Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Odkrywa historię sprzed wielu wieków

Z dr. Marcinem Dziewanowskim – archeologiem, naukowcem, regionalistą, który od 30 lat gromadzi wiedzę o przeszłości Pomorza Zachodniego, by zbudować pełny obraz kultury społeczności żyjących tutaj przez tysiące lat – rozmawia Monika Mazanek-Wilczyńska

Niedziela szczecińsko-kamieńska 45/2019, str. 3, 5

[ TEMATY ]

wywiad

historia

archeologia

Archiwum dr. Marcina Dziewanowskiego

Stobno – relikt zagrody

MONIKA MAZANEK-WILCZYŃSKA: – Pan zainteresował się archeologią, będąc dzieckiem i już jako nastolatek miał Pan pierwsze odkrycia archeologiczne na koncie.

DR MARCIN DZIEWANOWSKI: – W zasadzie pierwsze odkrycia wiążą się z pierwszym moim miejscem zamieszkania, czyli osiedlem Głębokie. Okazało się, że na brzegu jeziora i bardzo płytko na dnie przy plaży możemy znaleźć np. naczynia średniowieczne z czasów, kiedy pojawili się tutaj zakonnicy i utworzyli Dolinę Siedmiu Młynów, ale też znaleziska dużo starsze sprzed 12 tys. lat, kiedy pierwsze społeczności kultury Federmesser przybyły na te ziemie. Następnie jako 8-latek w dzielnicy Gumieńce po zmianie miejsce zamieszkania dorastałem wśród świadectw historycznych. Wówczas ta część Szczecina była w zupełności jeszcze niezagospodarowana i miała charakter rolniczy. Hełmy, pociski, guziki wojskowe i monety leżały na polach i łąkach. Właśnie tam miałem okazję odkryć wiele zabytków archeologicznych, które nie były w żaden sposób objęte ochroną. Przed budynkiem szkoły podstawowej można było zobaczyć odsłonięte paleniska słowiańskie i ceramikę z XI-XII wieku. Poza mną nikt ich wówczas nie dokumentował i te doświadczenia odegrały ważną rolę w kształtowaniu moich poglądów. Natomiast już jako 14-latek miałem okazję dokonać odkryć o wartości ponadkrajowej – tzn. osad z V i IV tys. przed Chr. Z uwagi na ich wartość naukową i sentymentalną kontynuuję zainteresowania nimi już jako profesjonalny, samodzielny naukowiec.

– Ale Pan nie zbierał militariów, tylko się zainteresował śladami o znacznie starszym rodowodzie. Co takiego interesującego Pan ostatnio odkrył?

– Przede wszystkim chciałbym powiedzieć, że interesowałem się skałami i minerałami także, zbierałem wszystko do swojego gabinetu osobliwości. Z czasem, zgłębiając w książkach te wszystkie tajemnice i próbując znaleźć odpowiedź, co takiego znalazłem. Także ta historia moich odkryć archeologicznych wiąże się przede wszystkim z bogactwem zainteresowań i kierunków, w jakich chciałem zmierzać poprzez obserwowanie różnych materialnych świadectw historii ziemi, będących w zasięgu.

– I odkrył Pan m.in. najstarszy na Pomorzu Zachodnim płód ludzki.

– Powiedzmy tak. Jest to jeden z najstarszych płodów ludzkich, a w każdym razie jedyny płód na terenie Pomorza Zachodniego, datowany na okres neolitu, a konkretyzując z przełomu neolitu i epoki brązu. Szczątki te są nieprawdopodobnym świadectwem tego, jak takie delikatne – z perspektywy rodzica – elementy materialne mogą się zachować i uzyskać znaczenie w czasach, kiedy nie zawsze i nie wszędzie na świecie – to stadium rozwoju człowieka jest uznawane za człowiecze. To jest jedna z najbardziej zaskakujących sytuacji, gdy znajduje się świadectwo niemające prawa przetrwać – zalążki zębów ludzkiego płodu sprzed 4000 lat. W tym tragizmie z przeszłości mieści się sytuacja trochę zabawna, bowiem dzięki temu odkryciu dowiedziałem się, że moje dziecko już w okresie prenatalnym miało zalążki zębów.

– Tak, bo na świecie, w niektórych krajach uważa się, że płód to nie człowiek. Ale Pan odkrył też najstarsze monety z wizerunkiem Matki Bożej.

– Chciałbym tutaj uszczegółowić, że przypadła mi ta wyjątkowa rola. Znalazca zaufał mi i przekazał trzy monety z gminy Kołbaskowo, po tym, gdy się zorientował, że może to być zabytek archeologiczny, który następnie po odpowiednim opisaniu przekazałem do jednostki muzealnej. Istotne jest to, że na jednym z tych numizmatów widać przedstawienie Matki Bożej z Dzieciątkiem. Natomiast ta moneta jest wczesna – datowana na końcówkę XII wieku i dlatego jest zabytkiem wyjątkowym. Okazało się, że najprawdopodobniej nie ma na Pomorzu Zachodnim starszego przedstawienia Matki Bożej z Dzieciątkiem.

– Proszę opowiedzieć nam o tych monetach.

– Sam kontekst – to trzeba byłoby omawiać długo – dlatego, że czasy, kiedy wybito tę monetę, były bardzo burzliwe i dla naszego regionu przełomowe. W tym okresie w efekcie III krucjaty Fryderyka I Barbarossy w gminie Kołbaskowo zaczęto w ogóle tworzyć podwaliny sieci osad średniowiecznych, o których pierwsza wzmianka pochodzi z 1191 r. Całkowicie zmienił się w ciągu kilku dekad sposób organizacji przestrzeni. Rozrzucone po terenie osady słowiańskie najprawdopodobniej zupełnie przestały funkcjonować, a cała ludność zaczęła osiedlać się w nielicznych wioskach zakładanych na prawie niemieckim. Nie można już było budować gospodarstw w dowolnym miejscu i korzystać z ziemi bez stosownych nadań. Książęta lub władze kościelne i zakonne wyznaczały do tego celu obszary z centralnym placem, na którym z czasem wznoszono kościół, w otoczeniu wiejskie zagrody.

– Ale oprócz monet Pan odkrył również figurkę Matki Bożej?

– Mniej więcej w wieku 12 lat na polu w dzielnicy Gumieńce znalazłem figurkę glinianą, która później towarzyszyła mi na maturze, a w zasadzie rok temu dowiedziałem się, że najprawdopodobniej powstała w XV wieku we Wrocławiu. Reformacja boleśnie dotknęła świadectwa kultu maryjnego na Pomorzu Zachodnim i świadectwa kultury materialnej w znacznym stopniu zostały utracone lub trafiły do kontekstu kopalnego. Dlatego rola archeologii w ratowaniu opisanego dziedzictwa jest trudna do zastąpienia. Pod posadzkami kościołów oraz ziemi, na placach kościelnych, kryje się wiele zabytków sakralnych. Omawiana figurka pokazuje, że można jeszcze dotrzeć do innych świadectw później wyrzuconych poza obrębem wiosek.

– Czy tu byli przodkowie Słowian?

– W generaliach Słowianie pojawiają się na naszych ziemiach w VI, VII wieku naszej ery, czyli stosunkowo niedawno. Można powiedzieć, że z perspektywy badacza epoki kamienia są to czasy współczesne. Natomiast te wszystkie społeczności, które były tu wcześniej, nie mogą być łączone z tymi ludami. Rzeczywiście, na Wzniesieniach Szczecińskich udało mi się odkryć kilka stanowisk archeologicznych, będących świadectwem pierwszego osadnictwa Słowian na tych ziemiach. Zagadnienie to jest moim hobby, bowiem specjalizuję się w czasach, kiedy Słowian jeszcze nie było w planach. W szczególności – interesuje mnie epoka kamienia, jednak specjalizuję się w poznawaniu kultury dolnoodrzańskich społeczności okresu neolitu (tzn. 5100-2000 przed Chr.). Obecnie prowadzę terenowe badania domostw pierwszych rolników i hodowców.

– Gdzie można Pańskie odkrycia obejrzeć?

– W generaliach wszystkie zabytki muszą trafić do jakiejś jednostki muzealnej. Oczywiście, są to różne jednostki, oddalone nawet o kilkaset kilometrów od Szczecina, natomiast zgodnie z polskim prawem wszystkie znaleziska znajdą się docelowo w muzeum. W tej chwili są albo jeszcze u konserwatora, albo są u mnie w opracowaniu, gdzie są poddawane różnym zabiegom konserwacji lub jeśli pobieram jakąś próbkę ziemi jest ona przepłukiwana i dalej trafia do specjalistów. Wybiera się szczątki organiczne czy też jakieś drobne zabytki, szczątki roślinne i kostne. Proces naukowy jest bardzo żmudny i czasochłonny. W związku z tym wszystkie informacje na bieżąco zamieszczam na Facebooku. Poprzez administrowane przeze mnie strony można uzyskać informacje o mających nastąpić akcjach nazywanych „Przygodą z archeologią” i uczestniczyć w takich badaniach.

W dniach 8-10 listopada 2019 r. zapraszamy do sanktuarium w Myśliborzu, do Domu Sióstr Jezusa Miłosiernego na Kobiece Zanurzenie w Słowo pt. „Mam Ci coś do powiedzenia...”. Więcej informacji na stronie: www.jezuufamtobie.pl i na fb Sanktuarium Miłosierdzia Bożego Myślibórz. Zgłoszenia: tel. 95 747-34-50, kom. 533-394-112, e-mail: rekolekcje@jezuufamtobie.pl .
S. Weronika

2019-11-05 13:08

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Etiopia: odkryto pozostałości najstarszego kościoła

[ TEMATY ]

Bazylika

archeologia

Etiopia

ruiny

Rzymianie

źródło: pixabay.com

Zdjęcie ilustracyjne

We wschodniej Etiopii odkryto pozostałości najstarszego kościoła chrześcijańskiego w tym kraju. Pochodzą one sprzed 1700 lat i rzucają nowe światło na rozprzestrzenianie się chrześcijaństwa. Jest to najwcześniejsza świątynia tej religii w Afryce subsaharyjskiej.

Bazylika w stylu rzymskim z IV wieku została odkopana w starożytnym mieście Beta Samati. Powstała zanim chrześcijaństwo stało się religią oficjalną tamtejszego królestwa Aksum w połowie IV wieku.

Archeologowie twierdzą, że gmach zbudowali Rzymianie dla celów administracyjnych, zaś wyznawcy Chrystusa zaadaptowali go na kościół w czasach cesarza Konstantyna (306-337).
Odkrycie tej świątyni „potwierdza etiopską tradycję o wczesnym przybyciu chrześcijaństwa na te tereny”. Oznacza to, że rozprzestrzeniało się ono szybko dzięki szlakom handlowym łączącym basen Morza Śródziemnego poprzez Morze Czerwone z Afryką i południową Azją.

W pozostałościach bazyliki i wokół niej znaleziono wiele przedmiotów o charakterze zarówno religijnym, jak i świeckim: złote pierścienie, figurki przedstawiające bydło, krzyże, pieczęcie, naczynia do spalania kadzidła itp., a na jednej ze ścian inskrypcję zawierającą prośbę do Chrystusa o to, by okazywał swą łaskawość.

Nazwa Beta Samati w lokalnym języku znaczy Dom Audiencji, co może wskazywać na rolę ośrodka administracyjnego, jaką to miasto odgrywało 1700 lat temu. Zostało ono odkryte w 2009 r., zaś archeologowie prowadzili tam dalsze prace w latach 2011-2016.

CZYTAJ DALEJ

Nowenna do Matki Bożej rozwiązującej węzły!

[ TEMATY ]

modlitwa

nowenna

Wiesław Podgórski

Obraz Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

Zachęcamy do odmawiania Nowenny do Matki Bożej rozwiązującej węzły. Już od dziś poświęć kilka minut w Twoim życiu i zwróć swą twarz ku Tej, która zdeptała głowę szatanowi.

1. Znak krzyża

2. Akt skruchy – Ojcze nasz – Zdrowaś Maryjo

3. Trzy pierwsze dziesiątki różańca

4. Rozważanie na dany dzień nowenny

5. Dwie następne dziesiątki różańca

6. Modlitwa do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

7. Znak krzyża

Akt skruchy

Boże mój, bardzo żałuję, że Cię obraziłem, ponieważ Ty jesteś nieskończenie dobry i nie masz upodobania w grzechu. Zdecydowanie postanawiam, z pomocą Twojej świętej łaski, już więcej Cię nie obrażać i winy odpokutować.

Rozważanie na dany dzień nowenny

Pierwszy dzień

Święta Matko Ukochana, Przenajświętsza Maryjo, Ty, która rozwiązujesz węzły

pozbawiające oddechu Twoje dzieci, wyciągnij do mnie swoje ręce.

Oddaję Ci dzisiaj ten „węzeł” ...... (nazwać go, w miarę możności) i wszystkie jego negatywne konsekwencje w moim życiu.

Powierzam Ci ten dręczący mnie „węzeł”, który czyni mnie nieszczęśliwym i tak bardzo mi przeszkadza w zjednoczeniu się z Tobą i z Twoim Synem Jezusem, moim Zbawcą.

Uciekam się do Ciebie, Maryjo, która rozwiązujesz węzły, bo w Tobie pokładam nadzieję i wiem, że nigdy nie wzgardziłaś błaganiem grzesznego dziecka, proszącego Cię o pomoc.

Wierzę, że możesz rozwiązać ten „węzeł”, gdyż Jezus daje Ci wszelką moc.

Ufam, że zgodzisz się rozwiązać ten węzeł, gdyż jesteś moją Matką. Wiem, że to zrobisz. Dziękuję Ci, moja ukochana Matko.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Kto szuka łaski, znajdzie ją w rękach Maryi.

Drugi dzień

Maryjo, Matko bardzo kochana, źródło wszystkich łask, moje serce zwraca się dzisiaj do Ciebie. Wyznaję, że jestem grzeszny, i że potrzebuję Twojej pomocy. Przez mój egoizm, urazy, brak wielkoduszności i brak pokory, bardzo często lekceważyłem łaski, jakie dla mnie wypraszasz.

Zwracam się do Ciebie dzisiaj, Maryjo, która rozwiązujesz węzły, abyś mi uprosiła u swego Syna czystość serca, oderwanie się od siebie, pokorę i ufność. Przeżyję dzisiejszy dzień, praktykując te cnoty. Ofiaruję je Tobie w dowód mojej miłości do Ciebie. Powierzam w Twoje ręce ten „węzeł”...... (nazwać go, w miarę możności), który mi przeszkadza być odbiciem chwały Boga.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja ofiarowała Bogu każdą chwilę swojego dnia.

Trzeci dzień

Matko Pośredniczko, Królowo Nieba, Której ręce otrzymują i przekazują wszystkie bogactwa Króla, zwróć ku mnie swoje miłosierne spojrzenie. Składam w Twoje święte ręce ten „węzeł” mojego życia.....,wszelką urazę, wszelki żal, którego on jest źródłem.

Boże Ojcze, wybacz mi moje winy. Pomóż mi teraz wybaczyć wszystkim, którzy świadomie lub nieświadomie, stali się sprawcami tego „węzła”. W takim stopniu, w jakim Tobie zawierzę, będziesz mógł go rozwiązać. Wobec Ciebie, Matko ukochana, i w imieniu Twojego Syna Jezusa, mojego Zbawiciela, który został tak zelżony, i który potrafił wybaczyć, wybaczam teraz tym wszystkim osobom......, i sobie samemu także wybaczam, na zawsze. Dziękuję Ci Matko, która rozwiązujesz węzły, za rozwiązanie w moim sercu węzła urazy, i tego oto węzła, który Ci powierzam. Amen.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Ten, kto chce łask, zwraca się do Maryi.

Czwarty dzień

Święta Matko Ukochana, przyjmująca wszystkich, którzy Cię szukają, miej litość nade mną.

Składam w Twoje ręce ten „węzeł”..... Przeszkadza mi być w pokoju, paraliżuje moją duszę, przeszkadza mi iść na spotkanie mojego Pana i oddać w służbie dla Niego moje życie.

Rozwiąż Matko ten „węzeł” mojego życia. Poproś Jezusa, by uleczył z paraliżu moją wiarę, potykającą się i upadającą na kamieniach drogi. Idź ze mną, Matko ukochana, abym pojął, że te kamienie są w istocie moimi przyjaciółmi, abym przestał szemrać i bym nauczył się w każdym momencie składać dziękczynienie, uśmiechać się ufny w Twoją moc.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja jest słońcem i cały świat korzysta z Jej ciepła.

Piąty dzień

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, wielkoduszna i pełna współczucia, zwracam się do Ciebie, by oddać w Twoje ręce, po raz kolejny, ten „węzeł”..... Proszę Cię o Bożą mądrość, abym działał w świetle Ducha Świętego, by rozwiązać wszystkie te trudności.

Nikt nigdy nie widział Cię zagniewaną, przeciwnie, Twoje słowa zawsze były tak pełne łagodności, że widziano w Tobie serce Boga.

Uwolnij mnie od goryczy, gniewu i nienawiści, jakie ten „węzeł” we mnie zrodził.

Matko Ukochana, daj mi Twoją łagodność i Twoją mądrość, abym nauczył się wszystko rozważać w ciszy mojego serca. I tak jak Ty to uczyniłaś w Dniu Pięćdziesiątnicy, wstaw się za mnie u Jezusa, bym otrzymał w moim życiu nowe wylanie Ducha Świętego. Duchu Boży, zstąp na mnie!

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja jest bogata w moc u Boga

Szósty dzień

Królowo Miłosierdzia, oddaję Ci ten „węzeł” mojego życia.... i proszę byś mi dała serce,

które umie być cierpliwe, gdy Ty rozwiązujesz ten „węzeł”.

Naucz mnie zasłuchania w Słowo Twojego Syna, spowiadania się, Komunii św., na koniec zostań ze mną i przygotuj moje serce, by z aniołami świętowało łaskę jaką nieprzerwanie mi wypraszasz.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mnie.

Cała jesteś piękna Maryjo i nie pokalała Cię żadna zmaza.

Siódmy dzień

Matko Przeczysta, zwracam się dzisiaj do Ciebie, błagam Cię byś rozwiązała ten „węzeł” w moim życiu... i uwolniła mnie spod panowania Złego. Bóg powierzył Ci wielką moc nad wszystkimi demonami. Wyrzekam się dzisiaj złych duchów i wszelkich związków, jakie mnie z nimi łączyły. Oświadczam, że Jezus jest moim jedynym Zbawicielem, moim jedynym Panem.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, zetrzyj głowę Kusiciela. Zniszcz pułapki, w których uwięzło moje życie. Dziękuję Ci Matko Ukochana. Przez Twą drogocenną Krew uwolnij mnie Panie!

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mnie.

Ty jesteś chwałą Jeruzalem, Ty jesteś dumą naszego narodu.

Ósmy dzień

Dziewicza Matko Boga, bogata w miłosierdzie, miej litość nad Twoim dzieckiem i rozwiąż ten „węzeł”... w moim życiu.

Potrzebuję, byś mnie nawiedziła, tak jak nawiedzałaś Elżbietę. Przynieś mi Jezusa, aby On przyniósł mi Ducha Świętego. Naucz mnie korzystać z cnoty odwagi, radości, pokory, wiary i spraw bym jak Elżbieta został napełniony Duchem Świętym. Chcę żebyś była moją Matką, moją Królową i moją przyjaciółką. Oddaję Ci moje serce i wszystko, co do mnie należy: mój dom, moją rodzinę, moje dobra materialne i duchowe. Należę do Ciebie na zawsze. Złóż we mnie Twoje serce, abym mógł czynić wszystko, co Jezus chce, bym czynił.

Idźmy więc, pełni ufności, do tronu łaski.

Dziewiąty dzień

Matko Przenajświętsza, nasza Orędowniczko, Ty, która rozwiązujesz „węzły”, przychodzę dziś, by Ci podziękować, że zechciałaś rozwiązać ten „węzeł” w moim życiu. Znasz ból, jaki mi sprawia. Dziękuję Matko, że osuszasz w swoim miłosierdziu łzy w moich oczach.

Dziękuję, że mnie przygarniasz w swoje ramiona i pozwalasz, bym otrzymał kolejną łaskę od Boga.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, moja Matko Ukochana, dziękuję Ci za rozwiązanie „węzłów” mojego życia. Otul mnie płaszczem Twej miłości, strzeż mnie, otaczaj swą opieką, napełnij światłem Twego pokoju.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

MODLITWA DO MATKI BOŻEJ ROZWIĄZUJĄCEJ WĘZŁY

Dziewico Maryjo, Matko pięknej Miłości, Matko, która nigdy nie opuściłaś dziecka,

wołającego o pomoc, Matko, której ręce nieustannie pracują dla Twoich ukochanych dzieci, gdyż przynagla je Miłość Boża i nieskończone Miłosierdzie, które wylewa się z Twojego serca, zwróć ku mnie Twoje współczujące spojrzenie. Wejrzyj na kłębowisko węzłów, w których dusi się moje życie.

Ty znasz moją rozpacz i mój ból. Wiesz jak bardzo te węzły mnie paraliżują.

Maryjo, Matko, której Bóg powierzył rozwiązanie „węzłów” życia Twoich dzieci, składam w Twoje ręce wstęgę mego życia.

Nikt, nawet Zły Duch, nie może jej pozbawić Twojej miłosiernej pomocy.

W Twoich rękach, nie ma ani jednego węzła, który nie mógłby zostać rozwiązany.

Matko Wszechmogąca, w swej łasce i mocy, z jaką się wstawiasz u Swojego Syna Jezusa, mojego Zbawcy, przyjmij dzisiaj ten „węzeł” ... (nazwać go w miarę możności).

Na chwałę Boga, proszę Cię, byś go rozwiązała, rozwiązała na zawsze. Pokładam w Tobie nadzieję

Jesteś jedyną Pocieszycielką, jaką dał mi Bóg, jesteś fortecą w mojej słabości, bogactwem w mojej nędzy, wyswobodzeniem ze wszystkiego, co mi przeszkadza być z Chrystusem.

Przyjmij moje wołanie.

Strzeż mnie, prowadź mnie, chroń mnie. Ty jesteś moim bezpiecznym schronieniem.

Maryjo, Ty, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

EGZORCYZM

Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów

Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów,

Ty, która otrzymałaś od Boga posłannictwo i władzę, by zetrzeć głowę szatana, prosimy Cię pokornie rozkaż Hufcom Anielskim, aby ścigały szatanów, stłumiły ich zuchwałość, a zwalczając ich wszędzie, strąciły do piekła. Święci Aniołowie i Archaniołowie - brońcie nas i strzeżcie nas. Amen.

CZYTAJ DALEJ

Miłość zawsze jest najważniejsza

2020-02-17 19:58

A. Łączek

W Stalowej Woli w dniach 15 i 16 lutego br. odbył się V Walentynkowy Dzień Małżeński. Uczestniczyło w nim 120 par małżeńskich z różnym stażem małżeńskim, z 40-tu miejscowości. Organizatorami wydarzenia było Katolickie Centrum Pomocy Rodzinie oraz parafia pw. św. Floriana w Stalowej Woli.

W każdy dzień małżonkowie uczestniczyli we Mszy św. w parafii pw. św. Jana Pawła II. Pozostała część spotkania: obiad, wykłady oraz zabawa odbywały się w restauracji „Sezam”. Pierwszą konferencję pt. „Najważniejsza jest miłość” wygłosił o. Wiesław Krupiński SJ z Nowego Sącza, a drugą pt. „Seksualność w małżeństwie i rodzinie” przedstawiła dr hab. Urszula Dudziak z Lublina.

Po wykładach odbyła się trzygodzinna zabawa taneczna, którą poprowadzili wodzireje: Jarek Kalinowski z Wrocławia oraz Szczepan Babiuch z Gdyni.

Każda para małżeńska z okazji małego jubileuszu 5 lat wspólnego pożycia otrzymała pamiątkowy walentynkowy kubek, a każda żona od swego męża – czerwoną różę.

– Cieszy to, że wiele par małżeńskich jest z nami od początku, ale z drugiej strony fakt, że połowa małżeństw była po raz pierwszy świadczy o tym, że to dzieło się rozrasta i jest coraz bardziej znane – powiedziała jedna z uczestniczek imprezy.

Jadwiga Zynwala

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję