Reklama

Niedziela Lubelska

Świątynia na Słonecznym Wzgórzu

Elitarna dzielnica LSM, będąca wizytówką Lublina w czasach komunizmu, musiała czekać dwie dekady, by mogła tu ruszyć budowa kościoła.

2021-04-27 12:57

Niedziela lubelska 18/2021, str. VI

[ TEMATY ]

prezentacja parafii

Katarzyna Artymiak i archiwum parafii; aranżacja zdjęć: Andrzej Kozłowski

Niektóre witraże prezentujące sceny z życia św. Józefa: Odnalezienie w świątyni i Ucieczka do Egiptu. Ikona św. Józefa z parą synogarlic. Poranna Msza św. w kościele. Pomnik św. Józefa przed świątynią.

Niektóre witraże prezentujące sceny z życia św. Józefa: Odnalezienie w świątyni i Ucieczka do Egiptu. Ikona św. Józefa z parą synogarlic. Poranna Msza św. w kościele. Pomnik św. Józefa przed świątynią.

Powstające pod koniec lat 50. XX wieku osiedla, a następnie dzielnica LSM, była jedną z najlepiej zagospodarowanych i wzorcowych w Polsce Ludowej. Przypominała jeden wielki ogród. W skali kraju uważano ją za najpiękniejszą ze względu na rozległe i z pomysłem ułożone tereny zielone. Dziennikarze nazywali ją dzielnicą Słonecznych Wzgórz. Ściągała ówczesną śmietankę Lublina. Jednego tu brakowało: kościoła. Na wzór Kraśnika Fabrycznego i Świdnika nie był tu przewidziany. Dziś na zboczu Słonecznego Wzgórza przy ul. Filaretów, w centrum osiedli, wznosi się kościół św. Józefa. LSM nie jest tą samą dzielnicą, co kiedyś; w ostatnich latach stał się stancją dla studentów, doceniających strategiczne położenie przy większości uniwersytetów.

Początki parafii

Mieszkańcy LSM przyzwyczaili się do chodzenia na Msze św. na Poczekajkę i do kościołów w centrum miasta. Przed laty nikt nie myślał, że kiedyś tu stanie kościół, chociaż w pierwszą rocznicę budowy osiedli działacz samorządowy Stanisław Kukuryka miał proroczo powiedzieć, że na Słonecznym Wzgórzu stanie kościół. Pozwolenie na budowę udało się uzyskać dopiero 17 marca 1981 r. Misję rozpoczęcia budowy i zorganizowania ośrodka duszpasterskiego bp Bolesław Pylak powierzył doświadczonemu budowniczemu ks. Stefanowi Soszce, proboszczowi parafii Najświętszego Serca Jezusowego w Lublinie. Na przestrzeni lat te dwie parafie często łączyły zmiany personalne kapłanów, m.in. kolejny proboszcz u Józefa ks. Stanisław Dziwulski był wcześniej wikariuszem w parafii Serca Jezusowego, a obecny proboszcz ks. Andrzej Szulej z niej pochodzi. Nowa parafia została erygowana 21 grudnia 1982 r.

Radość i nadzieja

Reklama

W parafialnej kronice zapisano słowa: „W oktawie dnia ogłoszenia stanu wojennego, od którego nad Polską zaległa głucha cisza, wygasły wszelkie światła, a na ludzkich twarzach rysował się niepokój i przygnębienie, smutek i niepewność, to na Słonecznym Wzgórzu lubelskiego LSM zaświeciło światło, a do serc i dusz wiernych wstąpiła radość i nadzieja”. Po negocjacjach i zmianach planu zabudowy, na jesieni 1981 r. stanęła tymczasowa kaplica, od początku za mała dla kilkunastotysięcznej wspólnoty. 20 grudnia 1981 r. bp Kamiński poświęcił ją oraz plac budowy pod kościół, na którym stanął krzyż. Niemal 7-tysięczna rzesza wiernych, pomimo mrozu, śniegu i bardzo silnego wiatru uczestnicząca w liturgii, utwierdziła pasterzy w słuszności postawienia tu kościoła. Rozwiały się pogłoski, że „ludzie nie będą tu chodzić, bo i pełno tu niewierzących, milicjantów, działaczy wyższych sfer, a kto zechce to pójdzie do innych, bo są niedaleko”. Z każdą Mszą św. rosła frekwencja wiernych. Rozpoczęła się budowa kościoła i codzienne życie parafialne. Mimo reżimu stanu wojennego, udało się sprawować pierwszą Pasterkę. Pierwsza kolęda, jak określił ją ks. Soszka, była królewskim pochodem. „Niewielu zamykało drzwi, choć mieszkali tu ludzie zajmujący ważne stanowiska w urzędach, biurach, zakładach, sporo funkcjonariuszy bezpieki, milicji, partii” – zapisano. Dwóch duszpasterzy wspierali diakoni.

Budowa kościoła

Konkurs na projekt kościoła spośród 6 zespołów wygrał architekt Stanisław Fijałkowski z Warszawy. Kontynuatorem budowy od 1990 r. był proboszcz ks. Stanisław Dziwulski, który ten czas komentuje krótkim stwierdzeniem: – Były pieniądze, nie było materiałów, które trzeba było załatwiać. Tu pomocnym stały się znajomości z poprzednich parafii. Dziś świątynia św. Józefa na LSM stanowi nowoczesny, dwupoziomowy kościół murowany, którego charakterystyczną część stanowi dach. W budowę bezinteresownie zaangażowało się wiele osób, m.in. inż. Kazimierz Wilczek, majster Bogdan Turlewicz, Florian Żwirek, Janusz Hanc, Mieczysław Węzka.

Autorem wystroju wnętrza jest Grażyna Czapska, a większości obrazów Blanka Gul-Olszewska, w tym słynnej ikony św. Józefa z parą synogarlic. W kościele są witraże z pracowni państwa Dendysów, przedstawiające sceny z życia św. Józefa oraz jego figura na zewnątrz autorstwa Karola Badyny z Krakowa. 2 czerwca 1992 r. na ukończonej wieży umieszczono krzyż wieńczący kościół, wykonany przez Zakłady Mleczarskie na Bursakach. Pasterka z 1994 r., celebrowana przez bp. Karpińskiego w niewykończonym jeszcze kościele usłanym sianem, które wierni zbierali do domów niczym relikwie, była historyczną Mszą św.

Rok św. Józefa

Reklama

Ksiądz Antoni Socha, który u św. Józefa był pierwszym wikariuszem, wyjaśnia, że tytuł świątyni wybrał sam ks. Soszka, który odznaczał się wielkim nabożeństwem do św. Józefa i uważał go za „szczególnego patrona budowlańców i stolarzy”. Stąd już po pierwszym odpuście parafialnym 19 marca 1982 r. ruszyły Msze św. wotywne z nabożeństwem do św. Józefa, które nieprzerwanie trwają do dziś. Każdy odpust jest poprzedzony nowenną przed uroczystością. Organizowane były pielgrzymki do sanktuarium św. Józefa w Kaliszu. Aby przybliżyć wiernym patrona, została wydana książeczka z katechezą i całym zestawem modlitw. W gazetce parafialnej Ku wspólnocie, która działa od 1990 r., publikowane były artykuły o sanktuariach św. Józefa w świecie.

– Parafia bardzo dynamicznie odpowiedziała na ogłoszenie Roku św. Józefa, podejmując szereg inicjatyw, które jeszcze bardziej przybliżają postać św. Józefa jako patrona bliskiego współczesnemu człowiekowi – mówi ks. Andrzej Szulej. Propozycje nabożeństw poświęconych św. Józefowi skupiają się wokół środy, dnia tradycyjnie poświęconego cieśli z Nazaretu. W pierwszą środę każdego miesiąca jest modlitwa za osoby przygotowujące się do małżeństwa, o dar potomstwa, a także za wszystkie matki w stanie błogosławionym i oczekujące potomstwa. Szczególną troską otaczani są również ci, którzy utracili dziecko. W drugą środę jest modlitwa za rodziny chrześcijańskie. W trzecią środę parafia zaprasza na nabożeństwo uwielbienia „Idźmy do św. Józefa”. Czwarta środa miesiąca poświęcona jest wdowom i wdowcom oraz osobom starszym. Jeśli jest jeszcze piąta środa w miesiącu, wówczas poświęcona jest kapłanom. W drugą niedzielę każdego miesiąca o godz. 15.00 organizowany jest dzień skupienia dla narzeczonych „ze św. Józefem”. W każdy drugi wtorek miesiąca mężczyźni o godz. 19.00 mają swoją Mszę św. i spotkanie formacyjne w ramach projektu „Mężczyźni św. Józefa”. Jako trwały owoc Roku św. Józefa jest planowane powołanie Bractwa św. Józefa. Z kolei spotkania dla pań w ramach projektu „Kobieca przestrzeń” mają miejsce w każdy ostatni wtorek. Dla młodych Centrum Duszpasterstwa Młodzieży przygotowało projekt „Sen o pięknym życiu”, a dla dzieci organizowane są spotkania „Przedszkole św. Józefa”. – Chcemy wszystkie stany przygarnąć do św. Józefa i przedstawić im propozycje duchowego wzrostu nie tylko na Rok św. Józefa. Ufamy, że będzie kontynuacja tych wydarzeń – mówi ksiądz proboszcz.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Z potrzeby serca

Niedziela lubelska 14/2021, str. VI

[ TEMATY ]

prezentacja parafii

Rok św. Józefa

Archiwum parafii i Katarzyna Artymiak

Bierzmowanie 2018; wnętrze drewnianej świątyni; odwiedziny bp. Fulmana w 1924 r.

Bierzmowanie 2018; wnętrze drewnianej świątyni; odwiedziny bp. Fulmana w 1924 r.

Parafie w Leszkowicach, Cycowie i Kawęczynie łączy w tym roku patron św. Józef oraz jubileusz stulecia istnienia.

Kiedy przed stu laty obchodzono 50. rocznicę ogłoszenia św. Józefa patronem Kościoła powszechnego, ówczesny biskup lubelski Marian Leon Fulman wydał okolicznościowy list O świętym Józefie. Biskup lubelski do ludu wiernego. Pisze w nim o zaleceniu papieża Benedykta XV, wyrażonym w liście do biskupów, „aby wezwali wiernych do gorliwszego nabożeństwa i do większego uczczenia św. Józefa, z którego mają brać wzór życia cnotliwego tak w rodzinie, jak i w postępowaniu osobistem”. Być może to było bezpośrednią przyczyną, że aż trzy kościoły w naszej diecezji dedykowano wówczas Opiekunowi Świętej Rodziny.

CZYTAJ DALEJ

Wniebowstąpienie Pańskie

Niedziela podlaska 21/2001

[ TEMATY ]

wniebowstąpienie

Bożena Sztajner

Kamień w Kościele Wniebowstąpienia w Jerozolimie

Kamień w Kościele Wniebowstąpienia w Jerozolimie

Czterdzieści dni po Niedzieli Zmartwychwstania Chrystusa Kościół katolicki świętuje uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego. Jest to pamiątka triumfalnego powrotu Pana Jezusa do nieba, skąd przyszedł na ziemię dla naszego zbawienia przyjmując naturę ludzką.

Św. Łukasz pozostawił w Dziejach Apostolskich następującą relację o tym wydarzeniu: "Po tych słowach [Pan Jezus] uniósł się w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu. Kiedy uporczywie wpatrywali się w Niego, jak wstępował do nieba, przystąpili do nich dwaj mężowie w białych szatach. I rzekli: ´Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba´. Wtedy wrócili do Jerozolimy z góry, zwanej Oliwną, która leży blisko Jerozolimy, w odległości drogi szabatowej" (Dz 1, 9-12). Na podstawie tego fragmentu wiemy dokładnie, że miejscem Wniebowstąpienia Chrystusa była Góra Oliwna. Właśnie na tej samej górze rozpoczęła się wcześniej męka Pana Jezusa. Wtedy Chrystus cierpiał i przygotowywał się do śmierci na krzyżu, teraz okazał swoją chwałę jako Bóg. Na miejscu Wniebowstąpienia w 378 r. wybudowano kościół z otwartym dachem, aby upamiętnić unoszenie się Chrystusa do nieba. W 1530 r. kościół ten został zamieniony na meczet muzułmański i taki stan utrzymuje się do dnia dzisiejszego. Mahometanie jednak pozwalają katolikom w uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego na odprawienie tam Mszy św.

We wspomnianym wyżej fragmencie Dziejów Apostolskich św. Łukasz opowiada, że obłok zabrał Pana Jezusa sprzed oczu Apostołów, kiedy Ten wstępował do nieba. Już w Starym Testamencie przez obłok rozumiano szczególną obecność Boga wśród Narodu Wybranego. W obłoku przecież Bóg prowadził Izraelitów do ziemi obiecanej, w obłoku Bóg zstąpił na Górę Synaj. Kiedy Ewangelista św. Łukasz opisuje, że obłok zabrał Pana Jezusa, chciał przez to podkreślić, że odtąd rozpoczęła się Jego chwała. Wniebowstąpienie było wielką radością dla nieba, gdyż Chrystus po zwycięskim boju powrócił do domu. W Ewangelii św. Jana czytamy, że "Jezus... od Boga wyszedł i do Boga idzie" (J 13, 3). Ewangelista Jan podaje również następujące słowa naszego Pana: " Wyszedłem od Ojca i przyszedłem na świat; znowu opuszczam świat i idę do Ojca" (J 16, 28). Tak więc do nieba powraca Syn Boży, wstępuje On w wielkim triumfie jako Król. Obłok ma podkreślać, że Chrystus przechodzi do zupełnie innego świata, który jest niewidzialny i trudno go sobie nawet wyobrazić.

Wniebowstąpienie to nie tylko dzień wielkiej radości dla nieba ale również dla całego rodzaju ludzkiego. Oto Pan Jezus wstąpił do nieba nie sam, ale zabrał ze sobą wszystkie dusze świętych. Ten dzień jest tym radośniejszy, że Chrystus powrócił do swojego Ojca wraz z naturą ludzką, w której walczył na ziemi i zwyciężył. Przyoblekł się w nią dla naszego zbawienia, kiedy począł się z Ducha Świętego w łonie Maryi Dziewicy. Teraz jako Bóg - Człowiek po pokonaniu śmierci w tajemnicy zmartwychwstania i w tej naturze odbiera dodatkową chwałę. Wniebowstąpienie to więc nie tylko osobisty triumf Chrystusa, ale także nasze zwycięstwo, najwyższa chwała naszej ludzkiej natury. Kiedy wyznajemy wiarę podczas Mszy św., odmawiamy wtedy takie słowa: " Wstąpił do nieba, siedzi po prawicy Ojca". Dla nas oznacza to, że zostaliśmy wyniesieni ponad wszystkie stworzenia, nawet ponad aniołów. W uwielbionej naturze Jezusa Chrystusa chwałę odbiera nie tylko człowiek, ale również całe stworzenie. O tych wszystkich prawdach przypominają słowa papieża św. Leona Wielkiego: "Po błogosławionym zmartwychwstaniu Pana naszego Jezusa Chrystusa, którego wskrzesiła moc Boża dnia trzeciego jako świątynię rozwaloną, dzisiaj najmilsi, upływa dzień czterdziesty, przeznaczony najświętszym wyrokiem dla naszego pouczenia, aby widokiem zmartwychwstałego ciała umocniła się wiara nasza... Apostołowie... napełnieni są radością. Bo zaiste wielka i nieopisana była przyczyna ich szczęścia, kiedy widzieli, jak na oczach tłumu wstępowała natura rodzaju ludzkiego ponad wszystkie stworzenia niebieski, bijące godnością chóry aniołów, nawet ponad zastępy archaniołów się wznosząc i dochodząc do granic Bóstwa - wiem Syn Boży ją sobie poślubił. Dlatego wyniesienie Chrystusa jest równocześnie i naszym także wyniesieniem: co bowiem pochodzi z Głowy, spada i na ciało. Dzisiaj bowiem nie tylko zostaliśmy umocnieni w posiadaniu nieba, lecz wznieśliśmy się wyżej dzięki łasce Chrystusa, niż utraciliśmy przez zazdrość szatana. Jak bowiem zawzięty nieprzyjaciel zrzucił nas z posiadłości niebieskich, tak nas jako braci swoich syn Boży społem po prawicy Ojca umieszcza".

Św. Łukasz w swojej Ewangelii podaje, że po tym jak Pan Jezus został uniesiony do nieba, Apostołowie z wielką radością powrócili do Jerozolimy. Zostali pouczeni o powtórnym przyjściu Chrystusa, który przybędzie na świat, aby go osądzić. Już przy Ostatniej Wieczerzy nasz Pan zapewniał: "W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem" ( J 14, 2-3). Uczniowie Chrystusa zostali poddani licznym, ciężkim próbom podczas Jego pobytu na ziemi. Widzieli cuda Pana Jezusa, słyszeli Jego nauki, które pociągały tłumy. Chociaż byli świadkami tego wszystkiego, jednak w momencie męki i śmierci Chrystusa opuścili Go. Nie łatwo im też przyszło uwierzenie, że ich Nauczyciel i Pan zmartwychwstał. Kiedy jednak Pan Jezus przez czterdzieści dni pokazywał się Apostołom, ich wiara w zmartwychwstanie Bożego Syna umocniła się do tego stopnie, że później mężnie znosili prześladowania i oddawali własne życie dla Niego. Tym trudniej było im się rozstać z Chrystusem, kiedy ten wstępował do nieba. Pan Jezus powiedział jednak, że Jego odejście jest konieczne, aby mógł przyjść Pocieszyciel. Tymi słowami zapowiadał On posłanie ludziom Ducha Świętego, który odtąd miał prowadzić Kościół aż do skończenia czasów.

Należałoby się zastanowić, do czego nasz Pan zobowiązuje nas w tajemnicy Wniebowstąpienia. Św. Augustyn zachęca wierzących w Chrystusa w taki sposób: "W dniu dzisiejszym nasz Pan, Jezus Chrystus, wstąpił do nieba: podążajmy tam sercem razem z Nim". Przypomina w tym miejscu słowa św. Pawła, który nawoływał: "Jeśliście więc razem z Chrystusem powstali z martwych, szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus, zasiadając po prawicy Boga. Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi" (Kol 3, 1-2). Dalej św. Augustyn przypomina, że Pan Jezus chociaż wstąpił do nieba, nie odszedł od nas. Podobnie i my już jesteśmy razem z Nim w ojczyźnie niebieskiej, choć w naszym ciele nie spełniło się jeszcze to, co jest nam obiecane. Tajemnica Wniebowstąpienia nie każe jednak odrywać oczu od ziemi, lecz czynić ją sobie poddaną w ten sposób, aby budować "nową ziemię i nowego niebo". Tajemnica Wniebowstąpienia ukazuje sens pracy i ludzkich wysiłków, utwierdza chrześcijańską misję w świecie. Każdy człowiek powołany jest do tego, aby podporządkowując sobie ziemię, odnosił do Boga siebie i wszystkie rzeczy. Chodzi tu również o zwykłe, codzienne zajęcia, najdrobniejsze nawet prace, które rozwijają dzieło Stwórcy, zaradzają potrzebom swoich braci.

W naszej diecezji jest tylko jeden kościół parafialny, który nosi tytuł Wniebowstąpienia Pańskiego. Świątynia ta znajduje się w miejscowości Strabla. Natomiast w Mierzwinie znajduje się jeszcze kaplica pod tym wezwaniem.

CZYTAJ DALEJ

Z o. Jordanem w Trzebnicy

2021-05-13 22:13

www.sds.org

O. Franciszek Jordan

O. Franciszek Jordan

W piątek wieczorem w Trzebnicy rozpoczną się dni skupienia, które będą świetną okazją do poznania o. Franciszka Jordana - założyciela Salwatorianów.

Beatyfikacja tego kapłana odbędzie się 15 maja w Rzymie. Jednym z ważnych wydarzeń, które przyspieszyły ten dzień, to cud, który zdarzył się w Jundiai w Brazylii w 2014 roku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję