Reklama

Niedziela Częstochowska

Pomoc rodzinie

Rodzina odgrywa bardzo ważną rolę – mówił bp Antoni Długosz, który w parafii św. Józefa w Częstochowie poświęcił poradnię rodzinną.

Niedziela częstochowska 25/2021, str. I

[ TEMATY ]

rodzina

Julia Słuszniak

Poradnia to owoc Roku Świętej Rodziny i Roku św. Józefa – przyznaje Ewa Słuszniak

Poradnia to owoc Roku Świętej Rodziny i Roku św. Józefa – przyznaje Ewa Słuszniak

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Uroczystość poprzedziła Msza św. połączona z udzieleniem sakramentu bierzmowania 24 młodym osobom.

Wyraz miłości

W homilii bp Długosz wskazał młodym na Dekalog. – Wyrazem naszej miłości do Jezusa jest wierność Bożym przykazaniom – zaznaczył i pytał: – Co tych dziesięć słów może dać wam, ludziom XXI wieku? Jak przypomniał, „to, co Pan Bóg daje, nigdy się nie zmienia. Imię Boga to «Ja Jestem»”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Dobre „ustawienie się”

– Przykazania Boże wspaniale „ustawiają nas” w życiu. Trzy pierwsze mówią: nie zapomnij, że Bóg jest obecny w twoich słowach i czynach. Kolejne przypominają o tym, że odpowiadamy za życie własne i drugiego człowieka. Mówią o szacunku do rodziców, do życia i zdrowia. Podkreślają szacunek do własnej i cudzej własności oraz mówią o tym, aby złym słowem nie wyrządzić krzywdy drugiemu człowiekowi – przypomniał bp Długosz.

Po Mszy św. młodzież wzięła udział w poświęceniu Parafialnej Poradni Rodzinnej im. Świętej Rodziny.

Upomnieli się

Reklama

W rozmowie z Niedzielą Ewa Słuszniak, doradca rodzinny i instruktor modelu Creighton, podkreśliła, że „ta poradnia jest owocem Roku Świętej Rodziny i Roku św. Józefa”. – Myślę, że tak naprawdę to Święta Rodzina upomniała się o to, aby zadbać o rodziny i młodych ludzi w naszej parafii – powiedziała. – W naszej poradni młodzi będą przygotowywali się do sakramentu małżeństwa i założenia rodziny. Oczywiście ważna jest przede wszystkim pomoc tym małżonkom, który mają problemy z poczęciem dziecka i kobietom, które mają problemy ginekologiczne. Naturalnie chodzi o pomoc zgodną z nauczaniem Kościoła – dodała.

Liczby nie kłamią

– W mojej posłudze instruktora modelu Creighton udało mi się pomóc małżonkom, którzy mieli problemy z poczęciem dziecka. W tym roku dzięki tej metodzie urodziło się już 4 dzieci. A od 2014 r., od kiedy zostałam instruktorem modelu Creighton, urodziło się już 30 dzieci. Jest również para, która znając diagnozę, że będzie im trudno stać się rodzicami biologicznymi, otworzyła się na adopcję – zaznaczyła Ewa Słuszniak.

Doświadczenie straty

Przypomniała również, że w sanktuarium św. Józefa w Częstochowie 15 października obchodzony jest Dzień Dziecka Utraconego. – Pan Bóg także mnie samej dał doświadczenie trudu związanego z poronieniami. Dwukrotnie utraciłam dzieci w wieku prenatalnym. Dlatego troska o życie jest tak bardzo obecna w moim sercu. Za wstawiennictwem Dzieciątka Jezus modlimy się w intencji par, które straciły własne dziecko – przyznała Ewa Słuszniak.

2021-06-15 11:59

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Biskupi francuscy bronią rodziny: mama i tata, a nie rodzic

[ TEMATY ]

rodzina

Francja

alotof/fotolia.com

Biskupi francuscy wydali oświadczenie, w którym bronią tradycyjnego modelu rodziny oraz funkcji, które są jej przypisane. Zajęli oni stanowisko wobec projektu ustawy o nazwie „szkoła zaufania”, w którym pojęcia: „ojciec” i „matka” znikają ze słownictwa szkolnego. Zostają zastąpione zwrotami: „rodzic 1” i „rodzic 2”.

Hierarchowie wskazują, że to kolejna próba dekonstrukcji rzeczywistości rodzinnej, podjęta pod pretekstem ujednolicenia procedur administracyjnych. Nie jest obojętne dla dziecka, jak pojmuje same siebie, szczególnie poprzez sformułowania administracyjne, również te odnoszące się do ojca oraz matki. Używanie tych tradycyjnych pojęć nie może być uznawane za przejaw „zacofania” i „wstecznictwa”, ponieważ one pozwalają każdemu z nas identyfikować się w kolejnych pokoleniach. Szkoła - zdaniem biskupów - powinna uczestniczyć w tym procesie.
CZYTAJ DALEJ

Czy zabiegamy o poznanie Jezusa?

2026-10-06 14:29

Niedziela Ogólnopolska 41/2026, str. 20

[ TEMATY ]

homilia

Adobe Stock

Sądzę, że każdy z nas ma w życiu takie doświadczenie: im bardziej chcę, a nawet muszę zrobić coś ważnego, tym bardziej wciska się w moją świadomość jakiś wewnętrzny uwodzący przymus, żeby poświęcić ten czas rzeczy błahej. Chodzi nie o uleganie słabości, ale o pokusę poświęcenia sił dobru, z tym, że w danej chwili niższej rangi. Na przykład: miałem się pomodlić, a tu nagle odkrywam nieodpartą chęć sprzątania pokoju. Lub choćby: chcę odnieść opakowania do punktu, wyrzucić śmieci, przeczytać posty, przejrzeć maile, skrollować czy położyć się (a najlepiej i jedno, i drugie), bo przecież jestem zmęczony... Na czym polega niewłaściwość tych dobrych czynności? Na tym, że próbują zachwiać fundamentalną hierarchią ważności, w której sprawy Boże powinny być zawsze na pierwszym miejscu. Poświęcamy wiele czasu na rozmowy o dietach, na lajki i siłownię, narzekamy na pogodę lub młodzież i mówimy o wszystkim. No, niech będzie. Dbamy o zdrowie i wygląd. Słusznie! Fascynujemy się wiedzą i hobby. Dobrze. Ale czy z podobną intensywnością zabiegamy o poznanie Jezusa i Jego Kościoła? Czy mamy w sobie chęć „stoczenia boju” o czas dla Boga? W natłoku zdarzeń i informacji trzeba „wojować” o chwile uważności dla Pana. Lista obowiązków jest długa jak litania, terminarz pęka w szwach, brakuje oddechu, aby wszystkiemu podołać. I właśnie dlatego należy wykonać tytaniczną pracę, aby odrzucić to, co zbyteczne, żeby znaleźć czas na konieczności. Nie z lenistwa, wygodnictwa czy indolencji, ale dla własnego dobra. „Wolno nam zabiegać o różne dobra zwyczajne, ale nigdy kosztem dobra ostatecznego – naszego zbawienia” (o. Jacek Salij). Spotkania z Bogiem to najbardziej twórcze momenty dnia i chwile życia.
CZYTAJ DALEJ

Ich syn miał nie przeżyć. Wtedy zwrócili się do ks. McGivneya

2026-10-11 18:51

[ TEMATY ]

świadectwo

Ks. Michael McGivney

arch. Rycerzy Kolumba

Modlić się, żeby nie miał zespołu Downa, to jak modlić się, żeby nie miał brązowych oczu albo swojego uśmiechu - mówi Michelle Schachle. Uzdrowienie jej syna Michaela Kościół uznał za cud, który otworzył drogę do beatyfikacji ks. Michaela McGivneya, założyciela Rycerzy Kolumba. Podczas wizyty w Polsce Michelle i jej mąż Daniel, rodzice trzynaściorga dzieci, opowiadają Vatican News o dramatycznej diagnozie, modlitwie w Fatimie i ufności w Bożą wolę.

„Lekarze powiedzieli nam, że szanse na przeżycie wynoszą zero procent. Zapytałem, jakie są naprawdę szanse, ale powtórzyli: żadnych. Żadne dziecko nie przeżyło takiej diagnozy” – wspomina Daniel Schachle, Rycerz Kolumba z Tennessee.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję