Reklama

Duchowość

Jezus wskrzesił moje dziecko!

Bonnie i Travis Engstrom dowiadują się, że kolejny raz zostaną rodzicami. W trakcie oczekiwania na dziecko odkrywają kazania abp. Fultona Sheena. Jednomyślnie postanawiają nadać dziecku imię na cześć arcybiskupa. Nie wiedzą jeszcze wtedy, że to jego wstawiennictwo uratuje życie ich maleństwa...
Jeśli nie wierzysz, że Bóg żyje, działa i czyni cuda – przeczytaj historię Jamesa Fultona, chłopca, który urodził się martwy.
Z Bonnie Engstrom, mamą wskrzeszonego chłopca i autorką książki „61 minut do cudu”, rozmawia Agnieszka Bugała

Niedziela Ogólnopolska 48/2019, str. 18-19

[ TEMATY ]

uzdrowienie

Zdjęcia: archiwum prywatne

Bonnie Engstrom z synem Jamesem Fultonem

AGNIESZKA BUGAŁA:

Bonnie, jesteś chyba jedyną żyjącą mamą na świecie, której dziecko urodziło się martwe, a teraz żyje, ma 9 lat i dobrze się rozwija. W dodatku Kościół uznał to wydarzenie za cud. To brzmi niewiarygodnie!

BONNIE ENGSTROM: – Ja i mąż wciąż jesteśmy bardzo wdzięczni za dar tego cudu. To dla nas wielka radość, że James żyje i czuje się dobrze! Każde dziecko to cud, wielki dar, ale życie Jamesa to dla nas podwójny dar.

– Jak przebiegały wydarzenia w szpitalu w dniu narodzin Jamesa? Jego serce zaczęło bić dopiero po 61 minutach od przyjścia na świat... Wiem, że prosiliście o modlitwę w mediach społecznościowych i odzew był ogromny. O pomoc prosiłaś też abp. Sheena...

– Jeszcze w czasie ciąży zaplanowaliśmy, że nadamy naszemu dziecku imiona James Fulton. Ciąża przebiegała bez zarzutu, ale i tak przez cały czas prosiliśmy abp. Sheena, by modlił się za Jamesem. W trakcie tych straszliwych 61 minut mój mąż, który cały czas był obecny przy naszym dziecku, wzywał pomocy arcybiskupa. Robił to także wtedy, gdy wodą chrzcił małego Jamesa niedającego oznak życia. Pamiętam te szepty, ciche modlitwy. Tamte minuty, później godziny, dni, tygodnie i miesiące, gdy James wracał do zdrowia. Wypełnialiśmy je modlitwą o łaskę uzdrowienia dla naszego syna za wstawiennictwem abp. Sheena. Wiemy, że wraz z nami modlili się ludzie w wielu innych krajach świata.

– W jaki sposób ta niezwykła interwencja Boga wpłynęła na Wasze małżeństwo?

– Na pewno pomogła i nadal pomaga mnie i Travisowi zachować Boga w centrum naszego życia rodzinnego. Ten cud pomaga nam do dzisiaj trwać w modlitwie dziękczynienia i w uwielbianiu Boga. Jesteśmy słabymi ludźmi, grzeszymy, a ten piękny dar pozwala nam stawać się lepszymi każdego dnia.

– Mówisz w swojej książce: „To Jezus Chrystus wskrzesił Jamesa Fultona”. Ty i Twój mąż byliście świadkami cudu. Ale nie wszyscy dostępują takiej łaski... Co poradziłabyś rodzicom, którzy żarliwie modlą się o zdrowie dla swoich dzieci, a jednak nie zostają wysłuchani?

– To, o co pytasz, jest bardzo trudne. James faktycznie został uzdrowiony, ale moje pierwsze dziecko poroniłam. To było 12 lat temu. Gdy zaczęłam krwawić, żarliwie modliłam się do Boga, by ocalił moje dziecko. Tak się jednak nie stało, Bóg pozwolił mu umrzeć. Po 12 latach nadal czuję smutek z powodu tamtej straty. Przeżyć śmierć swojego dziecka to chyba jedna z najgorszych rzeczy, które mogą się przytrafić człowiekowi. Nie wiem, dlaczego Bóg nie przyszedł mi wtedy z pomocą, ale wiem jedno – uzdrowienie, o które się modlimy, a uzdrowienie, które otrzymujemy, to nierzadko dwie różne rzeczy. Cierpienie także może nas oczyścić, stanowić dla nas dar w perspektywie wieczności. Wierzę głęboko, że kto zaufał Bogu, otrzymuje od Niego właśnie to, co w danej chwili jest dobre.

Wiem, że Bóg może wyprowadzić rzeczy piękne z naszego cierpienia. Dlatego każdego dnia się modlę: „Jezu, ufam Tobie!”
.

– A skąd zaufanie do abp. Sheena i duchowa przyjaźń z nim?

– To rodziło się powoli, ale i ja, i mąż daliśmy się porwać nauczaniu arcybiskupa, jego cudownym konferencjom, które można znaleźć na YouTube. Ujęło nas jego poczucie humoru, ale też wielkie ciepło, wrażliwość i prostolinijność. Fulton Sheen potrafił łączyć wielki intelekt i głębię myśli z prostotą przekazu. To jest rzadka umiejętność. W dodatku emanowało z niego to, że żył Ewangelią, że nie bał się ciężko pracować w służbie Bogu. Słuchając go, nie możesz się pozbyć wrażenia, że największą pasją jego życia był nasz Pan Eucharystyczny.

– Czy od 2010 r. abp Sheen interweniował jeszcze w życiu Waszej rodziny? Czy doświadczacie jego wstawiennictwa?

– Wierzę, że czuwa nad nami nieustannie. Codziennie proszę o jego wstawiennictwo. Przed narodzinami Jamesa również robiłam to regularnie. Prosiłam, by wspierał mnie w trudach rodzicielstwa. Nie chcę, żeby to brzmiało patetycznie i wzniośle, ale po prostu rozmawiam z arcybiskupem jak z najlepszym przyjacielem. To naprawdę chyba najlepszy przyjaciel naszej rodziny! Regularnie czytamy jego książki, słuchamy konferencji. On był nie tylko świetnym kaznodzieją, ale też wielkim prorokiem naszych czasów. Lubimy też o nim rozmawiać i często to robimy, staramy się odkrywać go na nowo w naszym życiu. No i mamy w domu kilka jego obrazów, jeden jest nawet przyczepiony do lodówki.

– Jak wygląda codzienność rodziny, w której Bóg zadziałał z taką mocą?

– Zwyczajnie – nasz dom jest bardzo głośny i pełen życia. Latem często chodzimy pływać albo pracujemy wszyscy w ogródku. Wieczorami bawimy się z tyłu domu. To są piękne chwile, kiedy jesteśmy razem. Teraz jest zima, dlatego więcej czasu spędzamy w domu. Oglądamy wspólnie filmy, rozpalamy w kominku i dużo ze sobą rozmawiamy. Dzieciaki rozpiera energia, więc w piwnicy śmigają na rolkach. Bardzo ważne są dla nas spotkania z bliskimi i przyjaciółmi. Nasze dzieci bardzo często widują swoich dziadków, spędzają z nim dużo czasu. To ważne, ponieważ oni dzielą się z nimi taką mądrością, której my nie mamy.

– A w jaki sposób pielęgnujecie wiarę Waszych dzieci?

– Przede wszystkim przez wspólną modlitwę. Trudno jest nauczyć dzieci modlić się, jeśli sami nie damy im przykładu. Chcesz, żeby twoje dziecko klękało codziennie do modlitwy? Sposób jest prosty: klękaj codziennie do modlitwy. Najczęściej modlimy się Litanią do Wszystkich Świętych, staramy się też bardzo często brać udział we Mszy św. i adorować Najświętszy Sakrament. Ważna jest też codzienna lektura Pisma Świętego.

– Msza św. beatyfikacyjna abp. Sheena jest zaplanowana na 21 grudnia. Czy – zgodnie ze zwyczajem – to James Fulton poniesie relikwiarz?

– Tak, James ma nieść relikwiarz arcybiskupa. Będziemy mu w tym towarzyszyć. James bardzo chce, by w tym momencie byli przy nim rodzice.

– Beatyfikacja arcybiskupa oznacza, że Wasz syn – i wraz z nim cała rodzina – będzie w centrum uwagi Kościoła i mediów na całym świecie. To będzie wyzwanie! Czy Wasz syn wie, jak wyglądał początek jego życia?

