Reklama

Niedziela Łódzka

Tolerancja – ale nie dla katolików

Pan Jezus to ma ciężko. Zwłaszcza na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie.

Niedziela łódzka 39/2020, str. VII

[ TEMATY ]

felieton

tolerancja

Kościół św. Krzyża w Warszawie

Kościół św. Krzyża w Warszawie

Niedawno również tam odziano figurę Chrystusa tęczową flagą i anarchistyczną chustką. Ponadto w Szczecinie pojawiły się napisy wzywające do nienawiści do duchownych. Na paradzie środowisk LGBT w Słubicach kolejny raz sprofanowano wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej.

Patrzą na to wszyscy i przyzwalają na ten ból, który noszą w sobie chrześcijanie. Wierzący człowiek, patrząc na tę obrazę, jedną dłonią ściska Ewangelię z przesłaniem miłości nieprzyjaciół, a druga dłoń – jakby sama zaciska się w pięść, szukając sprawiedliwości. Rodzi się napięcie. Jak bowiem naśladowca Chrystusa ma się odnaleźć w obecnej sytuacji „ (nie)tolerancji”? Na ile może „pozwolić panoszyć się złu”?

Reklama

Bardzo trudno jest pisać na temat, który wywołuje tak skrajnie różne emocje i postawy. Wobec takiego wyzwania trudno zachować zimną krew i obiektywność. Jednakże przyglądając się przekazowi medialnemu na temat sześciokolorowych flag na warszawskich pomnikach, nie wygląda on tak niewinnie, jak zdają się przedstawiać to sprawcy tego aktu podczas wywiadu w jednej ze stacji radiowych. Twierdzili bowiem, że nie spodziewali się tak wielkiego oburzenia ani wzbudzenia negatywnych uczuć w innych osobach, ani że akcja ta znajdzie tak szeroki medialny rozgłos. Nie chcieli nikogo urazić, nie działali według żadnego planu. Miała to być akcja pokojowa, zwracająca uwagę na sytuację osób LGBT, które nie wytrzymały rzeczywistości w Polsce, odbierając sobie życie. Mówili również, że nie było jakiejś „sytuacji zapalnej”, która spowodowała tę akcję, lecz że codzienna sytuacja związana z tym tematem jest coraz gorsza. Tak twierdzili.

Niestety, powyższe słowa aktywistów trzeba zestawić z faktem, iż zdecydowali się sprofanować figurę Chrystusa, która jest symbolem zarówno religijnym, jak i odnoszącym się do dramatycznych chwil Powstania Warszawskiego, będąc jego niemym świadkiem. Była to agresja, która w przeddzień rocznicy tegoż powstania przypomina tamtą historyczną agresję i nie wydaje się to przypadkiem. Cała sytuacja nie wygląda na niewinną, bezmyślną zabawę. Trudno też zgodzić się ze stwierdzeniem o pokojowym manifeście w zaproponowanej przez owych aktywistów formie, kiedy manifest brzmi: „To szturm! To atak! To tęcza! Pamięci poległych w walce z codzienną nienawiścią, tych, którzy mieli siłę, by skoczyć w ciemność”. Tłumaczenie zaś wydaje się co najmniej infantylne.

Jednych ta sytuacja porusza bardziej, innych mniej. Być może są tacy, którzy powiedzą: „To nic takiego”. Znajdą się i tacy, w których wywołuje ona bunt, złość i agresję. Mimo tych różnych postaw, które są często reakcjami o dużym ładunku emocjonalnym, należy używać wielkiego Bożego daru: rozumu. Należy myśleć. Jako chrześcijanie na pewno jesteśmy wzywani do myślenia, aby to przede wszystkim rozum, a nie emocje, kierował naszym postępowaniem – zwłaszcza wobec tak trudnych momentów. Co więcej, ma to być „rozum oświecony wiarą”, czyli taki, który pamięta o przykazaniu miłości, zwłaszcza miłości nieprzyjaciół. I pamięta o nim zawsze, nie tylko kiedy człowiek jest w domu, ale również, kiedy widzi, jak wartości ewangeliczne, którymi żyje, są deptane.

Reklama

Chrześcijanie mają być świadkami Chrystusa, świadkami miłości, która umarła za nas grzeszników. Ten rozum każe nam pamiętać, że wszyscy ludzie zgrzeszyli, że my, ludzie wierzący, nie jesteśmy w niczym lepsi od ludzi niewierzących. Myśmy przyjęli łaskę zbawienia i kulawo próbujemy nią kształtować nasze życie, a oni nie. Dlatego o tych, co profanują postać Jezusa i Jego Matki, mówmy: „Biedni grzesznicy”. Nie dlatego, że my jesteśmy lepsi, lecz dlatego, że od strony duchowej oni naprawdę nie wiedzą, co robią.

Ideologia, którą oni różnymi sposobami próbują nam „wcisnąć”, to co innego niż cierpienie konkretnych osób, które są wyszydzane i obrażane. Każdy, kto takiego wyszydzenia choć raz doświadczył, wie, że nie jest to łatwe. Takim ludziom trzeba pomóc, ale nie wolno im pozwalać na niszczenie tego, co zewnętrzne i wewnętrzne. Nie wolno pozwolić sobie na narzucenie obcego stylu myślenia, który niszczy i zabija. W imię wolności każdy człowiek ma prawo do obrony swoich przekonań, również chrześcijanie.

2020-09-23 09:47

Ocena: +12 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nieudana?

Niedziela Ogólnopolska 9/2020, str. 3

[ TEMATY ]

edytorial

felieton

Piotr Dłubak

Ks. Jarosław Grabowski

Ks. Jarosław Grabowski

„Starzejąc się, zdobywamy mądrość i wolność, której nie doświadczyliśmy w młodości. Zmarszczki to moje medale, odznaczenia, które zdobyłam”. Oriana Fallaci

Ciekawe, co myślisz, Drogi Czytelniku, gdy ktoś mówi przy Tobie o starości. Ciekawe, co sam o niej mówisz – niezależnie od tego, ile masz lat i czy ten temat bezpośrednio dotyczy Ciebie, a może jeszcze nie albo przynajmniej tak Ci się wydaje.

CZYTAJ DALEJ

Nowenna do Matki Bożej rozwiązującej węzły!

[ TEMATY ]

modlitwa

nowenna

Wiesław Podgórski

Obraz Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

Obraz Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

Zachęcamy do odmawiania Nowenny do Matki Bożej rozwiązującej węzły. Już od dziś poświęć kilka minut w Twoim życiu i zwróć swą twarz ku Tej, która zdeptała głowę szatanowi.

1. Znak krzyża

CZYTAJ DALEJ

Patryk Dobek zdobył brązowy medal olimpijski w biegu na 800 m

Patryk Dobek czasem 1.45,39 zdobył w Tokio brązowy medal igrzysk w biegu na 800 m. Przegrał z dwoma Kenijczykami Emmanuelem Korirem - 1.45,06 i Fergusonem Rotichem - 1.45,23. To pierwszy krążek olimpijski w historii startów Polaków na tym dystansie.

Dobek to odkrycie tego sezonu. Wcześniej specjalizował się w biegu na 400 m ppł. Wiele lat próbował nawiązać do sukcesów Marka Plawgi i Pawła Januszewskiego. Aż przekonał go do siebie trener Zbigniew Król. Szkoleniowiec wcześniej współpracował m.in. z dwukrotnym wicemistrzem świata Adamem Kszczotem, a także rekordzistą Polski na 800 m Pawłem Czapiewskim. Jesienią 2020 roku trafił pod jego skrzydła także Dobek. Nie trwało to długo, kiedy przekonał go do rywalizacji na dystansie dwóch okrążeń.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję