Reklama

Niedziela Podlaska

Wigilijne troski

Czas przygotowań do świąt Bożego Narodzenia charakteryzuje się swego rodzaju napięciem i nerwowością.

Niedziela podlaska 51/2020, str. I

Jeszcze rok temu nasze głowy zaprzątały różnorodne myśli. Czy wszystkie zakupy zostały zrobione? Czy i jak wyjdą przygotowywane potrawy? Czy choć jedzenia nie zabraknie? Czy rodzina na czas dojedzie? Czy będzie odpowiednia pogoda? Czy z prezentów każdy będzie zadowolony? Czy wszystko się uda, tak jak to sobie zaplanowaliśmy?

Nie brak wątpliwości

W rezultacie człowiek zasiadał do wigilijnego stołu niepewny, czy o wszystko zadbał. Niejednokrotnie zmęczenie brało górę nad świąteczną radością.

Reklama

Przygotowania do tegorocznych świąt też nie są pozbawione pytań i wątpliwości. Jak zorganizować Wigilię w czasie pandemii? Czy my sami i nasi bliscy w zdrowiu obejdziemy te święta? Ograniczenia sanitarne sprawiają, że za bardzo nie ma komu szykować wigilijnych potraw w tradycyjnej ilości, cieszyć się pięknem choinki, rodzinną atmosferą, wspólnym śpiewem kolęd.

Można na taki stan rzeczy spojrzeć z pewnym zmartwieniem, a nawet smutkiem. Może jednak warto wykorzystać tę niełatwą sytuację, aby na nowo odkryć sens i wartość zbliżających się świąt i tradycji z nimi związanych?

To wszystko dokonuje się nie za sprawą pięknych i głębokich tradycji, ale za przyczyną Osoby Jezusa Chrystusa – Boga, który staje się człowiekiem.

Podziel się cytatem

Inny Bohater w centrum

Z pewnością inaczej spojrzymy na puste miejsce przy wigilijnym stole. Tyle osób mogłoby przecież być tego wieczora razem z nami. Światło wigilijnej świecy też pewnie zapłonie nieco innym blaskiem. Może w ciszy bożonarodzeniowej nocy pomoże dostrzec w nas to, co dotychczasowy zgiełk świątecznych przygotowań nie pozwalał nam zobaczyć. Mniejsza ilość świątecznych potraw być może sprawi, że więcej miejsca będzie na sianko położone pod białym obrusem i przywoła na myśl głównego Bohatera świątecznych wydarzeń, a blask choinki ukaże bardziej Jego światło i chwałę. Biały opłatek w dłoni i ograniczona liczba osób, z którymi można się nim przełamać, być może przywiedzie na myśl te osoby, z którymi od lat nie mamy odwagi podzielić się tym białym kawałkiem chleba, pojednać się i złożyć szczere życzenia. Może bliższe staną się nam osoby samotne, starsze, ubogie, które przez lata w skromnej i ograniczonej formie spędzały wigilijny wieczór.

Odkryć sens

Reklama

Pewnie z jeszcze większą mocą podczas tych świąt wybrzmi treść kolędy Cicha noc, święta noc. Nie ma zresztą co się bać tej ciszy. Wśród zgiełku codziennych trosk i zmartwień bożonarodzeniowe doświadczenie ciszy przynosi ulgę i daje nadzieję. W ciszy tej nocy odkrywamy jej świętość i wyjątkowość. To wszystko dokonuje się nie za sprawą pięknych i głębokich tradycji, ale za przyczyną Osoby Jezusa Chrystusa – Boga, który staje się człowiekiem. Przecież to Jego narodziny będziemy świętować.

Czasami brak, pozbawienie możliwości jakiejś rzeczywistości sprawia, że bardziej dostrzegamy jej wartość i piękno. Zmieniona forma tegorocznych świąt niech nie będzie zatem powodem zmartwień, a szansą na odkrycie ich prawdziwego sensu i znaczenia.

2020-12-16 09:20

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czas odmierzał miłością

Przy Skwerze ks. Jana Twardowskiego, tuż obok pomnika kard. Stefana Wyszyńskiego na Krakowskim Przedmieściu otwarto wystawę „Czas to miłość” poświęconą Prymasowi Tysiąclecia.

Wystawa składa się z dziesięciu plansz, na których przedstawione zostały najważniejsze słowa kard. Wyszyńskiego z kolejnych dekad jego życia. Zaprezentowano także archiwalne fotografie oraz istotne punkty biografii prymasa.

CZYTAJ DALEJ

Prenumerata Tygodnika Katolickiego "Niedziela"

JAK ZAMÓWIĆ PRENUMERATĘ „NIEDZIELI”

CZYTAJ DALEJ

Świadectwo powstańca warszawskiego

2021-07-28 12:05

[ TEMATY ]

Powstanie Warszawskie

Lubuskie Muzeum Wojskowe

Karolina Krasowska

- Ja, co się urodziłem w wolnej Polsce, tak wolny nie czułem się nigdy jak te pierwsze kilka dni powstania - mówił śp. Stefan Mrowiec, żołnierz Armii Krajowej i uczestnik Powstania Warszawskiego.

- Ja, co się urodziłem w wolnej Polsce, tak wolny nie czułem się nigdy jak te pierwsze kilka dni powstania - mówił śp. Stefan Mrowiec, żołnierz Armii Krajowej i uczestnik Powstania Warszawskiego.

W Lubuskim Muzeum Wojskowym można obejrzeć świadectwo nieżyjącego już byłego powstańca warszawskiego Stefana Mrowca, który po wojnie osiedlił się w Zielonej Górze.

- Powstanie musiało wybuchnąć, po prostu wtedy to była euforia. Ja, co się urodziłem w wolnej Polsce, tak wolny nie czułem się nigdy jak te pierwsze kilka dni powstania - mówił śp. Stefan Mrowiec, żołnierz Armii Krajowej i uczestnik Powstania Warszawskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję