech", bo o nim mowa, doskonale uzupełnia ten pierwszy film "Usłyszeć Boga".

W jaki sposób człowiek może usłyszeć w sobie to, co mówi do niego Bóg?

W filmie siostra Bartłomieja mówi: "Każdy z nas ma w swoim sercu miejsce, w którym mieszka Bóg". Pytanie: co ty z tym zrobisz – pokochasz Go, czy zaczniesz z Nim walczyć? Możesz próbować Go zagłuszyć. Albo pokładać w Nim nadzieję. Wtedy On wypróbuje twoją miłość. Masz wiele możliwości. Ale pamiętaj - jesteś jego najukochańszym dzieckiem i cokolwiek by ci świat nie mówił, On mieszka w twoim sercu. A gdy Go wyprosisz... zatrzymaj się i zadaj sobie pytanie: kim jesteś. On ci zada to samo pytanie przed twoją śmiercią.

Wielu powie, że w dzisiejszym świecie trudno usłyszeć Boga.

Myślę, że do niedawna było to wręcz niemożliwe. By usłyszeć Boga, musimy wyjść na pustynię. Kiedyś miałem możliwość przebywać na pustyni Wadi Rum w Jordanii, miejscu, które jest uznane za jedno z najcichszych miejsc na świecie. Cisza rzeczywiście przenikała cały umysł i ciało. Po jakimś czasie człowiek czuł się nieswojo.

Żyjemy w czasach, gdzie smakowanie prawdziwej ciszy graniczy z cudem…

To prawda. Gdy tylko zatrzymamy się, świat zewnętrzny natychmiast się o nas upomina. Radio w samochodzie, tłumy na ulicach, telewizor w domu, internet w komórce. A gdzie w tym wszystkim jest miejsce na rozmowę z Bogiem? Ale tak było do niedawna. Teraz przez pandemię świat nagle się zatrzymał i wszyscy doświadczamy tej ciszy. Co z nią zrobimy? Jak ją wykorzystamy? To od nas zależy, czy usłyszymy w niej Boga.

Premiera filmu dokumentalny „Usłyszeć Boga” we wtorek 7.04.2020 r. w TVP2 o godz. 22:55.

Prezentujemy zwiastun filmu:

CZYTAJ DALEJ

Tarnowski misjonarz na Kubie: zaczynamy walkę o przetrwanie

2020-04-07 12:50

[ TEMATY ]

misje

Adobe stock.pl

„Oprócz walki z epidemią, zaczynamy walkę o przetrwanie, o przeżycie” - relacjonuje tarnowski misjonarz ks. Dariusz Pawłowski, który pracuje w parafii w Santiago de Cuba, pierwszej stolicy kraju.

Epidemia nie ominęła Kuby. Nie ma turystów, nie funkcjonują hotele i restauracje. Zamknięte są szkoły. Odwołano wszelkie zgromadzenia, także religijne. „Podobnie jak w wielu rejonach świata, sprawujemy Eucharystię bez udziału wiernych. Decyzja o zakazie wszelkich publicznych zgromadzeń spadła na nas niespodziewanie. Nie mieliśmy okazji wytłumaczyć naszym parafianom w jaki sposób mogą praktykować wiarę w swoich domach, w nowej rzeczywistości. Na szczęście mieliśmy... papier” - podkreśla ks. Pawłowski.

Misjonarz dodaje, że papier do drukarki, jak i sama drukarka to na Kubie towar luksusowy. Papier rzadko bywa sprzedawany w sklepach. W parafii przygotowano setki duchowych pakietów na czas epidemii: nabożeństwo duchowego uczestnictwa we Mszy św., obrazek z wizerunkiem Jezusa Miłosiernego, koronkę do Bożego Miłosierdzia, modlitwę o ustanie epidemii i szereg innych modlitw.

Teraz ludzie mogą łączyć się w modlitwie w swoich domach, w czasie, gdy w kościele sprawowana jest Msza.

„Tutaj prawie nikt nie ma internetu, a o transmisji Mszy w telewizji, póki co, nic nie wiadomo. Poza tym rozdaliśmy tysiące modlitw z prośbą o opiekę Bożą w czasie epidemii ludziom na co dzień nie związanym z Kościołem. W tym czasie i oni zaczęli szukać pomocy i schronienia w Boskich ramionach. Dlatego przyjmowali tę modlitwę z wielką wdzięcznością i zapewniali, że będą ją odmawiać każdego dnia” - relacjonuje ks. Dariusz Pawłowski.

Jego parafia włączyła się nie tylko duchowo w walkę z epidemią, ale też w inny sposób. Zaczęto szyć maseczki ochronne. „W sklepie z materiałami zakupiliśmy dziesiątki metrów materiałów, z których można było uszyć maseczki. Zaznaczyć trzeba, że było 6 rolek, z czego tylko 3, które się do tego nadawały. Rozdaliśmy maseczki przede wszystkim osobom starszym i biednym, aby ich chronić. Uszylibyśmy więcej, ale nie ma już z czego szyć. Dlatego ludzie radzą sobie jak mogą. Szyją coś, co przypomina maseczkę, np. ze starych dziurawych podkoszulków lub z jakichś szmat” - opisuje tarnowski misjonarz.

Turystyka to podstawowa gałąź kubańskiej gospodarki. Obecnie, gdy ruch turystyczny praktycznie nie istnieje, kraj zaczyna pogrążać się w kryzysie. "W ostatnich miesiącach przeżywaliśmy wieki kryzys gospodarczy. Gdy pojawił się wirus, kryzys zaczął się pogłębiać i niestety, jest już prawie pewne, że pogłębiać się będzie coraz bardziej. Problemem nie jest tylko to, że trzeba stać godzinami w kolejkach po podstawowe produkty żywnościowe, ale to, że żywności po prostu brakuje. Od dwóch tygodni brakuje na przykład ryżu, który jest podstawą codziennego wyżywienia. Podobno już wypłynął z Chin na Kubę statek z ryżem, ale nikt nie wie, kiedy dotrze i ile tego ryżu będzie” - dodaje misjonarz.

Ks. Dariusz Pawłowski zachęca do modlitwy za najbiedniejszych, których obecny kryzys wywołany wirusem dotknie, i już dotyka najbardziej.

Listy tarnowskich misjonarzy, w których opisują sytuację związaną z koronawirusem można znaleźć na stronie Wydziału Misyjnego Kurii Diecezjalnej w Tarnowie http://www.misje.diecezja.tarnow.pl/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję