Reklama

Święci i błogosławieni

Patron tygodnia

Święty kaznodzieja

Najczęściej pamiętamy o nim, kiedy szukamy jakiejś zaginionej rzeczy. Bo istotnie św. Antoni z Padwy jest szczególnym patronem rzeczy zagubionych.

Niedziela Ogólnopolska 23/2020, str. VIII

[ TEMATY ]

patron

Adobe.Stock

św. Antoni Padewski

św. Antoni Padewski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jako młody człowiek wstąpił najpierw do Kanoników Regularnych św. Augustyna. W 1219 r. otrzymał święcenia kapłańskie. Wielki wpływ na jego życie wywarła jednak męczeńska śmierć pięciu franciszkanów zamordowanych przez mahometan w Maroko. Wstąpił do Zakonu Franciszkanów, gdzie przyjął imię Antoni. W 1221 r. odbywała się w Asyżu kapituła generalna franciszkanów. Antoni udał się tam i spotkał się ze św. Franciszkiem (+ 1226). Po kapitule został generalnym kaznodzieją zakonu. Odtąd przemierzał miasta i wioski, głosząc kazania, które gromadziły tłumy. Sam papież Grzegorz IX po wysłuchaniu kazania Antoniego w Rzymie nazwał go „Arką Testamentu”. Obdarzony był wieloma charyzmatami – miał dar bilokacji, czytania w ludzkich sumieniach, proroctwa. Jego spuścizna to liczne kazania niedzielne oraz na święta. W niecały rok po jego śmierci – 30 maja 1232 r. papież Grzegorz IX zaliczył go w poczet świętych. W 1946 r. Pius XII ogłosił go doktorem Kościoła.

Ferdynand Bulonne – św. Antoni Padewski
Ur. w 1195 r. w Lizbonie Zm. 13 czerwca 1231 r. w Padwie

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2020-06-03 08:44

Oceń: +4 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Europejki z aureolą

Mija 20 lat od chwili, gdy Jan Paweł II ogłosił święte: Brygidę Szwedzką, Katarzynę ze Sieny i Teresę Benedyktę od Krzyża patronkami Europy. Kim były te święte kobiety, które Papież Polak wybrał z rzeszy wielu innych mieszkanek Europy? Tygodnik Katolicki „Niedziela” ogłasza pomysł zbudowania partnerstwa trzech miast, z których pochodzą: Uppsali, Sieny i Wrocławia

Europejki z krwi i kości, każda z innego miasta. Brygida z Uppsali, Katarzyna ze Sieny, a Edyta z Wrocławia. Kochały Chrystusa i kochały Kościół. Wierzyły, że pokój w państwie zaczyna się od pokoju w czystej duszy rządzących. I upominały przywódców i papieży.
CZYTAJ DALEJ

Urszula Ledóchowska – niedoceniona matka polskiej niepodległości

[ TEMATY ]

św. Urszula Ledóchowska

Archiwum Sióstr Urszulanek SJK

Matka Urszula Ledóchowska w pamięci potomnych zapisała się jako założycielka nowej rodziny zakonnej, edukującej kolejne pokolenia młodzieży, mało natomiast wiadomo o jej wielkiej akcji promującej Polskę, gdy ważyły się losy odrodzenia państwa polskiego.

Specjalistka od historii szarych urszulanek s. Małgorzata Krupecka USJK, autorka biografii Założycielki, w książce „Ledóchowska. Polka i Europejka” zwraca uwagę na fakt, że do wielkiej akcji promującej Polskę, zwłaszcza w latach 1915–1918, gdy ważyły się losy kraju jako niepodległego państwa, przyszła Święta była doskonale przygotowana niejako „z urodzenia” – w jej żyłach płynęła krew kilku europejskich narodów. Po matce, Józefinie Salis-Zizers, odziedziczyła szwajcarsko-południowoniemiecko-nadbałtycką krew, wśród jej przodków byli lombardzcy, wirtemberscy i inflanccy szlachcice. Pradziadek Julii – baron von Bühler – był rosyjskim ministrem. Z kolei polscy przodkowie ojca, Antoniego Ledóchowskiego, brali udział w wyprawie wiedeńskiej, obradach Sejmu Czteroletniego i Powstaniu Listopadowym. Urodzenie i koligacje otwierały przed nią drzwi do europejskich elit, a fenomenalne zdolności językowe pozwalały jej wypowiadać się w językach skandynawskich.
CZYTAJ DALEJ

Czy chrześcijanin powinien popierać zbrodnie?

2026-05-29 21:00

[ TEMATY ]

chrześcijanin

zbrodnia

Adobe Stock

W debatach o religii regularnie powraca zarzut, że Biblia zawiera opisy przemocy, wojen i okrutnych wyroków, a więc chrześcijaństwo miałoby otwierać drogę do usprawiedliwiania zbrodni. Problem jest jednak znacznie bardziej złożony. Pytanie nie dotyczy wyłącznie starożytnych opisów wojennych, lecz także tego, czy człowiek wierzący może kiedykolwiek poprzeć przemoc, terror lub mord w imię Boga, ideologii czy „wyższego dobra”. Odpowiedź chrześcijańska wymaga spokojnego spojrzenia zarówno na całą Biblię, jak i na moralne przesłanie Ewangelii.

Jak wyjaśnia ks. dr Adrian Mętel, biblista i teolog Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, pytanie o to, czy chrześcijanin może popierać zbrodnie, wydaje się mieć odpowiedź oczywistą: nie. Trudność zaczyna się jednak wtedy, gdy czytelnik otwiera Stary Testament i widzi wojny Izraela, klątwę na Amaleka, zdobycie Jerycha albo nakazy wytępienia ludów Kanaanu (por. Pwt 7,1-5; 20,16-18; Joz 6; 1 Sm 15). Czy Biblia nie tylko opisuje przemoc, ale także ją nakazuje? A jeśli naród wybrany dopuszcza się czynów, które dzisiejszy język moralny nazwie zbrodniami, czy nie osłabia to przykazania: „Nie zabijaj” (Wj 20,13; Pwt 5,17)?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję