...trzecia najwyższa w Europie rzeźba przedstawiająca postać Jezusa znajduje się we Włoszech? Wznosi się na szczycie Monte San Biagio, malowniczej góry, u stóp której roztacza się miasteczko Maratea – perła wybrzeża Tyrreńskiego. Góra swoją nazwę zawdzięcza relikwii św. Błażeja, biskupa i męczennika – jednego z Czternastu Świętych Wspomożycieli – które według miejscowej tradycji, trafiły do Maratei w 732 r. Ze względu na swoje walory przyrodniczo-krajobrazowe oraz kluczową rolę dla rozwoju osadnictwa w tym rejonie szczyt został uznany przez Narodowe Forum Młodzieży za jeden z włoskich cudów świata.
Statua Cristo Redentore mierzy nieco ponad 21 m wysokości i waży ok. 400 t. Rozmiarami ustępuje tylko dwóm monumentalnym posągom Jezusa: ze Świebodzina oraz z Lizbony. Wykonana została ze specjalnej mieszaniny cementu i płatków marmuru z Carrary, która nadaje rzeźbie niepowtarzalny biały kolor. Jezus z Maratei przedstawiony został w geście modlitwy z szeroko rozpostartymi ramionami. Jego oblicze odbiega od klasycznej ikonografii – ma krótkie włosy, a broda jest zaledwie delikatnie zaznaczona.
Pomysł na stworzenie gigantycznej statuy narodził się w latach 50. XX wieku. Miała ona zastąpić krzyż, który od dekad stał na szczycie góry San Biagio, by upamiętnić istniejące tu niegdyś antyczne miasto – kolebkę Maratei – po którym zostały zaledwie ruiny. Rzeźba została wykonana w połowie lat 60. i stała się jednym z najbardziej znanych symboli miasta, nieodłącznym elementem krajobrazu. Wiedzie do niej droga owijająca zbocze ciasnymi serpentynami. Jezus z Maratei jest manifestacją pobożności miejscowej ludności.
Katolicy we Włoszech potrzebują silnego lidera, który odważyłby się iść pod prąd – uważa kard. Camillo Ruini. Zdaniem wieloletniego przewodniczącego Episkopatu Włoch, problemy tutejszego Kościoła wynikają z faktu, że wiara przestała wpływać na kulturę tego kraju, a także na politykę. Od kilkunastu lat Kościół zaniedbuje kształtowanie chrześcijańskiej tożsamości.
Rozmawiając z tygodnikiem „Tempi”, 89-letni purpurat zauważa, że we Włoszech spełniają się słowa Jana Pawła II: „Wiara, która nie staje się kulturą, jest wiarą nie w pełni przyjętą, nie w całości przemyślaną, nie przeżytą wiernie”. Dziś tymczasem mamy do czynienia, i to nie tylko we Włoszech, z kulturową i polityczną diasporą wierzących.
W sporze o Trybunał Konstytucyjny nie chodzi tylko o sam jego skład i kto jest legalnym sędzią, a kto nie. W grę wchodzi coś dużo bardziej poważnego: czy jako Polacy pilnować będziemy, by spory w kraju rozwiązywały odpowiednie instytucje państwa polskiego i po prostu my sami ze sobą, czy będziemy w klimacie okołorozbiorowym — szukać rozkazów i „rozwiązań” zagranicą.
Gdy Donald Tusk dochodził do władzy, Klaus Bachmann napisał: „Nad Wisłą rozpoczyna się dość unikalny na skalę światową eksperyment, który może być nauką dla wielu innych krajów: demokratycznie wybrana koalicja partii demokratycznych próbuje uczynić kraj ponownie demokratycznym przy użyciu metod niedemokratycznych.” Ten eksperyment trwa. Jego istotą jest przekonanie, że cel — „przywrócenie praworządności” — usprawiedliwia środki, które w innych okolicznościach same byłyby uznane za naruszenie zasad państwa prawa. W tym schemacie opinie organów doradczych, selektywne raporty i milczenie wobec jednych działań przy głośnym potępianiu innych stają się narzędziami, a nie neutralnymi standardami.
W czwartek 15 października w godzinach porannych w świdnickiej katedrze doszło do zdarzenia, które wymagało interwencji policji i ratowników medycznych. Agresywnie zachowujący się mężczyzna popchnął osoby zmierzające na Mszę świętą, a także zakłócił spokój wewnątrz świątyni. Jedna z kobiet doznała niegroźnych obrażeń. Proboszcz katedry zwraca uwagę na potrzebę czujności i troski o bezpieczeństwo wiernych.
Jak poinformował lokalny portal Świdnica24.pl, zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło do służb około godz. 8.40, jeszcze przed rozpoczęciem porannej Eucharystii. Według informacji przekazanych przez Komendę Powiatową Policji w Świdnicy mężczyzna odepchnął trzy osoby zmierzające do kościoła. Jedna z kobiet przewróciła się i doznała niegroźnych obrażeń. Poszkodowana skarżyła się na ból biodra, jednak nie wymagała hospitalizacji.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.