Silny wiatr zniszczył pawilon służący za jadłodajnię Domu Miłosierdzia w Koszalinie. Ubodzy, samotni i bezdomni codziennie odbierali tam ciepłe posiłki lub jedli je na miejscu. Niekiedy odprawiano tu też Msze św. polowe. Do czasu wprowadzenia obostrzeń sanitarnych w 2020 r. jadłodajnia mieściła się w kamienicy Domu Miłosierdzia Bożego.
– Pandemia wymusiła na nas przeniesienie jadłodajni z budynku do namiotu, ale to 1,5-roczne doświadczenie pokazało nam, że taka otwarta powierzchnia wspólna lepiej służy tej misji. Dlatego chcemy ją kontynuować w podobnej formie – poinformował ks. Radosław Siwiński, prezes Stowarzyszenia Dom Miłosierdzia. – Postanowiliśmy jednak zakupić namiot bardziej wytrzymały, z grubszego materiału, z podłogą. Chodzi o coś solidnego, co posłuży przez wiele lat.
Zakup pawilonu o powierzchni 220 m2 to wydatek rzędu ok. 100 tys. zł. Stowarzyszenie rozpoczyna zbiórkę na ten cel. Środki pieniężne można wpłacać na jego konto.
Korzystający z jadłodajni nie zostaną pozbawieni codziennych ciepłych posiłków, ale na razie nie będą mogli ich zjeść na miejscu. 130-160 obiadów będzie wydawanych w styropianowych pojemnikach.
Troska o ubogich to jeden z głównych celów działania Domu Miłosierdzia Bożego w Koszalinie. Jadłodajnia przyjmuje na obiady ok. 150 osób dziennie.
ŚDM 1997. Papież Jan Paweł II w katedrze Notre Dame w Paryżu
Francuzi wciąż jeszcze słabo znają Leona XIV. Ponad połowa z nich nie ma wyrobionego zdania na jego temat – wynika z badań przeprowadzonych przez instytut badania opinii publicznej Ifop. Rozpoczynająca się za tydzień wizyta powinna to jednak zmienić – uważa dyrektor instytutu Jérôme Fourquet. Przypuszcza, że podróż apostolska będzie miała wielki wpływ na francuskich katolików, porównywalny do ŚDM w Paryżu w 1997 r. Nie wyklucza, że po tej wizycie w Kościele pojawi się „pokolenie Leona”.
Fourquet podkreśla, że brak wyrobionego zdania na temat Papieża po pierwszym roku pontyfikatu jest czymś normalnym, bo Leon nie jest aż tak bardzo wyrazisty jak jego poprzednik. Do tej pory nie miał zbyt wielu okazji, by zaistnieć dla francuskiego odbiorcy. Na pierwszy plan wybiły jego wypowiedzi na temat Ukrainy, Strefy Gazy czy Donalda Trumpa.
Stolica Apostolska jest współproducentem filmu, który kandyduje do dorocznej Nagrody Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej - Oscara. „Green Lava” opowiada historię młodego chłopaka z niepełnosprawnością. Werdykt Akademii zostanie ogłoszony 15 marca podczas uroczystej gali w Los Angeles.
Zrealizowane we współpracy z watykańską Dykasterią ds. Komunikacji dzieło nie kandyduje w kategorii „Najlepszy film międzynarodowy”, lecz „Najlepszy krótkometrażowy film dokumentalny”. „Green Lava” trwa 39 minut i przedstawia Giacomo, dzielnego młodego Włocha, cierpiącego na dystrofię mięśniową Duchenne’a, który walczy z chorobą, a jednocześnie z bólem po stracie swego brata, dotkniętego tym samym schorzeniem. Może w tym liczyć na wsparcie swej rodziny i przyjaciół.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.