Reklama

Niedziela Wrocławska

Orzech z brązowego kruszcu

W październiku ogłosiliśmy na stronie internetowej „Niedzieli Wrocławskiej”, że chcemy, aby na 80. urodziny Księdza przed Duszpasterstwem Akademickim „Wawrzyny” stanął „Krasnal Ksiądz Orzech” – figurka z brązu, która zostanie wpisana na mapę i szlak wrocławskich krasnali

Niedziela wrocławska 46/2019, str. 6-7

[ TEMATY ]

Wrocław

ks. Orzechowski

Agnieszka Bugała

Grzegorz Niemyjski i Piotr Czekański w pracowni odlewniczej ASP we Wrocławiu

Grzegorz Niemyjski i Piotr Czekański w pracowni odlewniczej ASP we Wrocławiu

Dlaczego krasnal?

Krasnoludki to kultowa wrocławska tradycja – wywodzące się z czasów PRL były symbolem walki z systemem komunistycznym, a obecnie tworzą niepowtarzalny klimat miasta, promując różne idee, osobistości, zawody, obiekty czy instytucje. Wielu zasłużonych wrocławian ma już krasnala, który jest pamiątką ich dokonań, np. prof. Jan Miodek w 2016 r. został uhonorowany krasnalem podobnym do niego, zamontowano go przed gmachem Instytutu Filologii Polskiej przy pl. Nankiera. Ale z realizacją pomysłu Krasnala Księdza Orzecha nie było łatwo. Choć pomysł wzbudził spore poruszenie i bardzo życzliwe reakcje – pani dr Anna Orońska powiedziała, że żałuje i zazdrości, że sama na to nie wpadła – trudno było znaleźć artystę, który podejmie się realizacji zadania. Dlaczego? Bo cenieni i wybitni wrocławscy twórcy uważają, że wiele z wrocławskich krasnoludków to wstydliwy kicz, a niektórzy mówią wręcz o zaśmiecaniu miasta. Ważna dla twórców okazała się próba połączenia idei z projektem, który nie byłby karykaturą księdza – to przecież instalacja na wiele lat.

Po wielu poszukiwaniach wyzwanie podjął wybitny artysta, uczeń prof. Alfredy Poznańskiej, Grzegorz Niemyjski. Nie był wychowankiem Orzecha, ale poznał księdza przed laty. Po kilku długich rozmowach rozpoczęły się pierwsze próby, machina ruszyła.

Zatrzymać ruch

Reklama

Tak, to było ważne. Dziś, gdy Orzech choruje i coraz mniej się porusza, mielibyśmy ochotę posadzić go na symbolicznym meleksie, którym podąża w pielgrzymkach. Ale przecież wcześniej tak nie było! Są zdjęcia Orzecha wspinającego się na wielki pień drzewa, Orzecha na motocyklu, pracującego w polu, chodzącego po górach, wreszcie grożącego nieodłączną laską, czyli panią Orzechowską, jak sam ją nazywa. Ksiądz, który od lat pociąga za sobą rzesze studentów starszych i młodszych to był wulkan energii z jednej strony i mądrego, kapłańskiego dostojeństwa z drugiej. I to właśnie chciał uchwycić pan Niemyjski. Na początku pomysł był okryty tajemnicą – chcieliśmy, aby figurka krasnala stała się rzeczywiście niespodzianką na urodziny. Dlatego podjęto decyzję, aby projektować w oparciu o zdjęcia – te sprzed lat, z najlepszych czasów, gdy w sutannie, jak w wielkim namiocie przechadzał się między pielgrzymami. Plastelinowa figurka, którą zaprezentował na pierwszym spotkaniu pan Niemyjski zrobiła na wszystkich wielkie wrażenie. Tak, to był Orzech!

Świat należy do odważnych

Prace nad projektem dobiegały końca, artysta dopracowywał ostatnie detale i właśnie wtedy zmieniliśmy zdanie: Orzech ma charakter, powinien to zobaczyć, w końcu to nie jest pomnik na cześć dokonań, tylko mały krasnoludek wśród wielu innych, ksiądz powinien wiedzieć. Ci, którzy znają Orzecha domyślają się, że konfrontacja ksiądz – prezentujący prezent mogła zakończyć się różnie... A jak było?

Gdy prace nad projektem były na tyle zaawansowane, aby je pokazać Jubilatowi, ksiądz musiał pojechać do szpitala, a więc kontakt został mocno ograniczony. Zdecydowaliśmy się na prezentację w szpitalu. Przygotowano wydruk projektu w dużym formacie tak, aby były widoczne wszystkie detale, zarówno z przodu, jak i z tyłu. Ksiądz nie wiedział nic o mapie wrocławskich krasnali, ale opowieści o już istniejących małych bohaterach uwielbianych przez dzieci wysłuchał z uwagą, dopytywał gdzie stoją i kto o tym decyduje. Obejrzał też fotografie realizacji niektórych z nich. Szczególnie podobał mu się krasnal prof. Miodka. Gdy przyszedł „ten” moment wstrzymaliśmy oddech, ale wizualizacja „Księdza Orzecha” bardzo mu przypadła do gustu! – To ja! – mówił patrząc na zdjęcia figurki – To rzeczywiście ja! Artysta dobrze to uchwycił, chciałbym go poznać – dodał z wyraźnym uśmiechem. Zaakceptował też miejsce, w którym zaplanowano instalację, czyli górny stopień schodów prowadzących do DA „Wawrzyny” przy ul. Bujwida. Odmówił, zdecydowanie, zakładania na głowę czapki, czyli krasnalskiego atrybutu. No i butów, bo ksiądz to nie pajac.

Reklama

– Sklepienie mojej łysiny bardzo mi się podoba – stwierdził. Przystał wreszcie na to, aby czapkę umieścić w ręce postaci. Dodał, że „będzie trochę śmiechu, a tego nigdy dość”. I kilkakrotnie podziękował za pomysł!

Cóż, powiedzieć, że odetchnęliśmy z ulgą, to znaczy nie znać smaku reakcji Orzecha. Gdy coś może mu się nie spodobać podjęcie ryzyka pokazania mu tego nosi znamiona szaleństwa...

Orzech w gorącym piecu...

To był wiatr w żagle, mogliśmy działać ze zdwojoną siłą. Czapka została uformowana tak, aby nonszalancko „dyndała” przy nodze, a wykrzywiona laska, którą Orzech podpiera się idąc, umocowana w prawej ręce. Gdy ostatnie poprawki w pracowni pana Niemyjskiego zostały poczynione, plastelinowa figurka została przywieziona do Wrocławia z Legnicy i można było przymierzać się do kolejnych etapów prac. W pracowni odlewniczej Akademii Sztuk Pięknych pod okiem Pawła Czekańskiego wykonano, na podstawie plastelinowego modelu, odlew z brązu. Ta wieloetapowa i bardzo precyzyjna praca wymaga kunsztu i doświadczenia – odlew dość łatwo zepsuć, zwłaszcza wtedy, gdy formy z gipsu i silikonowe warstwy zostaną źle przygotowane. Brąz na Krasnala Księdza Orzecha został stopiony w jednym z niewielkich, hutniczych pieców. Zalewanie ciekłego metalu do formy gipsowej związane jest z pokonaniem wielu trudności technicznych i technologicznych, ale wreszcie prace dobiegły końca. Po niewielkich przecierkach i subtelnym wycieniowaniu kruszcu figurka była gotowa, aby pojechać na ul. Bujwida do duszpasterstwa „Wawrzyny” i dokonać przymiarki do instalacji. A co było potem? W niedzielę 10 listopada po uroczystej Mszy św. z okazji 80. urodzin ks. Stanisława Orzechowskiego figurka została symbolicznie podarowana Jubilatowi, a potem odsłonięta. Do przeczytania relacji z tego wydarzenia zapraszamy Państwa już za tydzień.

* * *

Ks. Stanisław Orzechowski
jest honorowym obywatelem Wrocławia (2015 r.), honorowym obywatelem Dolnego Śląska (2018 r.). Duszpasterz DA „Wawrzyny”, diecezjalny duszpasterz ludzi pracy, duszpasterz kolejarzy (do r. 1997), duszpasterz Rodzin Katyńskich, diecezjalny koordynator ruchów religijnych. Od 1981 r. główny przewodnik Pieszej Pielgrzymki Wrocławskiej na Jasną Górę, przewodnik corocznej październikowej Pielgrzymki do Grobu św. Jadwigi w Trzebnicy, przewodnik Pielgrzymki do Ostrej Bramy (sierpień 1992 r. i sierpień/wrzesień 1993 r.). Wyróżniony Nagrodą Kolegium Rektorów Uczelni Wrocławia i Opola (1997 r.), Nagrodą Wrocławia – za „...trud i osobiste zaangażowanie w ważne dla mieszkańców Wrocławia inicjatywy charytatywne oraz opiekę, jaką obejmował działaczy dolnośląskiej „Solidarności” walczących z totalitaryzmem o prawo do wolności” (2005 r.), oraz Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski (2006 r.).

* * *

Redakcja „Niedzieli Wrocławskiej” dziękuje wszystkim darczyńcom, Czytelnikom „Niedzieli”, którzy już odpowiedzieli na apel i wpłacili pieniądze na opłacenie projektu i odlewu. To Państwa prezent dla Jubilata! Tym, którzy chcieliby dołączyć (kwota wciąż nie została uzbierana) zachęcamy do wpłat: Stowarzyszenie Przyjaciół Duszpasterstwa Akademickiego „Wawrzyny”, nr konta: 05 1090 2590 0000 0001 4260 2420 z dopiskiem w tytule wpłaty: Darowizna Orzech.

Misjonarzom Klaretynom dziękujemy za wyrażenie zgody na instalację figurki krasnala przed wejściem do DA „Wawrzyny”.

2019-11-13 11:47

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Tu rodziła się Solidarność

2020-09-09 11:45

Niedziela wrocławska 37/2020, str. VI

[ TEMATY ]

Wrocław

Solidarność Walcząca

Kornel Morawiecki

Marzena Cyfert

Podczas nadania imienia Kornela Morawieckiego skwerowi na Starym Mieście

Podczas nadania imienia Kornela Morawieckiego skwerowi na Starym Mieście

– Sens słowa „solidarność” wyjaśnił Jezus, zachęcając swoich uczniów, by „jeden drugiego brzemiona nosił”. Solidarność jest właśnie takim niesieniem brzemienia drugiego człowieka, jest zaangażowaniem się w jego sprawy – mówił abp Józef Kupny.

Metropolita wrocławski wziął udział w głównych obchodach 40. rocznicy Sierpnia ´80 i powstania Solidarności we Wrocławiu. Wydarzenie miało miejsce 26 sierpnia w Centrum Historii Zajezdnia. Jak podkreślił dyrektor Zajezdni Marek Mutor, wydarzenia sierpniowe sprzed 40 lat miały dla Wrocławia wymiar szczególny, ponieważ przyczyniły się do budowania i utrwalenia jego polskiej tożsamości. – Strajk solidarnościowy ze stoczniowcami w Gdańsku rozpoczął się wczesnym rankiem 26 sierpnia w Zajezdni nr VII przy ulicy Grabiszyńskiej – tutaj, gdzie dziś się znajdujemy. To był strajk solidarnościowy. Dzięki temu w całej Polsce sformułowano koncepcję, że wszyscy strajkują w imię jednych postulatów. Tak rodziła się Solidarność w Polsce i rozpoczął się upadek systemu komunistycznego w naszym kraju. Dziś jesteśmy z tego bardzo dumni – mówił Marek Mutor.

Jak są trudne czasy, to Bóg daje człowiekowi światło. Takie światło płynęło od Wujka.

Zajezdnia strajkuje

Obchody jubileuszowe w Zajezdni rozpoczęły: otwarcie wystawy Zajezdnia strajkuje, Bieg dla Solidarności i uroczyste złożenie kwiatów pod pomnikiem Solidarności. Przy prezentacji wystawy organizatorzy postawili na innowacyjne rozwiązania, które pozwalają doświadczyć atmosfery tamtych dni. Wędrując po kolejnych częściach ekspozycji, można m.in. wsiąść do autobusu, posłuchać narad robotników czy też zajrzeć do wypełnionego charakterystycznymi zapachami warsztatu samochodowego. Na wyobraźnię i emocje działa również oryginalna ścieżka dźwiękowa.

– Powołaliśmy zespół badawczy, który postawił sobie za cel odtworzenie chronologii strajku i stworzenie w miarę pełnej listy jego uczestników. Mamy listę, na której jest prawie 200 nazwisk. Dotarliśmy do części tych ludzi, nagraliśmy kilkadziesiąt wywiadów, aby odtworzyć emocje, które im towarzyszyły i pobudzić wspomnienia. I ta wystawa jest przede wszystkim obrazem tych emocji. Pokazuje, co ci młodzi ludzie czuli, wchodząc do Zajezdni. Co się działo w ich sercach, ich duszach, kiedy ryzykowali, zaczynając strajk – mówił dr Andrzej Jerie, zastępca dyrektora ds. programowych oraz autor wystawy. Dyrektor Marek Mutor wskazał na bardzo istotny aspekt przedsięwzięcia. – Myślimy, jak przy tej okazji pokazać dzisiaj Solidarność. I chcemy przychód z biletów przeznaczyć na projekty wzmacniania społeczeństwa obywatelskiego na Białorusi.

Dziedzictwo Solidarności Walczącej długo było zapomniane. Jak gdyby przykryte kurzem.

Spod Centrum Historii Zajezdnia wystartowała sztafeta, której uczestnicy 30 sierpnia dotarli do Gdańska. Był to element łączący wrocławskie i gdańskie obchody.

Niosę Ciebie, Polsko, jak żagiew

W ramach obchodów jubileuszu miało miejsce wiele innych wydarzeń, m.in. nadanie sali konferencyjnej MPK imienia Tomasza Surowca, skwerowi u zbiegu ulic Rybackiej, Zachodniej i pl. św. Mikołaja nazwy Solidarności Polsko-Czesko-Słowackiej oraz miejskiemu skwerowi na Starym Mieście imienia Kornela Morawieckiego. – Jesteśmy dumni, że w naszym mieście możemy upamiętnić Solidarność i przyjaźń polsko-czesko-słowacką. Ludzi podobnych, ale jednak różnych języków połączyła przed 40 laty wspólna idea. Mówiła ona, że wspólnota ma znaczenie i że nie zna granic – mówił prezydent Wrocławia Jacek Sutryk przy skwerze Solidarności Polsko-Czesko-Słowackiej.

Kornel Morawiecki, twórca Solidarności Walczącej, został patronem skweru między ulicami Środkową i Szczepińską. Na uroczystości obecny był premier Mateusz Morawiecki wraz z rodziną. – Dziedzictwo Solidarności Walczącej długo było zapomniane. Jak gdyby przykryte kurzem. W latach odzyskiwania wolności ojciec był marginalizowany, gdyż jego hasła wydawały się zbyt radykalne, za daleko posunięte – mówił Mateusz Morawiecki. – Dziękuję wszystkim, którzy tutaj, na tym kawałku przestrzeni publicznej, w mieście, z którym związał swoje życie mój ojciec, upamiętnili jego życie. Ta spuścizna, dziedzictwo Solidarności Walczącej, jest tak bogata i tak głęboka. Wiele z tego, co się dzieje dobrego w Polsce, zawdzięczamy wytrwałości ojca, uporowi i walce o Polskę wolną i solidarną, dlatego trzeba jego dzieło upamiętniać – powiedział premier.

Solidarny sierpień

Prezentacje książek, konferencje naukowe i panele dyskusyjne to kolejne punkty obchodów rocznicowych. Jednym z nich był Wieczór Tumski, podczas którego dysputę o sierpniu 1980 i o tym, co się wydarzyło później, podjęli trzej kapłani; ludzie, którzy w tamtym trudnym czasie wykazali się odwagą, poświęceniem i zaangażowaniem w służbę człowiekowi: ks. Mirosław Drzewiecki, ks. Andrzej Dziełak i ks. Franciszek Głód. Jak zauważyli, zabrakło jeszcze jednego kapłana mocno zaangażowanego w wydarzenia sierpniowe – ks. Stanisława Orzechowskiego.

Ludzi podobnych, ale jednak różnych języków, połączyła przed 40 laty wspólna idea. Mówiła ona, że wspólnota ma znaczenie i że nie zna granic.

– Niejedna łza w oku się pojawiła, gdy po rozpoczęciu stanu wojennego wjechały czołgi od ul. Grabiszyńskiej, a w nich polscy żołnierze. W pierwszym momencie wydawało się, że to Niemcy, bo trudno było sobie wyobrazić, że to polskie wojsko. Raz po raz odchylały się klapy w tych czołgach i wychylali się żołnierze. Pamiętam siostrę, która wołała: „Chłopcy, co wy wyrabiacie” – mówił ks. Franciszek Głód. Kapłan wskazał też na moc płynącą z solidarności międzyludzkiej.

– Chcę powiedzieć, że też wiele dobrego udało się dokonać w tamtym czasie, a to dlatego, że udało nam się wcześniej założyć grupę Rady Parafialnej. Byliśmy ze sobą bardzo związani i mieliśmy w sobie oparcie – mówił. Ks. Andrzej Dziełak opowiedział o strajku widzianym od strony katedry: – Znaleźli się tutaj studenci, wśród których wrzało. Studenci poprosili Wujka o odprawienie Mszy św., a Wujek odpowiedział: „Kochani, po co wam Msza św.? Jeśli na Mszę, to bez nienawiści i złości, bo to Najświętsza Ofiara”. Wujek przewodniczył Eucharystii i mówił kazanie. Po południu wyruszyliśmy z katedry, ale nie było już zaciśniętych pięści i złości – zaznaczył ks. Dziełak. Ks. Mirosław Drzewiecki również wspomniał postać nieocenionego duszpasterza ks. Aleksandra Zienkiewicza: – Jak są trudne czasy, to Bóg daje człowiekowi światło. Takie światło płynęło od Wujka – podkreślił.

Światło na trudny czas

W uroczystości jubileuszowe wpisała się Eucharystia koncelebrowana pod przewodnictwem abp. Józefa Kupnego 30 sierpnia w kościele św. Klemensa Dworzaka. W homilii metropolita wrocławski zauważył, że dzisiaj solidarność jest tak samo potrzebna jak w sierpniu 1980 r. – Ona spaja społeczeństwo, zabezpiecza godność każdej osoby ludzkiej, a jednocześnie dobro wspólne i prawa społeczności. Solidarność mówi o mocy i wielkości człowieka, który przekracza swój egoizm i bierze na siebie ciężar drugiego.

CZYTAJ DALEJ

Kard. Cordes w Heligenkreuz: „Tajemnicą Jana Pawła II była jego autentyczność”

2020-09-29 16:30

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

Grzegorz Gałązka

Kard. Paul Josef Cordes

Kard. Paul Josef Cordes

Na czym polega utrzymująca się do dziś fascynacja osobą Karola Wojtyły – papieża Jana Pawła II? Opierając się na licznych osobistych spotkaniach z papieżem-Polakiem i własnych doświadczeniach starał się udzielić odpowiedzi na to pytanie pochodzący z Niemiec kardynał Paul Josef Cordes 28 września w ramach konferencji w cysterskim opactwie Heiligenkreuz w Austrii .

„Tajemnicą Jana Pawła II była jego autentyczność”, stwierdził były przewodniczący Papieskiej Rady „Cor Unum”. Podkreślił, że Jan Paweł II nie był niczyim „duplikatem”, ale „prawdziwym gwarantem i apostołem”, w którym „słowo i dzieło, życie i nauczanie wzajemnie się potwierdzały. On po prostu był prawdziwy”.

Kard. Cordes wspominał liczne spotkania z papieżem Janem Pawłem II, poczynając jeszcze od lat 70. w Polsce, gdy kard. Karol Wojtyła był metropolitą krakowskim. Do bliższego kontaktu doszło podczas wizyty biskupów polskich w Niemczech w 1978 roku z prymasem Polski kard. Stefanem Wyszyńskim na czele. Niemiecki purpurat wspominał, że był pod wielkim wrażeniem tego „niezwykle wrażliwego człowieka” i jego wielkiej wiedzy teologicznej. „Wtedy pomyślałem sobie: Wyszyński jest dobry, ale Wojtyła lepszy”, wyznał kard. Cordes. W kilka tygodni po wizycie w Niemczech kard. Wojtyła został wybrany papieżem.

Także podczas kolejnego spotkania w Pałacu Apostolskim, tuż po wyborze Jana Pawła II, kard. Cordes odniósł wrażenie, że papież z Polski jest człowiekiem „niezwykle wrażliwym i pełnym empatii”. W 1980 roku Jan Paweł II powołał go do Watykanu, mianując wiceprzewodniczącym Papieskiej Rady ds. Świeckich.

Kard. Cordes przypomniał też inicjatywę Światowych Dni Młodzieży, które stanowią centralny, udany projekt duszpasterstwa młodzieży Jana Pawła II, zwrócił też uwagę na głęboką duchowość papieża. Wielokrotnie doświadczał Jana Pawła II pogrążonego w modlitwie lub klęczącego przed krzyżem. „Papież - animator? Gwiazda popu? Ktokolwiek tak uważa, powinien przeczytać jego dziennik duchowy”, stwierdził kard. Cordes.

Jan Paweł II był też wielkim promotorem apostolatu świeckich, „ale nie dlatego, żeby demokratyzować Kościół”, powiedział watykański purpurat. Zwrócił uwagę, że papież „zdecydowanie obstawał przy nieodzowności urzędu kapłańskiego”.

Wykład kard. Cordesa, zatytułowany „Moje spotkania z papieżem Janem Pawłem II – wspomnienie o autentycznym świadku wiary”, zamykał pierwszy dzień obrad międzynarodowej konferencji w Wyższej Szkole Teologicznej w Heiligenkreuz pod hasłem: „Jan Pawel II – filozof, poeta, ksiądz, polityk, papież: życie dla wolności”. Referat otwierający obrady wygłosił przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki. Dziś wieczorem były polityk włoski Rocco Buttiglione wygłosi referat: „Filozof, który został papieżem i jako polityk odmienił świat”. Konferencja zakończy się 30 września.

CZYTAJ DALEJ

Abp Skworc do księży dyrektorów Wydziałów Duszpasterskich: Niedziela „to perła w koronie”, której trzeba strzec

2020-09-29 21:16

[ TEMATY ]

Niedziela

arcybiskup

Niedziela

KEP

„To perła w koronie”, której trzeba strzec - tak mówił o świętowaniu niedzieli do księży dyrektorów Wydziałów Duszpasterskich abp Wiktor Skworc. Ich spotkanie rozpoczęło się we wtorek późnym popołudniem w Katowicach. To gremium opracowuje program duszpasterski dla Kościoła w Polsce. Spotkanie potrwa do czwartku (1 października).

Abp Wiktor Skworc, przewodniczący Komisji Duszpasterstwa Konferencji Episkopatu Polski, na rozpoczęcie spotkania przypomniał, że tematem trzeciego roku programu duszpasterskiego w Polsce - Eucharystia daje życie - są słowa: "Posłani w pokoju Chrystusa." To program na lata 2021/22, który koncentruje się na Eucharystii jako tajemnicy świętowania i apostolatu.

- O świętowaniu niedzieli nigdy dość. Serdecznie więc proszę i zachęcam, aby sprawa niedzieli jako dnia Pańskiego i jego świętowania mocno wybrzmiała w naszym programie i w zwyczajnym nauczaniu pasterzy Kościoła w Polsce - mówił arcybiskup do zgromadzonych księży. Dodał, że przyszłość naszej Ojczyzny powinna być budowana na wartościach. - Wartością pierwszą pośród wartości jest na pewno rodzina, chroniona Konstytucją i niedziela. „To perła w koronie”, której trzeba strzec - wskazywał.

Dajcie ludziom w niedzielę odpocząć! - apelował hierarcha. Przypomniał, że o prawo do niedzielnego odpoczynku zmagali się strajkujący robotnicy Wybrzeża i Górnego Śląska. Sprawa ta powraca akurat w 40-tą rocznicę podpisania społecznych porozumień. - Promujmy niedzielę jako święty dzień chrześcijaństwa i kultury europejskiej tak jak inne europejskie kraje - nawoływał. Zaznaczył też, że powinnością duszpasterzy jest budowanie i umacnianie wartości niedzieli jako dnia dla Boga i człowieka.

- Nie możemy się zgodzić na dyktaturę różnych organizacji, korporacji zajmujących się handlem i dystrybucją towarów, które nie biorą pod uwagę kosztów społecznych - mówił dodając, że wolna niedziela to element naszej kulturowej tożsamości. - Jako duszpasterze apelujemy, aby się liczono z nakazem świętowania niedzieli, zapisanym w III Bożym przykazaniu: „Pamiętaj, abyś dzień święty święcił”. To z nim łączymy obronę dnia Pańskiego – dnia zmartwychwstania Chrystusa – dnia dla chrześcijan świętego - wskazywał arcybiskup.

Przypomniał, że Konferencja Episkopatu Polski wielokrotnie wypowiadała się na temat niedzieli, m.in. udzielając poparcia inicjatywie NSZZ "Solidarność" dążącego do ograniczenia handlu w niedzielę.

- Niedziela – jako święto Boga i człowieka, jest integralnie związana ze świętowaniem - podkreślał arcybiskup. Zaznaczał, że "w sytuacji odradzającego się powoli życia społecznego trzeba środkami oddziaływania duszpasterskiego odbudowywać parafialne wspólnoty, gromadząc je wokół ołtarza, pamiętając, że to nie my gromadzimy, a Chrystus."

Oceniał, że zawieszenie życia parafialnego i duszpasterstwa dokonało się nagle, z kolei odbudowanie życia religijnego w parafii będzie wymagało czasu. - Wierni muszą dojść do wewnętrznego przekonania, że zagrożenie minęło, a postepidemiczna codzienność wymaga aktywności, zaangażowania i działania przez włączenie się w odtworzenie międzyosobowych relacji na każdym szczeblu - apelował. - Oby każde spotkanie na Eucharystii prowadziło do odbudowania świadomej i odpowiedzialnej wspólnoty - dodawał metropolita katowicki.

W przemówieniu cytował też słowa kard. Roberta Sarah’a: Z radością powróćmy do Eucharystii! - Aby świętować i odpoczywać - dodał na koniec.

Spotkanie Księży Dyrektorów Wydziałów Duszpasterskich rozpoczęło się we wtorek późnym popołudniem w Katowicach. To gremium opracowuje program duszpasterski dla Kościoła w Polsce. Temat trzeciego roku realizacji programu duszpasterskiego to "Posłani w pokoju Chrystusa." Motto biblijne brzmi „Ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie” (J 6, 57). Spotkanie potrwa do czwartku (1 października). Księża dyrektorzy Wydziałów Duszpasterskich tradycyjnie spotykają się dwa razy w roku, w poszczególnych diecezjach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję