Reklama

Niedziela Kielecka

Czułe spojrzenie Matki

To już pięć lat, odkąd w kościele św. Jakuba Apostoła w Szczaworyżu czciciele Maryi spotykają się na czuwaniach, by powierzać Jej swoje radości i troski, wypraszać dla siebie i bliskich łaski.

2021-04-27 12:57

Niedziela kielecka 18/2021, str. IV

[ TEMATY ]

prezentacja parafii

Krzysztof Dziarmaga

Dróżki maryjne w Szczaworyżu przyciągają wielu pielgrzymów

Dróżki maryjne w Szczaworyżu przyciągają wielu pielgrzymów

Kościół jest sanktuarium Matki Bożej Łaskawej. Tradycja powstała w 2016 r., po ingresie słynącego łaskami obrazu Matki Bożej Szczaworyskiej, który odbiera tu cześć od wielu pokoleń. Już 12 maja w sanktuarium odbędzie się pierwsze w tym roku czuwanie. Mszy św. będzie przewodniczył ks. Andrzej Kwaśniewski. Nabożeństwa odbywać się będą w drugą środę miesiąca, potrwają od maja do października.

Szczaworyż też ma Dróżki Maryi

Czuwanie rozpoczyna się odsłonięciem słynącego łaskami wizerunku i odmówieniem uroczystego aktu zawierzenia Matce Bożej Szczaworyskiej. Następnie śpiewana jest Litania Loretańska, a po jej zakończeniu obecni słuchają konferencji maryjnej, która dotyczy wiodącego na dany rok tematu. W poprzednich latach czciciele Maryi zgłębiali Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny Ludwika Marii Grignion de Montfort czy nauczanie kard. Stefana Wyszyńskiego. – Ten rok dedykowany jest św. Jakubowi – patronowi naszego kościoła, dlatego na pewno nie zabraknie Jakubowych akcentów – zapowiada proboszcz ks. kan. Stanisław Kondrak, kustosz sanktuarium, inicjator nabożeństw.

Reklama

Po litanii wszyscy wychodzą w uroczystej procesji z kopią obrazu Matki Bożej Łaskawej na malowniczo położony teren w pobliżu kościoła. Niosą ją na ramionach strażacy albo Rycerze Kolumba, których liczne grono aktywnie włącza się w duszpasterstwo i życie parafii. Procesja różańcowa wędruje po ogrodzie, wokół stawu i wokół świątyni, zatrzymując się przy kapliczce Matki Bożej. Obecni rozważają tajemnice Różańca i śpiewają pieśni ku czci Maryi. Takie przejście nazywane Dróżkami Maryi nawiązuje do kalwaryjskich Dróżek, w czasie których uczestnicy poznają i zgłębiają najdonioślejsze wydarzenia z życia Maryi.

Talenty dla Matki Bożej

Rozważania różańcowe przygotowują kolejno poszczególne róże różańcowe z danej miejscowości, w modlitwę włączają się parafialne wspólnoty, rodziny, młodzież. By uświetnić nabożeństwa i dodać im kolorytu, młodsi prezentują swoje różne talenty. Ktoś zagra na akordeonie, inny podzieli się maryjną poezją, dzieci zaśpiewają Matce Bożej pieśń, albo powiedzą wiersz.

Od początku w organizacji czuwań pomaga parafianka Anna Gunia, czcicielka Matki Bożej Szczaworyskiej, która stara się również propagować Jej kult, przygotowując oprawę liturgii i rozważania na modlitwę różańcową. Opowiada, że nabożeństwo z roku na rok cieszy się większą popularnością. Przyciąga również pielgrzymów czcicieli Matki Bożej z różnych stron diecezji. W ubiegłych latach gościli na nim m.in. chórzyści ze Stopnicy czy schola z kościoła św. Brata Alberta w Busku-Zdroju. Centralnym punktem czuwania jest Msza św. w intencjach pielgrzymów. Przy ołtarzu podczas Mszy św. zawsze modli się kilku księży z innych parafii.

Oddają cześć relikwiom św. Jakuba

Reklama

Na zakończenie każdy może oddać cześć relikwiom św. Jakuba, obchodząc ołtarz dookoła. Ta tradycja została wprowadzona przed kilku laty, po ingresie obrazu Matki Bożej do kościoła i renowacji mensy ołtarzowej. Wierni zgromadzeni na Mszy św. obchodzą dookoła główny ołtarz, podchodzą do mensy i obejmując ołtarz obiema rękoma, całują go w miejscu, gdzie według najstarszej tradycji złożone zostały relikwie św. Jakuba. Obecnie w dobie pandemii wierni pochylają czoło przed relikwiami. Ks. Kondrak wyjaśnia, że obejście ołtarza Matki Bożej jest nawiązaniem do jasnogórskiej tradycji. Ten obrzęd bardzo przyjął się w parafii, dla wielu mieszkańców łączy się z głębokim przeżyciem religijnym – mówi ks. Kondrak. A warto dodać, że w jubileuszowym roku św. Jakuba za nawiedzenie kościołów Jakubowych można uzyskać odpust zupełny pod zwykłymi warunkami.

Obraz w typie Eleusy

Wizerunek Matki Bożej Łaskawej został odrestaurowany. W 2014 r. po renowacji w pracowni konserwatorskiej w Krakowie powrócił do kościoła. Parafia z ks. kan. Stanisławem Kondrakiem, chcąc powitać Matkę Bożą i wyrazić swoją cześć do Niej, zorganizowała wówczas, 2 maja, ingres słynącego łaskami obrazu. Były to wielkie uroczystości połączone z przygotowaniem duchowym.

Trzeba powiedzieć, że to jeden z piękniejszych wizerunków Maryi w diecezji kieleckiej, prawdopodobnie z poł. XVI wieku. Historycy sztuki wskazują, że wzorem dla Szczaworyskiej Matki Bożej Łaskawej mógł być obraz Łukasza Cranacha Starszego z 1537.

Maryja ukazana w półpostaci, trzyma nagie Dzieciątko Jezus stojące na jej kolanach. Kompozycyjnie obraz nawiązuje do charakterystycznego dla X wieku typu przedstawień Matki Bożej tzw. Eleusy (gr. miłosiernej). Dzieciątko pieszczotliwie przytula lewy policzek do Jej twarzy, a obejmując rączką za szyję. Wizerunek tworzy atmosferę ciepła i radości płynącą z bliskości Matki i Dziecka.

Niesie pocieszenie

Ks. kan. Kondrak podkreśla, że Matka Boża Szczaworyska zawsze była dla mieszkańców szczególną orędowniczką w ich potrzebach, zwłaszcza w czasach trudnych, jak okupacja. W 1939 r. i 1945 r. w czasie zbliżającego się frontu, mieszkańcy w świątyni, przed pradawnym obrazem Matki Bożej Szczaworyskiej błagali Boga o ratunek. W niektórych źródłach odnotowano, że kościół był wówczas wypełniony szukającymi ocalenia przed wojenną zawieruchą. W innych źródłach potwierdzone są liczne łaski, a nawet cuda. „Kiedy proboszczem w Szczaworyżu był ks. Antoni Kamiński, przyszła do niego parafianka prosząc, by odsłonił jej obraz Najświętszej Maryi Panny, bo pragnie się pomodlić o zdrowie konającego już dziecka. Spełniono jej życzenie, a ona padła krzyżem pod ołtarzem i modliła się długo i gorąco, a gdy pełna otuchy wróciła do domu, dziecko było już zupełnie zdrowe”.

– W ubiegłym roku, kiedy wybuchła epidemia, organizując nabożeństwa zastanawialiśmy się, jak będzie wyglądało czuwanie i czy przyjdą na nie parafianie. Jednak ludzie przybywali. Widać było, że w tym czasie wielkiej niepewności i lęku potrzebują tej bliskości z Matką Bożą. Jeśli ktoś chce przyjść do Matki Bożej Łaskawej Szczaworyskiej i powierzyć jej swoje troski, może znaleźć ukojenie serca. Matka Boża słucha. Z tego miejsca żaden człowiek nie odchodzi bez pocieszenia – mówi Anna Gunia.

– W tym roku, kiedy tak wielu z nas boleśnie doświadcza skutków epidemii, będziemy polecać wszystkich chorych i cierpiących, służbę zdrowia i wszystkich niosących pomoc dotkniętym przez epidemię. Pragniemy prosić o Matkę Bożą o opiekę nad naszymi rodzinami – mówi ks. Stanisław Kondrak, zapraszając do nawiedzania sanktuarium.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wymodlone zwycięstwo

2021-04-21 10:21

Niedziela lubelska 17/2021, str. VI-VII

[ TEMATY ]

Kraśnik

prezentacja parafii

Katarzyna Artymiak i archiwum parafii; aranżacja zdjęć: Andrzej Kozłowski.

Kościół św. Józefa Robotnika

Kościół św. Józefa Robotnika

Kraśniczanie stanowczo przeciwstawili się idei miasta bez Boga. Za wierność krzyżowi zapłacili wysoką cenę.

Gdy bp Bolesław Pylak został ordynariuszem diecezji lubelskiej, zatroszczył się o budowę nowych kościołów. Ukuło się nawet porównanie do Kazimierza Wielkiego, że „zastał diecezję drewnianą, a zostawił murowaną”. Cieszył się, że z mapy diecezji „znikają białe plamy wołające o kaplicę czy kościół”. Sprawy budownictwa sakralnego zawierzał św. Józefowi, prosząc, by „Boży Cieśla patronował wszystkim fachowcom zatrudnionym w budowie domów Bożych”.

CZYTAJ DALEJ

#NiezbędnikMaryjny: Królowa Tatr z Wiktorówek

2021-05-13 21:30

[ TEMATY ]

Matka Boża

#NiezbędnikMaryjny

ekai.pl

Gdyby początki dziejów, a więc tego wszystkiego, co wiąże się z życiem Marii Murzańskiej i genezą kaplicy na Wiktorówkach, zależały od ludzi — wszystko byłoby inne, nadzwyczajnie cudowne, zgodne z wyobraźnią uformowaną przez tanie oleodruki i kolorowe obrazki. Tymczasem w tym wypadku jakby nawet przyroda stanęła w poprzek ludzkim gustom…

Bo każdy choć trochę znający Tatry wie, że takich miejsc jak Wiktorówki pod względem widokowym jest tyle, ile zalesionych wzgórz! Mówiąc krótko: nie tylko, że nic nadzwyczajnego, ale wprost przeciwnie — położenie jak na nasze piękne góry wyjątkowo nieudane. Tym bardziej, że nie opodal, z Rusinowej rozciąga się jedna z najwspanialszych panoram tatrzańskich. Smreki okalają kaplicę na niewielkiej polanie w ponurym, spadzistym miejscu, jakby naturalnym rozszerzeniu się przechodzącej tędy drogi turystycznej.

CZYTAJ DALEJ

Polichna. Wdzięczni za trud pracy rolnika

2021-05-14 05:57

Małgorzata Kowalik

W niedzielę, 9 maja, parafia Polichna przeżywała odpust ku czci św. Izydora Oracza. Posługiwał ks. Jerzy Krawczyk z Lublina, diecezjalny moderator Ruchu Światło Życie. W duchu wiary spojrzał na ludzką pracę, ukazując szczególny wymiar trudu rolnika: ''Praca na ziemi jest wyjątkowa, choć niedoceniona.'' Podkreślał, że odkupiona i odkupiająca moc pracy otwiera człowieka na Boga, na bliźniego, na świat i włącza go ściśle w wymiar nadprzyrodzony. Apelował, by pośród codziennego trudu, różnorodnych trudności, częstych alienacji, pamiętać o zbawczym wymiarze pracy, szacunku do chleba, miłości do ojczystego zagonu uprawianego wzorem dziadków i rodziców z pobożnością. Mówiąc o wiosennych pracach polowych i czasie na modlitwę, przypominał zawołanie: ''Módl się i pracuj, a Bóg Ci dopomoże.'' Przypominając legendę o św. Izydorze Oraczu, uwrażliwiał na miłość do ziemi, modlitwy i świętowania niedzieli oraz tradycji chrześcijańskich. Na postawione przez siebie pytanie: ''Czego może nas nauczyć ten św. Izydor?'', odpowiedział: - W każdej pracy człowiek może zostać świętym, jeśli przyjmuje to zaproszenie od Pana Boga. Praca może być dla człowieka uświęceniem; Każdą pracę należy polecać Bogu: znakiem krzyża rozpoczynać pracę; Szanować każdą kromkę chleba; Swoją pracę czynić modlitwą poprzez ofiarowanie jej Bogu. W drugiej części homilii kaznodzieja, nawiązując do Ewangelii przedstawił obraz Boga Miłującego, pytał o wiarę i miłość każdego uczestnika Eucharystii. Umacniał w wytrwałości, ofiarności i heroizmie, konstatując: ''Można pokochać życie tak, jak ziemię''. Po Mszy św. zgromadzeni uczcili Pana Jezusa utajonego w Najświętszym Sakramencie, ks. Jerzy odmówił Litanię do św. Izydora, a następnie w asyście Proboszcza oraz liturgicznej służby ołtarza wyszedł z monstrancją przed kościół i pobłogosławił wszystkich mieszkańców Polichny. W świątyni wszyscy odśpiewali radosne ''Te Deum''.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję