Reklama

Niedziela Przemyska

Wyciągnij rękę

Powołany został Oddział Dzienny Psychiatryczny oraz Oddział Dzienny dla Osób z Autyzmem Dziecięcym

Niedziela przemyska 4/2020, str. VII

[ TEMATY ]

szpital

uroczystość

otwarcie

Archiwum szpitala

W Przemyślu otwarto Oddział Dzienny WPSP w Żurawicy

W restauracji Perła przemyskiej Caritas 13 stycznia odbył się opłatek zorganizowany przez dyrekcję Szpitala Psychiatrycznego w Żurawicy. Po wcześniejszej Eucharystii i uroczystości otwarcia nowego oddziału zebrani na świątecznej agapie dzielili radość z udanego dzieła.

W budynku przy ul. Focha powstał Oddział Dzienny Psychiatryczny oraz Oddział Dzienny dla Osób z Autyzmem Dziecięcym. Oprócz gabinetów lekarskich w środku są również dobrze wyposażone świetlica, pracownia plastyczna, sala do ćwiczeń fizycznych, miejsce spotkań, jadalnia.

– Bardzo się cieszymy, że ta placówka nabiera nowego kształtu. Wiemy wszyscy, że do psychiatrii należy zastosować nowe podejście. Wszystkie aspekty związane z nowym sposobem traktowania pacjentów i pomagania im będą tutaj realizowane – mówił Władysław Ortyl, marszałek województwa podkarpackiego.

Reklama

Dr Barbara Stawarz, dyrektor Szpitala w Żurawicy i Przemyślu opowiadała o celach Oddziałów i o pracach, jakie podejmowano w celu udogodnienia dostępu do placówki.

Bardzo ważne słowa padły z usta metropolity przemyskiego Adama Szala, który podczas Eucharystii w homilii zauważył: „Szpitale powinno charakteryzować pełne miłości dotknięcie chrześcijanina. Zarówno prywatne, jak i państwowe placówki medyczne powinny być względem chorego związane «z pełnym miłości dotknięciem chrześcijanina». W czasach Chrystusa chorobę zazwyczaj utożsamiano z karą za grzechy, jednak Jezus postanowił zmienić to myślenie i przekroczyć pewne bariery. Podejście człowieka zdrowego do chorego domaga się solidarności, szacunku i duchowej łączności w cierpieniu oraz niesienia nadziei na wyzdrowienie. Pan Bóg nas dotyka swoją łaską; słowem, które koi, pokrzepia i umacnia. W sposób szczególny dotyka nas przez sakramenty święte” – mówił. Wskazał, że dwa z nich – sakrament namaszczenia chorych oraz pojednania i pokuty – są nazywane sakramentami uzdrowienia. Dotknięciem Pana Boga bardzo trudnym i bolesnym niekiedy jest także cierpienie. Czasem ból jest potrzebny, żeby później było zdrowie. Cierpienie, jak mówią niektórzy teolodzy, jest potrzebne, by odnieść duchową korzyść.

2020-01-21 12:48

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Człowiek o otwartym umyśle

2020-02-04 10:59

Niedziela sandomierska 6/2020, str. IV

[ TEMATY ]

Sandomierz

św. Tomasz z Akwinu

uroczystość

seminarium duchowne

Ks. W. Kania

Uczestnicy prelekcji na auli seminaryjnej

W Wyższym Seminarium Duchownym (WSD) w Sandomierzu odbyły się uroczystości ku czci św. Tomasza z Akwinu.

Tradycja spotkań naukowych w sandomierskim seminarium z okazji wspomnienia św. Tomasza z Akwinu pielęgnowana jest od wielu lat. W tym roku miała ona szczególny charakter, gdyż seminarium przeżywa 200-lecie istnienia. Uroczystość rozpoczęła Msza św. w kościele seminaryjnym, której przewodniczył bp pomocniczy senior Edward Frankowski.

Wraz z nim Eucharystię koncelebrowali kapłani pracujący w seminarium i kurii, księża dziekani i neoprezbiterzy. We wspólnej modlitwie wzięli również udział przedstawiciele władz Ostrowca Świętokrzyskiego, Uniwersytetu Jana Kochanowskiego, Politechniki Świętokrzyskiej, stowarzyszenia przyjaciół WSD, a także sióstr zakonnych i kleryków.

Jubileusz

Część naukową spotkania rozpoczął ks. kan. dr Rafał Kułaga, rektor seminarium, który wprowadził zebranych w tematykę wykładu, mówiąc o przeżywanym w tym roku jubileuszu 200-lecia WSD. – Obecny rok we wspólnocie seminaryjnej jest przeżywany jako rok 200-lecia istnienia naszej uczelni. Uroczystości ku czci św. Tomasza z Akwinu wpisują się w ten czas. Stąd tematyka wykładu. Święty Tomasz jest postacią ponadczasową. Jest jednym z największych teologów, teologii zachodniej, katolickiej – mówił ks. Kułaga.

– Warte podkreślenia są trzy główne rysy, które do dnia dzisiejszego są aktualne. Pierwszy to jest głębia życia modlitewnego, więzi z Bogiem. Z Chrystusem, którego spotykamy w Eucharystii. O tej głębokiej więzi świadczą liczne teksty liturgiczne pieśni, które śpiewamy do dnia dzisiejszego. W naszej diecezji przeżywamy Kongres Eucharystyczny, który również na to nas uwrażliwia. Fundamentem, który nam św. Tomasz pokazuje, jest więź z Chrystusem, która daje mu odwagę. Drugi rys, to jego osobowość. Nie bał się poruszać tematów trudnych. Europa i chrześcijaństwo XIII wieku również zmagało się z różnymi problemami, trudnościami, herezjami. Święty Tomasz z Akwinu z otwartością, bezkompromisowością, niezłomnością z tymi wyzwaniami się mierzył. Trzecia rzecz, która również jest ważna dla współczesnego świata. Świat, w którym żyjemy, jest światem biegnącym bardzo szybko. Specjalizujemy się w różnych szczegółowych rzeczach, czasami gubiąc horyzont, całościowość. A św. Tomasz z Akwinu na nowo jakby pokazuje nam drogę, bo stworzył zwarty system filozoficzno-teologiczny, który nazywamy tomizmem – podsumował rektor.

Wykład

Następnie ks. prof. dr hab. Stanisław Hałas SJC wygłosił referat pt. „Jubileusz w tradycji biblijnej”.

– Papieże, którzy ogłaszali ostatnie lata jubileuszowe, powołują się na dawną tradycję biblijną. Chodzi o papieża Franciszka, który ogłosił nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia w 2016 r., ale pamiętamy także Wielki Jubileusz Roku 2000 ogłoszony przez św. Jana Pawła II. W tradycji biblijnej jest to tekst z Księgi Kapłańskiej, który mówi o przeżywaniu jubileuszu co 50 lat. Związany on jest z darowaniem długów i powrotem do pierwotnej własności – przypomniał starotestamentową naukę o jubileuszach.

– Gdy chodzi o Nowy Testament, to Pan Jezus – powołując się na tekst Księgi Izajasza – traktował swoje życie jako taki nadzwyczajny rok jubileuszowy. W Kościele pierwszy rok jubileuszowy ogłoszono w roku 1300, ale nie powoływano się na tradycje biblijne. Najpierw rok jubileuszowy miał być co 100 lat, później co 50, później co 25 lat. Okazało się, że te lata jubileuszowe są wielkim błogosławieństwem. Spotykały się zawsze z chętnym przyjęciem chrześcijan, którzy pielgrzymowali do Rzymu. Nawiedzali bazyliki św. Piotra, św. Pawła. Należy zwrócić uwagę, że ostatni papieże nawiązali do ideału jubileuszowego darowania długów. Wspominali o tym bardzo delikatnie. Trudno sobie wyobrazić, aby wszystkie długi, szczególnie tych ubogich państw, zostały darowane, ale papieże wzywają odpowiedzialnych za życie społeczne do zastanowienia się i przemyślenia, czy czegoś z zadłużeniem nie zrobić – mówił prelegent.

Pierwszy rok jubileuszowy ogłoszono w Kościele w roku 1300. Potem w kolejnych latach zwyczaj ten był kontynuowany.

Mistrz

Na zakończenie spotkania głos zabrał bp Krzysztof Nitkiewicz. Mówiąc o geniuszu, jakim św. Tomasz z Akwinu został obdarzony przez Boga, biskup podkreślił jego intelektualną uczciwość, pracowitość oraz otwartość, która nikogo i niczego nie wykluczała a priori. – On miał dobrych mistrzów i sam był mistrzem dla wielu – zauważył biskup.

Zdaniem ordynariusza sandomierskiego, św. Tomasz uosabia to, co mówił wiele wieków po nim św. John Newman, że formacja uniwersytecka czy praca naukowa ożywiona wiarą „poszerza umysł”, pozwalając osiągnąć prawdziwą dojrzałość. Bp Nitkiewicz zachęcił wspólnotę seminaryjną do kroczenia tą drogą, gdyż kapłan jest posłany do wszystkich i musi wypełniać swoją posługę w różnorodnych, szybko zmieniających się okolicznościach.

CZYTAJ DALEJ

Posty nakazane zachowywać

Niedziela warszawska 46/2003

Iwona Sztajner

Przykazania kościelne są zaproszeniem do współodpowiedzialności za Kościół
Zachęcają do przemyśleń, czy wiara ma wynikać z tradycji, czy z przekonania

Rozmowa z ks. Krzysztofem Koskiem, doktorem prawa kanonicznego, rzecznikiem archidiecezji warszawskiej

Milena Kindziuk: - Ostatnio media obwieściły, że Kościół zniósł post w bożonarodzeniową Wigilię. Czy rzeczywiście?

Ks. dr Krzysztof Kosek: - Przez to wprowadziły one sporo zamieszania, szczególnie u osób niezbyt dokładnie zorientowanych w tej kwestii. Przecież post w Wigilię należy jedynie do tradycji polskiej. Nigdy nie był nakazany w całym Kościele. I nadal zaproszeni jesteśmy, aby tej tradycji przestrzegać. Na marginesie dodam, że statuty zakończonego niedawno IV Synodu naszej archidiecezji stwierdzają, że w Wigilię Bożego Narodzenia należy zachować wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych.

- Ale list biskupów na temat nowej wersji przykazań kościelnych, który ma być czytany w Adwencie w kościołach, nie mówi, by zachowywać tradycję i nie spożywać pokarmów mięsnych w Wigilię.

- Bo to jest oczywiste. Wigilia z języka łacińskiego oznacza „czuwanie, oczekiwanie”. Pan Jezus często zapraszał swoich uczniów do zajęcia takiej właśnie postawy, ponieważ nie znają dnia ani godziny Jego przyjścia. Post religijny jest bowiem wyrazem panowania ducha nad ciałem, oczekiwania, pragnienia spotkania z Chrystusem, jedności z Nim. Przez to pomaga on przygotować się do danej uroczystości, głębiej ją przeżywać. Podobnie zresztą jest z postem w Wielką Sobotę. W niektórych domach spożywa się mięso już po poświęceniu pokarmów, w innych dopiero po Wigilii Paschalnej w Wielką Noc. Też jest to kwestia tradycji. Myślę jednak, że warto tu uświadomić sobie, czym jest post, jakie prawdy pomaga przeżywać. Każdemu, kto zastanowi się, jakie chwile z życia Jezusa przeżywamy w Wielką Sobotę, na pewno łatwiej będzie zachować wstrzemięźliwość w spożywaniu pokarmów.

- Jedno z przykazań w nowej wersji mówi, że należy zachowywać nakazane posty i wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, a w okresach pokuty powstrzymywać się od zabaw. Jakie są okresy „nakazane” w ciągu roku?

- Chodzi o piątki całego roku i o czas Wielkiego Postu. Wiele kontrowersji budzi czas Adwentu - nie ma on charakteru pokutnego - jest czasem radosnego oczekiwania. Ale oczekiwania, które ma być wypełnione prostowaniem ścieżek życia, przygotowaniem miejsca dla Pana w sercu - by mógł się tam narodzić. A ten proces nawrócenia wymaga ciszy, refleksji, skupienia. Już po Bożym Narodzeniu rozpoczyna się czas szczególnych zabaw - karnawał.

- Grzechem jest więc spożywanie mięsa w piątki?

- Tak, pod warunkiem, że czyni się to z wyboru. Jeśli ktoś stołuje się poza domem i w stołówce nie ma wyboru menu, może skorzystać z dyspensy od zachowania wstrzemięźliwości. Zaproszony jest do odmówienia modlitwy w intencji Ojca Świętego, złożenia jałmużny postnej.
Generalnie, powstrzymanie się od pokarmów mięsnych w piątki obowiązuje katolików, którzy ukończyli 14. rok życia. Ścisły post w Środę Popielcową i Wielki Piątek, czyli jeden posiłek do syta w ciągu dnia, obowiązuje katolików pomiędzy 18. a 60. rokiem życia.

- Można jednak nie jeść mięsa, ale w to miejsce kupić sobie inne przysmaki. Jaki sens ma wtedy taki post?

- Ważne jest właściwe rozumienie terminu: post. Nie chodzi tylko o to, aby nie jeść potraw mięsnych. Potrawy mięsne z reguły są droższe, dlatego odmawiając ich sobie jesteśmy zachęcani, aby zaoszczędzone środki przeznaczyć na potrzeby ludzi najuboższych. W wielu kościołach można spotkać puszki z napisem „Jałmużna postna”. Jeżeli na przykład ktoś jest wegetarianinem i normalnie nie je mięsa, jest zaproszony do tego, by w inny sposób narzucić sobie wstrzemięźliwość w jedzeniu i okazać swą łączność z Chrystusem, bo piątek to przecież dzień Jego męki i śmierci.

- Biskupi sugerują, że we wszystkie piątki w ciągu całego roku należy uszanować charakter pokuty, dlatego katolicy nie powinni w tym dniu uczestniczyć w zabawach. Znaczy, że nie powinno się iść na przykład na dyskotekę w piątek?

- Zdecydowanie nie powinno! Jeżeli piątek jest dniem solidarności z Chrystusem cierpiącym dla mojego zbawienia, to oczywiste jest, że nie mogę się w tym dniu bawić. Podobnie, jeśli obchodzę rocznicę śmierci bliskiej mi osoby, nie będę w tym dniu urządzał balu ani brał udziału w zabawie, to po prostu nie wypada.

- Nowością jest piąte przykazanie kościelne, zobowiązujące wiernych do troski o materialne potrzeby wspólnoty Kościoła. Nie występowało ono w poprzednich sformułowaniach. Co to znaczy w praktyce?

- Jest to odwołanie do coraz szerszego udziału wiernych świeckich w życiu Kościoła. Minęły czasy, kiedy Kościół posiadał wielkie dobra i w szerszym stopniu był mecenasem sztuki i kultury. Minęły czasy kolatorów, którzy troszczyli się o potrzeby materialne Kościoła. Z pewnym wzruszeniem można czytać opisy pierwszych Eucharystii, gdy wierni przynosili na nie dary. Po zakończeniu zanoszono chorym Komunię św., starano się także o zaspokojenie ich potrzeb materialnych.
Dziś wierni świeccy zaproszeni są do troski o potrzeby materialne Kościoła - by miał środki na sprawowanie kultu, prowadzenie działalności apostolskiej czy charytatywnej. Przecież tak prozaiczne sprawy jak oświetlenie świątyni, ogrzanie, utrzymanie w czystości czy wynagrodzenie świeckich pracowników wymaga pewnych środków. Pomijam tu sprawy związane z inwestycjami, konserwacją dzieł sztuki. W wielu parafiach działają już także - obok rad duszpasterskich - rady ekonomiczne; świeccy w bardzo konkretny sposób wspomagają swych duszpasterzy w sprawach związanych z zabezpieczeniem materialnych potrzeb parafii.
Przykazanie to mobilizuje do refleksji nad rozumieniem własności prywatnej - za pomocą dobrego użytku z pieniądza mamy zapewnić sobie wieczne szczęście. Pan Jezus mówił o niebezpieczeństwie bogactw, a Łazarz został odrzucony nie z powodu swego bogactwa, ale dlatego, że nie dostrzegał ludzi będących w potrzebie. Bardzo popularne jest obecnie słowo „sponsor” - wiele działań Kościoła nie byłoby możliwych, gdyby właśnie nie zaangażowanie materialne określonych osób, które bardzo konkretnie wypełniają normę V przykazania kościelnego.

- A po co w ogóle są przykazania kościelne, skoro jest 10 przykazań Bożych?

- Przykazania kościelne są próbą interpretacji, uszczegółowienia, przybliżenia powinności, które spoczywają na każdym wierzącym. Kościół posiada własne, przyrodzone prawo stanowienia prawa, na przykład kanonicznego, liturgicznego. Całe nauczanie Kościoła jest głoszeniem Dobrej Nowiny objawionej w Jezusie Chrystusie. W tym świetle należy odczytywać przykazania kościelne. Są one służbą temu najważniejszemu przykazaniu miłości Boga i bliźniego.

- Mogłoby ich więc na dobrą sprawę nie być?

- Oczywiście, mógłby istnieć sam Dekalog, bo on jest najważniejszy. Ale przykazania kościelne wyjaśniają pewne normy. Ważne jest, by pamiętać, że Kościół nie ma władzy nad Dekalogiem, bo pochodzi on od samego Boga. Stąd Dekalog jest niezmienny. Natomiast prawo kościelne ma charakter dynamiczny, podlega zmianom, stąd zmiana przykazań kościelnych. Najwyższym prawem w Kościele jest zbawienie dusz i temu celowi służą także zmiany w przykazaniach kościelnych.

- Czy nieprzestrzeganie przykazań kościelnych zatem jest grzechem?

- Jeżeli przykazanie kościelne mówi, żeby uczestniczyć we Mszy św. w niedziele i święta, to dotyka normy ustanowionej przez przykazania Boże. A ich nieprzestrzeganie zawsze pozostaje grzechem.

- A jeżeli nie dotyka Dekalogu?

- To jest radą, ma służyć dobru duchowemu człowieka a odrzucenie tych rad jest przynajmniej grzechem zaniedbania dobra, które mogłem uczynić.

- Czyli nie trzeba się z tego spowiadać...

- Dla przykładu: pierwsze i drugie przykazanie wyrażają minimalne oczekiwania Kościoła wobec człowieka wierzącego. Weźmy na przykład drugie przykazanie kościelne: „Przynajmniej raz w roku przystąpić do sakramentu pokuty”. Czym jest sakrament pokuty? Na spowiedzi mamy obowiązek wyznania grzechów ciężkich. Codziennie jednak doświadczamy ludzkich słabości, które są przyczyną grzechów określanych mianem powszednich. Zbyt długi odstęp między korzystaniem z sakramentu pokuty może prowadzić do pewnego zobojętnienia, znieczulenia sumienia na grzech, a więc do rozluźnienia relacji z Chrystusem. Kwestia częstotliwości w korzystaniu ze spowiedzi to sprawa osobistej wrażliwości, dobrze uformowanego sumienia. Życie przynosi tyle sytuacji, które chcemy przeżyć w sposób szczególny: święta, rocznice ślubu, śmierci, imieniny i urodziny własne czy bliskich - wszystkie one są także okazją do spotkania z Chrystusem w sakramencie pokuty.

- Podobnie w odniesieniu do sakramentu Eucharystii?

- Trudno chyba nazwać człowiekiem gorliwym w wierze kogoś, kto do Komunii Świętej przystąpi - jak wymaga tego Kościół w III przykazaniu - raz w roku w okresie wielkanocnym. Jest to minimum związku z Chrystusem, który ofiaruje się za nas w każdej Eucharystii i zaprasza nas na swoją ucztę.

- A dlaczego w przykazaniu zostały rozdzielone spowiedź od pokuty?

- Myślę, że chodzi o uzmysłowienie roli sakramentu pokuty i Eucharystii. Ludzie często spowiadają się: „Ostatni raz byłem u spowiedzi i Komunii św. wtedy i wtedy”. Panuje taki pogląd, że do Komunii przystępujemy tylko raz po spowiedzi. A jest to błędem.

- Jak długo zatem można przyjmować Komunię po ostatniej spowiedzi, jeżeli nie ma się grzechu ciężkiego?

- Nie ma tu wyznaczonej granicy. Każdy ocenia to według własnego sumienia.
Uczestnicząc w każdej Mszy św. słyszymy słowa: „Bierzcie i jedzcie”. Jesteśmy zatem zaproszeni, aby w sposób pełny brać udział w każdej Mszy. A pełny udział w niej polega także na przyjęciu Komunii. Oczywiście, był czas w historii Kościoła, gdy do Komunii przystępowano raz na kilka lat, i czynili tak nawet ludzie święci. Na fali posoborowej odnowy Kościoła jesteśmy zaproszeni do pełniejszego uczestniczenia i przeżywania Eucharystii. A że często nie czujemy się godni przyjmować Komunii? Pamiętajmy, że Msza św. rozpoczyna się aktem skruchy, pokuty. Stajemy przed Chrystusem w prawdzie o naszej słabości. Podobnie przed Komunią wyrażamy swoją niegodność słowami setnika: „Panie, nie jestem godzien...”. Św. Franciszek Salezy mówił, że potrzebują Komunii chorzy, aby wyzdrowieć, i silni, aby nie upaść. Bardzo głębokie wskazania na temat przystępowania do Komunii św. możemy znaleźć w Naśladowaniu Chrystusa Tomasza á Kempis. Jest to zresztą temat na osobną rozmowę.

- Pozostało jeszcze pierwsze przykazanie kościelne. W drugiej części mówi ono o powstrzymaniu się od prac niekoniecznych. Katechizm wyjaśnia: Są to „prace i zajęcia, które utrudniają oddawanie czci Bogu, przeżywanie radości właściwej dniowi Pańskiemu oraz korzystanie z należnego odpoczynku duchowego i fizycznego”. Co to znaczy w praktyce?

- W chrześcijaństwie niedziela jest „małą Wielkanocą”, pierwszym dniem tygodnia, w którym Kościół w szczególny sposób celebruje tajemnicę zmartwychwstania Chrystusa. Jest niedziela i Msza św. zadatkiem, antycypacją odpoczynku zbawionych w niebie, obrazem uczty, na którą Chrystus zaprasza w niebie. Dlatego Kościół przypomina, by powstrzymać się w tym dniu od prac niekoniecznych - od tego wszystkiego, co przeszkadza w pełnym bliskości obcowaniu z Bogiem. A więc takich, które z powodzeniem można wykonać przez sześć pozostałych dni. Mam na myśli: pranie, sprzątanie, robienie zakupów itp. Wydaje mi się, że w kontekście tego przykazania trzeba nam przeprowadzić namysł nad zdolnością świętowania - czy nie sprowadza się ono tylko do oglądania telewizji, mocno zakrapianego alkoholem biesiadowania przy stole, bez głębszej refleksji nad treścią przeżywanego święta. Czy chrześcijańskie świętowanie nie zakłada spotkania rodziny (na które w tygodniu nie zawsze jest czas), wspólnego posiłku, rozmowy - a nie wymiany informacji, jak dzieje się w codziennym zabieganiu - dzielenia się swoimi radościami i trudnościami, a wszystko to w atmosferze nadziei, jaką przynosi spotkanie z Bogiem przeżyte na modlitwie czy Eucharystii.

- Jesteśmy zwolnieni z obowiązku udziału w świętach, które są w Polsce dniami pracy: Niepokalane Poczęcie Najświętszej Maryi Panny - 8 grudnia, św. Józefa, świętych Piotra i Pawła. Nie jest to pójście na łatwiznę?

- Jest to wzięcie pod uwagę rzeczywistości. Zniesienie obowiązku udziału we Mszy św. w te święta jest realizacją uprawnień, które kodeks prawa kanonicznego przyznaje Konferencji Episkopatu. Ona, za zgodą Stolicy Apostolskiej, może znieść obowiązek udziału we Mszy św. w niektóre święta lub przenieść je na niedzielę. Mimo tego w dalszym ciągu katolicy zaproszeni są do udziału we Mszy św. w te dni. Np. wiele grup dziewczęcych szczególnie czci Maryję w tajemnicy Niepokalanego Poczęcia - one z pewnością będą tego dnia uczestniczyły we Mszy św.

- List pasterski o nowych przykazaniach mówi też o tzw. „świętach nakazanych”. Jakie to święta?

- Przesłanie biskupów ma ułatwić wiernym rozstrzyganie dylematów związanych z wymogiem uczestnictwa w liturgii w dni świąteczne, które nie są wolne od pracy. Biskupi poprosili Stolicę Apostolską o zgodę na przeniesienie uroczystości Wniebowstąpienia Pańskiego z czwartku na siódmą niedzielę wielkanocną. Świętem nakazanym pozostaje uroczystość Objawienia Pańskiego (Trzech Króli) i w tym wypadku biskupi wyrażają nadzieję, że „nadejdzie taki czas, kiedy to ważne święto stanie się dniem wolnym od pracy”. Nie ma natomiast obowiązku udziału we Mszy św. w uroczystość Niepokalanego Poczęcia, św. Józefa, świętych Piotra i Pawła - choć biskupi zachęcają, by zgodnie z tradycją uczestniczyć w liturgii w tych dniach.

- Przykazania kościelne wyrażają więc istotne treści dla wierzących.

- W sumie są one zaproszeniem do pogłębienia osobistej relacji z Bogiem, do wyrażenia jej w życiu codziennym, do podjęcia odpowiedzialności za dzieła prowadzone przez Kościół, ale zachęcają też do przemyślenia, czy wiara ma wynikać z tradycji, czy jest owocem osobistego wyboru, pochodzi z przekonania, doświadczenia w życiu miłości Bożej.

- Dziękuję za rozmowę.

CZYTAJ DALEJ

Poznań: promocja książki Asii Bibi już 4 marca

Biuro Regionalne Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie (PKWP) "Misja na Szewskiej" wraz z wydawnictwem Esprit zaprasza 4 marca o godz. 18:30 na promocję książki „Nareszcie wolna!” Asia Bibi i Anne-Isabelle Tollet.

„Nareszcie wolna!” to historia pakistańskiej chrześcijanki, oskarżonej fałszywie o bluźnierstwo i skazanej na śmierć. Asia Bibi opisała swoje doświadczenia związane z dziewięcioletnim pobytem w więzieniu wspólnie z francuską dziennikarką Anne-Isabelle Tollet.

Oprócz prezentacji książki podczas spotkania przybliżona zostanie historia Asi Bibi oraz działań stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie (ACN International) podejmowanych w celu jej uwolnienia, a także pomocy jej rodzinie.

Asia Bibi w 2009 r. została oskarżona przez swoje koleżanki z pracy o bluźnierstwo przeciwko prorokowi Mahometowi i rok później skazana na śmierć. Ponad 8 lat spędziła w pakistańskim więzieniu w oczekiwaniu na wyrok lub uniewinnienie, walcząc o sprawiedliwość. Francuzka Anne-Isabelle Tollet była pierwszą zagraniczną dziennikarką, która zwróciła uwagę społeczności międzynarodowej na sprawę Asii Bibi.

Ona sama, dzięki zainteresowaniu tym tematem, odkryła nieprawidłowości i nadużycia pakistańskiej „ustawy o bluźnierstwie”. Dogłębnie śledziła losy Asi Bibi i utworzyła poświęcony jej komitet międzynarodowy (International Asia Bibi Committee). W październiku 2018 r. Sąd Najwyższy w Pakistanie oczyścił Asię Bibi z zarzutu bluźnierstwa, potwierdzając tę decyzję w styczniu 2019 r.

W maju ub.r. Asia Bibi opuściła Pakistan i zamieszkała w Kanadzie. Jej życie stało się wołaniem w obronie chrześcijan okrutnie prześladowanych w wielu krajach świata. W książce „Nareszcie wolna!” po raz pierwszy od uzyskania pełnej wolności szczerze opowiada o tym, w jaki sposób udało jej się dokonać niemożliwego: po dziewięciu latach walki przekroczyć próg pakistańskiej celi śmierci i odzyskać wolność.

Podczas spotkania książkę „Nareszcie wolna!” będzie można nabyć w promocyjnej cenie.

____________________________________

Organizatorzy spotkania: Biuro Regionalne Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie (PKWP) "Misja na Szewskiej" wraz z wydawnictwem Esprit

Termin: 4 marca o godz. 18:30

Miejsce: ul. Szewska 18, Poznań

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję