Reklama

Kościół

Nie zostawimy was bez opieki

Według ostatniego raportu Głównego Urzędu Statystycznego zatytułowanego Sytuacja osób starszych w Polsce w 2018 roku, ogólna liczba Polaków spada, rośnie natomiast odsetek seniorów. Proces ten będzie się nasilał i na razie nic nie wskazuje na to, żebyśmy poprawili sytuację nagłym wzrostem narodzin.

Jeżeli popatrzymy na statystyki, zauważymy, że najwięcej osób w wieku senioralnym mieszka w województwie łódzkim – tam wskaźnik wynosi 27%. Najmniej seniorów jest w trzech województwach: na Pomorzu, na Podkarpaciu i w Małopolsce. Co przyniesie przyszłość? GUS prognozuje, że w 2050 r. w Polsce będzie ok. 14 mln seniorów, co stanowiłoby 40% naszego społeczeństwa.

Starość na kartach Biblii

W jednym z wywiadów udzielonych Niedzieli ks. Robert Bieleń, salezjanin, powiedział, że „starość umownie zaczyna się po 60. roku życia. Zwana jest często trzecim wiekiem, w zestawieniu z okresem wzrostu i dorosłości. Tak samo jak dwa poprzednie okresy życia starość jest normalną częścią ludzkiego bytowania na ziemi i – będąc naturalnym etapem rozwoju ludzkiego – stanowi dopełnienie tegoż życia. Starość, którą kończy śmierć człowieka, jest więc także «pomostem» prowadzącym do wieczności”.

Reklama

Kościół od pierwszych wieków otaczał opieką starsze osoby. Już na kartach Nowego Testamentu możemy w wielu miejscach przeczytać o tym, że pierwsze gminy chrześcijańskie ze szczególną troską dbały o wdowy i starców. Mimo że Biblia w większości mówi o starości jako o zmaganiu, ubywaniu sił życiowych czy nawet smutku, to trzeba upatrywać w tym stanie łaskę Bożą. Możemy wziąć przykład Symeona, który zobaczywszy Jezusa, modli się z wdzięcznością, by w ostateczności podziękować Bogu za tak długie życie.

Kościół troszczy się o seniorów

We współczesnym Kościele również widać troskę o seniorów. Odpowiednie zadania podejmują Stolica Apostolska, episkopaty różnych krajów i pojedyncze parafie. Święty Jan Paweł II w swoim liście do uczestników II Światowego Zgromadzenia poświęconego problemom starzenia się ludności napisał: „Chociaż trzeba patrzeć na starość pozytywnie i dążyć do pełnego wykorzystania jej potencjału, nie można pomijać ani ukrywać trudów ludzkiego życia i jego nieuniknionego końca. Aczkolwiek jest pewne, jak głosi Biblia, że ludzie «wydadzą owoc nawet i w starości» (Ps 92 [91], 15), pozostaje prawdą, że trzeci wiek to okres w życiu człowieka, w którym jest on szczególnie bezbronny i podlega ludzkiej ułomności. Bardzo często chroniczne choroby stają się u ludzi starszych przyczyną inwalidztwa i nieuchronnie przypominają o końcu życia. W takich szczególnych sytuacjach cierpienia i uzależnienia od innych ludzie starsi potrzebują nie tylko tego, aby leczyć ich za pomocą środków udostępnionych przez naukę i technikę, ale także by opiekować się nimi umiejętnie i z miłością, tak aby nie czuli się bezużytecznym ciężarem albo – co gorsza – nie zaczęli pragnąć i domagać się śmierci”.

Do tematu opieki senioralnej odnosili się często Benedykt XVI oraz papież Franciszek. Podczas obecnego pontyfikatu, pod koniec stycznia, w Watykanie odbył się kongres zatytułowany Bogactwo wielu lat. Inicjatywa ta została podjęta w obliczu starzejących się społeczeństw oraz podejmowanego przez Ojca Świętego tematu dialogu międzypokoleniowego. Kardynał Kevin Farrell, prefekt Dykasterii ds. Świeckich, Rodziny i Życia, a także organizator spotkania, powiedział: – Obecnie twarzą Kościoła są osoby młode, ale należy pamiętać, że starsi, którzy całe życie w nim spędzili, mają bardzo wiele do zaoferowania.

Konkretna pomoc

Reklama

W dobie koronawirusa, który opanował cały świat, sytuacja seniorów zdecydowanie się pogorszyła. Nie tylko dlatego, że ta grupa społeczna narażona jest bardziej na zarażenie i większą śmiertelność. Izolacja i kwarantanna spowodowały, że osoby starsze zostały same. Brak możliwości odwiedzania siebie nawzajem, zamknięte przychodnie i sklepy oraz restrykcje dotyczące przemieszczania się sprawiły, że jednym z głównych czynników ryzyka była i jest samotność. Kościół wychodzi naprzeciw tym trudnościom – po raz kolejny staje na wysokości zadania. Przykłady można mnożyć, ponieważ praktycznie wszystkie parafie w naszym kraju podjęły mniejsze lub większe inicjatywy. Ojcowie franciszkanie z al. Kasprowicza we Wrocławiu mimo pandemii nie zrezygnowali z charytatywnej działalności. – Cały czas wydajemy normalne posiłki, ale pakujemy je na wynos. Ze względu na obecne przepisy nie ma możliwości zjedzenia posiłku na miejscu. Gotujemy ok. 300 l zupy każdego dnia. Osoby głodne otrzymują też pieczywo, mleko, warzywa i owoce – mówi br. Rafał Gorzołka OFM, prezes Fundacji Antoni.

Szczególną opieką otacza seniorów Caritas. Tutaj pomoc jest wielowątkowa. Trafia ona do osób starszych – tych najbardziej potrzebujących, ale także angażuje seniorów wolontariuszy, którzy działają w parafialnych zespołach Caritas. – Oni niosą pomoc, ale sami też z niej korzystają, przez to, że stają się seniorami aktywnymi, którzy wychodzą z zamknięcia i dają coś drugiemu – mówi Paweł Trawka, rzecznik wrocławskiej Caritas. Jednym z takich „poligonów” pracy była Trzebnica. W sanktuarium św. Jadwigi Śląskiej przygotowywano specjalne paczki, które trafiały do osób starszych pozostających w domach. – Sytuacja jest nadzwyczajna, bo musimy robić pewne rzeczy inaczej ze względu na pandemię. Cieszy mnie, że obok tego, iż przeprowadzamy te klasyczne akcje, zgłaszają się wolontariusze do dodatkowej pomocy. To ludzie, którzy nie są na co dzień zaangażowani w prace Caritas, ale wyczuwają powagę chwili i sami wyszukują seniorów, którym trzeba pomóc – mówi ks. Piotr Filas, proboszcz i kustosz sanktuarium.

W parafii św. Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny w Żórawinie także jest wydawana żywność dla potrzebujących. W akcję włączyły się m.in. parafialna Caritas, bank żywności i wolontariusze, a nad wszystkim czuwa ks. Cezary Chwilczyński, proboszcz parafii. Osoby starsze i chore mogą liczyć na solidne zaopatrzenie w artykuły spożywcze pierwszej potrzeby. Paczki do domu roznoszą ochotnicy, których nie brakuje. Lokalna społeczność chętnie się włącza w akcję charytatywną.

Pod bramą przedszkola prowadzonego przez siostry elżbietanki codziennie gromadzi się kilkadziesiąt osób. W placówce przy ul. Januszowickiej we Wrocławiu wszystko funkcjonuje już normalnie. – Mimo pandemii dalej prowadzimy dzieło pomocy najuboższym. Z zachowaniem wszelkich zasad bezpieczeństwa wydajemy codziennie ciepły posiłek – mówi s. Antonina Migacz, dyrektor przedszkola. Na miejscu działa kuchnia, która w okresie szkolnym zapewnia dzieciom smaczne posiłki. – Gotujemy nie tylko dla siebie, dzielimy się tym z innymi. Jest tego tyle, że starczy dla wszystkich – dodaje s. Antonina.

2020-08-05 07:20

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Watykan: opieka nad starszymi, to nie tylko leczenie chorób

[ TEMATY ]

Watykan

starość

maxlkt/pixabay.com

„Ludzie starsi, szczególnie ci z niepełnosprawnością i zaburzeniami umysłowymi, mogą się czuć odrzuceni i niepotrzebni. Potrzebują naszej miłości i troski, aby poczuli, że są częścią wspólnoty” – powiedział bp Nöel Simard z Quebecu, członek Papieskiej Akademii Życia. Hierarcha bierze udział w sympozjum poświęconym opiece i zdrowiu psychicznemu osób starszych, które od dwóch dni trwa w Watykanie.

Duchowość i religia są ogromną pociechą dla osób w podeszłym wieku, ponieważ niosą ze sobą możliwość odnalezienia sensu życia i cierpienia. „Nie można pozbywać się cierpienia przez pozbycie się osoby cierpiącej. Wyzwaniem jest pomóc jej w odnalezieniu radości w ostatnich latach życia” – powiedział bp Simard.

„Żyjemy dziś w świecie, w którym uważa się, że cierpienie nie ma sensu. Dlatego czasami chcemy eliminować nie tylko cierpienie, ale i osobę cierpiącą. Tymczasem, jeżeli tylko możemy, powinniśmy się starać przynieść światło i nadzieję osobom żyjącym z niepełnosprawnością i zaburzeniami umysłowymi. Jeżeli stworzymy im warunki komfortu, miłości i współczucia, ich życie zmieni się na lepsze – powiedział Radiu Watykańskiemu powiedział bp Nöel Simard. – Należy pamiętać, że opieka nad osobami w podeszłym wieku to nie tylko zapewnienie świadczeń medycznych, ale przede wszystkim troska o całego człowieka, obdarowanie ich swoją obecnością. Dlatego uważam, że duchowość w opiece nad osobami w podeszłym wieku jest sprawą podstawową. Bardzo istotne jest tworzenie sieci relacji, aby staruszkowie nie czuli się samotni. Poruszyła mnie ostatnio postawa mojego kuzyna, który każdego dnia przygotowuje dla swojej rodziny posiłki. Przy okazji robi to dla starszych sąsiadów. Przynosi im tym samym nie tylko jedzenie, ale także swoją obecność”.

CZYTAJ DALEJ

Franciszek pobłogosławił dzwon „Głos Nienarodzonych”

2020-09-23 14:18

[ TEMATY ]

dzwon

Włodzimierz Rędzioch

Papież Franciszek pobłogosławił w środę podczas audiencji generalnej polski dzwon noszący imię „Głos Nienarodzonych”. Przywiozła go delegacja fundacji Życiu Tak z Podkarpacia. Papież wyraził pragnienie, by głos dzwonu budził sumienia w Polsce i na świecie.

Wprowadzenie dzwonów do kultu chrześcijańskiego tradycyjnie przypisywane jest św. Paulinowi, biskupowi Noli w południowych Włoszech (409-431). Oczywiście instrumenty podobne do naszych dzwonów były używane już w starożytności przez Greków i Rzymian.

Zobacz zdjęcia: Franciszek pobłogosławił dzwon „Głos Nienarodzonych”

Na przykład grecki historyk i podróżnik Strabon pisze o używaniu „tintinnabulum” do ogłaszania otwarcia targu. Począwszy od IV w. używanie dzwonów w chrześcijańskie szybko rozprzestrzeniło się na Zachodzie, głownie w celu zwoływania wiernych. Ale były one używane szczególnie we wspólnotach monastycznych. Pierwsze wczesnośredniowieczne instrumenty dźwiękowe stosowane w liturgii nazywano „signum” i „clocca”, ale także „campana” i „nola”, co jest ewidentnym nawiązaniem do nazwy regionu Kampania i miasta Nola.

Od średniowiecza dzwony wyznaczały czas - nie było wówczas zegarów a niewielu mogło używać klepsydr i zegarów słonecznych. Dźwięk dzwonów wyznaczał rytm pracy w ówczesnych, głównie rolniczych społeczeństwach. Oczywiście dzwony pełniły bardzo ważną funkcję w życiu duchowym ludzi - ich dźwięk, który rozprzestrzeniał się wszędzie, był znakiem obecności sacrum i wzywał wiernych do oddawania czci Bogu. Jednocześnie ludzie uważali, że dzwony odgrywają rolę egzorcyzmów przeciwko wpływom sił zła, burz i innych klęsk żywiołowych. Ich dźwięk informował także o ważnych wydarzeniach: aby zasygnalizować śmierć kogoś ze wspólnoty, obwieścić jakieś wydarzenie zbiorowej radości lub ostrzec przed zbliżającym się niebezpieczeństwem, np. przed najazdem.

Powstała na Podkarpaciu Fundacja „Życiu Tak” im. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny postanowiła wykorzystać dzwon do przypominania ludziom o dramacie aborcji – tylko w 2019 r. na świecie zostało zabitych w łonie matki 42 miliony dzieci. Jego głos ma uwrażliwiać oraz pobudzać społeczeństwa do obrony niezbywalnego prawa do życia dziecka poczętego, dlatego nazwano go „Głos Nienarodzonych”. Dzwon wykonano w istniejącej od 1808 r. pracownii ludwisarskiej Jana Felczyńskiego w Przemyślu.

W manufakturze tej odlewane są najwyższej jakości dzwony, które trafiły już do kościołów na całym świecie. Wśród nich jest ważący 55 ton „Głos Ojca” – uznawany za największy kołysany dzwon na świecie, który znajduje się w brazylijskim Sanktuarium Boga Ojca Przedwiecznego. W ludwisarni rodziny Felczyńskich powstał także „Dzwon Niepodległości”, wykonany dla uczczenia 100. rocznicy odzyskania suwerenności przez Polskę.

Bogdan Romaniuk, założyciel Fundacji i pomysłodawca przedsięwzięcia, osoba związana z ks. Jerzym Popiełuszko często cytuje słowa „męczennika komunizmu”: „Zadaniem Kościoła jest nie tylko teoretyczne głoszenie prawa do życia nienarodzonych, lecz także praktyczna obrona tego prawa”. Również na dzwonie widnieją słowa bł. ks. Jerzego, który był bezkompromisowym obrońcą życia: „Życie dziecka zaczyna się pod sercem matki”; obok umieszczono V przykazanie Boże: „Nie będziesz zabijał”. Jak podkreśla Romaniuk „Głos Nienarodzonych” to inicjatywa, której nadrzędnym celem jest mobilizowanie ludzi do obrony życia ludzkiego, dlatego będzie używany głownie w czasie marszy „pro-life”.

Fundacja zwróciła się do Papieża Franciszka, aby pobłogosławił „Dzwon Nienarodzonych” – Ojciec Święty uczynił to w czasie audiencji ogólnej, 23 września.

Dzwon przywieziono do Watykanu 22 września wieczorem. Ustawiono go na Dziedzincu św. Damazego, gdzie w tym okresie odbywają się papieskie audiencji. Przy dzwonie ustawiono Meleks, który będzie używany do jego transpostu. Dziś, 23 września rano na Dziedzińcu odbyła się papieska audiencja, w czasie której Franciszek pozdrowił pielgrzymów w różnych językach.

Zwracając się do Polaków tak mówił o dzwonie: „Za chwilę pobłogosławię dzwon, noszący imię ‘Głos Nienarodzonych’, wykonany przez Fundację ‘Życiu Tak’. Będzie on towarzyszył wydarzeniom mającym na celu prypominanie o wartości życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci. Niech jego głos budzi sumienia stanowiących prawo i wszystkich ludzi dobrej woli w Polsce i na świecie. Niech Bóg, jedyny i prawdziwy Dawca życia błogosławi Wam i Waszym rodzinom. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus”.

Na zakończenie audiencji Franciszek podszedł do dzwonu, przy którym stały osoby zaangażowane w zrealizowanie projektu dzwonu: obok Bogdana Romaniuka, Piotr Olszewski, właściciel firmy ludwisarskiej „Felczyńscy”, wykonawca dzwonu, ks. Lucjan Szumierz, proboszcz kolegiaty kolbuszowskiej, w której będzie przechowywany dzwon, oraz dwójka polskich dzieci, Karolina i Jakub. Franciszek zamienił z nimi kilka zdań i pobłogosławił „Głos Nienarodzonych”.

Następnie dzieci podały Ojcu Świętemu sznur przywiązany do serca dzwonu i mógł on w niego uderzyć - doniosły dzwięk rozszedł się po Dziedzincu św. Damazego. Od dziś dzwięk ten będzie przypominał wszystkim o świętości ludzkiego życia począwszy do jego poczęcia w łonie matki.

CZYTAJ DALEJ

Konkurs na pieśń ku czci św. Maksymiliana

2020-09-24 19:28

[ TEMATY ]

św. Maksymilian Kolbe

konkurs muzyczny

Organizatorzy

Centrum św. Maksymiliana w Harmężach wraz z Rycerstwem Niepokalanej Polski Południowej organizuje Pierwszy Ogólnopolski Konkurs na pieśń ku czci św. Maksymiliana Marii Kolbego.

Konkurs jest organizowany z okazji 80. rocznicy jego śmierci męczeńskiej, która przypadnie 14 sierpnia 2021 roku.

Stawiamy sobie za cel poznawanie życia i działalności o. Kolbego i przy tym uczczenie jego męczeńskiej śmierci. Oprócz tego konkurs pomoże poszerzyć repertuar pieśni liturgicznych ku czci świętego i nawiązać współpracę z kompozytorami – mówią organizatorzy, zaznaczając że przedmiotem konkursu jest melodia i tekst pieśni ku czci o. Maksymiliana. Tekst musi nawiązywać ściśle do życia i działalności męczennika, a melodia musi spełniać wymogi wykonywania jej w trakcie liturgii Mszy św.

Uczestniczyć w konkursie może każdy chętny, a prace należy nadsyłać do 3 maja 2021 roku na adres e-mail: organista.harmeze@onet.pl. Ogłoszenie wyników nastąpi 29 lipca 2021 roku. Nagroda główna to 2 tys. zł, a pierwszy nagrodzony utwór będzie wykonany 14 sierpnia 2021 roku przy bloku śmierci w byłym obozie koncentracyjnym Auschwitz w czasie Eucharystii z okazji 80. rocznicy męczeńskiej śmierci św. Maksymiliana. Szczegóły oraz regulamin na rycerstwoniepokalanej.pl .

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję