Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Jasełka wojskowe

Młodzież z Zespołu Szkół Budowlanych im. Stefana gen. Grota Roweckiego w Cieszynie pod kierunkiem katechety ks. Jakuba Kulińskiego wystawiła szczególne bożonarodzeniowe przedstawienie.

Niedziela bielsko-żywiecka 4/2020, str. IV

[ TEMATY ]

wojsko

Boże Narodzenie

jasełka

Ks. Jakub Kuliński

Młodzi artyści tuż po występie

Spektakl ukazywał historię sędziwego kanonika, który dzielił się wspomnieniami wojennym z przybyłymi do jego domu kolędnikami. Opowiedział im, jak w czasie II wojny światowej obozował z armią gen. Andersa na terenie Ziemi Świętej. W okresie świąt Bożego Narodzenia postanowili przygotować jasełka, żeby oderwać się od trudnej rzeczywistości wojennej.

– Nasze jasełka nie były oklepane, nie występowały w nich aniołki, szopka itp. Miały one na celu pokazać, że każdy ma swoją drogę do odnalezienia wiary i Boga w swoim życiu. Wojsko nieraz powoduje w żołnierzach wiele zwątpienia. W naszym spektaklu występuje kapelan, którego zadaniem jest utrzymanie żołnierzy przy wierze. On nie pozwalał zmienić wyznania na inne – mówią młodzi aktorzy z klasy III b technikum: Maciej, który grał rolę kapelana, Patryk i Kuba, którzy wcielili się w pasterzy.

Przygotowania rozpoczęli w październiku w sali szkolnej na lekcjach religii, a następnie mieli próby w Cieszyńskim Ośrodku Kultury Dom Narodowy. Tam też wystawili premierowy spektakl przy okazji ekumenicznego Orszaku Trzech Króli. Następny zaprezentowali w swojej szkole.

Reklama

– Gdyby skupić się tylko na powierzchownych elementach, okazałoby się, że przedstawienie jest puste. Głębsze przesłanie dokonuje się w samych bohaterach, którzy – wcielając się w postacie znane z Pisma Świętego będącego żywym słowem – na nowo odkrywają Boga w swoim życiu – tłumaczy reżyser spektaklu ks. Jakub Kuliński z cieszyńskiej parafii św. Marii Magdaleny, którego do przygotowania jasełek zainspirował proboszcz ks. Jacek Gracz.

– Scenariusz do „Jasełek Wojskowych” napisał ks. Bogusław Mielec ponad 30 lat temu, kiedy był jeszcze klerykiem Wyższego Seminarium Duchownego w Krakowie. Do tej pory spektakl znany był nielicznej grupie odbiorców, m.in. dzięki ks. Jackowi Graczowi, który przygotowywał go jako wikary w Bielsku-Białej Komorowicach – dopowiada ks. J. Kuliński. Zaznacza, że pracę z młodzieżą nad jasełkami potraktował jako sposób prowadzenia katechezy w klasie III b technikum. Zależało mu, aby nie tylko mówić młodzieży o Bogu, lecz pozwolić im Go spotkać w Ewangelii. Nastąpiło niejako zamienienie się miejscami z uczniami – to oni mieli opowiedzieć Ewangelię innym, tym samym stając się głosicielami i świadkami Dobrej Nowiny.

Jak dodaje kapłan: – Uczniowie chętnie podjęli się tego niecodziennego zadania, mimo iż dla wszystkich był to debiut aktorski. Myślę, że największą wartością jest to, co dokonało się w nich samych, co jest niemierzalne. Obserwując ich, mogę powiedzieć, że zbliżyło to młodych do siebie jako wspólnotę, pomogło im się przełamać, pokazać, jak bardzo są wartościowi, jak wielkich rzeczy mogą dokonać, jeśli tylko w siebie uwierzą. Śmiało mogę zaryzykować stwierdzenie, że zbliżyło ich to przede wszystkim do Boga.

2020-01-21 12:48

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Z wizytą na Brochowie

Niedziela wrocławska 4/2020, str. V

[ TEMATY ]

jasełka

przedstawienie

dom seniora

Agnieszka Bugała

Uczniowie, pod opieką katechetki Magdaleny Skuzy, zaprezentowali jasełka

Uczniowie z Szermierczej Sportowej Szkoły Podstawowej nr 85 we Wrocławiu odwiedzili Dzienny Dom Pomocy na Brochowie. Zaprezentowali bożonarodzeniowe jasełka, koncert kolęd i pokaz szermierki.

W działającym od sierpnia 2019 r. Dziennym Domu Pomocy nr 1 i nr 2 spotkało się 10 stycznia kilka pokoleń – uczniowie, ich opiekunowie, kadra DDP i klienci Domu, którzy nie kryli wzruszeń.

Uczniowie, pod opieką katechetki Magdaleny Skuzy, zaprezentowali jasełka, w których swoje role odegrali wszyscy bohaterowie bożonarodzeniowej historii – nie zabrakło nawet kusiciela diabła i śmierci, pokłon oddali i złożyli dary Trzej Królowie, a aniołowie poderwali wszystkich do wspólnego śpiewania. Klienci domu zostali wyposażeni w śpiewniki kolędowe, stąd bez trudno śpiewano wszystkie zwrotki kolęd.

Na zakończenie, w ramach niespodzianki, dwie uczennice zaprezentowały pokaz szermierki. Wprowadzenia do pokazu dokonał opiekun i trener, mistrz Polski we florecie Paweł Szumilewicz. Sportowa walka zrobiła wrażenie i… obudziła wspomnienia – okazało się, że wśród mieszkańców Domu jest Zbigniew Szymański, który przed laty we Wrocławskim Klubie Szermierczym „Kolejarz” trenował szablę i szpadę.

– Wrocław słynie z tradycji szermierczych – opowiadał pan Zbigniew – w moich czasach byli mistrzowie, tacy, którzy nie dali się trafić. Dobrze, że rośnie nowe pokolenie szermierzy, to sport, w który wpisuje się szlachetność, rycerski etos – podkreślał. Wzruszające spotkanie zakończył poczęstunek, a kierownik DDP Kamila Całuch zaprosiła uczniów na kolejne prezentacje talentów.

„Podwójny” – bo tak naprawdę w jednym budynku funkcjonują aż dwa Dzienne Domy Pomocy – nowoczesny Dom działa w ramach Miejskiego Centrum Usług Socjalnych. W zrewitalizowanym budynku dawnego ratusza przy ul. Semaforowej 5 domy zapewniają opiekę łącznie 60 osobom w wieku senioralnym, ale także niesamodzielnym, m.in. z powodu chorób.

– Dysponujemy dwoma piętrami, stąd w jednym budynku dwa Domy. Jeden z nich zapewnia opiekę seniorom samodzielnym i ze schorzeniami typowymi dla wieku, drugi jest dla osób niesamodzielnych, dotkniętych chorobami dementywnymi, wymagających specjalistycznych usług opiekuńczych – mówi Kamila Całuch.

60 seniorom zapewniają opiekę dwa domy pomocy na Brochowie.

Domy wyposażone są w sale do terapii, relaksu i rehabilitacji, ale nie brakuje też stref ciszy, jest sala komputerowa i do zajęć plastycznych. W obydwu domach na stałe zatrudnione są pielęgniarki, są też opiekunowie medyczni, opiekunowie fizjoterapeuci, terapeuci zajęciowi, psycholodzy.

Seniorów chętnych do spędzania czasu z rówieśnikami serdecznie zapraszamy do współpracy.

– Pobyt jest odpłatny, ale kwota jest ustalana indywidualnie, w zależności od dochodów – mówi pani kierownik. Podkreśla też, że najważniejsze jest to, aby seniorzy czuli się domownikami, a nie klientami. – Oswajamy przestrzeń, na ścianach wieszamy prace mieszkańców, robimy wszystko, aby kilkugodzinny pobyt tutaj dawał komfort i sprawiał przyjemność. Mamy też dobrze wyposażoną i przystosowaną dla seniorów strefę sanitarną. Ci, którzy z różnych powodów nie mogą we własnych mieszkaniach korzystać z prysznica, mogą to zrobić w naszym domu, w ramach pobytu – opowiada Kamila Całuch.

W brochowskim domu mieszkańcy korzystają też z pomocy psychologa. – Chętnych nie brakuje – mówi pani Kamila, seniorzy mają swoje problemy i chcą je rozwiązywać.

CZYTAJ DALEJ

Abp Ryś do młodych: jakie jest twoje imię?

2020-02-27 18:42

[ TEMATY ]

Łódź

abp Grzegorz Ryś

Ewangelia

Arena Młodych 2020

ks. Paweł Kłys

Abp Ryś na scenie "Areny Młodych 2020"

Ponad 12 tyś. młodych z terenu Archidiecezji Łódzkiej wzięło udział w największym corocznym wydarzeniu ewangelizacyjnym, jakim jest Arena Młodych.

Inicjatywa zapoczątkowana przed trzema laty przez metropolitę łódzkiego, z roku na rok cieszy się coraz większym zainteresowaniem młodych oraz ich wychowawców i katechetów, którzy wraz z młodymi przybywają na Arenę.

Zobacz zdjęcia: Arena Młodych 2020 - Łódź

Tegoroczne spotkanie oparte zostało o Markowy fragment ewangelii opowiadający o uwolnieniu opętanego. Wprowadzeniem do tematu tegorocznej Areny było przedstawienie przygotowane przez salezjański teatr „Beznazwy”, który przestawił inscenizację zapisaną na kartach Nowego Testamentu. Młodzi, zachęceni przez swoich rówieśników zostali zaproszeni do zejścia na płytę hali – gdy tylko odnajdują się w sytuacji człowieka zniewolonego przez grzech i zło, i do pozostanie tam po to, by spotkać Jezusa.

Po teatralnej inscenizacji został wprowadzony Najświętszy Sakrament i umieszczony w samym sercu Areny. Zgromadzona dookoła młodzież w obecności Chrystusa Eucharystycznego wysłuchała katechezy metropolity łódzkiego, który przywołując raz jeszcze fragment ewangelii wskazał na to, że - imię dla autora Biblii to jest to, co ciebie najbardziej określa. Imię mówi: kim jesteś? Jak masz na imię? – pytał Jezus opętanego. Ten odpowiedział – legion. Legion to było 6.826 żołnierzy - tyle liczył legion rzymski. To znaczy, że ten człowiek powiedział do Jezusa – tak mam na imię - to jest moja rzeczywistość. Mam w sobie 6826 demonów – czyli w zaokrągleniu mam w sobie 7 tyś. diabłów. Myślę, że to nie jest proste – powiedzieć coś takiego. To jest pierwszy moment wolności, że możesz do Jezusa powiedzieć jest mi to, i to, i to, i to. Wiecie dlaczego jest to pierwszy moment do wolności? Bo jak my wdepniemy w grzech, a zwłaszcza, gdy wdepniemy w grzech głęboko – tak jak on, to pierwszą radą demona jest – tylko nikomu nie mów! – podkreślił arcybiskup. - Jak chcecie takiej przemiany – jaka dokonała się u człowieka z ewangelii, to musicie odpowiedzieć Jezusowi na pytanie: jak ci na imię tzn. co jest tym, co cię trzyma? Co jest tym, co cię zniewala? Co jest tym, co cię zabija? Co jest tym, co ci odebrało twoją tożsamość? Powiedz, jakie jest twoje imię? Jak powiesz, to zacznie się proces wyzwolenia! – podkreślił arcybiskup Grzegorz.

- Dla mnie ta Arena jest spotkaniem z Bogiem wśród ludzi, którzy też uważają Go za największą wartość w swoim życiu i mogę z nim się spotkać osobiście – tłumaczy Oliwia Jędruch. - Ale najważniejszym momentem dzisiejszej areny było kazanie arcybiskupa kiedy mówił i jak później można było zobaczyć Ciało Jezusa. – dodaje uczestniczka spotkania

Po słowie łódzkiego pasterza była czas, aby na kartach rozdanych przez wolontariuszy zapisać swoje imię, a więc to wszystko, co mnie oddala od Jezusa, co jest moim grzechem, trudnością, zniewoleniem. Następnie uczestnicy spotkania mogli skorzystać z sakramentu pokuty, któremu posługiwało ponad 150 kapłanów diecezjalnych i zakonnych oraz modlitwy wstawienniczej, której służyło blisko 150 wstawienników.

- Najważniejszym momentem dla mnie było to, że na płycie rozstawili się księża i była możliwość wyspowiadania się – to jest bardzo fajne. Poruszyło mnie jednak to, kiedy ksiądz wyszedł na środek Areny i zaczął opowiadać o ewangelii. – zauważa Dawid Wolski.

- Dla mnie dzisiaj najmocniejsza była spowiedź. – mówi Maja Smyczek . – Szłam do tej spowiedzi chyba z rok ale… Arena to wspaniały czas na spowiedź, aby powiedzieć wszystko to co złe i zacząć na nowo. – dodaje.

- Przyszłam na tę Arenę, bo chcę coś zmienić w swoim życiu i przybliżyć się do Boga. Jak się wyspowiadałam to wyraźnie usłyszałam, co Pan Bóg mi powiedział no i teraz wiem, co mam robić, by być lepszą. Najbardziej poruszyła mnie modlitwa po spowiedzi. Kiedy zostały mi odpuszczone moje grzechy, wtedy dotarło do mnie, co Jezus chce mnie przekazać. – tłumaczy Anna Ćwiątkowska.

Po spowiedzi i modlitwie wstawienniczej młodzi podchodzili do monstrancji i u stóp Chrystusa Eucharystycznego składali lub też niszczyli swoje kartki – jako wyraz oddania ich Jezusowi.

ks. Paweł Kłys

Arena Młodych 2020 - zniszczone kartki z kłopotami

- Najbardziej poruszyło mnie to, kiedy zrozumiałem, co mam zapisać na kartce, co jest moim kłopotem, problemem, tym węzełkiem, który trzyma mnie nie od dziś. Zaraz oddam go Jezusowi – mówi Michał Borkowski – jeden z współprowadzących spotkanie.

Całość spotkania zakończyło błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem, którego udzielił metropolita łódzki.

Ksiądz arcybiskup zaprosił wszystkich na dzień jutrzejszy, kiedy to w uroczystej Eucharystii podziękujemy za dar spotkania z Nim i z drugim człowiekiem. - Niech was jutro nie zabranie, a i przyprowadźcie ze sobą swojego kolegę lub koleżankę. – apelowała Iza Woropaj ze wspólnoty Mocni w Duchu – prowadząca dzisiejsze spotkanie.

Zobacz zdjęcia: Arena Młodych 2020 - Łódź

Zapytany o przeżycia dzisiejszej Areny Młodych łódzki pasterz odpowiedział - tu na Arenie przeżyłem najbardziej swoją własną spowiedź. To nie jest żart! – tłumaczy abp Grzegorz Ryś. - Staramy się to wszystko, co robimy dla młodych, najpierw odnosić do siebie. Ewangelia, którą wybraliśmy na tegoroczną Arenę jest naprawdę wstrząsająca i jest jak najbardziej ważna. Nie bez powodu jest to najstaranniej opisany cud w ewangelii świętego Marka – to Piotrowa Ewangelia, która mam nadzieję, że już się dzieje. Mam nadzieję, że ci młodzi ludzie mogą doświadczyć jakiejś głębokiej przemiany w spotkaniu z Jezusem, że potrafią nazwać swój problem, żeby go przekazać Jezusowi. – dodał łódzki pasterz.

Jutro drugi dzień Areny Młodych 2020. Transmisja na żywo ze spotkania na stronie Archidiecezji Łódzkiej, kanale YouTube (Archidiecezja Łódzka) oraz na profilu Facebook (Archidiecezja Łódzka).

Zobacz także: Arena Młodych 2020
CZYTAJ DALEJ

Papież: nieliczni wiedzą o nas wszystko, my o nich nic, to niebezpieczne

2020-02-28 15:36

[ TEMATY ]

papież

Franciszek

papież Franciszek

Catholic News Service/facebook.com

Również w stosowaniu nowoczesnych technik cyfrowych trzeba się kierować zasadami etycznymi. Przypomniał o tym papież Franciszek w przemówieniu do uczestników watykańskiej konferencji o sztucznej inteligencji. Obok specjalistów z zakresu etyki, brali w niej udział przedstawiciele czołowych firm komputerowych, takich jak IBM czy Microsoft, a także reprezentanci świata polityki, jak przewodniczący Parlamentu Europejskiego, czy dyrektor FAO. Na zakończenie obrad podpisali oni apel o kodeks etyczny dla sztucznej inteligencji.

W imieniu nieobecnego z powodu choroby papieża jego przemówienie odczytał abp Vincenzo Paglia. Franciszek przyznaje, że zmiany wywołane przez rozwój techniki cyfrowej mają charakter epokowy. Nasze decyzje, również te najważniejsze, są dziś owocem ludzkiej woli oraz kalkulacji wynikających z różnych algorytmów. Dlatego coraz trudniej jest zrozumieć ich przedmiot, przewidzieć skutki i określić odpowiedzialność.

Papież zauważył też, że w epoce cyfrowej zmienia się postrzeganie przestrzeni, czasu i ciała. Stajemy wobec perspektyw nieograniczonego rozwoju, a zarazem mamy do czynienia z postępującym ujednolicaniem. Coraz trudniej jest zachować różnorodność.

Na polu społeczno-gospodarczym człowiek coraz częściej jest sprowadzany do roli konsumenta, podporządkowanego interesom skoncentrowanym w ręku nielicznych. Na podstawie śladów, które pozostawia po sobie w internecie, algorytmy gromadzą dane, które pozwalają kontrolować jego nawyki dla celów komercyjnych czy politycznych, często bez jego wiedzy. Franciszek zauważył, że mamy tu do czynienia z asymetrią, bo nieliczni wiedzą o nas wszystko, a my o nich niczego. Może to stanowić zagrożenie dla społeczeństw demokratycznych. Poważne wyzwania wiążą się również ze stosowaniem sztucznej inteligencji w naukach biologicznych.

Franciszek podkreślił, że dziś nie wystarczy już jedynie szkolenie do właściwego korzystania z nowych technik. Nie są to bowiem narzędzia neutralne. Nie można też zdać się na wrażliwość moralną tych, którzy projektują nowe urządzenia i algorytmy. Potrzebujemy instancji, które zapewnią, że uwzględniona zostanie wrażliwość etyczna użytkowników i wychowawców. W tym kontekście papież pozytywnie ocenił podpisany na zakończenie watykańskiej konferencji wspólny apel o kodeks etyczny dla sztucznej inteligencji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję