Reklama

Niedziela Łódzka

Fatima nadal żywa

Nie jestem katoliczką, lecz prawosławną – mówi Ludmiła z Ukrainy – kiedy jednak przeczytałam książkę o objawieniach w Fatimie, to zrozumiałam, dlaczego Rosja jest tak opętana nienawiścią do mojego narodu.

Niedziela łódzka 20/2023, str. I

[ TEMATY ]

Nabożeństwa fatimskie

Piotr Drzewiecki

Nabożeństwo fatimskie ulicami miasta

Nabożeństwo fatimskie ulicami miasta

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ludmiła, Michaił, Roksana, Aleksiej to tylko niektóre z imion kobiet i dzieci, które od ponad roku mieszkają przy jednej z łódzkich parafii. Kiedy pytam, czy mogę podać ich nazwiska, zdecydowanie zakazują, ponieważ nadal się boją, że za to, co powiedzą, mogą ich spotkać konsekwencje. Lęk przed Rosjanami tak głęboko zagościł w ich sercu, że nie mogą się go wyzbyć, choć od miejsca działań wojennych dzielą ich ponad 2 tys. km.

Ludmiła, dzieląc się swoim przemyśleniami dotyczącymi wojny i okrucieństwa Rosjan, odwołuje się do objawień w Fatimie i mówi, że według niej spełniły się słowa mówiące, że Rosjanie przez krótki czas się nawrócą, a później będą źródłem wojen i cierpień. Po czym dodaje, że ta straszna propaganda rosyjska, która miała ich przekonać, że są braćmi, dziś ich morduje. Poruszony rozmową z prawosławną Ukrainką, cytującą treści objawień z 1917 r., kolejny raz po nie sięgnąłem i przed moimi oczyma pojawiło się zdanie, które wypowiedziała Matka Boża Różańcowa: „Niech ludzie już dłużej nie obrażają Boga grzechami, już i tak został bardzo obrażony” oraz nieustanna Jej prośba: „Codziennie odmawiajcie Różaniec”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Dobrze byłoby sobie przypomnieć te słowa Matki Bożej w kilka dni przed rozpoczęciem pięciomiesięcznych nabożeństw fatimskich, które w większości parafii archidiecezji łódzkiej zgromadzą wiernych czcicieli Maryi. Ponieważ Matka Jezusa nas nigdy nie zawiodła, dlatego może ta wspólna modlitwa, pokuta i wewnętrzna przemiana przyczynią się do uproszenia pokoju na świecie. – Mam nadzieję, że wasza modlitwa różańcowa będzie wciągająca i będzie przybywać tych, którzy będą się modlić. Siła Kościoła nie zależy od ilości wojska, ale od ilości osób modlących się i wznoszących ręce ku Bogu, tak jak czynił to Mojżesz pod Refidim – mówił abp Grzegorz Ryś do mężczyzn modlących się na Różańcu. W czasie tej trzydziestominutowej modlitwy dajesz siebie, dlatego jest to tak ważne i cenne w oczach Boga – podkreślał kaznodzieja.

Właśnie podczas nabożeństwa fatimskiego oraz obchodów pierwszych sobót miesiąca dopełniamy tego, o co nas prosiła Matka Boża, czyli stajemy do modlitwy w geście ofiary przebłagalnej za grzechy swoje i innych, i dokonujemy zadośćuczynienia za nie. Wbrew różnym powiastkom, wydarzenia z Fatimy są nadal żywe i motywują do tego, by w nadchodzące nabożeństwa fatimskie wejść z większym zapałem i pokorą.

2023-05-10 08:06

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pielgrzymka fatimska z Czerwieńska do Łężycy

[ TEMATY ]

Nabożeństwa fatimskie

Waldemar Napora

13 października wierni po raz ostatni w tym roku pielgrzymowali z Czerwieńska do Łężycy

13 października wierni po raz ostatni w tym roku pielgrzymowali z Czerwieńska do Łężycy

W każdy 13. dzień miesiąca - od maja do października - wierni z parafii pw. św. Wojciecha w Czerwieńsku pielgrzymowali do kościoła pw. Matki Bożej Fatimskiej w Łężycy. Wczoraj pielgrzymka obyła się ostatni raz w tym roku.

Tradycja pieszego pielgrzymowania z Czerwieńska do Łężycy została zapoczątkowana przez śp. ks. Zygmunta Lisieckiego. Wówczas Łężyca z kościołem pw. Matki Bożej Fatimskiej należała jeszcze administracyjnie do parafii w Czerwieńsku. Pielgrzymka co roku cieszyła się dużym zainteresowaniem i zawsze kończyła się nabożeństwem fatimskim w kościele w Łężycy, na które składały się Msza św., Różaniec z rozważaniami oraz procesji fatimskiej ze świecami, z figurką Matki Bożej Fatimskiej, wokół świątyni. Tradycję pielgrzymowania przerwało jednak m.in. włączenie Łężycy do parafii pw. św. Alberta w Zielonej Górze.
CZYTAJ DALEJ

Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?

2026-03-10 09:18

Niedziela Ogólnopolska 11/2026, str. 20

[ TEMATY ]

homilia

Adobe Stock

Opowiadanie o uzdrowieniu niewidomego od urodzenia odzwierciedla przekonanie, że każde cierpienie i choroba stanowią karę za grzech. Wybrzmiewa to również w pytaniu uczniów Jezusa, które do Niego skierowali: „Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?”. Skoro jest kalectwo, musi być ktoś, kto jest tego winny, na skutek popełnionego grzechu. W ten sposób dociekania nad przyczynami cierpienia i niepełnosprawności zamieniają się w oskarżenia pod adresem cierpiących lub ich bliskich. Bólu, jaki z tego wynika, mocno doświadczył starotestamentowy Hiob. Przecież Elifaz, Bildad i Sofar przybyli do Niego jako przyjaciele, ale rychło przeobrazili się w surowych oskarżycieli. Takie podejście znalazło też wyraz w pytaniu zadanym Jezusowi przez Jego uczniów. Co więcej, ono wciąż odżywa w zetknięciu się z ludźmi, którzy cierpią i są niepełnosprawni. Widząc ich albo spotykając się z nimi, ulegamy tej samej pokusie, co przyjaciele Hioba i uczniowie Jezusa. Wynika ona z założenia, że każdy, kto cierpi, cierpi za grzechy swoje albo innych ludzi.
CZYTAJ DALEJ

Bp M. Marczak: Bóg może nas uwolnić z niewidzenia!

2026-03-15 14:30

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks. Paweł Kłys

Kościół stacyjny Matki Boskiej Bolesnej w Łodzi

Kościół stacyjny Matki Boskiej Bolesnej w Łodzi

Ostatnia liturgia stacyjna III tygodnia Wielkiego Postu, której przewodniczył biskup Marek Marczak, celebrowana była w kościele pw. Matki Boskiej Bolesnej w Łodzi, gdzie posługuję duszpasterską pełnią ojcowie pasjoniści.

Odwołując się do znaczenia IV niedzieli wielkopostnej łódzki pasterz zauważył, że - gromadzimy się w kościele stacyjnym, w pielgrzymce wiary, którą od kilkunastu już lat Kościół Łódzki, podejmuje, aby pomagać wszystkim, którzy chcą uczestniczyć w tych spotkaniach, w Eucharystiach, w rozważaniach, także w jałmużnie, w drodze do świąt wielkanocnych. Dzisiejszy wieczór to już Msza święta z niedzieli - z czwartej niedzieli Wielkiego Postu, niedzieli nazwanej laetare. To łacińskie słowo oznacza cieszcie się - stąd też kolor szat liturgicznych różowy, w zależności od odcienia może wzbudzać u niektórych lekki uśmiech. Niedziela laetare, czwarta niedziela Wielkiego Postu, wzywa do tego, żeby się cieszyć. Jak to jest, że Kościół w tym okresie wzywa do pokuty, do modlitwy, do postu, do czynów pokutnych, ale w jedną z niedziel mówi cieszcie się i przypomina o tym, że Wielki Post zmierza do świąt Wielkiej Nocy, do świąt radości, świąt zmartwychwstania pańskiego. Ta niedziela może być nam potrzebna chociażby z tego powodu, że jeśli na serio podejmujemy różnego rodzaju wyrzeczenia, posty, bierzemy udział w nabożeństwach takich jak droga krzyżowa czy gorzkie żale, to istnieje pewne niebezpieczeństwo, że bardzo zapatrzymy się w same akty pokutne zapominając do czego one tak naprawdę służą, do czego nas prowadzą - tłumaczył hierarcha.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję