Reklama

Aspekty

Na wakacje – oaza

Chociaż do wakacji zostało jeszcze kilka miesięcy, to jednak już najwyższy czas, aby pomyśleć o wakacyjnych rekolekcjach oazowych. Jak co roku zaplanowano rekolekcje dla małżeństw, młodzieży oraz dzieci. Każdy może znaleźć coś dla siebie.

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 12/2020, str. VI

[ TEMATY ]

oaza

wakacje

Archiwum Aspektów

Ważna rolę podczas oaz wakacyjnych spełniają tzw. Dni Wspólnoty

Oazy wakacyjne w naszej diecezji organizują Diecezjalna Diakonia Oaz Rekolekcyjnych oraz Centrum „Światło-Życie” w Zielonej Górze. Jako diecezja rekolekcje te organizujemy nieprzerwanie od 1976 r. Przez ten czas wzięło w nich udział dziesiątki tysięcy osób. Dziś także oferta oaz wakacyjnych jest bardzo bogata. Są nowe miejsca oraz nowe typy oaz. Nie zmienił się chyba tylko ten sam zapał i przebudzenie w wierze, które są jednym z owoców oazy.

Oazy dla dzieci i młodzieży

Na początku kwietnia ruszą zapisy na oazy wakacyjne dla dzieci i młodzieży. Na rekolekcje można jechać już po IV klasie szkoły podstawowej. Osobny tryb rekolekcji został zaplanowany dla ministrantów i lektorów.

I turnus: 30 czerwca – 16 lipca: Oaza Dzieci Bożych I stopnia – Rokitno; Oaza Ministrancka – Paradyż (2-14 lipca); Oaza Nowego Życia 0 stopnia – Łagów; Oaza Nowego Życia I stopnia – Złoty Stok; Oaza Nowego Życia II stopnia – Zalesie; Oaza Nowego Życia III stopnia – Szczawa.

Reklama

II turnus: 17 lipca – 2 sierpnia: Oaza Dzieci Bożych II stopnia – Rokitno; Oaza Lektorska – Paradyż (19-31 lipca); Oaza Nowej Drogi II stopnia – Lubieszewo k. Drawska Pomorskiego; Oaza Nowego Życia I stopnia –Szczawa; Oaza Nowego Życia II stop-nia – Złoty Stok; Oaza Nowego Życia III stopnia – Gorzów.

III turnus: 7 – 23 sierpnia: Oaza Dzieci Bożych III stopnia – Jaworki (10-23 sierpnia); Oaza Nowej Drogi III stopnia – Lubieszewo k. Drawska Pomorskiego; Oaza Nowego Życia 0 stopnia – Łagów; Oaza Nowego Życia I stopnia – Szczawa; Oaza Nowego Życia II stopnia – Zalesie (1-17 sierpnia).

Pod koniec wakacji odbędzie się jeszcze KODA, czyli Kurs Oazowy dla Animatorów – Rokitno (23-31 sierpnia). Zapisy na oazy zostaną uruchomione na początku kwietnia 2020 r. Zgłoszenia i zapisy prowadzone będą przez stronę lubuskaoaza.pl.

Reklama

Oazy rodzin

Do istoty pracy formacyjnej w kręgach rodzin należy także uczestnictwo w różnego rodzaju rekolekcjach organizowanych przez Domowy Kościół. Do takich form zalicza się 15-dniowe oazy I, II, III stopnia, kilkudniowe Oazy Rekolekcyjne Animatorów Rodzin (ORAR I i II stopnia), a także rekolekcje ewangelizacyjne i tematyczne. Rekolekcje te przeznaczone są dla małżonków wraz z dziećmi. Większe dzieci powinny jednak uczestniczyć w odpowiednich oazach rówieśników.

Program oazy I stopnia ma charakter ewangelizacyjno-katechumenalny; omawiane są również zagadnienia z zakresu duchowości małżeńskiej. Oaza II stopnia rozwija biblijne podstawy inicjacji liturgicznej; omawiane jest również przeżywanie okresów liturgicznych w rodzinie. ORAR I stopnia pogłębia rozumienie istoty, celu, duchowości i metody Domowego Kościoła jako nurtu wspólnot rodzinnych w ramach Ruchu Światło—Życie. ORAR II stopnia przygotowuje małżeństwa do świadomego podjęcia posługi pary animatorskiej.

Podczas najbliższych wakacji zorganizowane zostaną następujące typy oaz dla rodzin: ORAR I stopnia w Łukęcinie (27.06-05.07.); ORAR II stopnia w miejscowości Pleśna (27.06-04.07); Oaza Rodzin I stopnia w Łagowie (17.07-02.08); Oaza Rodzin II stopnia w miejscowości Jugowice (17.07-02.08); Oaza Ewangelizacji w Kęszycy Leśnej (19.07-25.07); Oaza Ewangelizacji w Kęszycy Leśnej (26.07-01.08); Oazy tematyczne: „Dla seniorów, wdów i wdowców” (także spoza ruchu oazowego) – Kęszyca Leśna (05.09-11.09).

Więcej informacji na: dkzg.pl.

2020-03-18 11:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Piontkowski: cieszy mnie zmiana podejścia samorządów ws. otwarcia przedszkoli

2020-05-05 14:34

[ TEMATY ]

kolonie

wakacje

Dariusz Piontkowski

przedszkola

Sejm RP/ Wikipedia

Dariusz Piontkowski

Samorządy zaczynają pytać, czy rodzice są zainteresowani otwarciem żłobków i przedszkoli, cieszy mnie ta zmiana postawy - powiedział minister edukacji, Dariusz Piontkowski. Od 6 maja żłobki i przedszkola będą mogły być otwarte, decyzja w tej sprawie zależeć będzie od organów prowadzących placówki.

Główny inspektor sanitarny opublikował w zeszłym tygodniu szczegółowe wytyczne przeciwepidemiczne dla przedszkoli, oddziałów przedszkolnych w szkole podstawowej i żłobków. Grupy powinny liczyć do 12 dzieci i przebywać w jednej wyznaczonej sali pod opieką tego samego opiekuna. Należy dbać o zachowanie odpowiedniego dystansu społecznego, higienę oraz o dezynfekcję pomieszczeń i sprzętu.

W Polsat News we wtorek szef MEN był pytany, o czym rodzice powinni wiedzieć wysyłając od środy dziecko do przedszkola. Piontkowski wskazał, że przede wszystkim powinni sprawdzić, czy dana placówka będzie czynna, bo część samorządów zapowiedziała, że nie jest przygotowana na otwarcie przedszkoli. "Samorządy zaczynają pytać rodziców, czy są zainteresowani (otwarciem tych placówek - PAP). Cieszy mnie ta zmiana postawy części przynajmniej samorządów, bo na początku zapowiedziały, że zamkną żłobki i przedszkola. Dziś chyba trochę się zmitygowały i mówią o tym, że trzeba się kontaktować z rodzicami. To dobra zmiana" - stwierdził.

Na pytanie o postulat Związku Nauczycielstwa Polskiego, by na szeroką skalę badać nauczycieli na obecność koronawirusa, minister odpowiedział, że nie ma takich planów.

"A czy ZNP żądało, aby badać pracowników innych dziedzin, które funkcjonują, na przykład pracowników sklepów, klientów również? To jest podobnego typu pytanie" - powiedział.

Piontkowski był też pytany, czy powrót dzieci do szkół we wrześniu jest zagrożony. Jak poinformował, decyzje w tej sprawie będą zapadać pod koniec wakacji. Na uwagę dziennikarza, że część nauczycieli mówi, że ten rok szkolny jest stracony, odpowiedział: "Jak rozumiem, część nauczycieli nie wierzy w to, co robi w kształceniu na odległość. W tym sensie chyba rok jest stracony. Aczkolwiek przytłaczająca większość nauczycieli prowadzi bardzo sumiennie kształcenie na odległość (...). Uważam, że efekty wcale nie muszą być gorsze niż przy tradycyjnym nauczaniu" - zaznaczył.

Na pytanie o to, czy w wakacje będą możliwe kolonie i obozy, wyjaśnił, że na razie - zgodnie z tym, co mówi minister zdrowia - zapewnienie odpowiednich warunków sanitarno-epidemiologicznych na koloniach byłoby bardzo trudne. "Być może zmieni się sytuacja epidemiczna i za kilka tygodni decyzja może być inna. Na razie ministerstwo edukacji wstrzymuje postępowania, konkursy na dofinansowanie wypoczynku letniego" - poinformował Piontkowski. (PAP)

Autor: Karolina Mózgowiec

kmz/ godl/

CZYTAJ DALEJ

Prezes z komunistycznym „dorobkiem”

Niedziela warszawska 36/2019, str. 6-7

[ TEMATY ]

polityka

Facebook.com

Podczas inauguracji warszawskich Dni Różnorodności obok Rafała Trzaskowskiego przemawiała Jolanta Lange

Stowarzyszenie Pro Humanum potwierdziło ustalenia tygodnika „Niedziela”. Prezes stowarzyszenia Jolanta Lange to była agentka komunistycznej służby

Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego Pro Humanum od wielu lat współpracuje z różnymi samorządami, a zwłaszcza z warszawskim ratuszem na rzecz tzw. polityki równościowej i antydyskryminacyjnej. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie postać pani prezes Jolanty Lange, która do 2008 r. nazywała się Jolanta Gontarczyk TW Panna, czyli jedna z ważniejszych agentek komunistycznej służby PRL.

Po ujawnieniu tych informacji rozpętała się medialna dyskusja. Po tygodniu stowarzyszenie wydało oświadczenie, w którym nie odnosi się do przeszłości pani prezes, a jedynie próbuje zastraszyć dziennikarzy. „Zarząd Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego Pro Humanum zdaje sobie sprawę, iż te ataki są elementem szerszej kampanii nienawiści wymierzonej w środowiska zaangażowane w walkę o równe prawa obywatelskie oraz przeciwdziałanie dyskryminacji” – czytamy w oświadczeniu.

Agenturalna przeszłość

Zarząd stowarzyszenia przypomniał także, że „publikacje te opierają się na nieprawdziwych informacjach zawartych w artykule opublikowanym w tygodniku „Wprost” w dniu 29 maja 2005 r. Artykuł ten był przedmiotem procesu sądowego, który zakończył się przeprosinami redakcji tygodnika „Wprost”, opublikowanymi w dniu 13 września 2009 r.” Jednak na łamach „Wprost” z 2009 r. nie ma żadnego sprostowania, by informacje zawarte w tekście „Zabójcza Panna” na podstawie śledztwa IPN były nieprawdziwe. „IPN w tej sprawie podjął decyzje o umorzeniu postępowania wskutek braku dowodów na to, że śmierć ks. Blachnickiego nastąpiła w wyniku działania osób trzecich. Mając powyższe na uwadze, oświadczam, iż nie było naszym zamiarem naruszanie dóbr osobistych Pani Jolanty Gontarczyk, jeśli jednak odebrała ona w ten sposób stwierdzenia zawarte w artykule „Zabójcza Panna”, to z tego powodu wyrażam ubolewanie” – pisał Stanisław Janecki, ówczesny redaktor naczelny tygodnika „Wprost”.

Nie ma ani słowa o tym, by treści z tekstu „Wprost” napisanego na podstawie śledztwa prokuratorów IPN ws. śmierci Sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego, były nieprawdziwe. Faktem jest, że małżeństwo Andrzeja Gontarczyk i Jolanty Gontarczyk (obecnie Lange) inwigilowało ks. Blachnickiego. Byli też jednymi z ostatnich osób, które widziały kapłana żywego, ale nie ma dowodów, że przyczynili się do jego śmierci. „Informacje na ten temat (współpracy Gontarczyków z SB przyp. red.) przekazane księdzu Blachnickiemu oraz ostra wymiana zdań między nim a Gontarczykami w dniu jego śmierci mogła mieć działanie stresogenne, ale nie dają podstaw do ustalenia, iż śmierć księdza nastąpiła w wyniku działania osób trzecich, a Gontarczykowie są sprawcami jego śmierci” – napisała prokurator Ewa Koj z Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu.

Agenturalna przeszłość małżeństwa Gontarczyków jest bardzo dobrze sprawdzona i udokumentowana. Według prokuratury IPN nie ma wątpliwości, że celem ich działalności było rozbicie Polonii w RFN i rozpracowanie ks. Franciszka Blachnickiego. Obecna prezes stowarzyszenia Pro Humanum była więc płatnym i bardzo niebezpiecznym współpracownikiem reżimu komunistycznego, która w latach 80. była ścigana przez kontrwywiad RFN.

Przewodnicząca komisji

Po 1989 r. Jolanta Gontarczyk z „gorliwej działaczki katolickiej” w RFN stała się feministką pod szyldem SLD, która w debacie publicznej opowiadała się za aborcją na życzenie. W latach 90. pięła się po szczeblach politycznej kariery samorządowej i także rządowej. W 2001 r. zasiadała w Zarządzie Województwa Mazowieckiego, a od 2004 r. za rządów SLD-PSL była zastępcą dyrektora w MSWiA odpowiedzialną za walkę z korupcją.

Kariera polityczna została przerwana po tym, gdy w 2005 r. ujawniono jej agenturalną przeszłość, a IPN rozpoczął śledztwo ws. śmierci ks. Franciszka Blachnickiego. Ale już rok później Jolanta Gontarczyk pojawiała się jako wiceprezes założonego w 2006 r. Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego Pro Humanum. Według dokumentów z KRS w 2008 r. zmieniła nazwisko z Gontarczyk na Lange (rodowe nazwisko ojca), a w 2016 r. została prezesem stowarzyszenia.

W tym czasie pani Jolanta Lange oraz jej stowarzyszenie zaczęły umiejętnie pozyskiwać fundusze UE, granty z funduszy Norweskich, Fundacji Batorego oraz dofinansowanie z budżetu m. st. Warszawy. Prezes Lange zbliżała sie także do stołecznego ratusza. Za czasów prezydentury Hanny Gronkiewicz-Waltz była agentka SB stanęła na czele prezydium Branżowej Komisji Dialogu Społecznego ds. Równego Traktowania w Warszawie. To ciało doradcze, które zgłasza swoje postulaty do polityki społecznej miasta. W tym gremium z udziałem Jolanty Lange na początku 2019 r. zgłoszono postulat Deklaracji LGBT i edukacji seksualnej dzieci w szkołach. Z jednej strony członkowie stowarzyszeń lobbują za różnymi równościowymi programami, a później bardzo często są beneficjentami realizującymi te programy społeczne. Jednym z takich stowarzyszeń jest właśnie Pro Humanum.

Dni różnorodności

Stowarzyszanie Jolanty Lange zrealizowało dziesiątki tzw. programów antydyskryminacyjnych i równościowych dla różnych instytucji i samorządów. Najaktywniejsze jest jednak w stolicy, gdzie współprowadzi Centrum Wielokulturowe, a także jest głównym organizatorem Warszawskich Dni Różnorodności. To właśnie podczas inauguracji Dni Różnorodności na konferencji prasowej obok prezydenta Rafała Trzaskowskiego przemawiała Jolanta Lange, a w trakcie uroczystości śpiewał chór LGBT.

Nie wiadomo ile pieniędzy organizacja Jolanty Lange otrzymuje na swoją różnorodnościową działalność i promowanie tolerancji wobec innych narodów oraz mniejszości seksualnych. W lipcu Instytut Ordo Iuris zapytał stowarzyszenie Pro Humanum o wykorzystanie publicznych pieniędzy. Instytut otrzymał zdawkową informację, że odpowiedź dostanie dopiero pod koniec listopada.

Analizując treści ze strony internetowej Pro Humanum oraz na Facebooka można odnieść wrażenie, że stowarzyszenie jest mocno zaangażowane politycznie i światopoglądowo. Zapraszają na parady LGBT, na marsze praw i wolności zwierząt oraz protestują, gdy niektóre samorządy w Polsce podejmują uchwały zabezpieczające mieszkańców przed wpływami ideologii LGBT, a na fanpage stowarzyszenia można znaleźć także sprofanowany wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej z tęczowym nimbem.

Prezes Jolanta Lage przeszła długa drogę – od agentki rozpracowującej antykomunistyczną opozycję i ludzi Kościoła do aktywistki głoszącej postulaty tzw. równościowe. – Pani Jolanta kontynuuje tę działalność. Tylko już nie w wymiarze agenturalnym, a jawnym przeciwko Kościołowi katolickiemu i chrześcijaństwu. To jest jej główny cel – mówi Piotr Woyciechowski, historyk i ekspert zajmujący się służbami PRL.

CZYTAJ DALEJ

Matka Boża Świętorodzinna

2020-05-24 22:03

sanktuarium.rodzina.net

Wśród nadpilickich borów – z mogiłami tych, co w powstaniach i w czas wojny oddali życie za ojczyznę, wśród wsi o ciekawym folklorze ziemi opoczyńskiej, leżą obok siebie miejscowości Poświętne i Studzianna. „Miejsca ongiś liche i nieznane, teraz po całej sarmackiej ziemi nader sławne” – tak ocenił je ówczesny prymas Polski Mikołaj Prażmowski w roku 1671, w wyniku badań specjalnej komisji, sprawdzającej niezwykłość działania Matki Bożej poprzez święty obraz w Studziannej, który znany jest jako Matka Boża Świętorodzinna.

Historia obrazu nie jest znana i istnieje kilka wersji jego pochodzenia.

Obraz namalowany jest na płótnie i przyklejony do deski. Nie znamy ego autora ani daty jego namalowania. Od Potopu szwedzkiego najpierw znajdował się w tutejszym dworze.

Późną jesienią 1664 r. do remontu piecy w dworze studziańskim poproszony został murarz, zdun ze Smardzewic koło Tomaszowa Mazowieckiego. W czasie pracy w nieopalanym dworze ciężko zachorował. W izbie w której na ścianie wisiał ów obraz, przygotowano dla niego posłanie. W czasie bezsennych nocy, modlił się, by nie umrzeć bez spowiedzi św. W nocy z 12 na 13 grudnia podczas modlitwy nagle zobaczył rozjaśniony obraz i usłyszał głos: “Nie bój się nie będzie ci nic, ani temu urzędnikowi, tylko żebyś Mi kaplicę zbudował, bom godna poczciwszego miejsca. Za folwarkiem po prawej stronie idąc do tej wioski, niedługo ta kaplica będzie, bo tam będą i zakonnicy. Powstanie na wzgórku, gdzie spoczywają ukochane przez mego Syna oblubienice“. I tak też się stało w późniejszych latach. Cudowność Obrazu i jego kult zaaprobował Ksiądz Prymas Mikołaj Prażmowski

Cudowny obraz Świętej Rodziny - bo o tym wizerunku jest mowa namalowany jest farbami olejnymi na płótnie przez nieznanego autora. Rodzina nazaretańska zebrana jest przy stole podczas wieczornego posiłku, o czym świadczy paląca się świeca. Matka Boża siedzi po lewej stronie stołu na ławie. Św. Józef stoi, nieco pochylony ku Dzieciątku, które siedzi po prawej stronie na krześle. Najświętsza Panna wpatrzona w Jezusa podaje Mu gruszkę, a św. Józef oparty lewą ręką o krzesło, prawa podaje Dzieciątku kielich, z którego Ono pije, podtrzymując kielich obu raczkami.

Przez wieki obraz nazywany był „Obrazem Jezusa, Maryi i Józefa” albo „Obrazem Matki Bożej Wieczerzającej”. Nazywano go także „Obrazem Świętej Rodziny”. Dzisiejszy tytuł Matki Bożej Świętorodzinnej zawdzięczamy sugestii kardynała Stefana Wyszyńskiego, aby nazwy cudownych wizerunków nawiązywały do treści, a nie do nazw miejscowości, w których się znajdują.

Ważną data dla miejscowego sanktuarium był dzień 18 sierpnia 1968 roku, kiedy to na mocy indultu papieża Pawła VI prymas Polski, kard. Stefan Wyszyński w asyście kard. Karola Wojtyły oraz administratora apostolskiego diecezji sandomierskiej bp Piotra Gołębiowskiego i przy udziale ponad 200 tys. wiernych dokonał uroczystej koronacji cudownego obrazu.

Pragnijmy dziś w duchu wędrować do tego miejsca, o którym pięknie mówi napis na jednej z tablic umieszczonych na ścianie Bazyliki: “Dom ten jest słynny z życiodajnej krynicy studziennej – Wszelka nieprawość zostanie w niej utopiona. Dla strapionych – płynie tu fala potrójna, z nadmiarem. Ktokolwiek biegnie ku niej, wraca stąd radosny. To studnia przesłodkiego Jezusa, Maryi i Józefa. Niech (obfitością) ciekną te przedsionki dla nieszczęśliwego świata. Biegnijcie wszyscy: nieczyści, słabi, zmęczeni! Stąd serce, jakiekolwiek jest ono, Może czerpać wodę źródlaną”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję