Reklama

Kościół

Patron tygodnia

Błogosławione nazaretanki

Oddały życie za ocalenie rodzin i kapłana. Błogosławione męczennice – siostry nazaretanki z Nowogródka są „najcenniejszym dziedzictwem Zgromadzenia Sióstr Najświętszej Rodziny z Nazaretu i dziedzictwem całego Kościoła Chrystusowego po wszystkie czasy, a zwłaszcza na Białorusi” – powiedział św. Jan Paweł II.

Kiedy zagrożone było życie rodzin i księdza, siostry nazaretanki postanowiły, że ofiarują swoje życie za uwięzionych. Decyzję tę, w imieniu wszystkich, oznajmiła wobec kapelana i rektora fary, sługi Bożego ks. Aleksandra Zienkiewicza, s. Maria Stella Mardosewicz, przełożona sióstr. „Ksiądz kapelan jest bardziej potrzebny ludziom niż my, toteż modlimy się teraz o to, aby Bóg raczej nas zabrał niż księdza, jeśli jest potrzebna dalsza ofiara” – ogłosiła. 31 lipca 1943 r. siostry otrzymały wezwanie na komisariat. Po wieczornym nabożeństwie 11 sióstr stawiło się na wezwanie. Dwunasta siostra, Małgorzata Banaś (jej proces beatyfikacyjny rozpoczął się w 2003 r.) nie wróciła jeszcze z pracy w szpitalu. W niedzielę, 1 sierpnia 1943 r., około godziny 5.00 rano, Niemcy rozstrzelali w lesie 11 sióstr nazaretanek.

Reklama

Były to: s. Maria Stella Mardosewicz, s. Maria Imelda Żak, s. Maria Rajmunda Kukołowicz, s. Maria Daniela Jóźwik, s. Maria Kanuta Chrobot, s. Maria Sergia Rapiej, s. Maria Gwidona Cierpka, s. Maria Felicyta Borowik, s. Maria Heliodora Matuszewska, s. Maria Kanizja Mackiewicz i s. Maria Boromea Narmontowicz. Jeden z Niemców opowiadał później, że siostry przed straceniem uklękły, modliły się i żegnały ze sobą. Matka przełożona każdą błogosławiła. Ich ofiara została przyjęta. Ksiądz Aleksander Zienkiewicz i pozostali uwięzieni ocaleli. „Skąd czerpały odwagę, aby ze spokojem przyjąć tak okrutny i niesprawiedliwy wyrok śmierci? Bóg przygotowywał je powoli na tę chwilę największej próby. Ziarno łaski rzucone na glebę ich serc w chwili chrztu św., a potem pielęgnowane z wielką troską i odpowiedzialnością, zakorzeniło się głęboko i wydało najwspanialszy owoc, jakim jest dar z własnego życia” – powiedział św. Jan Paweł II 5 marca 2000 r. na placu św. Piotra podczas beatyfikacji sióstr nazaretanek, męczennic z Nowogródka.

11 męczennic z Nowogródka

Męczeńską śmierć poniosły 1 sierpnia 1943 r.:
S. Maria Stella Mardosewicz, ur. 14.12.1888 r.
S. Maria Imelda Żak, ur. 29.12.1892 r.
S. Maria Rajmunda Kukołowicz, ur. 24.08.1892 r.
S. Maria Daniela Jóźwik, ur. 25.01.1895 r.
S. Maria Kanuta Chrobot, ur. 22.05.1896 r.
S. Maria Sergia Rapiej, ur. 18.08.1900 r.
S. Maria Gwidona Cierpka, ur. 11.04.1900 r.
S. Maria Felicyta Borowik, ur. 30.08.1905 r.
S. Maria Heliodora Matuszewska, ur. 08.02.1906 r.
S. Maria Kanizja Mackiewicz, ur. 27.11.1903 r.
S. Maria Boromea Narmontowicz, ur. 18.12.1916 r.

2020-08-25 13:39

Ocena: +3 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowogródek – wielkość ducha

Niedziela rzeszowska 31/2017, str. 6-7

[ TEMATY ]

turystyka

Nowogródek

Adam Mickiewicz

Irena Markowicz

Widok na nowogródzką farę

Widok na nowogródzką farę

Z wysokości 15 m, ze szczytu kopca, w zasadzie w zasięgu wzroku rozpościera się cały tutejszy świat. To co było, to co zostało i nadal na nas oddziałuje. Ruiny średniowiecznego zamku, biała witoldowa fara, dom rodzinny poety.... „Tu w zaraniu życia wznosił skrzydła do lotu Adam Mickiewicz”. Tablicę z takim napisem komitet upamiętnienia twórcy umieścił na odnawianym po raz kolejny domu rodzinnym w latach 30. XX wieku. To gremium tworzyły znaczące osoby w niepodległym od niedawna państwie, w tym nasz krajan, urodzony w Komborni pod Krosnem, profesor polonistyki z Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie, Stanisław Pigoń. Aktualnie współczesny pomnik u podnóża wzniesienia usypanego w okresie międzywojennym przypomina postać, która na wyżyny wyniosła kunszt władania słowem i odkryła nowe, romantyczne źródła potęgi ducha. Już tutaj Adam Mickiewicz okazał swoją wielkość i talent, potężny stał się tęskniąc za tym, co przeżył i czego doświadczył w dzieciństwie. Trudno się oprzeć wzruszeniu. Miejsce niewątpliwie historyczne. Nowogródek do upadku I Rzeczypospolitej, a więc w czasach przedmickiewiczowskich, miał duże historyczne znaczenie, był miastem wojewódzkim, siedzibą poważnych urzędów. W XIX wieku celowa i skuteczna działalność Rosjan sprawiła, że stał się skromnym, niewielkim w zasadzie miasteczkiem. To skutki m.in. tego, że linię kolejową poprowadzono z dala; wąskotorówka potrzebna Niemcom dotarła tu dopiero w czasach I wojny światowej, w 1917 r.

CZYTAJ DALEJ

Kapłan jest potrzebny światu

2021-06-08 12:34

Niedziela Ogólnopolska 24/2021, str. 18

[ TEMATY ]

kapłan

kapłan

Adobe.Stock

Dzisiaj, gdy próbuje się zerwać więzi jedności między kapłanami a wiernymi i wciągać kapłanów w bagno grzechu, jeszcze mocniej potrzebujemy Waszej modlitwy. Okazją do tego jest Światowy Dzień Modlitw o Uświęcenie Kapłanów, który obchodzimy w Kościele w uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa.

Być księdzem zawsze znaczy to samo: dzielić codziennie troski i sprawy ludzi, a pośród nich wskazywać na sprawy Boże. „Kapłan [jest] brany spośród ludzi, dla ludzi też jest ustanawiany w sprawach Bożych, aby składał dary i ofiary za grzechy” – czytamy w Liście do Hebrajczyków (por. 5, 1). Kapłan potrzebuje wsparcia od ludzi, bo jest dla ludzi. Nie ma kapłaństwa bez wiernych, bez Kościoła. W Starym Testamencie jest wymowna scena przedstawiająca walkę Izraelitów z Amalekitami, którzy zagrodzili im drogę do Ziemi Obiecanej. Rozgorzała bitwa. Mojżesz stał na górze z wyciągniętymi ku niebu ramionami i modlił się o błogosławieństwo dla swego narodu. Gdy ręce Mojżesza, omdlewając, opadały, przewagę w walce zdobywali Amalekici. Gdy znów wznosił je ku niebu, Bóg błogosławił Izraelitom. Słabnące ręce Mojżesza podtrzymywali starsi, którzy nie brali udziału w bitwie, by w ten sposób wesprzeć walczących (por. Wyj 17, 8-13). Kapłan zatem ma być jak Mojżesz – wyciągać ręce ku niebu i modlić się wytrwale, musi być więc przede wszystkim człowiekiem modlitwy, gdyż istotą i podstawą posługi kapłańskiej jest głęboka osobista więź z Bogiem.

CZYTAJ DALEJ

Ks. Drąg do biskupów o wyzwaniach duszpasterstwa rodzin po pandemii

2021-06-12 11:20

kodr.pl

O wyzwaniach stojących przed duszpasterstwem rodziny po pandemii COVID-19 mówił na forum 389. Zebrania Plenarnego Konferencji Episkopatu Polski w Kalwarii Zebrzydowskiej sekretarz Rady ds. Rodziny KEP, ks. Przemysław Drąg. Zdał biskupom relację z sympozjum, które w tej chwili odbywa się w Rzymie w trybie online, organizowanego przez Dykasterię ds. Świeckich, Rodziny i Życia, dotyczącego adhortacji apostolskiej Amoris laetitia.

Poświęcone jest ono analizie sytuacji rodziny po pandemii COVID-19. Ks. Drąg przytoczył słowa Ojca Świętego skierowane do uczestników tego forum, który wskazał, że rodzina jest kluczowym miejscem dochodzenia obecnie do pewnej normalności. Staje się ona miejscem uczenia się miłości, daje siłę, rodzina stająca się Kościołem domowym.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję