Reklama

Rodzina

Wyjdź z domu

Co zrobić, żeby spotkać tę właściwą/tego właściwego? Na co zwrócić uwagę przed wypowiedzeniem sakramentalnego „biorę cię za żonę/męża”? Radzą Ramona i Janek Figatowie.

Niedziela Ogólnopolska 38/2023, str. 44-45

[ TEMATY ]

porady

Archiwum rodzinne

Ramona i Janek Figatowie

Ramona i Janek Figatowie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dla wielu są znani z Fundacji Jednym Sercem, którą założyli kilka lat temu. Ramona obroniła doktorat na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym, gdzie aktualnie pracuje jako adiunkt. Janek jest z wykształcenia robotykiem, a obecnie studiuje teologię. Od 2014 r. należą do Wspólnoty Pocieszyciele Maryi, którą założyli na warszawskiej Saskiej Kępie. Od 2017 r. prowadzą kanał ewangelizacyjny na platformie YouTube o nazwie „Jednym Sercem”, który osiągnął już 4 mln wyświetleń. Ramona i Janek są szczęśliwymi rodzicami Ani, Filipa oraz nowo narodzonej Marysi. Jednym z ich marzeń jest tworzenie gier planszowych dla dzieci i dorosłych, które będą okazją do poznawania Jezusa i pogłębiania wiary. Jak sami podkreślają, ich główną i największą wspólną pasją jest Jezus.

Początek

Pierwszy raz zobaczyli się na spotkaniu organizacyjnym spływu kajakowego. Podobno przez cały 7-dniowy wyjazd Janek powiedział do Ramony zaledwie kilka słów. To był ten czas, w którym się bardzo jąkał. Ci, którzy znają ich wspólną historię, wiedzą, że Bóg zabrał od Janka jąkanie i dał mu lekkość wypowiedzi. Na spotkaniach wspólnoty rozwinęła się ich relacja, która najpierw była tylko koleżeńska, a później przyjacielska. Z czasem Bóg wlał w ich serca miłość, którą pobłogosławił w sakramencie małżeństwa.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Czy jesteśmy powołani do małżeństwa

Reklama

Janek podkreśla, że na początku warto spojrzeć na pragnienia swego serca. Co podpowiada nam nasze serce? Do czego Bóg nas bardziej zaprasza? Nie warto skupiać się na sobie, swoich brakach, samym poszukiwaniu, ponieważ możemy przejść obok drugiej osoby obojętnie, patrząc na czubek własnego nosa. Jeżeli będziemy koncentrować się na swoich trudnościach, słabościach, nie będziemy w stanie stworzyć dobrej relacji z nikim.

Jak szukać i znaleźć ją/jego?

Ramona i Janek podkreślają, że aby znaleźć osobę, z którą połączy nas trwała i prawdziwa miłość, potrzebna jest praca nad sobą. Powinniśmy mieć właściwy obraz siebie jako umiłowanego dziecka Boga. Dlaczego? Jak zauważają szczęśliwi małżonkowie, jeżeli sami mamy „niepoukładany wewnętrzny obraz siebie”, nie znamy swojej wartości, to nie jesteśmy w stanie zbudować trwałej relacji z kimś, kto mógłby być naszym małżonkiem. Będziemy się czuli wybrakowani, będziemy szukać dopełnienia w tej drugiej osobie, co może się przekładać na obustronne zranienia.

Szczęście w Bogu

Świat się zmienia. My się zmieniamy. Żyjemy w biegu. Przekłada się to również na nasze relacje. Pragniemy się rozwijać zawodowo, naukowo. Zapominamy jednak w tym wszystkim, kim jesteśmy i do czego jesteśmy tak naprawdę powołani. Zapominamy o istocie, tj. gdzie leży nasze prawdziwe źródło szczęścia. Dopełnienia powinniśmy szukać tylko w Bogu. Wszyscy mamy wady, nie jesteśmy idealni. Zanim zwiążemy się z kimś na całe życie, powinniśmy wiedzieć, że prawdziwe szczęście odnajdziemy w Bogu. Żadne– nawet najlepiej dobrane – małżeństwo nie ma szansy na trwałą relację, jeżeli wpierw nie odda jej Bogu.

Modlitwa jest kluczem

Reklama

Modlitwa za siebie nawzajem jest nie tylko niezwykle potrzebna – jest niezastąpiona w dobrym przygotowaniu do małżeństwa. Im bliżej Chrystusa jesteśmy, tym i my stajemy się bliżsi sobie. To, że stawiamy Go na pierwszym miejscu, porządkuje naszą relację. Sami stajemy się piękniejsi, mocniejsi Jego miłością. O modlitwie warto pamiętać przed i po ślubie. Jak podkreśla Ramona, modlitwa, spotkanie z Bogiem budowało i buduje ich oboje każdego dnia. Pamięta, jak modlili się za siebie nawzajem od samego początku bycia razem. Zależało im na tym, aby stworzyć piękną i świętą rodzinę. Modlitwa pomaga im też spojrzeć z szerszej perspektywy na siebie samego i drugiego człowieka.

Gdzie się spotkać

Aby poznać „drugą połówkę”, potrzebny jest jeszcze jeden element. Po prostu trzeba wyjść z domu, wejść w odpowiednie środowisko, w którym spotka się ludzi o podobnych wartościach. Ramona i Janek szczerze zachęcają do różnego rodzaju katolickich spotkań, warsztatów czy rekolekcji. Zachęcają, aby poszukiwać, niekoniecznie z pełnym desperacji nastawieniem, że musimy tam od razu kogoś spotkać. Być może jednak takie niepozorne spotkanie otworzy znajomości, wprowadzi do innego środowiska, w którym spotkamy kogoś wyjątkowego. Po prostu wyjdź z domu! Otwórz się. Jeszcze przed pandemią udało im się stworzyć (Fundacja Jednym Sercem) warsztaty dla singli: W Drodze Serca. – Spotkania zgromadziły wiele samotnych osób z całej Polski. Z wielką radością chcemy jednak powiedzieć, że całkiem niedawno na nowo ruszyliśmy w naszej parafii z tzw. Planszówkami dla Singli. Odbywają się one w każdy ostatni wtorek miesiąca na warszawskiej Saskiej Kępie. Spotkania są małe i kameralne. Zapraszamy! – mówią Figatowie.

Spotkanie, które nas połączy

Najważniejsze, żebyśmy patrzyli w tym samym kierunku, aby ten główny cel był wspólny. Ważne jest i to, abyśmy czuli, że nam na sobie naprawdę zależy. Że nie jest to jednak chwilowa fascynacja związana z zakochaniem się, ale stałe pragnienie serca – podkreśla Janek. Potrzeba czasu, aby spojrzeć na tę osobę na nowo. I nie jest tak, że ona nie ma wad, chociaż ich nie widzimy. Warto uzmysłowić sobie wady drugiej strony i mieć świadomość, że po ślubie one niekoniecznie się zmniejszą, a mogą się wyostrzyć. Musimy zdawać sobie sprawę z tego, czy jesteśmy gotowi na taką sytuację. Zadać sobie pytanie: czy jestem w stanie przyjąć tę osobę jako dar na całe życie?

Otwarcie się na nowe

Podobno szukającego singla paraliżuje często strach przed nowością i niedogodnościami, które pojawiają się wraz ze zmianą życia, jakie prowadził do tej pory. Jak przełamać tę barierę? Janek podkreśla, że sytuacja w małżeństwie zmienia się dynamicznie. Aby przygotować się na to, co nowe, piękne, warto zaprosić Boga do swego życia, postawić Jezusa Chrystusa w jego centrum, w centrum naszych poszukiwań, aby przychodził nas pocieszać, podnosić na duchu, umacniać swą łaską. Ramona dodaje, powołując się na słowa papieża Franciszka o tym, że za bardzo chcemy się na tym świecie urządzać, iż musimy mieć świadomość, że jesteśmy w drodze. Nie możemy zamykać się w swoich schematach, przyzwyczajeniach, ale powinniśmy się starać, aby zawsze pytać, do czego powołuje nas Bóg.

2023-09-12 14:06

Oceń: +3 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Józef – po prostu przywódca

Niedziela Ogólnopolska 47/2017, str. 48

[ TEMATY ]

porady

felieton

Dudarev Mikhail/Fotolia.com

Nie mam wątpliwości, że jako mężczyzna mam być liderem. Najpierw dla siebie, potem dla bliskich. Jest coś niesamowitego w tym męskim przywództwie, co Pan Bóg wpisał w naszą – mężczyzn – tożsamość. To „coś” zacząłem odkrywać na nowo, gdy mimo dni wypełnionych po brzegi modlitwą, małżeńską codziennością, zabawami z nie zawsze posłusznymi maluchami, pracą zawodową i pracą nad samym sobą postanowiłem jeszcze mocniej rozepchać swoją dobę i choćby w weekend zacząć znów sięgać po jakąś duchową lekturę.
CZYTAJ DALEJ

Abp Tunisu: Papież spotkał się z narodem, który dał światu św. Augustyna

2026-04-15 11:23

[ TEMATY ]

św. Augustyn

Papież Leon XIV

Leon XIV w Afryce

abp Tunisu

Vatican Media

Papież Leon XIV w Afryce

Papież Leon XIV w Afryce

O tym, że Leon XIV spotkał się w Algierii z „narodem, którego synem był św. Augustyn”, a także o przesłaniu pokoju, budowanego poprzez postawienie Boga w centrum, co może być wspólną perspektywą chrześcijan i muzułmanów, mówi w rozmowie z mediami watykańskimi były biskup konstantyński, a obecnie arcybiskup Tunisu, Nicolas Lhernould.

Jak informuje Vatican News, abp Nicolas Lhernould podkreśla historyczne znaczenie papieskiej wizyty, nie tylko dlatego, że Leon XIV jest pierwszym papieżem w Algierii, ani nie z uwagi na pragnienie odwiedzenia miejsc, związanych ze św. Augustynem – w których obecny Papież bywał w przeszłości. Jak podkreśla, Leon XIV, augustianin, odwiedził ten kraj ze wzruszeniem, „by spotkać się z narodem, którego synem jest Augustyn”. Podkreśla, że poprzez tę wizytę Ojciec Święty stał się „bratem Algierczyków”.
CZYTAJ DALEJ

Uroczyste spotkanie Sybiraków we Wrocławiu

2026-04-15 17:03

ks. Łukasz Romańczuk

Podczas uroczystości sybirackich, w obecności przedstawicieli władz państwowych, samorządowych, duchowieństwa, wojska, policji, młodzieży i różnych organizacji przypomniano tragiczne, ale bardzo ważne wydarzenia z życia Polaków, którzy trafili na nieludzką ziemię

Przy Ołtarzu Polowym Matki Bożej Królowej Polski znajdującej się na placu kościoła NMP Różańcowej we Wrocławiu - Złotnikach miały miejsce przemówienia. Jako pierwszy głos zabrał Ryszard Janosz, Prezes Zarządu Oddziału Związku Sybiraków we Wrocławiu. Wskazał na wyjątkowość dolnego śląska i miasta Wrocławia. - Dolny Śląsk jest rejonem Polski specyficznym. Tutaj znalazło miejsce w okresie powojennym dziesiątki tysięcy zesłańców cywilnych. Do dziś Dolny Śląsk pozostaje miejscem, gdzie żyje największa liczba Sybiraków i ich rodzin. To właśnie dlatego działalność naszej organizacji jest tu „ułatwiona”, bo gdziekolwiek zwracamy się o pomoc, taką pomoc otrzymujemy - mówił prezes podkreślając dużą życzliwość władz miejskich, samorządowych i wojewódzkich . Prezes Jarosz wymienił m.in. prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka, którego działania ocenił jako wzorcowe: - Tak jak zorganizowana jest pomoc we Wrocławiu organizacjom kombatanckim, to chyba nigdzie w Polsce nie ma takiego miejsca - mówił, wyróżniając także wojewodę dolnośląskiego, władze marszałkowskie, wojsko, policję oraz liczne szkoły. - Zawsze przyjmują nas z otwartymi ramionami - podkreślił Ryszard Jarosz.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję