Kościół nazywa II niedzielę Wielkanocną Niedzielą Miłosierdzia. Do tej Niedzieli przygotowujemy się przez Nowennę do Miłosierdzia Bożego. Szczególną modlitwą, którą w tej Nowennie odmawiamy, jest Koronka
do Miłosierdzia Bożego. Takie życzenie skierował Pan Jezus do s. Faustyny w jednym z objawień. W Dzienniczku zapisała: "Powiedział mi Pan, żeby tę koronkę odmawiać przez dziewięć dni przed świętem Miłosierdzia.
Rozpoczynać się ma w Wielki Piątek. W tej nowennie udzielę duszom wszelkich łask" (Dz. 796). modlitwa ta wymaga nie tylko ustnego wyrecytowania treści, ale i medytacji. Koronka bowiem wprowadza nas w
samo centrum zbawienia dokonanego przez Chrystusa. Nowennę do Miłosierdzia Bożego rozpoczynamy wówczas, gdy przeżywamy największe tajemnice naszej wiary. Taki już jest człowiek, że bardziej zatapia się
w misterium Męki Pańskiej, niż głosi radość Zmartwychwstania. Być może samo życie przepełnione cierpieniami i krzyżem nakłania ludzi do jednoczenia się w Męce i cierpieniu Chrystusa Pana. Koronka do Miłosierdzia
Bożego pozwala jednoczyć się z Męką Chrystusa. Pierwsza część jest modlitwą ofiarniczą, w której mówimy: "Ojcze, ofiaruję Ci Ciało i Krew Najmilszego Syna". To ofiarowanie, aby było pełne, musi z nim
być złączona nasza osobista ofiara i całkowite zaangażowanie się w nią. Mały, słaby człowiek, Bogu bogatemu w miłosierdzie ofiaruje Ciało i Krew Jego Umiłowanego Syna. W tym ofiarowaniu Miłosierny Bóg
czeka na nasze zanurzenie się w morzu Jego miłosierdzia. Druga część każdego dziesiątka Koronki jest prośbą: "Miej miłosierdzie dla nas i całego świata". Głębia tajemnicy miłosierdzia jest niewyczerpana.
Mówił Pan Jezus do s. Faustyny: "Palą mnie płomienie miłosierdzia, pragnę je wylewać na dusze ludzkie. O, jaki mi ból sprawiają, kiedy ich przyjąć nie chcą.
Najboleśniej ranią mnie grzechy nieufności" (Dz. 1074). W Polsce Kościół dał wiernym możliwość zyskania odpustu zupełnego za odmówienie Koronki do Miłosierdzia Bożego. Dekret Penitencjarii Apostolskiej
mówi: Odpustu zupełnego pod zwykłymi warunkami - sakramentalna spowiedź, Komunia eucharystyczna i modlitwa w intencji Ojca Świętego - udziela się wiernym, którzy z duszą wolną od przywiązania do jakiegokolwiek
grzechu pobożnie odmówią Koronkę do Miłosierdzia Bożego w kościele lub w kaplicy wobec Najświętszego Sakramentu publicznie wystawionego lub przechowywanego w tabernakulum. Jeżeli zaś wierni z powodu choroby
lub innej przeszkody nie będą mogli wyjść z domu, ale odmówią Koronkę z ufnością i z pragnieniem miłosierdzia dla siebie oraz gotowością okazania go innym, to pod zwykłymi warunkami uzyskują również odpust
zupełny. W innych okolicznościach odpust będzie cząstkowy. Koronka do Miłosierdzia Bożego to dzisiaj szczególna moc w uproszeniu pokoju. "Powiedz zbolałej ludzkości, niech się przytuli do miłosiernego
serca mojego, a ja ich napełnię pokojem" (Dz. 50) - mówił Pan Jezus do s. Faustyny.
Izajasz mówi do ziemi, która zaznała upokorzenia. Zabulon i Neftali leżały na północy. W VIII wieku przed Chr. te okolice pierwsze przyjęły cios Asyrii i doświadczyły przesiedleń. Prorok pamięta o „drodze nadmorskiej” i o „Zajordaniu”, o szlakach, którymi przechodzili obcy. W takich miejscach rodzi się zdanie o światłości. „Naród kroczący w ciemnościach” opisuje ludzi idących dalej, choć widzą mało. Ciemność w Biblii dotyka nocy, lęku i utraty sensu. Światłość (’ôr) jest znakiem obecności Pana. Ona wschodzi nad tymi, którzy „mieszkają w krainie mroków”, w przestrzeni naznaczonej śmiercią i przemocą. Izajasz mówi o świetle „wielkim”. Ono zmienia sposób widzenia. W tekście brzmi też obietnica pomnożenia narodu. To język życia, które wraca, gdy lud przestaje się kurczyć pod naciskiem. Radość zostaje nazwana „przed Tobą”, przed obliczem Boga. Prorok porównuje ją do radości żniwiarzy i do podziału zdobyczy. To obrazy ulgi po ucisku i oddechu po czasie ciężkiej pracy. Prorok opisuje rozbicie jarzma, kija na barkach i rózgi ciemięzcy. Przywołuje „dzień Midianu”, pamięć zwycięstwa Gedeona. To zwycięstwo przyszło bez siły wielkiej armii. Wskazuje na Boga, który potrafi przerwać spiralę strachu i oddać godność uciskanym. „Galilea pogan” brzmi jak przestrzeń (goyim), narodów. To miejsce mieszane, słabiej chronione, często lekceważone przez centrum. Izajasz widzi tam początek odnowy. Światło rozpala się właśnie na pograniczu. Proroctwo pokazuje Pana, który wchodzi w historię ran i czyni ją miejscem nowego początku. W tej obietnicy Pan sam staje się światłem drogi.
Opowiadanie stoi na progu nowej epoki. Dawid wraca do Siklag, a z pola bitwy przychodzi posłaniec z rozdartą szatą i ziemią na głowie. Tak Biblia opisuje człowieka dotkniętego śmiercią. Przynosi znaki władzy: koronę i naramiennik Saula. Znaki królewskie zmieniają właściciela, a Dawid nie traktuje ich jak łupu. Rozdziera szaty, płacze i pości aż do wieczora. Żałoba obejmuje Saula, Jonatana i poległych Izraela. Potem rozbrzmiewa pieśń żałobna (qînâ). Otwiera ją wołanie o „ozdobie Izraela” zabitej na wyżynach. Hebrańskie (haṣṣəḇî) niesie sens splendoru, czegoś drogiego i kruchego. Refren „Jakże polegli mocarze” oddaje hebrajskie (’êk nāpelû gibbōrîm) i spina pamięć całego narodu. Dawid nie pozwala, aby wieść stała się pieśnią triumfu w miastach Filistynów. W pochwałach dla Saula i Jonatana nie ma pochlebstwa. Jest uznanie prawdy: byli złączeni w życiu i w śmierci, szybsi niż orły i mocniejsi niż lwy. Słowo „mocarze” (gibbōrîm) obejmuje tu odwagę i odpowiedzialność za lud. Dawid pamięta także dobro, które Izrael otrzymał za Saula, szczególnie bezpieczeństwo i dostatek. W końcu głos staje się osobisty. Dawid opłakuje Jonatana jak brata i mówi o miłości „przedziwnej”. Ta przyjaźń wyrasta z przymierza i wierności. Tekst ukazuje królewskość Dawida zanim otrzyma tron. Objawia się w panowaniu nad odwetem i w czci dla pomazańca Pana, także podczas jego prześladowania. Dawid nie buduje swojej przyszłości na upokorzeniu poprzednika. Wypowiedziany żal oczyszcza przestrzeń władzy i uczy, że królowanie zaczyna się od słuchania Boga, a nie od gromadzenia łupów.
Koncert odbył się w sobotni wieczór 24 stycznia w kościele pw. św. Stanisława Kostki w Sulechowie
Zespół "Soli Deo" z Sulechowa ma już 5 lat. Swój mały jubileusz uczcił koncertem, podczas którego wykonał znane i lubiane polskie kolędy, utwory świąteczne, a także uwielbieniowe.
Koncert odbył się w sobotni wieczór 24 stycznia w kościele pw. św. Stanisława Kostki w Sulechowie. - Koncert jest dla nas okazją do podzielenia się piękną muzyką i treściami, które towarzyszyły nam przez ostatnie 3 miesiące przygotowań. Chcemy przekazać ludziom dobrą energię i sprawić, aby zbliżyli się do Pana Boga – mówi dyrygent zespołu Jakub Jaskuła.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.