Reklama

Niedziela Podlaska

Jubileusz w niecodziennym miejscu

Obchody 100-lecia Polskiego Więziennictwa odbyły się w Hajnówce 25 października. W tym dniu dwóch osadzonych w Areszcie Śledczym w Hajnówce przyjęło sakrament bierzmowania z rąk ordynariusza diecezji drohiczyńskiej bp. Piotra Sawczuka

Niedziela podlaska 46/2019, str. 1, 3

[ TEMATY ]

historia

więziennictwo

Ks. Zygmunt Bronicki

Podczas uroczystości poświęcono dęby oraz przecięto symboliczną wstęgę

Ze względu na zamknięty charakter miejsca, świadkami bierzmowanych byli inni osadzeni, którzy sakrament przyjęli już wcześniej. Przygotowania do przyjęcia sakramentu trwały kilka miesięcy. Osadzeni uczestniczyli we Mszach św. i nabożeństwach, które odprawiał dla nich więzienny kapelan ks. Zygmunt Bronicki. W uroczystości brali udział również inni osadzeni oraz pracownicy aresztu.

Okazją do zorganizowania bierzmowania właśnie w tym dniu były obchody 100-lecia Polskiego Więziennictwa w Polsce. W uroczystości wzięli udział biskup drohiczyńskiego Piotr Sawczuk i przedstawiciel Cerkwi Prawosławnej biskup Paweł Hajnowski.

Po krótkiej prezentacji dotyczącej historii oraz działalności jednostki zebrani goście wygłosili okolicznościowe przemówienia, a także mieli okazję poznać infrastrukturę jednostki, miejsca zakwaterowania i zatrudnienia osadzonych, cele i pawilony mieszkalne, salę widzeń oraz place spacerowe.

Reklama

Obaj biskupi poświęcili dęby, a następnie wraz z dyrektorem okręgowym Służby Więziennej w Białymstoku płk. Piotrem Kondraciukiem, dyrektorem Aresztu Śledczego w Hajnówce płk. Romanem Paszko, funkcjonariuszami jednostki, przedstawicielami służb mundurowych, samorządu oraz innych instytucji, przecięli symboliczne wstęgi. Każdy z dębów otrzymał swoją nazwę: Dąb Wolności symbolizuje odzyskanie niepodległości. Po 123 latach niewoli Polska wróciła na mapy świata, a naród odzyskał tożsamość, kulturę, tradycję i należny mu honor. Dąb Stulecia upamiętnia wydanie przez Naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego dekretu z 7 i 8 lutego 1919 r. o zorganizowaniu Okręgowych Dyrekcji Więziennych oraz w sprawie Tymczasowych Przepisów Więziennych. Na ich podstawie utworzono Straż Więzienną. Dąb Jedności, jako symbol Aresztu Śledczego w Hajnówce, wyraża pamięć i uznanie dla wszystkich funkcjonariuszy i pracowników, którzy od ponad 40 lat chronią społeczeństwo, zapewniają bezpieczeństwo w jednostce i pracują dla idei szeroko rozumianej resocjalizacji skazanych. Dąb Współpracy na pamiątkę długoletniej i owocnej współpracy z lokalnym samorządem, służbami mundurowymi, stowarzyszeniami, fundacjami, kontrahentami, szkołami, mieszkańcami Hajnówka oraz wieloma innymi instytucjami.

Symbolika dębu

Rzecznik prasowy dyrektora Aresztu Śledczego w Hajnówce, mł. chor. Bartosz Godlewski w notce prasowej dotyczącej obchodów uroczystości 100-lecia więziennictwa pisze: „Na pamiątkę historycznych wydarzeń ważnych dla Polski, Służby Więziennej oraz Aresztu Śledczego w Hajnówce, odsłoniliśmy pamiątkowe tablice przy dębach zasadzonych na terenie aresztu. Dąb od wieków był znany i ceniony w kulturze wielu krajów, w tym Polski. Sadzono go głównie w parkach, przy dworach, świątyniach i innych ważnych miejscach. Upamiętniał w ten sposób wydarzenia rodzinne, kulturowe i społeczne. Według wierzeń ludów dąb, ze względu na swoje rozmiary, był symbolem siły, potęgi oraz trwałości”.

Służba więzienna

Powołana do życia w 1919 r. Straż Więzienna stała się zalążkiem obecnego systemu penitencjarnego, a powyższą datę traktujemy jako symboliczny początek polskiego więziennictwa. Współczesna Służba Więzienna jest umundurowaną, uzbrojoną i apolityczną formacją, podległą Ministrowi Sprawiedliwości. Posiada własną strukturę organizacyjną, na czele której stoi dyrektor generalny. W Polsce istnieje ponad sto zakładów karnych i aresztów śledczych, służbę w jej szeregach pełni prawie 30 tys. funkcjonariuszy. Podstawowymi zadaniami Służby Więziennej są: bezpieczeństwo, ochrona społeczeństwa, resocjalizacja – prowadzenie oddziaływań penitencjarnych i resocjalizacyjnych wobec osób skazanych na karę pozbawienia wolności.

2019-11-13 11:47

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W Argentynie zmarł pułkownik Władysław Dąbrowski, weteran spod Monte Cassino

2020-03-23 08:06

[ TEMATY ]

historia

śmierć

Magdalena Wojtak

Za kilka miesięcy obchodziłby setne urodziny, w 2020 r. w lutym otrzymał tytuł pułkownika. Zmarł Władysław Dąbrowski, jeden z ostatnich żołnierzy walczących m.in. pod Monte Casino.

- Pułkownik Władysław Dąbrowski przeszedł cały szlak bojowy 2. Korpusu Polskiego gen. Władysława Andersa. Walczył m.in. w bitwach o Monte Cassino, Anconę i Bolonię. W tym roku skończyłby 100 lat - mówi bernardyn o. Jerzy Jacek Twaróg z Polskiej Misji Katolickiej w Argentynie. Polscy zakonni byli w stałym kontakcie ze zmarłym, który ostatnie lata swojego życia spędził w Polskim Domu Spokojnej Starości im. św. Jana Pawła II. w Buenos Aires.

- Z uwagi na sytuację związaną z koronawirusem i wytyczne państwa argentyńskiego nie wiemy nawet co z uroczystościami pogrzebowymi - relacjonują dla KAI polscy bernardyni.

Władysław Dąbrowski z rąk generała Stanisława Śliwy – prezesa Zarządu Krajowego Związku Piłsudczyków Rzeczypospolitej Polskiej oraz generała Dywizji, pilota Mieczysława Walentynowicza otrzymał rangę pułkownika.

W niedawnym wywiadzie dla KAI Major Władysław Dąbrowski przed apelował do wszystkich Polaków, aby nigdy nie zdradzili swojej ojczyzny. - Nie przelękliśmy się komunizmu, szliśmy za bardzo dobrym przywódcą - św. Janem Pawłem II. Nie dajmy się kupić innym systemom - mówił KAI Władysław Dąbrowski.

- Trzeba pilnować demokracji, za dużo krwi wylaliśmy już za ojczyznę. Polacy nie jedno wytrzymali, nie jednego się nie bali. Z tych pięknych kart historii, które są naszym udziałem, trzeba zawsze wyciągać wnioski. Musimy szanować i kochać swoje państwo, tak jak miłowali je moi koledzy ginący choćby pod Monte Cassino. Oni prosili, aby ich pochować głowami skierowanymi w stronę Polski - opowiadał.

Władysław Jan Dąbrowski urodził się w miejscowości Czyszki w powiecie samborskim, woj. lwowskie, w rodzinie osadnika wojskowego. W 1941 roku został deportowany wraz z rodziną w głąb ZSRR, trafił do łagrów w rejonie Nowosybirska. Pracował w tajdze przy wyrębie lasów. Podczas deportacji stracił większą część rodziny. Po ogłoszeniu amnestii dla Polaków w styczniu 1942 r. zgłosił się jako ochotnik do formującej się na terenie ZSRR Armii gen. Władysława Andersa. Został skierowany do służby w artylerii.

Wraz z jednostkami 2. Korpusu Polskiego został przetransportowany w grudniu 1943 r. drogą morską na teren Włoch. Następnie w składzie macierzystego pułku przeszedł cały szlak bojowy 2. Korpusu Polskiego w kampanii włoskiej. Walczył z Niemcami m.in. w bitwach o Monte Cassino (odznaczony pamiątkowym Krzyżem Monte Cassino nr 3764), Anconę i Bolonię.

W 1945 r. za zasługi wojenne został odznaczony Brązowym Krzyżem Zasługi z Mieczami. W 1946 r. w ramach wycofywania 2. Korpusu Polskiego z Włoch znalazł się na Wyspach Brytyjskich. Bezpośrednio po zdemobilizowaniu ze służby w Polskich Siłach Zbrojnych, w dniu 24 czerwca 1947 r. podjął decyzję o wyjeździe do Argentyny. Nie mogąc powrócić do zajętego po zakończeniu II wojny światowej przez sowietów Wołynia, pozostał na stałe na emigracji.

CZYTAJ DALEJ

Bośnia i Hercegowina: dwóch kapłanów i trzy zakonnice w Medjugorja zarażone koronawirusem

2020-03-30 08:55

[ TEMATY ]

Medjugorie

koronawirus

Moto Itinerari / Foter.com / CC BY-SA

W Medjugorju w Hercegowinie - od prawie 40 lat miejscu nieustannych objawień maryjnych – stwierdzono pięć przypadków zarażenia koronawirusem: dwa u tamtejszych franciszkanów i trzy u sióstr w pobliskim klasztorze. Chorzy pozostają pod opieką zespołu medycznego, a wszystkie działania są podejmowane w porozumieniu z władzami cywilnymi i służbą zdrowia. Poinformował o tym 29 marca chorwacką Informacyjną Agencję Katolicką IKA o. Miljenko Šteko - przełożony hercegowińskiej prowincji franciszkańskiej. Dodał, że w porozumieniu z wizytatorem apostolskim [abp. Henrykiem Hoserem] prowincja będzie nadal zapewniać opiekę duszpasterską nad parafią i to wswzystko, co będzie potrzebne do jej funkcjonowania w tych warunkach.

Jeden z zarażonych zakonników o. Tomislav Pervan, posługujący w Medjugorju od 7 lat, wydał oświadczenie, w którym oznajmił, że stwierdzono u niego pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa w jego organizmie. Powiadomił o tym swych współbraci i całą wspólnotę parafialną w tej hercegowińskiej wiosce 29 bm. w liście na utworzonej niedawno stronie hercegovackiportal.com . Jednocześnie zaznaczył, że według lekarzy jego organizm przezwyciężył wirusa i nie ma niebezpieczeństwa pogorszenia się jego stanu zdrowia.

"Jak może pamiętacie, w środę 25 marca rano wspomniałem, abyśmy się modlili za papieża, który też jest zagrożony [wirusem], ale poleciłem także swoje potrzeby waszym modlitwom. Niektórzy uznali, że coś jest nie w porządku" – napisał franciszkanin. Wyjaśnił, że tydzień wcześniej poczuł gorączkę, drgawki i inne objawy, typowe dla niego, gdy ma grypę. Nazajutrz utrzymywała się już tylko nieznacznie podwyższona temperatura, ale opiekująca się nim siostra zaraz zaopatrzyła go w odpowiednie lekarstwa. Sytuacja zdawała się poprawiać, chory mógł normalnie oddychać i nie wykazywał żadnych oznak, "o których tyle się teraz mówi".

Kapłan zaznaczył następnie, że na wszelki wypadek poddał się badaniu na obecność wirusa Covid-19 i wówczas okazało się, że wynik testu jest pozytywny. Zapewnił, że w czasie swej choroby nie wychodził z domu ani nie prowadził samochodu, a jednak – zauważył – ktoś przyniósł tego wirusa do domu, w którym oprócz niego mieszka jeszcze ponad 20 sióstr. Są to w większości starsze kobiety, które spędzają tam swe ostatnie lata, trwając jednocześnie na modlitwie. "I one są zagrożone a gdyby wszystkie przeszły badania, to z pewnością liczba zarażonych byłaby wyższa" – ubolewał kapelan. Podkreślił, że "teraz wszystko jest w rękach Pana i lekarzy".

Na zakończenie oznajmił, że lekarze, badający go, stwierdzili, że pokonał on kryzys a jego organizm stworzył układ odpornościowy i nie zagraża mu pogorszenie zdrowia. Dodał, że oczywiście leczenie jest nadal konieczne i musi on się stosować do wszystkich poleceń lekarzy. "Mam nadzieję, że będzie dobrze, z Bożą pomocą. Wszystkich was proszę, abyście w swych modlitwach pamiętali o tym klasztorze i o tych trzech zarażonych siostrach (...). Prośmy Pana, aby odwrócił od nas zło tej zarazy!" – zakończył swój list o. T. Pervan.

CZYTAJ DALEJ

Druga wyleczona osoba

2020-03-30 16:02

arch. UWD

- Mamy drugi przypadek osoby, która wyzdrowiała – mówi wojewoda dolnośląski Jarosław Obremski.

Informujemy, że na terenie województwa dolnośląskiego wśród osób, u których potwierdzono zakażenie koronawirusem SARS-CoV-2 jest kobieta, której kolejne wyniki testu laboratoryjnego okazały się negatywne. Oznacza to, że pacjentka jest zdrowa. Wiadomość jest podwójnie dobra, bo udało się wyleczyć osobę starszą, a więc z grupy ryzyka. Była hospitalizowana w szpitalu zakaźnym we Wrocławiu przy ulicy Koszarowej.

- Bardzo cieszymy się z tej pozytywnej informacji i dziękujemy pracownikom szpitala zakaźnego przy Koszarowej – mówi wojewoda.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję