Piesza pielgrzymka to nie tylko droga, ale również spotkania, modlitwy i rozmowy. To jest coś, czego nie można doświadczyć w żadnym innym miejscu – zachęcał przed pielgrzymką przewodnik pątników ks. kan. Stanisław Janicki.
Pod hasłem „Kościół to my” wyruszyła po raz 227. z Jaworzna na Jasną Górę piesza pielgrzymka nazywana „jaworznicką”. Pątnicy wyruszyli z kolegiaty św. Wojciecha i Katarzyny 3 września i dotarli przed tron Czarnej Madonny 6 września, pozostając w Częstochowie do święta Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Po raz 47. prowadził ich ks. kan. Stanisław Janicki. Pielgrzymi szli szlakiem sanktuariów maryjnych, m.in. przez Leśniów, Świętą Annę i Gidle.
– Matce Bożej „na urodziny” przynieśliśmy dziękczynienie, ale też wiele próśb, m.in. wielką troskę z powodu pustoszejących kościołów, seminariów. Nasze seminarium ma teraz 10 kleryków, a w moim pokoleniu, a jestem już 52 lata w kapłaństwie, pozostało nas jeszcze 14. Kto nas zastąpi? Ale Kościół nie zaginie, bo jest Chrystusowy, Kościół to my. Jesteśmy grupą wyjątkową, bo zostajemy u Maryi przez dwa dni na Jej „urodziny”, czyli najstarszy jasnogórski odpust. My będziemy tu przychodzić, dopóki żyjemy – zaznaczył ks. Stanisław Janicki.
Wśród ok. 60 pątników był też Stanisław, który pielgrzymował boso. To było jego podziękowanie dla Boga za łaskę uwolnienia z nałogów. – Bóg przemienił moje życie, wyciągnął mnie z alkoholu, z narkotyków – opowiadał pątnik. – Dziękuję Bogu za każdy dzień, jak pięknie można się czuć bez narkotyków. Bóg daje wielkie szczęście – zapewnił.
Najstarszym pątnikiem był 80-letni Kazimierz Sułkowski. – Wybieram pielgrzymkę, bo świat jest zagubiony. Jest wiele kłamstwa. Coraz trudniej o człowieka, bo ludzie są, ale o człowieka coraz trudniej. Dlatego idę w pielgrzymce, by umocnić się w człowieczeństwie – wyjaśnił pątnik.
Pielgrzymi z Jaworzna po przebyciu 100 km i udziale w głównych uroczystościach 8 września, m. in. Eucharystii na jasnogórskim szczycie powrócili do swych domów.
Pielgrzymi z diecezji wyruszyli na Jasną Górę po raz 31.
W dniach od 29 lipca do 7 sierpnia odbywa się kolejna, 31. Diecezjalna Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę. Przebiega pod hasłem: „Wierzę w Ciebie”.
Kiedy rusza pielgrzymka, a następnie pielgrzymi odprawiają swoiste rekolekcje w drodze, warto mieć świadomość, że to coroczne wydarzenie, jak zawsze, jest przygotowywane z dużym wyprzedzeniem. Można powiedzieć, że zaczyna się tuż po zakończeniu poprzedniego. Poprzedza je duża liczba spotkań organizacyjnych w gronie przewodników grup i osób tworzących tzw. bazę pielgrzymkową. Stąd zaangażowanych w przygotowanie pielgrzymki jest nie tylko grono księży z księdzem, głównym przewodnikiem, ale także siostry zakonne, klerycy i świeccy.
W drogę z nami wyrusz, Panie, nam nie wolno w miejscu stać”. Słowa te – pewnie znane wielu oazowiczom czy uczestniczącym w pieszych pielgrzymkach – przypominają prawdę powtarzaną przez stulecia o potrzebie wyruszenia w drogę. Papież Franciszek mówił o zejściu z kanapy, rozumianej oczywiście dużo szerzej niż tylko domowy mebel. Jest w nas pokusa ułożenia sobie życia, spokojnego, wygodnego, bezpiecznego – po prostu po naszemu. Okazuje się, że tego rodzaju postawa ma się nijak do tego, czego oczekuje od nas Pan Bóg. Cisną mi się do głowy w tym momencie także słowa Pana Jezusa skierowane do św. Piotra: „Wypłyń na głębię”. Wyrusz w nieznane, po ludzku nie do zrealizowania. Ważnym elementem naszego kroczenia za Chrystusem jest nie tylko wiara, ale też zaufanie. Piotr – długo po wezwaniu Abrama – uwierzył i zaufał, i opuścił łódź, ale znając historię Starego Testamentu, wiedział, że tak trzeba. Również bohater dzisiejszego pierwszego czytania – Abram musiał się zmierzyć z wolą Bożą i propozycją „wyruszenia w nieznane”. Trwanie w swoim ułożonym świecie, choć na pozór spokojnym i uporządkowanym, może się okazać miejscem, gdzie Bóg pozbawia cię swojego błogosławieństwa. Przejawia się to czasem w stwierdzeniu, że wszystko idzie mi pod górkę. Błogosławieństwo zaś jest przypisane do wędrówki, do pielgrzymowania, do podążania za wolą Bożą. Ty sam stajesz się błogosławieństwem dla innych wtedy, kiedy idziesz za Chrystusem. Człowiek kroczący za Jezusem jest błogosławieństwem dla tych wszystkich, których spotka na drodze swej życiowej wędrówki. Jest to ważne, zwłaszcza dziś, kiedy już trwamy w okresie Wielkiego Postu. Jakim jestem znakiem dla innych? Czy pójście za Jezusem jest łatwe? Oczywiście, że nie. Trudy i przeciwności w głoszeniu Ewangelii są chlebem powszednim. Zapewne wie to każdy, kto podejmuje się tego zadania. Nasza decyzja o pójściu za Chrystusem jest Bożym wezwaniem i powołaniem jednocześnie. Nie wszyscy wyruszają w drogę, nie wszyscy wstają z kanapy swego wygodnego życia, nie wszyscy biorą udział w głoszeniu Dobrej Nowiny. I nie dlatego, że brakuje im daru łaski, która została dana wszystkim, ale po prostu są zwykłymi leniami, różnie tłumaczącymi swój brak zaangażowania. Jezus wyraźnie ukazuje nam drogę ku wieczności, rzuca światło na nasze życie i nieśmiertelność, bo to ona nadaje impuls naszemu zaangażowaniu. Twardo kroczę naprzód, stąpając po ziemi, oczy zaś mam skierowane ku niebu.
„Na rozpacz ateizmu Ojciec odpowiada darem Syna-Zbawiciela; z agnostycznej samotności wybawia nas Duch Święty, oferując nam wieczną komunię życia i łaski; w obliczu naszej słabej wiary stoi zapowiedź przyszłego zmartwychwstania”. Mówił o tym papież Leon XIV w rozważaniu poprzedzającym modlitwę „Anioł Pański”. Odmówił ją z wiernymi zgromadzonymi na Placu św. Piotra w Watykanie.
Komentując fragment Ewangelii opisujący Przemienienie Pańskie, papież zwrócił uwagę, że Chrystus stoi między Mojżeszem a Eliaszem. „Słowo, które stało się człowiekiem, stoi pomiędzy Prawem a Prorokami: jest Ono żywą Mądrością, która doprowadza do spełnienia każde słowo Boże. Wszystko, co Bóg ludziom nakazał i czym ich natchnął, w Jezusie znajduje pełne i ostateczne objawienie” - wskazał Leon XIV.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.