Reklama

Niedziela w Warszawie

Sybirak z Woli

Przekroczył dziewięćdziesiąty rok życia, ale energii i potrzeby działania może mu pozazdrościć wielu młodych. Szczególnym powołaniem Mieczysława Koralewicza jest zainteresowanie młodzieży losami zesłańców.

Niedziela warszawska 35/2021, str. VI

[ TEMATY ]

Sybiracy

Internet

Mieczysław Koralewicz, prezes koła Sybiraków Warszawa Wola-Bemowo

Mieczysław Koralewicz, prezes koła Sybiraków Warszawa Wola-Bemowo

Znam go od 30 lat i nie przypominam sobie, żeby miał zły humor. Wręcz przeciwnie, on zawsze jest pogodny i gotowy do podejmowania nowych wyzwań. A że jest kompetentny i dobrze zorganizowany, to wiele spraw, za które się wziął, udało mu się zrealizować – mówi Niedzieli Maria Markiewicz z zarządu głównego Związku Sybiraków i dodaje. – W wolnym czasie pisze wiersze i lubi pracę na działce.

Mieczysław Koralewicz założył koło Sybiraków Warszawa Wola-Bemowo. Z jego inicjatywy pod pomnikiem Pomordowanych na Wschodzie w Warszawie zamontowano tablicę Matki Sybiraczki. Przed pandemią był współorganizatorem pielgrzymek Sybiraków na Jasną Górę i do Lichenia. W tych wyjazdach brała udział młodzież, z którą pan Mieczysław ma bardzo dobry kontakt.

Tułaczka

Urodził się w Tarnopolu dziesięć lat przed wybuchem II wojny światowej. Szczęśliwe dzieciństwo małego Mietka skończyło się w kwietniu 1940 r., kiedy sowieci aresztowali jego ojca. Tydzień później przyszli po resztę rodzin.

Z mamą, starszym bratem i siostrą oraz tysiącami innych Polaków zostali załadowani do towarowych wagonów. Jechali ponad 3 tygodnie. Pociąg zatrzymał się w stepach Kazachstanu przy granicy Mongolii. Tam kazano im wysiąść.

Zamieszkali w starych barakach, stłoczeni całymi rodzinami w jednym małym pomieszczeniu. Starali się pracować. Mama w mleczarni. Bratu udało się zdobyć pracę traktorzysty, a siostra pracowała za wyżywienie.

Już pierwszej zimy mama Mietka odmroziła sobie w nogi, gdy wracała ze zdobytym chlebem. Leżała prawie rok. Chłopiec musiał pójść do sierocińca, tam zaczął pracować. Po roku udało mu się wrócić, aby opiekować się leżącą matką. Starszy brat dołączył do armii Andersa. Tak, pracując i walcząc o przeżycie każdego dnia, dotrwali do roku 1946, kiedy powrócili do Polski.

On sam mówi, że przez cały ten trudny czas doświadczyli wielkiej Bożej pomocy.

Reklama

Świadectwo

Mieczysław Koralewicz osiedlił się w Warszawie, założył rodzinę, wychowywał córkę, pracował w FSO. Po przejściu na emeryturę zajął się organizacją środowiska warszawskich kresowiaków. Od 2005 r. jest prezesem koła Warszawa Wola-Bemowo.

Za najważniejsze pole swojej działalności uważa przekazywanie następnym pokoleniom swoich doświadczeń. Robi to – jak podkreśla – aby uczyć młodzież mądrego patriotyzmu.

Spotyka się z uczniami szkół podstawowych, techników i liceów z zachodnich dzielnic stolicy. Kilka jego wykładów można także odszukać na YouTube, a ma on o czym opowiadać. Na spotkaniach w szkołach przybliża uczniom historię wywózek Polaków na Syberię i do Kazachstanu. To, co mówi i jak mówi, robi ogromne wrażenie na młodzieży i nauczycielach.

Nagroda Anody

W ubiegłym roku Nauczyciele Szkoły Podstawowej im. Szarych Szeregów z Woli zgłosili pana Mieczysława do Nagrody im. Jana Rodowicza „Anody”. Jest ona przyznawana osobom, które wyróżniły się świadectwem swojego życia przez: zaangażowanie społeczne, poświęcenie, pomoc potrzebującym.

Na Mazowszu żyje wielu ludzi wyjątkowych i godnych naśladowania, a jednocześnie mało znanych. Takich jak Mieczysław Koralewicz. Doceńmy ich zaangażowanie. Kandydatów do tegorocznej edycji nagrody „Anody” można zgłaszać do 6 września. Szczegóły na internetowej stronie Muzeum Powstania Warszawskiego (www.1944.pl).

2021-08-24 12:40

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Żywa pamięć tamtego czasu

Niedziela toruńska 39/2013, str. 7

[ TEMATY ]

Sybiracy

Helena Maniakowska

W bieżącym roku Związek Sybiraków obchodzi jubileusz 85-lecia powstania i 25-lecia reaktywowania. Upamiętnienie tamtego czasu na Syberii uczczono różnymi spotkaniami

W Toruniu 13 września uroczystościom patronowali Zarząd Oddziału i Koła Związku Sybiraków oraz marszałek województwa kujawsko-pomorskiego i prezydent Torunia. W sanktuarium Miłosierdzia Bożego i św. Faustyny przed Eucharystią św. o godz. 15 odmówiono Koronkę do Miłosierdzia Bożego. Mszę św. pod przewodnictwem ks. prał. płk. Marka Karczewskiego, proboszcza parafii garnizonowej pw. św. Katarzyny koncelebrowali ks. Grzegorz Koczot z parafii pw. Chrystusa Króla, katecheta Zespołu Szkół nr 1, ks. Andrzej Jakielski z sanktuarium Miłosierdzia Bożego i św. Faustyny. Przy ołtarzu był także obecny ks. mitrat pułkownik Mikołaj Hajduczenia z cerkwi prawosławnej św. Mikołaja, proboszcz parafii prawosławnej w Toruniu i Ciechocinku. Wśród zgromadzonych byli: Sybiracy z rodzinami, młodzież z mundurowej klasy VI LO im. Zesłańców Sybiru z dyrektorem Zbigniewem Matuszewiczem i gronem nauczycielskim Zespołu Szkół nr 1, mieszkańcy Torunia oraz poczty sztandarowe. Homilię wygłosił ks. Antoni Kwiatkowski z parafii pw. Miłosierdzia Bożego i św. Faustyny. Słowa Chrystusa „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą co czynią” były jej nicią przewodnią. „Gdzie jesteś, Boże?”- pytali jakże często ci, którzy poddani byli przymusowym wywózkom i katordze na Syberii. Pytanie to jest także wielkim wyzwaniem w naszej wierze. Ten czas to krwawa plama w historii Polski. Sybiracy, jak nikt inny byli z Chrystusem ukrzyżowanym. Ich łzy i cierpienia nabrały sensu zbawczego. Jesteśmy tu, aby Bogu dziękować za ludzi Syberii i podtrzymać o nich pamięć - zaakcentował duszpasterz.

CZYTAJ DALEJ

Brazylia: dzieci odmawiające różaniec przybyły do Aparecidy

2022-12-08 17:00

[ TEMATY ]

dzieci

różaniec

Brazylia

Karol Porwich/Niedziela

Do Narodowego Sanktuarium Maryjnego w Aparecidzie przybyła pierwsza pielgrzymka dzieci odmawiających różaniec. Temu wydarzeniu towarzyszyło hasło „Różaniec dzieci: Ewangelizować dzieci w Domu Matki”. Motto towarzyszące tej pielgrzymce przypominało słowa Jezusa „Pozwólcie dzieciom przychodzić do mnie” (Mt 19,14).

Pierwsza krajowa pielgrzymka dzieci odmawiających różaniec rozpoczęła się w sobotnie popołudnie wspólną modlitwą różańcową, której przewodniczył ks. Eduardo Catalfo, redemptorysta, rektor największego sanktuarium maryjnego w Brazylii. Ukoronowaniem pielgrzymki była Msza święta sprawowana przez miejscowego arcybiskupa Orlando Brandesa.

CZYTAJ DALEJ

Przewodniczący Episkopatu: na skutek wojny wszyscy jesteśmy pokonani

2022-12-08 20:30

[ TEMATY ]

Poznań

abp Stanisław Gądecki

wojna na Ukrainie

episkopat.pl

Modlitwa o pokój na Ukrainie towarzyszyła procesji światła w uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP w Poznaniu. Procesję prowadził abp Stanisław Gądecki. „Na skutek wojny wszyscy jesteśmy pokonani! Nawet ci, którzy nie biorą w niej udziału i którzy stoją i przyglądają się z boku temu horrorowi, nie angażując się w celu zaprowadzenia pokoju” – mówił przewodniczący polskiego Episkopatu.

W procesji przez Most Biskupa Jordana wzięli udział mieszkańcy Poznania, a także strażacy z różnych miejscowości archidiecezji. Przed figurą Niepokalanej, górującą nad miejscem, gdzie istniała pierwsza na ziemiach polskich kaplica chrześcijańska w grodzie księcia Mieszka I, strażacy złożyli wiązankę kwiatów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję