Reklama

Kościół

Czy islam nas pochłonie?

Jesteśmy świadkami powolnego samobójstwa chrześcijańskiej cywilizacji Europy, a pogrążona w chaosie Unia Europejska staje się „fabryką” bojowników dżihadu.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Historia kołem się toczy. Dwie dekady temu najsłynniejsza włoska dziennikarka Oriana Fallaci, wróg numer jeden islamskiej inwazji w Europie, znalazła się na indeksie za wyrażanie niewygodnych i „wątpliwych” myśli. Napiętnowana i oskarżana o rasizm była trzymana z dala od zaślepionych political correctness gwiazd mediów i polityki. Dzisiaj, 17 lat po jej śmierci, wśród Włochów słyszy się słowa: „Przepraszamy, Oriano, miałaś rację”. Ja nie muszę się dopisywać, bo zawsze byłem jej ambasadorem.

Schedę po niej przejął ekspert w dziedzinie islamizmu we Włoszech – Magdi Allam, zitalianizowany egipski dziennikarz i pisarz, przenikliwy i odważny krytyk islamskiego ekstremizmu. Według niego, w ciągu pierwszych 9 miesięcy tego roku nielegalnie wjechało do Włoch 133 tys. imigrantów, a więc dwukrotnie więcej niż w roku ubiegłym i trzykrotnie więcej w porównaniu z 2021 r. Magdi Allam twierdzi: „My, Europejczycy, jesteśmy skazani na demograficzną islamizację. We wszystkich cywilizacjach upadek demograficzny wiązał się z dekadencją. Tak właśnie przydarzyło się cesarstwu rzymskiemu w wyniku pandemii w latach 165-185, która skłoniła cesarza Karakallę do wydania edyktu, na mocy którego przyznał obywatelstwo rzymskie wszystkim poddanym imperium. Fakt ten doprowadził do najazdu na Rzym przez Berberów z południa, a barbarzyńców z północy”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Populacje europejskie mają coraz mniej dzieci. Spośród 450 mln mieszkańców dwudziestu siedmiu krajów członkowskich UE jedynie 16%, czyli ok. 80 mln, ma mniej niż 30 lat –najczęściej są to młodzi ukształtowani w wirtualnym świecie mężczyźni. Z kolei na południowym i wschodnim wybrzeżu Morza Śródziemnego wśród 500 mln mieszkańców muzułmanie w tym samym wieku stanowią 70%, czyli jest ich 350 mln, i dla nich islam jest jedyną religią, która musi zatriumfować na świecie. Ośmiu na dziesięciu imigrantów to muzułmanie, a współczynnik dzietności ich kobiet jest dwukrotnie większy niż Włoszek. Kalkulacja jest jednoznaczna. Niektórzy ostrzegają, że pod koniec tego stulecia wyznawcy islamu mogą stanowić aż połowę populacji Włoch.

Premier Włoch Giorgia Meloni na Kongresie Demograficznym w Budapeszcie, który odbył się we wrześniu, podkreśliła: – Migranci nie rozwiążą kryzysu demograficznego, to rodzina jest kluczem do bezpieczeństwa i będziemy w nią inwestować. Jej wypowiedź uzupełnił papież Franciszek, mówiąc, że temat przyrostu naturalnego ma największe znaczenie dla przyszłości Włoch i całej Europy: – Narodziny dzieci są podstawowym wskaźnikiem, by zmierzyć nadzieję narodu.

Innym prorokiem islamizacji stał się najgłośniejszy francuski pisarz – Michel Houellebecq. Od początku pisarskiej kariery troszczy się on o Europę, której samobójstwo coraz trudniej przychodzi nam ukrywać. Nazywa siebie islamofobem i tłumaczy, że pod tym pojęciem kryje się nie tyle nienawiść, ile ludzki strach. Wydana w 2014 r. jego powieść Uległość pokazuje upadek zachodniej cywilizacji, którego źródłem są moralne rozpasanie, zmierzch tradycyjnej męskości, rodziny rozumianej jako emocjonalna więź dwóch osób różnych płci czy katolicyzmu, który nie radzi sobie z rejteradą wiernych.

Reklama

Książka, w której Francja przekształca się w kraj islamski, jest ostrzeżeniem przed penetracją przez tę religię naszej kontynentalnej ojczyzny. W Uległości zawarty jest niepokojący fragment: „Kto kontroluje dzieci, kontroluje przyszłość” – czyli jak muzułmanie niewielkim kosztem ukują, oczywiście, po swojemu, rodzinę. Ta kontrowersyjna ostatnia deska ratunku zblazowanego Starego Kontynentu, która wywołała wrzawę i obawy o podsycanie antymuzułmańskich nastrojów, obecnie zjednuje autorowi falę zwolenników.

– Dziś – mówią Włosi – z niepokojem obserwujemy cicho postępującą islamizację naszego kraju. – Naszym życzeniem – nieraz słyszałem tutaj takie głosy – jest nie to, by zasiedlający nasz dom i korzystający z dobrodziejstw państwa opiekuńczego muzułmanie się zasymilowali, ale to, by okazywali poszanowanie dla naszych korzeni chrześcijańskich i nie narzucali nam swoich obyczajów, swojego Boga ani nie wymuszali na nas wypierania się własnych tradycji. Albo, alternatywnie, żeby wyjechali.

Reklama

Jesteśmy świadkami powolnego samobójstwa chrześcijańskiej cywilizacji Europy. Pogrążona w chaosie UE się dezintegruje. Znalazła się w politycznej pułapce – dzisiaj jest to nie tylko twierdza islamskich ekstremistów, ale wręcz „fabryka” bojowników dżihadu. Społeczeństwo jest zatrwożone eskalacją barbarzyńskich ataków i niebywałą liczbą ofiar, stąd rosnące masowe napięcia społeczne. Kwitnie radykalizacja wśród młodych wyznawców Allaha z europejskim paszportem, w sieci meczetów i szkół koranicznych głosi się nienawiść i praktykuje pranie mózgów w celu konwersji śmiertelników w śmiercionośne roboty. Dwie trzecie wyznawców Proroka bytujących na naszym kontynencie stawia swoje zasady religijne ponad europejskim prawem. Eksperci od antyterroryzmu uważają, że większość z nich w skrytości ducha czuje wrogość do Zachodu, cieszy się po każdym ataku terrorystycznym, bo to stanowi moralne podbudowanie słuszności ich przekonań, ich wiary. Europa powinna głośno wyrazić prawdę o islamie, Koranie, Allahu, Mahomecie, podkreślając, że ta religia nie jest zgodna z naszą cywilizacją i podstawowymi prawami człowieka.

We Włoszech codziennie dają się we znaki przeróżne konflikty, wybuchy przemocy ze strony imigrantów, o których lewicujące w dużej części gazety i telewizja wolałyby milczeć. Znaczna część mediów jest islamofilska, a reszta zajmuje się rosnącą islamizacją dopiero wtedy, gdy pojawiają się szczególne epizody islamskiego radykalizmu lub terroryzmu; w rzeczywistości ogranicza się do potępienia wierzchołka góry lodowej i nie spogląda głębiej z krytyką, by nie narazić się muzułmanom.

Na Półwyspie Apenińskim widzi się multum incydentów. Kilka lat temu w Terni Senegalczyk zaatakował 12-letniego szkolnego kolegę, bo ten nosił krzyżyk. W Maceracie nie pozwolono mężczyźnie czuwać przy żonie po porodzie, bo zaprotestowała leżąca obok muzułmanka – obca osoba nie miała prawa widzieć jej piersi podczas karmienia noworodka. Pewien Egipcjanin w szpitalu, w którym była hospitalizowana jego matka, wyrzucił krzyż przez okno. W L’Aquili nie można było wystawić szopki bożonarodzeniowej. Burmistrz Jesolo postanowił, że na miejskich plażach nie będą już pracowały ratowniczki, bo muzułmańscy wczasowicze nie respektowali poleceń wydawanych przez kobiety. Real Madryt dla potrzeb marketingu na Bliskim Wschodzie zmienił grafikę swojego logo, eliminując krzyż nad koroną. W dziesiątkach europejskich metropolii policja nie odważy się ingerować w rządzonych przez muzułmanów enklawach, gdzie ogół obowiązujących w kraju norm prawnych zastąpił szariat, który reguluje zwyczaje religijne i życie codzienne wyznawców islamu. Niedługo będziemy mieli Boże Narodzenie. Przy tej okazji dochodzi do absurdów poprawności. Aby nikogo nie urazić i uniknąć ewentualnych oskarżeń o dyskryminację, w niektórych krajach osobom wysyłającym oficjalne kartki świąteczne zaleca się przestrzeganie neutralnej formuły „Świąteczne życzenia” zamiast pisania tradycyjnego „Wesołych Świąt Bożego Narodzenia”. Kompletny kretynizm.

2023-11-28 12:21

Ocena: +11 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Franciszek zachęcił biskupów Afryki do dialogu z islamem

[ TEMATY ]

islam

Franciszek

Afryka

Grzegorz Gałązka

Pokojowe współistnienie chrześcijan i muzułmanów zagrożonych w Afryce coraz bardziej radykalnymi działaniami islamskich fundamentalistów znalazło się w centrum spotkania papieża Franciszka z biskupami Gambii, Sierra Leone i Liberii. Przybyli oni do Watykanu z tradycyjną wizytą ad limina Apostolorum.

„To było braterskie spotkanie. Franciszek zachęcał nas do zadawania mu pytań. Bardzo interesował się codziennością naszych wspólnot, szczególnie zagrożeniem jakie niesie dla nich rozwój fundamentalizmu islamskiego w Afryce” – mówi Radiu Watykańskiemu abp Charles Edward Tamba.
CZYTAJ DALEJ

Modliła się za kapłanów i wynagradzała Bogu za ich niewierności. Rok Służebnicy Bożej s. Wandy Boniszewskiej

2026-09-03 10:27

s. Joanna Andruszczyszyna, CSA

Służebnica Boża s. Wanda Boniszewska

Służebnica Boża s. Wanda Boniszewska

W Zgromadzeniu Sióstr od Aniołów od 2 sierpnia przeżywany jest Rok Sł. B. siostry Wandy Boniszewskiej CSA, ustanowiony z okazji setnej rocznicy jej przyjęcia do nowicjatu w tym Zgromadzeniu. Jest to czas wdzięczności za dar jej życia i powołania oraz szczególnej modlitwy o jej beatyfikację.

Każdego drugiego dnia miesiąca w kaplicy Sióstr od Aniołów w Domu Generalnym w Konstancinie-Jeziornie sprawowana jest Msza święta w intencji beatyfikacji Służebnicy Bożej. 2 września Eucharystii przewodniczył delegat metropolity warszawskiego Trybunału Beatyfikacyjnego s. Wandy Boniszewskiej ks. kanonik dr Jacek Wiliński. W koncelebrze uczestniczył również ks. prałat Lech Sitek.
CZYTAJ DALEJ

Wenecja legalizuje wspomagane samobójstwo

2026-09-03 14:51

[ TEMATY ]

Wenecja

Adobe Stock

Wenecja Euganejska jest czwartym z dwudziestu regionów Włoch - po Toskanii, Sardynii i Emilii-Romanii, który zalegalizował „Procedury dotyczące regionalnej opieki zdrowotnej w zakresie samobójstwa z pomocą lekarską”. Jest to zarazem pierwszy region, gdzie nowe normy zostały przyjęte głosami centroprawicy. Zmiany lobbowało „Stowarzyszenie Luca Coscioni”, które od lat walczy o swobodne prawo Włochów do śmierci i legalizację eutanazji.

We Włoszech nie istnieją ogólnokrajowe normy prawne dotyczące eutanazji czy wspomaganego samobójstwa. W 2019 roku Trybunał Konstytucyjny zobowiązał parlament do zajęcia się tą kwestią, a ponieważ politycy zignorowali to orzeczenie, sąd sam ustalił warunki, w których, w drodze wyjątku, wspomagane samobójstwo nie będzie karalne, a wprowadzenie tego w życie powierzył gestii poszczególnych regionów (odpowiednik polskich województw). Dziennik „La Stampa” nazywa te działania „prawną wieżą Bebel i regionalną prowizorką przy bierności parlamentu”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję