Piszę ten komentarz na trzy dni przed pierwszą turą wyborów prezydenckich. W polityce to bardzo dużo czasu. W każdej chwili może się pojawić game changer, który wszystko zmieni, wywróci stolik i wszelkie przewidywania – jak się to mówi – wezmą w łeb. Na dziś jednak wszystkie znaki wskazują, że pierwsze głosowanie nie wystarczy. Sondaże mówią, że Andrzej Duda co prawda wygra w pierwszej turze zdecydowanie, ale i potrzebna będzie jeszcze druga, w której zmierzy się z kandydatem KO. Prawdopodobnie czekają nas zatem jeszcze 2 tygodnie ostrej kampanii wyborczej. Niby na tę ostrość narzekamy wszyscy. Wielu nawołuje, żeby politycy przestali się wreszcie kłócić. Z tej i z owej strony pojawiają się górnolotne apele o narodową zgodę. Tak jest! To jest słuszna koncepcja – jak mawiał klasyk – tyle że już wielokrotnie zdarzało się, iż polityk, który bazował tylko na takim przekazie, nie miał żadnych szans w wyborczych szrankach, bo dla polskich wyborców okazał się niestrawny, mdły. Zamiast masła maślanego wolimy po prostu hot chili.
Reklama
Kościół – w sensie: jego władze – zajmuje w tych wyborach postawę neutralną. Przypomina jedynie ogólne zasady, z których najogólniejszą jest ta, żeby wybrać zgodnie z własnym, dobrze uformowanym sumieniem „człowieka wartości”. Nie chcę w tym miejscu przypominać, jakim wartościom są wierni poszczególni kandydaci w tych wyborach. Nie to miejsce, nie ten czas, nie ta kolumna. Wszyscy, lub prawie wszyscy, mówią bardzo ładnie. Starają się jak najkorzystniej przedstawić. Rolą głosującego jest ocenić wiarygodność tych pięknych bon motów.
Mówi się, że jeden obraz jest wart tysiąc słów. To prawda. Mnie w głowie pozostał szczególnie ten, z początku kadencji urzędującego prezydenta. Obiektyw aparatu uchwycił, jak uczestniczący w nabożeństwie prezydent próbował ratować upadającą Hostię – dla człowieka wierzącego Najświętsze Ciało i Krew Chrystusa. To nie była gra. To nie było na pokaz. To było spontaniczne. Tak podpowiedziało mu w jednej chwili serce. To był odruch serca.
Tu nie było żadnego kłamstwa. On po prostu taki jest.
Prezydent Karol Nawrocki oczekuje od rządu szczegółowego raportu po incydencie w Tarnawie-Kolonii, gdzie w czwartek rano spadł rosyjski pocisk – powiedział w piątek rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz.
– Nie każdy przypadek przekroczenia polskiej przestrzeni powietrznej, w tym wypadku przez rosyjską rakietę, wymaga zwoływania Rady Bezpieczeństwa Narodowego – powiedział Rafał Leśkiewicz, odnosząc się do incydentu na Lubelszczyźnie.
Ubolewanie, że procedury i spory prawne mogą przesłaniać cierpienie konkretnych ludzi oraz o większą wrażliwość wobec osób skrzywdzonych zaapelował w swoim wpisie na komunikatorze X biskup sosnowiecki Artur Ważny. Hierarcha odniósł się do zastrzeżeń Ministerstwa Sprawiedliwości wobec statutu Komisji niezależnych ekspertów do zbadania zjawiska wykorzystywania seksualnego osób małoletnich w Kościele katolickim w Polsce.
Każda łza i każde zranienie Osób Skrzywdzonych wołają o ciche, pełne szacunku zatrzymanie, a nie o kolejne procedury, które odsuwają w czasie pożądany owoc sprawiedliwości i leczenia. Jako biskup nie mogę milczeć, gdy widzę, jak na ścieżkach do odzyskiwania godności Osób Skrzywdzonych wyrastają nowe mury i prawne przeszkody. Pragnę przeprosić za każdy moment, w którym zamiast gotowości do słuchania napotykacie na gąszcz prawniczych zastrzeżeń. Z głębi serca staję dziś przy Was, obiecując, że Kościół - w wymiarze, który ode mnie zależy - nie przestanie szukać dróg, by Wasz głos został wysłuchany z czułością, na jaką zasługujecie. Wobec zastrzeżeń zgłoszonych przez Ministerstwo Sprawiedliwości do statutu naszej kościelnej Komisji odczuwam smutek, że formalny język i prawne wątpliwości po raz kolejny przesłaniają żywego człowieka. Choć rozumiem potrzebę dbałości o standardy prawa, trudno nie ubolewać nad brakiem wrażliwości na potrzebę chociażby minimalnego wysłuchania, zadośćuczynienia i uzdrowienia relacji. Pragnę wzywać zarówno organy państwowe, jak i nas samych w Kościele, abyśmy w obliczu cierpienia pokrzywdzonych potrafili przekroczyć urzędowe podziały i odnaleźć przestrzeń prawdy. Gdy dialog instytucji staje się chłodną debatą, Osoby Skrzywdzone doznają kolejnej niewidzialnej rany, czując się osamotnione ze swoim ciężarem. Niech ten trudny moment zmobilizuje nas wszystkich do pokornego słuchania Waszych historii i do zbudowania mostów, po których sprawiedliwość i miłosierdzie - nie tylko Boże - wreszcie dotrą do Waszych serc. Zapewniam Was o stałej bliskości i modlitwie, uciekając się do nadziei, że mimo tych trudności znajdziemy wspólnie drogę do prawdy, która wyzwala i miłości, która się z nią współweseli.
Chełmska granatowa „siedemnastka” wyruszyła już na pielgrzymi szlak do Częstochowy.
Pielgrzymkę rozpoczęła Msza św. odprawiona w sanktuarium Matki Bożej Chełmskiej przez ks. Pawła Sarana, dyrektora Pieszej Pielgrzymki z Lublina na Jasną Górę. Na udział w rekolekcjach w drodze zdecydowało się ponad 100 pątników.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.