– James wie, w jak dramatycznych okolicznościach przychodził na świat. Dzisiaj jest całkowicie normalnym chłopcem. Uwielbia „Gwiezdne wojny”, bawi się z rodzeństwem i przyjaciółmi, potrafi ugotować ulubione kiełbaski na śniadanie. Jest trochę nieśmiały, dlatego nie lubi być w centrum zainteresowania. W ostatnich miesiącach zainteresowanie nim faktycznie wzrasta, w końcu jego uzdrowienie zostało uznane za cud beatyfikacyjny. James bardzo chce, byśmy razem z Travisem towarzyszyli mu w różnych niełatwych dla niego sytuacjach. Nie lubi być fotografowany, dlatego na zdjęciach jest z nim cała rodzina. Nie postrzegamy Jamesa jako jakiegoś wyjątkowego „żywego cudu”. Każde dziecko jest przecież cudem. Bóg jest dobry, że podarował Jamesowi życie, ale on jest normalnym chłopcem.

– A plany Bonnie Engstrom po beatyfikacji? Przed Wami pierwsze święta Bożego Narodzenia z błogosławionym abp. Sheenem!

– Mam swój plan na te święta: będę się cieszyć wraz z całą rodziną z narodzenia naszego Pana i wreszcie utnę sobie w ciągu dnia naprawdę długą drzemkę!

Książkę Bonnie L. Engstrom pt. „61 minut do cudu” wydało w Polsce wydawnictwo Esprit.

Razem z Travisem odwiedziliśmy Polskę w 2005 r. Byliśmy wtedy na Światowych Dniach Młodzieży w niemieckiej Kolonii i przy okazji odwiedziliśmy sąsiedni kraj. Moje wspomnienia? Pokochaliśmy Wasz kraj. Jest piękny! Byliśmy w Łagiewnikach, przed obrazem Jezusa Miłosiernego, podróżowaliśmy też śladami Jana Pawła II, no i zwiedziliśmy Kraków. Z pięknych miejsc pamiętam też kopalnię soli w Wieliczce. Zrobiła na nas ogromne wrażenie. To było wspaniałe! Oczywiście, musiałam też spróbować słynnych kremówek, no i obowiązkowo pierogów! Duże wrażenie zrobili też na mnie sami Polacy. Jesteście bardzo mili, otwarci i serdeczni. To Wasze najmocniejsze strony. Ale wiesz, co jest u Was najcudowniejsze? Małe kapliczki przy drogach, przed którymi można stanąć i zmówić modlitwę. Z Waszego kraju aż bije miłość do Boga!

2019-11-26 12:17

Ocena: +3 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Uzdrowieni w Kościele

2020-07-08 08:41

Niedziela przemyska 28/2020, str. VI

[ TEMATY ]

Kościół

uzdrowienie

Archiwum FSM

Młodzi doświadczają w Kościele wewnętrznego uzdrowienia

W roku setnej rocznicy urodzin św. Jana Pawła II warto posmakować nie tylko papieskich kremówek, ale również poczuć smak jego pasterskiego nauczania.

Dla bardzo wielu katolików eklezjalnym rarytasem są Orędzia na okoliczność Światowych Dni Młodzieży. W Liście do młodych na ŚDM 2004 Ojciec Święty napisał m.in. „Chrześcijaństwo nie jest tylko jakąś doktryną; jest spotkaniem w wierze z Bogiem, który stał się obecny w naszej historii poprzez wcielenie Jezusa”. Tak, chrześcijaństwo nie jest ideologią, ale jest obecnością ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Pana. Szczególnej obecności i bliskości Pana Jezusa doświadczamy w Kościele i przez sakramentalną posługę Kościoła, o czym również Papież przypomina w tym Orędziu: „I nie zapominajcie, że należy szukać Chrystusa i rozpoznawać Jego obecność w Kościele, który jest niejako kontynuacją Jego zbawczego działania w czasie i przestrzeni”.

CZYTAJ DALEJ

Zmiany wikariuszy i proboszczów w 2020 r.

Niedziela warszawska 28/2004

Adobe.Stock

Czerwiec to miesiąc personalnych zmian wśród duchownych. Biskupi kierują poszczególnych księży na nowe parafie. Przedstawiamy bieżące zmiany księży proboszczów i wikariuszy w poszczególnych diecezjach.

•Zmiana księży w archidiecezji BIAŁOSTOCKIEJ
• Zmiana księży w diecezji BIELSKO-ŻYWIECKIEJ
• BYDGOSKA – diecezja
• CZĘSTOCHOWSKA – archidiecezja
• DROHICZYŃSKA diecezja
• ELBLĄSKA diecezja
• EŁCKA diecezja
• Zmiana księży w archidiecezji GDAŃSKIEJ
• Zmiana księży w diecezji GLIWICKIEJ
• Zmiana księży w archidiecezji GNIEŹNIEŃSKIEJ
• KALISKA diecezja
• KATOWICKA archidiecezja
• KIELECKA diecezja
• KOSZALIŃSKO – KOŁOBRZESKA diecezja
• Zmiany księży w archidiecezji KRAKOWSKIEJ
• Zmiana księży w diecezji LEGNICKIEJ
• Zmiana księży w archidiecezji LUBELSKIEJ
• ŁOMŻYŃSKA diecezja
• ŁOWICKA diecezja
• Zmiana księży w archidiecezji ŁÓDZKIEJ
• Zmiana księży w diecezji OPOLSKIEJ
• PELPLIŃSKA diecezja
• Zmiana księży w diecezji PŁOCKIEJ
• Zmiana księży w archidiecezji POZNAŃSKIEJ
• PRZEMYSKA archidiecezja
• RADOMSKA diecezja
• RZESZOWSKA diecezja
• SANDOMIERSKA diecezja
• SIEDLECKA diecezja
Zmiana księży w diecezji SOSNOWIECKIEJ
• SZCZECIŃSKO-KAMIEŃSKA archidiecezja
• ŚWIDNICKA diecezja
• Zmiana księży w diecezji TARNOWSKIEJ

• TORUŃSKA diecezja
Zmiana księży w archidiecezji WARMIŃSKIEJ
Zmiana księży w archidiecezji WARSZAWSKIEJ
Zmiana księży w diecezji WARSZAWSKO-PRASKIEJ
Zmiana księży w diecezji WŁOCŁAWSKIEJ
• WROCŁAWSKA archidiecezja
Zmiana księży w diecezji ZAMOJSKO-LUBACZOWSKIEJ
Zmiana księży w diecezji ZIELONOGÓRSKO-GORZOWSKIEJ

CZYTAJ DALEJ

Turcja: Hagia Sophia może być znowu meczetem

2020-07-10 17:00

[ TEMATY ]

Hagia Sophia

meczet

Turcja

PAP

Hagia Sophia

Turecki naczelny sąd administracyjny anulował decyzję prezydenta Mustafa Kemal Atatürka z 1934 roku o przekształceniu w muzeum dawnej świątyni chrześcijańskiej Hagia Sophia, w której od XV wieku mieścił się meczet. Ostateczna decyzja w sprawie przywrócenia tej historycznej budowli charakteru muzułmańskiego miejsca kultu zależy teraz od obecnego szefa państwa Recepa Tayyipa Erdoğana.

Po ogłoszeniu decyzji sądu kilkadziesiąt osób zgromadzonych przed Hagią Sophią wołało radośnie: „Allah jest wielki!”.

Hagia Sophia uchodzi za najwspanialszą budowlę pierwszego tysiąclecia po Chrystusie. Powstała jako chrześcijańska świątynia Mądrości Bożej. Wzniesiono ją z rozkazu cesarza Justyniana w 537 r. na ruinach wcześniejszego kościoła z IV w. Po upadku Konstantynopola 29 maja 1453 r. szybko została przekształcona w meczet, m.in. dobudowano do niej cztery minarety. W 1934 r. decyzją prezydenta Atatürka stała się muzeum. Od lat podejmowane są przez wyznawców islamu próby wymuszenia na władzach, by Hagia Sophia z powrotem była meczetem.

Z ostatniej chwili:

Prezydent Turcji Tayyip Recep Erdogan podpisał w piątek dekret formalnie przekształcający muzeum Hagia Sophia w meczet. Wcześniej turecki sąd unieważnił decyzję rządu z 1934 roku, na mocy przekształcono znajdujący się w budynku meczet w muzeum.

Erdogan udostępnił na swoim koncie na Twitterze kopię podpisanego przez siebie dekretu, w którym zadecydowano o przekazaniu kontroli nad meczetem Ayasofya, jak brzmi jego turecka nazwa, Dyrektoriatowi ds. Religii i ponownym otwarciu go dla kultu religijnego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję