Reklama

Niedziela Podlaska

Odnaleźć źródło

Mury tej świątyni były świadkiem wielu dziejowych wydarzeń, takich jak zabory, wojny światowe, zniszczenia i podnoszenie z ruin. I zawsze w jej wnętrzu, przed Jezusem obecnym w tabernakulum, trwała modlitwa podlaskiego ludu – podkreśla ks. Wiesław Niemyjski.

Niedziela podlaska 2/2021, str. VI

[ TEMATY ]

katedra

Drohiczyn

Archiwum CIDD

Katedra Trójcy Przenajświętszej w Drohiczynie

Katedra Trójcy Przenajświętszej w Drohiczynie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Monika Kanabrodzka: W 1991 r. św. Jan Paweł II, ustanawiając diecezję drohiczyńską, podniósł świątynię do rangi katedry. Jakie to ma znaczenie?

Reklama


Ks. Wiesław Niemyjski: Na początku trzeba nadmienić, że kościół pw. Trójcy Przenajświętszej w Drohiczynie po II wojnie światowej pełnił rolę prokatedry diecezji pińskiej. Było to podyktowane tym, że katedra, czyli kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Pińsku został poza granicami Polski. A zatem tutaj, w prokatedrze w Drohiczynie, koncentrowało się życie diecezjalne, z tego miejsca nauczali administratorzy diecezji i tutaj odbywały się centralne uroczystości religijne II połowy XX wieku, takie jak Milenium Chrztu Polski, czy uroczystości związane z nawiedzeniem kopii cudownego obrazu Matki Bożej Częstochowskiej.
I przyszedł pamiętny 5 czerwca 1991 r., kiedy to papież Jan Paweł II podczas IV pielgrzymki do Polski, na zakończenie Mszy św. w Białymstoku ogłosił ustanowienie diecezji drohiczyńskiej z siedzibą w Drohiczynie, a kościół parafialny pw. Trójcy Przenajświętszej zbudowany na początku XVIII wieku przez Ojców Jezuitów ogłosił katedrą naszej diecezji, czyli miejscem posługiwania i nauczania biskupa diecezji. Katedra drohiczyńska stała się świadkiem niecodziennych i doniosłych wydarzeń: święceń biskupich bp. Jana Chrapka, bp. Antoniego Dydycza. Tutaj, w podziemiach kościoła katedralnego, spoczęło ciało pierwszego biskupa drohiczyńskiego Władysława Jędruszuka. We wnętrzu katedry miały miejsce inauguracja i zakończenie obrad I Synodu diecezji drohiczyńskiej, celebrowanie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000. Drzwi katedry stały się bramą miłosierdzia w Roku Miłosierdzia, który ogłosił papież Franciszek w 2015 r. Tutaj biskup drohiczyński sprawuje swoją pasterską posługę, naucza, udziela sakramentów, wyświęca nowych diakonów i kapłanów. To właśnie w katedrze kapłani w Wieki Czwartek gromadzą się wraz z biskupem na sprawowanie Mszy św. krzyżma, osoby życia konsekrowanego przybywają do katedry 2 lutego, by modlić się w dniu życia konsekrowanego o nowe powołania zakonne i dziękować za własne.

Katedra, jak każda zabytkowa świątynia, zawiera wiele ciekawych elementów sakralnych, które prowadzą do Pana Boga. Na co warto zwrócić uwagę w drohiczyńskiej katedrze?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama


Trzeba powiedzieć, że kościół Trójcy Przenajświętszej w Drohiczynie, czyli obecną katedrę zbudowali jezuici na początku XVIII wieku w stylu barokowym. We wnętrzu świątyni znajdował się ołtarz główny i dwanaście ołtarzy bocznych, na których łącznie było umieszczonych niemal 150 figur. Prawie całe wyposażenie katedry zostało zniszczone przez żołnierzy Armii Czerwonej w 1939 r. To, co ocalało, zawdzięczamy ks. Juniewiczowi, ówczesnemu proboszczowi, który w pośpiechu ocalił m.in. naczynia liturgiczne, szaty, obrazy ołtarzowe, krucyfiks i chrzcielnicę. Z dawnych rzeczy warto zatem zatrzymać się przy krucyfiksie, który znajduje się na filarze na początku prezbiterium, po lewej stronie. Jest to figura Chrystusa na krzyżu, wykonana przez ludowego artystę, a pochodząca z XVII wieku. Wprawdzie proporcje ciała Zbawiciela są trochę zaburzone, niemniej jednak artysta bardzo realistycznie, niemal mistycznie, oddał moment śmierci Pana Jezusa na krzyżu. Krucyfiks jest nie tylko dziełem sztuki, ale przede wszystkim elementem wystroju świątyni, który pobudza do modlitwy.
Warto zatrzymać się przy zabytkowej chrzcielnicy, znajdującej się w lewej bocznej nawie. Przez trzy wieki tutaj udzielano sakramentu chrztu św. małym dzieciom. A wśród tych wielotysięcznych osób znajdują się nasi parafianie drohiczyńscy, dwaj błogosławieni: ks. Ignacy Kłopotowski i ks. Władysław Maćkowiak.
W katedrze drohiczyńskiej modlił się 10 czerwca 1999 r. św. Jan Paweł II. Przechowujemy pamięć o tym wydarzeniu i taką informację zawiera tablica pamiątkowa, umieszczona przy wejściu, ale jeszcze cenniejszą rzeczą są relikwie św. Jana Pawła II umieszczone w ołtarzu bocznym po prawej stronie prezbiterium.
Warto zatrzymać się przy tablicy upamiętniającej kapłanów diecezji pińskiej, którzy w czasie II wojny światowej zostali pozbawieni życia przez okupantów, zarówno Niemców, jak i Rosjan. Widnieje tam ponad 60 nazwisk księży, którzy zginęli tylko dlatego, że byli kapłanami.
W ołtarzu bocznym lewej nawy znajduje się wizerunek Jezusa Miłosiernego. Jest to kopia obrazu Jezu ufam Tobie z sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Sokołowie Podlaskim. Nasz obraz jest omodlony przez całą diecezję drohiczyńską, gdyż przed laty nawiedził wszystkie parafie diecezji.

Ani okupacja sowiecka, ani niemiecka nie zdołały zniszczyć kultu religijnego skupionego wokół katedry. Jak powinniśmy to odczytywać w kontekście obecnych czasów?


Rzeczywiście, katedra była zniszczona przez sowietów i zamieniona na stajnię dla koni, a niemieccy żołnierze urządzili tutaj strzelnicę. Z tych zniszczeń katedra została wielkim wysiłkiem duchowieństwa i wiernych podniesiona i pięknie ozdobiona, a szczególnym wyróżnieniem dla jej wnętrza stała się wizyta Jana Pawła II i jego modlitwa.
Widzimy zatem, że mury tej świątyni były świadkiem wielu dziejowych wydarzeń, takich jak zabory, dwie wojny światowe, zniszczenia i podnoszenie z ruin. I zawsze w jej wnętrzu, przed Jezusem obecnym w tabernakulum, trwała modlitwa podlaskiego ludu. Tutaj dokonuje się umacnianie w wierze, przechodzenie od niewoli grzechu do wolności dzieci Bożych.
Obecne czasy nie niszczą murów, ale dokonuje się spustoszenie duszy człowieka, a lekarstwem na tę sytuację jest skierowanie kroków do kościoła na modlitwę, spowiedź, uczestniczenie we Mszy św. Sprawowanie sakramentów dokonuje się w każdym kościele, ale w katedrze ma ono szczególny charakter, gdyż samo jej wnętrze podpowiada, że można się podnieść nawet z największego upadku i z Bogiem osiągnąć zbawienie.

Na progu nowego roku nie brakuje trosk, wątpliwości i niepewności. Co zrobić, by lęki nie przysłaniały istoty ziemskiego pielgrzymowania?

W poemacie Tryptyk Rzymski Jan Paweł II mówi o strumieniu i w tym kontekście o poszukiwaniu źródła. Mówi: przedzieraj się, szukaj (...), ono (źródło) musi tu gdzieś być. Lęki i troski ustępują wtedy, gdy szuka się ożywczego źródła w Chrystusie. A zatem, trzeba odnaleźć drogę do świątyni, gdzie mieszka Bóg.

2021-01-05 11:50

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Znajdują radość

Niedziela podlaska 46/2025, str. IV

[ TEMATY ]

Drohiczyn

Natalia Zielińska

Laureaci tegorocznego konkursu

Laureaci tegorocznego konkursu

W sobotę, 25 października w Drohiczynie odbył się XXXII Festiwal Piosenki Religijnej i Patriotycznej „Śpiewajmy Panu – Podlasie 2025”.

To wydarzenie, które od ponad trzech dekad gromadzi dzieci, młodzież i dorosłych z całej diecezji drohiczyńskiej, stało się nie tylko muzycznym świętem, ale też pięknym świadectwem wiary, wspólnoty i miłości do Ojczyzny.
CZYTAJ DALEJ

Miasto położone na górze

2026-02-03 11:34

Niedziela Ogólnopolska 6/2026, str. 22

[ TEMATY ]

homilia

Karol Porwich/Niedziela

Kiedy wiele lat temu pierwszy raz jechałem na pielgrzymkę do Rzymu, z niebywałym zachwytem oglądałem liczne miasta położone na bardzo wysokich i wąskich górach. W sposób zachwycający upiększały okolicę oraz świadczyły o geniuszu budowniczych. Słowa podziwu wypowiedzieliby zapewne znawcy arkanów sztuki obronnej oraz architekci krajobrazu. Miasto od zarania dziejów było synonimem dostatku i pełni. Zaspokajało niemal wszystkie ludzkie potrzeby: materialne, duchowe i intelektualne. Dawało poczucie komfortu i bezpieczeństwa, było obiektem marzeń i westchnień. Nieprzypadkowo czytamy w Apokalipsie św. Jana: „I Miasto Święte – Jeruzalem Nowe ujrzałem zstępujące z nieba od Boga, przystrojone jak oblubienica zdobna w klejnoty dla swego męża” (21, 2). Otóż my, chrześcijanie, mamy być jak miasto położone na górze. Miało ono bowiem zawsze i tę właściwość, że lampy uliczne świeciły w nim przez całą noc, dając możliwość odnalezienia się na jego terenie i uchwycenia kierunków. Nie tylko mieszkańcom, także innym. Ono świeciło całej okolicy i dosłownie nie było w stanie się ukryć. Każdy przyjaciel Jezusa jest solą i światłem. Chrześcijanie poprzez wierność Ewangelii chronią prawdziwe wartości przed zepsuciem – podobnie jak każda dobra sól konserwuje żywność, ale także nadają światu smak – tak jak szczypta soli poprawia smak pokarmów, np. sałatki. Jesteśmy dosłownie „konserwatorami” Wartości (pisanych wielką literą) i autentycznymi, a nie sztucznymi „polepszaczami smaku” wspólnoty społecznej. I to nie może się dokonywać wyłącznie w moim prywatnym domu, w czterech ścianach mego pokoju i w „więzieniu” własnej duszy. Dzisiejsza Ewangelia zadaje zdecydowany kłam poglądowi, który od lat jest nam, niekiedy z okrucieństwem, wręcz wpajany, że „wiara to sprawa prywatna”. Nigdy nie była i nigdy nie będzie prywatna, gdyż to jest niemożliwe. Jako najpiękniejsza i największa wartość ma służyć każdemu poszukującemu człowiekowi, zawsze i wszędzie. Jezus Chrystus – Droga, Prawda i Życie – chce dotrzeć do wszystkich ludzi bez wyjątku. Czyni to przez swych uczniów-misjonarzy. Koniecznie musimy przypomnieć tutaj słowa św. Jana Pawła II wypowiedziane w Lubaczowie: „Wiara i szukanie świętości są sprawą prywatną tylko w tym sensie, że nikt nie zastąpi człowieka w jego osobistym spotkaniu z Bogiem, że nie da się szukać i znajdować Boga inaczej niż w prawdziwej wewnętrznej wolności. Ale Bóg nam powiada: «Bądźcie świętymi, ponieważ Ja sam jestem święty!» (Kpł 11, 44). On chce swoją świętością ogarnąć nie tylko poszczególnego człowieka, ale również całe rodziny i inne ludzkie wspólnoty, również całe narody i społeczeństwa” (3 czerwca 1991 r.). Aby to było możliwe, musimy być autentyczni. Sól bywa jednak czasami skażona obcymi domieszkami, a świeca niekiedy bardziej kopci niż świeci. Niestety. Uważajmy na to. W Rzeszowie 2 czerwca 1991 r. papież przestrzegał nas konkretnie: „Bądź chrześcijaninem naprawdę, nie tylko z nazwy, nie bądź chrześcijaninem byle jakim”. I powtórzmy: soli w potrawie bywa naprawdę niewiele, a jednak daje smak!
CZYTAJ DALEJ

Diecezja świdnicka. Miliony na ratowanie zabytków

2026-02-07 22:31

[ TEMATY ]

diecezja świdnicka

dotacje na zabytki

Stanisław Magiera

Klasztor oo. franciszkanów w czasie powodzi

Klasztor oo. franciszkanów w czasie powodzi

Znaczące wsparcie dla ratowania dziedzictwa kulturowego, tak można podsumować wyniki I naboru do programu „Ochrona zabytków” pn. „Ochrona zabytków nieruchomych i ruchomych 2026 – prace planowane”, ogłoszonego przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Spośród 2590 złożonych wniosków pozytywnie rozpatrzono 412, a łączna kwota przyznanego wsparcia wyniosła 167 mln zł. Wyraźnie zaznacza się w tym zestawieniu Dolny Śląsk, do którego trafiła znaczna część środków.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję