Pielgrzymów na drogę pobłogosławił proboszcz katedry ks. Robert Kristman. – Pielgrzymowanie jest pójściem w obecności Boga do miejsca upragnionego. Życzę wam takiego pielgrzymowania, niech Boże błogosławieństwo wam towarzyszy. Pokonywanie różnych trudności, które z pewnością będą, niech uświadomi wam, że Bóg jest z wami. – powiedział przed błogosławieństwem ks. Kristman.
Wśród pielgrzymów były osoby, które wędrowały już na Jasną Górę, byli też nowicjusze, którzy sprawdzali swoje możliwości. Wielu spośród pielgrzymów to ludzie młodzi, którzy chcą poczuć ducha pielgrzymowania. – Mnie urzeka rodzinna atmosfera, wspólna modlitwa i śpiew – mówiła Nikola z Legnicy. Dla Hani z Kunic to kolejna pielgrzymka, dzięki której ładuje się dobą energią, tak bardzo potrzebną na nowy rok szkolny. Weronika z Leśnej wędrowała razem z 11-letnią siostrą. – Na pielgrzymce osiągam spokój, jest też radosna atmosfera, która zostaje na dłuższy czas – powiedziała.
Pielgrzymowali również klerycy 3. roku, którzy pod okiem ks. Tomasza Metelicy rozpoczęli swoje duchowe przygotowanie do przyjęcia stroju duchownego, czyli do obłóczyn.
Co roku pielgrzymi witani są przez kielczan na Wzgórzu Katedralnym
40 lat temu z inicjatywy ówczesnego biskupa kieleckiego Stanisława Szymeckiego narodziła się Kielecka Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę.
Od tego czasu tysiące osób co roku na początku sierpnia wyruszają na pątniczy szlak z Wiślicy na Jasną Górę, by przeżyć niezwykłe rekolekcje w drodze, otwierając się na spotkanie ze sobą, drugim człowiekiem i z Panem Bogiem.
Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
Jak podaje miesięcznik „Il Timone”, w Kanadzie pacjentom coraz częściej zamiast leczenia proponowana jest eutanazja, czyli zabieg wspomaganego samobójstwa.
Opisany został przypadek 84-letniej Miriam Lancaster, która przyjechała do szpitala w Vancouver (Vancouver General Hospital (VGH) uskarżając się na ból pleców. Lekarz, bez uprzedniego zbadania pacjentki, zaproponował jej zamiast kuracji zabieg medycznie wspomagajnej śmierci, tzw. MAID (Medical Assisted Death). Jak wyjaśnił, „MAID jest opcją, która położy kres bólowi na zawsze”. Szczęściem chorej w szpitalu towarzyszyła córka, która nie wyraziła zgody, a teraz zastanawia się, co by się wydarzyło, gdyby mama w stanie depresji była w szpitalu sama. Pani Lancaster, cierpiąca na osteoporozę, doznała pęknięcia miednicy. Po kuracji w innym szpitalu po miesiącu odzyskała sprawność i wróciła do domu.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.