Reklama

Wiadomości

Komu można odmówić Komunii św.?

Nie zgadzają się w części czy całkowicie z nauczaniem Kościoła. Lekceważą swoje obowiązki religijne. Głoszą poglądy sprzeczne z doktryną. Czy można takim osobom odmówić Komunii św.?

Niedziela Ogólnopolska 5/2020, str. 21

[ TEMATY ]

Komunia

komunia święta

Bożena Sztajner/Niedziela

W Kodeksie prawa kanonicznego zaznaczono, że każdy ochrzczony, jeśli tylko prawo tego nie zabrania, może i powinien być dopuszczony do Komunii św.

Prawo nieabsolutne

Skoro Eucharystia jest źródłem i szczytem całego życia chrześcijańskiego, to nie ma wątpliwości, że należy odpowiednio formować wiernych, aby korzystali z tego daru często, nie zważając jedynie na obowiązek przyjmowania Najświętszej Eucharystii wyłącznie raz w roku. Prawo do przyjmowania Komunii św. nie jest jednak absolutne i należy mieć na uwadze różne sytuacje, które wyłączają wiernych z tego najświętszego daru. Sytuacje takie możemy ująć w kilku grupach.

Pierwszą z nich są dzieci, które choć przyjęły chrzest, to nie są jeszcze odpowiednio dysponowane do tego, aby dopuścić je do Komunii św. Należy mieć na uwadze, że dzieci muszą mieć wystarczające rozeznanie i mają być dokładnie przygotowane, tak by stosownie do swoich możliwości rozumiały tajemnicę Chrystusa oraz mogły z wiarą i pobożnością przyjąć Ciało Chrystusa. Obowiązek przygotowania dzieci spoczywa na rodzicach i proboszczu, którego specjalnym zadaniem jest czuwanie nad tym, aby do Stołu Pańskiego nie dopuszczać dzieci, które nie osiągnęły używania rozumu albo, jego zdaniem, nie są wystarczająco dysponowane.

Reklama

Inną kategorię stanowią wierni, co do których nie ma wątpliwości, że mają odpowiednie rozeznanie, ale istnieją obiektywne zewnętrzne czynniki, które uniemożliwiają im przyjmowanie Komunii św. Kodeks prawa kanonicznego wskazuje, że nie należy do niej dopuszczać ekskomunikowanych lub podlegających interdyktowi, po wymierzeniu lub deklaracji kary, jak również innych osób trwających z uporem w jawnym grzechu ciężkim. Dwie pierwsze sytuacje nie powinny nastręczać trudności interpretacyjnych: chodzi o wiernych, którzy zostali przez kompetentną władzę kościelną ukarani ekskomuniką lub interdyktem albo przez popełnienie określonego przestępstwa zostali związani karą ekskomuniki lub interdyktu, która później została zadeklarowana przez odpowiednią władzę. Ekskomunika i interdykt są jednak stosunkowo rzadkimi sytuacjami i ukarani w ten sposób wierni powinni być pouczeni, że nie mogą przystępować do Komunii św. Pole do różnych interpretacji może stanowić natomiast trzecia określona w prawie sytuacja, a mianowicie tych, którzy z uporem trwają w jawnym grzechu ciężkim.

Jan Paweł II w encyklice Ecclesia de Eucharistia przypomina, że sakramenty Eucharystii i pojednania są ze sobą ściśle powiązane i wierny, który ma na sobie piętno grzechu ciężkiego, musi pamiętać o obowiązkowej drodze pokuty, aby przystąpić do Komunii św.

Należy pamiętać, że oceny łaski dokonuje sam wierny, istnieją jednak sytuacje obiektywne, czyli zachowanie, które na forum zewnętrznym w sposób poważny, oczywisty i stały jest przeciwne normom moralnym. O jakie sytuacje zatem chodzi?

Przeciw nierozerwalności małżeńskiej

Niektóre sytuacje katolików nie dadzą się pogodzić z przyjmowaniem Komunii św. Nie można dopuszczać do jej przyjmowania tych wiernych, którzy bez żadnej przeszkody kanonicznej wolą zawrzeć małżeństwo wyłącznie cywilne, odrzucając lub odkładając małżeństwo sakramentalne. Do tej grupy można zaliczyć także tych, którzy żyją na sposób małżeński bez żadnego związku. W obiektywnej sytuacji niedopuszczania do Stołu Pańskiego znajdują się także ci wierni, którzy po rozwodzie zawarli nowy związek. W poszczególnych przypadkach drogę do eucharystycznej Komunii otwiera pojednanie, które jest możliwe wyłącznie po spełnieniu odpowiednich warunków, odkreślonych przez Jana Pawła II w adhortacji Familiaris consortio czy przez Franciszka w adhortacji Amoris laetitia.

Reklama

Masoneria, ateizm, materializm

Kongregacja Nauki Wiary w dokumencie z 1983 r. podkreśliła, że nie mogą przystępować do Komunii św. wierni należący do organizacji masońskich, gdyż pozostają w ciężkim grzechu. W niektórych komentarzach kodeksowych można spotkać stwierdzenia, że ci, którzy rozpowszechniają ideologie przepojone materializmem i ateizmem, również nie mogą korzystać z daru Eucharystii.

2020-01-28 11:31

Ocena: +13 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Hiszpania: biskup Kordoby pozwolił na wydawanie wiernym konsekrowanych hostii

2020-04-01 13:42

[ TEMATY ]

Hiszpania

komunia święta

davideucaristia/pixabay.com

Ordynariusz hiszpańskiej Kordoby biskup Demetrio Fernandez zezwolił księżom swojej diecezji na wydawanie konsekrowanych hostii rodzinom w czasie epidemii koronawirusa. W wydanym oświadczeniu napisał, iż proboszczowie mogą wydawać je, “aby parafianin z należytym szacunkiem przeniósł konsekrowane hostie i rozdał je członkom swojej rodziny; tak robiło się w czasie wojny” - napisał bp Fernandez.

Z wtorku na środę zanotowano w Hiszpanii rekordową w ciągu doby liczbę 864 nowych przypadków śmiertelnych z powodu koronawirusa. Łącznie liczba zmarłych wzrosła do 9053. Według służb sanitarnych tego kraju w ciągu ostatnich 24 godzin liczba osób zakażonych zwiększyła się tam z 94,4 tys. do 102,1 tys.

Najwięcej zgonów oraz zachorowań wskutek zakażenia koronawirusem zanotowano we wspólnocie autonomicznej Madrytu, odpowiednio 3865 i 29,8 tys. Drugim regionem o największej liczbie zgonów oraz infekcji jest Katalonia, gdzie dotychczas zmarło 1849 osób, a zakażonych zostało prawie 20 tys. Andaluzja, na terenie której znajduje się diecezja Kordoby, jest jednym z najbardziej doświadczonych przez epidemię regionów kraju. Dotychczas zmarło tam wskutek zakażenia koronawirusem 308 osób, a blisko 6,4 tys. zachorowało.

CZYTAJ DALEJ

Transmisja Mszy św. z Jasnej Góry

2020-03-23 13:11

[ TEMATY ]

Msza św.

Aby umożliwić osobom pozostającym w domu duchową łączność ze wspólnotą Kościoła, Tygodnik Katolicki "Niedziela" na swoim portalu niedziela.pl uruchamia transmisje Mszy św. z kaplicy Cudownego Obrazu na Jasnej Górze.

SZCZEGÓŁY TRANSMISJI
Wielki Czwartek transmisja 13:00 – 19:00
13:00 – emisja planszy kamery na obraz (bez dźwięku)


15:00 – Różaniec
18:00 – 19:00 Msza wieczerzy Pańskiej – o Generał Arnold Chrapkowski

Wielki Piątek transmisja 7:00 – 6:00 (sobota)

7:00 – emisja planszy kamery na obraz (bez dźwięku)
14:00 – Droga Krzyżowa
17:00 – Gorzkie Żale
18:00 – Liturgia Męki Pańskiej ks. Biskup Wacław Depo
21.oo-22.3o Nabożeństwo siedmiu boleści MB - s. Nazaretanki
22.3o-24.oo Droga Krzyżowa – o. Marcin Ciechanowski
24.oo-01.oo Medytacja Słowa – o. Tomasz Chmielewski
01.oo-02.oo Urszulanki szare
02.oo-03.oo Hale - o. Wojciech Dec
03.oo-04.oo Neokatechumenat Częstochowa
04.oo-05.oo o. Jakub Szymczycha
05.oo-06.oo Sodalicja Maryjna – o. Marcin Minczyński

Wielka Sobota transmisja 7:00 – 19:00

7:00 – emisja planszy kamery na obraz (bez dźwięku)
16:00 – Różaniec
17:00 - Wieczysta Nowenna do Matki Bożej Jasnogórskiej
18:00 – Wigilia Paschalna – ks. Biskup Andrzej Przybylski

PROGRAM DNIA. Kaplica Cudownego Obrazu Matki Bożej.

Msze św. w dni powszednie: 6:00, 7:00, 7:30, 8:00 (j. łaciński), 9:30, 11:00, 15:30, 18:30;

Msze św. w soboty, niedziele i uroczystości: 6:00, 7:00, 8:00 (j. łaciński), 9:30, 11:00, 12:30, 14:00, 15:30, 17:00, 18:30, 20:00;

Zasłonięcie Cudownego Obrazu: 12:00 w dni powszednie, 13:30 w soboty, niedziele i uroczystości;

Odsłonięcie Cudownego Obrazu: 6:00 codziennie, 13:30 w dni powszednie, 14:00 w soboty, niedziele i uroczystości;

Godzinki ku czci Niepokalanego Poczęcia NMP: 5:30 codziennie; Różaniec: 16:00 w dni powszednie, 16:15 w niedziele i uroczystości;

Droga Krzyżowa: 16:45 w Wielkim Poście;

Apel Jasnogórski: 21:00 codziennie;

Nowenna do Matki Bożej Jasnogórskiej: 18:00 w każdą sobotę;

Akatyst z modlitwą o pokój dla świata: 20:00 w każdą sobotę;



CZYTAJ DALEJ

Kustosz sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej o "smutku, który zamieni się w radość"

2020-04-09 12:11

www.kalwaria.eu / Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

- Nie ukrywam, że w sercu rodzi się uczucie smutku, ale wiem, że nie można na tym się zatrzymać, nie można pozwolić, aby smutek nas opanował. To jest dokładnie to, o czym mówi Pan Jezus w Janowej Ewangelii: „Wy będziecie się smucić, ale smutek wasz zamieni się w radość”. W to właśnie wierzę – mówi z nadzieją o. Konrad Cholewa OFM, kustosz sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej.

Jak kustosz kalwaryjskiego sanktuarium czyta i rozumie czas, który od kilku tygodni przeżywamy?

Dotyka nas wiele ograniczeń związanych z panującą epidemią. Ważne jest, aby się do nich stosować, jeśli chcemy przejść przez ten czas jak najszybciej. Myślę, że w większości patrzymy na panującą epidemię przez pryzmat tego, co dzieje się w wymiarze zewnętrznym i to jest jak najbardziej słuszne. Wzrasta liczba osób chorych, coraz więcej z nich umiera, lękamy się o siebie, swoich bliskich, nie zawsze możemy iść do pracy, a w niektórych przypadkach ją tracimy, dzieci nie mogą chodzić do szkoły, młodzież na studia, gospodarka idzie w dół, budżet się załamuje i ten państwowy i rodzinny. To wszystko dotyka realnie nas i naszych rodzin. Jest także to, co dotyka nas w wymiarze duchowym, czyli ograniczony dostęp do sakramentów, Eucharystii, sakramentu pokuty. Tutaj Kościół daje możliwość uczestniczenia duchowego w nabożeństwach poprzez transmisje internetowe, telewizyjne, możliwość duchowego przyjęcia Komunii Świętej. To co wymieniłem, to z pewnością tylko namiastka tego, co w tym czasie przeżywa ludzkie serce i czemu musi stawić czoła.

Te trudności szczególnie muszą być widoczne w Kalwarii Zebrzydowskiej tak licznie przecież odwiedzanej przez pielgrzymów w Wielkim Tygodniu.

Również nam, tu na Kalwarii, obecny czas odsłania i pokazuje rzeczywistość jakiej nikt nie wyobrażał sobie, że może się wydarzyć. Bo jak wyobrazić sobie pustą Kalwarię, zwłaszcza w tym czasie, kiedy, każdego roku, tętniła życiem. Wielki Post i Wielki Tydzień gromadził przecież zawsze setki tysięcy pielgrzymów.

Nie ukrywam, że w sercu rodzi się uczucie smutku, ale wiem, że nie można na tym się zatrzymać, nie można pozwolić, aby smutek nas opanował. To jest dokładnie to, o czym mówi Pan Jezus w Janowej Ewangelii: „Wy będziecie się smucić, ale smutek wasz zamieni się w radość”. W to właśnie wierzę.

Obecna sytuacja pokazuje mi jak, w wymiarze zewnętrznym, niewiele w życiu od nas zależy. Wydawało się nam, że mamy wszystko poukładane, przygotowane, zaplanowane, także Misteria Męki Pańskiej. Wszystko trzeba było odwołać, plany zmienić… W takiej sytuacji człowiek zaczyna myśleć inaczej, głębiej. Zaczyna zadawać sobie pytania o sens całej sytuacji. Tak właśnie rozumiem ten czas, że może on jest po to, abyśmy zaczęli myśleć i głębiej wierzyć, że nad tym wszystkim, nad naszym po ludzku poukładanym życiem, jest jeszcze Pan Bóg. My tego co się dzieje, dziś do końca, nie rozumiemy. „Myśli moje nie są myślami waszymi ani wasze drogi moimi drogami – wyrocznia Pana. Bo jak niebiosa górują nad ziemią, tak drogi moje – nad waszymi drogami i myśli moje – nad myślami waszymi” – tak czytamy u Proroka Izajasza. Myślę, że dla wszystkich, także dla sanktuarium kalwaryjskiego i przybywających tutaj pielgrzymów, czas epidemii jest po to, abyśmy wydali jeszcze większe owoce ducha, o których pisał św. Paweł w Liście do Galatów: miłość, radość, pokój, dobroć, uprzejmość, cierpliwość, łagodność, opanowanie.

Jak owocnie dla ducha przeżywać ten czas?

W mediach społecznościowych, w Internecie, w katolickiej prasie, radiu i telewizji, bardzo dużo pojawia się różnych wskazówek, propozycji dla duchowego przeżywania obecnego czasu. Dlatego myślę, że każdy, kto tylko chce, znajdzie dla siebie odpowiednią formę, aby duchowo się rozwijać i nie zagubić. To do czego chciałbym zachęcić, to do łączności duchowej także z sanktuarium kalwaryjskim poprzez naszą stronę internetową www.kalwaria.eu i transmisje on-line: Eucharystii i nabożeństw. Myślę, że mamy doskonałą okazję ku temu, aby nasze domy stały się Kościołami domowymi, poprzez wspólną modlitwę, czytanie Pisma Świętego, uczynki miłosierdzia.

Sytuacja zmusza nas także do tego, abyśmy z bliskimi spędzali więcej czasu niż zwykle. Wykorzystajmy to w dobry sposób do zacieśniania rodzinnych więzi, budowania jeszcze lepszych relacji z drugim człowiekiem.

Nie możemy zapomnieć, że trwa najważniejszy dla nas, chrześcijan, czas Wielkiego Tygodnia. Pan Jezus umarł za nas, za nasze grzechy, aby nas odkupić, abyśmy mogli być zbawieni. Przy panującej epidemii i tym wszystkim, co dzieje się obecnie, nie możemy zatracić sensu wydarzeń Triduum Paschalnego. Wiem, że to niezmiernie trudne, kiedy nie będziemy mogli uczestniczyć fizycznie w Liturgii Wielkiego Piątku, w Wigilii Paschalnej i w Rezurekcji, ale tak bardzo chciałbym, aby w każdym z nas nastąpiła przemiana serca, aby w każdym z nas dokonała się Pascha, przejście od „starego – grzesznego” do „nowego – lepszego” człowieka. Wierzę, że ten czas jest także po to nam dany. A kiedy się skończy będziemy mogli znów spotkać się na Kalwarii u naszej Matki. Będziemy mogli przystąpić do sakramentu pokuty, przyjąć pana Jezusa w Komunii Świętej. Wtedy niech nikogo nie zabraknie.

Jak w czasie epidemii funkcjonuje sam klasztor?

Również w klasztorze stosujemy się do wytycznych państwowych i zaleceń Episkopatu Polski. Z jednej strony życie toczy się tak, jak do tej pory: wspólna modlitwa Liturgii Godzin, wspólne posiłki, Adoracja Najświętszego Sakramentu. Również w bazylice Msze Święte i Nabożeństwa są celebrowane bez żadnych zmian (z zastrzeżeniem, że może w nich uczestniczyć 5 osób). Z drugiej strony sytuacja przyczyniła się do nieco innego funkcjonowania. Nieczynny jest Dom pielgrzyma, kawiarnia, restauracja. W klasztorze spędzamy więcej czasu ze sobą nawzajem. Staramy się nie wychodzić bez pilnej potrzeby, do robienia zakupów oddelegowany jest jeden współbrat. Szczególną troską i ochroną ogarnęliśmy także starszych współbraci, którzy są najbardziej narażeni na zachorowania.

Co myśli, czuje kapłan, duszpasterz, gdy celebruje w tym czasie Msze św., a za chwilę najważniejsze liturgie dla chrześcijan, w pustym kościele?

Podczas święceń kapłańskich, biskup wypowiada słowa, że „kapłan jest z ludu wzięty i dla ludu ustanowiony”. Serce tęskni za tym ludem, kiedy sprawując Eucharystię nie ma nikogo w kościele, a za chwilę w słowach konsekracji zostanie wypowiedziane „bierzcie i jedzcie z Tego wszyscy”. Na szczęście jest jeszcze rozum, który podpowiada, że ten lud jest i łączy się duchowo, i duchowo przyjmuje Komunię Świętą. Osobiście sprawując Eucharystię myślę o tych wszystkich, którzy są w domach i uczestniczą razem ze mną we Mszy św. Nawet jeśli chodzi o głoszone kazanie czy homilię, poprosiłem współbraci, żeby jeszcze bardziej przygotowywali się i mówili tak, jak by mieli przed sobą pełną bazylikę wiernych. Wiem, że to nie to samo co fizyczna obecność, ale musimy wspólnie przetrwać ten czas, żeby spotkać się znów razem na Kalwarii.

Bardzo trudne było dla mnie odczytanie niedzielnych ogłoszeń duszpasterskich w sanktuarium: „Niedzielą Palmową rozpoczynamy Wielki Tydzień Męki Pańskiej – w tym roku wyjątkowy, bo bez pielgrzymów, bez procesji z palami i bez Misteriów Męki Pańskiej”. Nie ukrywam, że wypowiadając te słowa do oczu napłynęły mi łzy i trzeba było wziąć głęboki oddech, aby kontynuować czytanie.

Innym przejmującym momentem było prowadzenie nabożeństwa różańcowego w kaplicy Matki Bożej Kalwaryjskiej w Niedzielę Palmową o 20.30. Nie jest łatwo kapłanowi, który przywykł do pełnej kaplicy, wchodzić do niej ze świadomością, że drugą część „Zdrowaś Maryjo”, będzie musiał sam dopowiadać.

Ale jest w tym wszystkim radość, że tysiące pielgrzymów i wiernych, naprawdę, łączy się z nami poprzez transmisję i z nami się modli. Otrzymuję wiele wiadomości z treścią: „dziś byliśmy na Mszy na Kalwarii”, „od dwóch tygodni jesteśmy waszymi parafianami”, „o której ojciec będzie sprawował Mszę w niedzielę, bo chcemy uczestniczyć całą rodziną”, „ojciec mnie dawno nie widział, ale ja widzę w każdą niedzielę o 11.00 na Mszy św.”. To dodaje siły kapłańskiemu sercu w tym czasie.

Gdzie dziś szukać nadziei?

To bardzo dobre pytanie przed zbliżającą się Niedzielą Zmartwychwstania Pańskiego. Są na pewno tacy, którzy podczas panującej epidemii koronawirusa tracą nadzieję, bo zachorowali, albo ktoś bliski zachorował, ktoś bliski zmarł, jeszcze ktoś inny utracił pracę, boi się o przyszłość swojej rodziny, itd. Ale mogą też być w naszym życiu inne zmartwienia, smutne dni, może tragedie, niepowodzenia, cierpienie, rozpacz i wtedy może się zdarzyć, że tracimy nadzieję.

Popatrzmy na Marię Magdalenę i inne kobiety jej towarzyszące, które idą w Poranek Wielkanocny do Grobu Pana Jezusa. Pamiętajmy, że są to kobiety, które patrzyły przed trzema dniami na śmierć Mistrza, Nauczyciela, Pana, osoby, który przeżyły traumę, którym została odebrana ostatnia nadzieja. Idą do grobu Umiłowanego z przekonaniem, że On nie żyje, chcą namaścić Jego ciało. I co się okazuje? Nie ma Go w grobie. Nie ma Go tam, gdzie Go szukają. Bo szukają Jezusa tam, gdzie nie ma życia. Tam, gdzie miała być śmierć, okazuje się, że odnalazły życie. Nadzieja została im przywrócona w samym środku grobu. Zmartwychwstały, żywy Pan Jezus przywraca nadzieję. Bez Niego, bez żyjącego Pana, nasza codzienność jest jak grób. Codzienność bez Jezusa jest codziennością bez życia. „Niech się nie trwoży serce wasze!” – mówi. „Wierzycie w Boga i we mnie wierzcie”. „Ja jestem drogą i prawdą, i życiem”. „Jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata”. To jest zapewnienie, że nigdy w życiu nie jesteśmy sami. I to niech będzie dla nas przesłaniem obecnego czasu, który, tak, jest trudny, ale nie beznadziejny. Jest z nami Chrystus Zmartwychwstały, który przynosi pokój i ostateczne zwycięstwo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję