Reklama

Niedziela Częstochowska

Odłóż smartfon i żyj

Ruszyła kampania profilaktyczna „Życie jest przed Tobą, nie w smartfonie”, organizowana przez Komendę Miejską Policji i Zakład Gospodarki Mieszkaniowej TBS.

Niedziela częstochowska 26/2020, str. VIII

[ TEMATY ]

zagrożenia

bezpieczeństwo

policja

smartfon

Paweł Dudzik

Od lewej: nadkom. Grażyna Dudek, podinsp. Rafał Zemła i asp. sztab. Tomasz Gromek

Jej celem jest zapobieganie wypadkom w ruchu drogowym i w gospodarstwach rolnych, szczególnie z udziałem dzieci i młodzieży, spowodowanym korzystaniem ze smartfona. Szczegóły organizatorzy przedstawili 16 czerwca podczas konferencji prasowej.

– Nieodpowiednie korzystanie ze smartfona niesie ze sobą liczne zagrożenia – powiedziała nadkom. Grażyna Dudek – zastępca komendanta miejskiego policji w Częstochowie. – To bardzo ważny temat, a kampania jest odpowiednia na nasze czasy. Trzeba zapobiegać zagrożeniom – dodała.

Zastępca naczelnika Wydziału Prewencji KMP w Częstochowie podinsp. Rafał Zemła przedstawił niepokojące statystyki. Co dziesiąty uczeń przyznaje, że nie rozstaje się ze smartfonem; pierwszą czynnością po przebudzeniu co drugiego ucznia jest sięgnięcie po telefon; co trzecie dziecko w przedziale wiekowym 8-15 lat uważa, że jest uzależnione od portali społecznościowych, a co czwarte przyznaje, że jest uzależnione od smartfona.

Reklama

– Korzystanie ze smartfonów 2-krotnie zwiększa ryzyko spowodowania wypadku – przestrzegał z kolei asp. sztab. Tomasz Gromek, zastępca naczelnika Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Częstochowie. Przypomniał również, że przepis zabrania kierującemu pojazdem już samego trzymania w ręku telefonu komórkowego podczas jazdy. – Dotyczy to wszystkich kierujących, również rowerzystów. Wielu o tym zapomina – powiedział.

Jednym z elementów kampanii jest konkurs literacki dla dzieci i młodzieży „Bezpieczne wakacje bez smartfona”. Uczestnicy piszą wiersz, opowiadanie lub bajkę. Regulamin jest dostępny na stronie: www.czestochowa.slaska.policja.gov.pl .

– Kampania doskonale wpisuje się w przedmiot naszej działalności, ponieważ jej istotnym elementem jest również prewencja – powiedział dyrektor KRUS w Częstochowie Piotr Dobosz. Podkreślił, że w ciągu ostatnich 10 lat liczba wypadków w gospodarstwach rolnych na terenie województwa śląskiego zmniejszyła się o ponad 33%, a w 2019 r. częstochowski oddział KRUS przeszkolił w zakresie bezpieczeństwa pracy rolnej 20 tys. osób.

Reklama

W ramach kampanii „Życie jest przed Tobą, nie w smartfonie” zostały przygotowane spoty – radiowe i w formie wideo.

Kampania przebiega pod patronatem prezydenta Częstochowy. Jednym z jej patronów jest Tygodnik Katolicki Niedziela.

W 2019 r. na przejściach dla pieszych w całej Polsce doszło do 2864 wypadków, w których zginęło 190 osób, a 2790 zostało rannych. Co czwarty wypadek drogowy spowodowany jest przez korzystanie z telefonu komórkowego.

W minionym roku doszło również do 12 909 wypadków przy pracy rolniczej. Większość z nich była spowodowana niezachowaniem należytej ostrożności, m.in. przez korzystanie ze smartfona.

2020-06-24 09:57

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ks. Zollner: izolacja stwarza większe zagrożenie dla dzieci

[ TEMATY ]

zagrożenia

internet

on‑line

Vatican News

„Izolacja sprzyja zwiększonemu korzystaniu z sieci oraz produkcji i wymianie pedofilskich materiałów pornograficznych, uwodzeniu bezbronnych oraz zastraszaniu ich” – uważa Ks. Hans Zollner, szef Centrum ochrony młodocianych przy Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim. Jezuita stwierdził, że znacznie wzrosła ilość nadużyć wobec dzieci oraz osób najsłabszych. Odnotowano również nadużycia wobec dzieci poniżej drugiego roku życia.

Ks. Zollner poprowadził konferencję internetową pt: „Ochrona on line w czasie izolacji”. Duchowny zauważył, że oczywiście internet unowocześnił życie, ale wzbudził także poważne pytania dotyczące wymiaru cielesnego, psychologicznego, edukacyjnego, relacyjnego oraz duchowego naszej egzystencji. Używanie sieci ze strony przestępców seksualnych przybiera różne formy: uwodzenia online, sextingu (która ma miejsce często pomiędzy rówieśnikami), nadużyć na żywo, cyber-chuligaństwa oraz zawstydzania. Najbardziej narażona grupa to młodociani w wieku od 11 do 13 lat, następnie od 7 do 10 lat. 90 % przypadków dotyczy dziewczynek. W samej Wielkiej Brytanii na przestrzeni kwietnia odnotowano 9 mln. prób nadużyć wobec młodocianych. Ks. Zollner podpowiada również co w tej sytuacji mogą zrobić rodzice i wychowawcy.

„Dobrą praktyką, która ma realny wpływ, jest kupowanie niektórych programów, które ograniczają dostęp do określonych stron i nie pozwalają na dostęp do innych. Ale to nie jest absolutnie pewny środek bezpieczeństwa, ponieważ dzisiejsza młodzież jest bardzo zdolna i znajdzie sposób, żeby ominąć bariery. Potrzebne jest edukowanie do ograniczonego korzystania, zarówno w czasie jak i w przestrzeni, na przykład tworzenie miejsc, w których nie używa się smartfonu – zauważył ks. Zollner. – Wiem bardzo dobrze, że jest to trudne do wprowadzenia, zwłaszcza jeśli nie ma żadnych zasad, ale bez tych zasad myślę, że nigdy nie osiągniemy prawdziwej ochrony. Ważne jest również, aby wiedzieć, z czego korzystają młodzi ludzie, jakie są ich kanały komunikacji, zarówno Facebook jak i Snapchat. Trzeba również edukować poprzez przykład, to znaczy patrzeć z nimi, przejść do uprawnionych stron, grać z nimi online, aby pokazać, co można robić, a czego nie wolno.“

CZYTAJ DALEJ

O Komunii Świętej na rękę słów kilka [FELIETON]

2020-08-09 08:00

Ks. Paweł Borowski

Dobry ksiądz znajdzie czas, by przynieść Jezusa w sakramentach

Będąc jakiś czas temu na Mszy Św. zauważyłem, że pewna osoba po przyjęciu Komunii na rękę, otrzepała swoje dłonie z okruszków, jakie na niej pozostały. Jak gdyby to był jakiś zwykły pokarm. A wydawałoby się, że przecież powinniśmy doskonale zdawać sobie sprawę, że nawet w najmniejszej drobince Najświętszego Sakramentu jest obecny Żywy Bóg! No właśnie – powinniśmy...

Powszechne zalecenie do przyjmowania Komunii Świętej na rękę w związku z epidemią ujawniło wielkie braki w świadomości katolików nt. Najświętszego Sakramentu. Podany przeze mnie przykład tylko obrazuje ten problem, czyli kryzys wiary w Rzeczywistą Obecność Chrystusa w Komunii Świętej. Żeby było jasne - nie dotyczy on oczywiście tylko tych, którzy przyjmują Najświętszy Sakrament na dłoń. Rzecz w tym, że sytuacja, w której Polacy bez uprzedniej katechezy mieli nagle zacząć przyjmować Komunię Świętą w zupełnie inny sposób niż zawsze, ujawniła te braki. Nie bez znaczenia jest także fakt, iż forma ta rodzi większe ryzyko dla czci Chrystusa Eucharystycznego, np. właśnie poprzez upadek partykuł konsekrowanej Hostii na ziemię.

Głoszenie rzeczywistej obecności Chrystusa w Komunii Świętej było jednym z priorytetów pontyfikatu papieża Benedykta XVI. Za słowami ojca świętego szedł również przykład – Benedykt XVI postanowił, że Komunia Święta podczas papieskich Mszy Świętych będzie udzielana wyłącznie na klęcząco i do ust. Jak tłumaczył potem mistrz papieskich ceremonii liturgicznych, ks. prałat Guido Marini (który pełni tę funkcję także u papieża Franciszka) – Benedykt XVI wybrał tę formę ze względu na to, że „jaśniej wyraża prawdę o realnej obecności Chrystusa w Sakramencie Ołtarza, pogłębia pobożność i poczucie świętości tajemnicy”.

To przypomnienie wydaje się dzisiaj brzmieć jeszcze bardziej. Episkopat Polski zalecił (podkreślmy to słowo), aby przyjmować Komunię Świętą na rękę ze względu na to, że jest to rzekomo forma bezpieczniejsza. Napisałem rzekomo, gdyż nie znalazłem badań, które by to jednoznacznie stwierdzały, a opinie specjalistów także nie są jednomyślne. Nie brak głosów takich jak austriackich lekarzy, którzy Komunię do ust uznają za najbardziej higieniczną formę. Podobne zdanie wyrażają także włoscy specjaliści, np. Filippo Boscia i Paolo Gulisano, a na naszym krajowym podwórku chociażby Andrzej Lewandowicz. Zatem wbrew powszechnie narzucanej narracji, kwestia ta nie jest jasno rozstrzygnięta.

Co do samej formy Komunii Świętej przyjmowanej na rękę – oczywiście jest to forma dopuszczona przez Kościół i nie jest ona sama z siebie profanacją, jak to również niektórzy mówią (chociaż niewątpliwie bardziej temu sprzyja). Jednak wypada wyjaśnić skrótowo kilka rzeczy. Po pierwsze, nie jest to ta sama forma, jaka była stosowana w pierwszych wiekach chrześcijaństwa. Słynna, wciąż przywoływana katecheza św. Cyryla Jerozolimskiego poza tym, że jest świadectwem wielkiej wiary i czci dla Jezusa Eucharystycznego, to ukazuje nieco inną formę. Wskazuje na to przyjmowanie konsekrowanej Hostii na prawą dłoń. Wielu teologów, np. o. prof. Jacek Salij wyciąga z tego wniosek, iż Komunii nie podawano sobie do ust lewą dłonią, która uważana była wówczas za niegodną, ale przenoszono Ją do ust bez używania palców. Jakże zatem inaczej niż współcześnie.

Druga sprawa to fakt, że Komunia na rękę weszła do Kościoła po Soborze Watykańskim II poprzez nieposłuszeństwo i rozpowszechniła się na tyle, że papież Paweł VI po początkowych oporach zalegalizował to nadużycie w trosce o jedność Kościoła. Do dzisiaj aby wprowadzić tę formę potrzebna jest prośba Episkopatu danego kraju (wbrew instrukcji Memoriale Domini o indult zaczęły się zwracać także Episkopaty tych krajów, gdzie Komunia na rękę nie była w ogóle zakorzeniona, np. Polska) i wyrażenie zgody przez Stolicę Apostolską. Forma ta jest zatem wyjątkiem (co prawda rozpowszechnionym prawie w całym Kościele), w przeciwieństwie do Komunii przyjmowanej do ust, która jest normą powszechną. I o ile Komunii do ust kapłan nigdy nie może odmówić, tak Komunii na rękę – może, jeżeli istnieje ryzyko profanacji. Nie można zatem powiedzieć, że obie formy są sobie pod tym względem równe.

Nie mam na celu (ani nie jestem w tej sprawie żadnym autorytetem) odmawiania komukolwiek prawa do przyjmowania Komunii Św. na rękę, ponieważ Kościół tę formę dopuścił, jest ona legalna i decyzję o stosowaniu takiej formy każdy powinien podjąć zgodnie ze swym sumieniem. Oczywiście sama forma nie zastąpi postawy ducha - to jasne. Jednak chciałbym, abyśmy uświadomili sobie, że to nie jest zwykły symbol, albo pusty, ceremonialny gest. Jeśli forma naszej modlitwy będzie ułomna, wówczas nieuchronnie ucierpi także i nasza wiara. Czy patrząc na kraje Zachodu można powiedzieć, że praktyka Komunii Świętej na rękę wydała dobre owoce? Czy umocniła wiarę w Realną Obecność Chrystusa w Eucharystii? Pozostawiam te pytania do osobistej refleksji.

CZYTAJ DALEJ

Czy aborcja we Francji będzie legalna aż do porodu?

2020-08-11 15:09

[ TEMATY ]

aborcja

Francja

pro‑life

Zffoto/fotolia.com

Ciosem nie do przyjęcia nazywały organizacje pro-life nową ustawę bioetyczną, którą przyjęło Francuskie Zgromadzenie Narodowe. Na początku mówiło się jedynie, że wprowadza ona zapłodnienie in vitro dla par lesbijskich i samotnych kobiet. Okazało się jednak, że ustawa, mocno kontestowana przez środowiska prorodzinne, przemyciła również „poprawkę” zezwalającą na aborcję aż do samego porodu - ze względu na „niepokój psychospołeczny” matki.

Zmiany w prawie bioetycznym były przedmiotem masowych protestów, które w ubiegłym roku przetoczyły się przez Francję. Po poprawkach Senatu, na początku tego roku, Zgromadzenie Narodowe powróciło jednak do forsowania bezprecedensowych zmian, wbrew opinii publicznej. Nowe prawo rozszerzyło dostęp do aborcji, zgodziło się na genetyczne modyfikowanie embrionów, chimery i finansowaną przez państwo sztuczną prokreację dla lesbijek i samotnych kobiet.

Organizacje pro-life wskazują, że pretekstem do rozszerzenia aborcji okazał się koronawirus. W czasie pandemii francuski minister zdrowia Olivier Véran nieformalnie zatwierdził „niepokój psychospołeczny” jako usprawiedliwienie dla aborcji po przekroczeniu jej ustawowego terminu. Do tej pory we Francji późne aborcje (po 12. tygodniu ciąży) wymagały zgody lekarza, a możliwość ich dokonania prawnie ograniczono do przypadków poważnych wad rozwojowych lub domniemanej niezdolności do życia dziecka poza organizmem matki, lub gdy ciąża zagraża jej życiu. Nowa ustawa bioetyczna radykalnie to zmienia.

„Francja, która przeżywa zimę demograficzną otworzyła na oścież drzwi kulturze śmierci, zadając samej sobie cios nie do przyjęcia” – podkreślają przedstawiciele organizacji prorodzinnych. Przypominają, że w tym kraju nie rodzi się już wystarczająca liczba dzieci, by zapewnić wymienialność pokoleniową. Wskazują zarazem, że określenie „niepokój psychospołeczny” jest tak niejasne i szerokie, że będzie wykorzystywane w każdym przypadku nieplanowanej lub powikłanej ciąży, a także utrudni wszelkie działania prewencyjne. „W ten sposób umierają cywilizacje, a geniusz ludzki zostaje unicestwiony. Tym, którzy przyjdą po nas, grozi wielkie niebezpieczeństwo” - napisał na Twitterze bp Bernard Ginoux. Odniósł się również do sposobu przegłosowania poprawek, w nocy, bez udziału wielu parlamentarzystów.

Ze względu na zmiany przegłosowane przez deputowanych, ustawa powróci do Senatu jeszcze w tym roku. Ostateczny głos w przypadku niewypracowania kompromisu będzie jednak należał do Zgromadzenia Narodowego. Przewiduje się, że decyzja zapadnie końcem roku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję