Już od kilku lat organizacje i ruchy katolickie organizują kampanie uświadamiające zagrożenie, jakie niosą sekty. Powszechnie wiadomo, że lato i wakacje są czasem wzmożonej aktywności
sekt, gdyż zdarzają się ku temu dogodne okazje: pielgrzymki, festiwale, kolonie, obozy itp. Nie należy sądzić, że poza okresem letnim sekty zawieszają swoją działalność. Oczywiście, nie każda grupa wcielająca
w swoje szeregi nowych członków stanowi społeczne zagrożenie. Są jednak takie, które kierują się przy tym oszustwem i stosują techniki manipulacji ludzką psychiką. To one stanowią
prawdziwe niebezpieczeństwo. Trzeba jednak pamiętać, że wstąpienie do sekty, zwłaszcza młodego człowieka, jest równoznaczne z rezygnacją z samostanowienia. Wiara w siłę
własnej psychiki i pewność, że nie jest się podatnym na werbunek, jakże częsta wśród młodzieży, może okazać się zgubna. Nikt nie wstępuje dobrowolnie do sekty. Każdy jest przeświadczony, że
wkracza wreszcie na właściwą życiową drogę. Idealnymi kandydatami do werbunku są osoby przechodzące kryzysy psychiczne bądź zdrowotne oraz osoby nie mogące znaleźć aprobaty w rodzinie i wśród
znajomych. Przedstawiciele sekt okazują im wszechstronną, bezinteresowną pomoc. Sekty oferują werbowanym nowe poglądy, które rozwiązują wszystkie problemy. Organizują wykłady, konferencje, sympozja, na
których prezentują swoje doktryny. Warto się im dokładnie przyjrzeć, zanim przestąpimy ich próg.
Po usunięciu jednej godziny religii, wyrzuceniu jej z siatki godzin i wprowadzeniu edukacji zdrowotnej, cała Polska mogła zobaczyć, że na edukację zdrowotną zapisało się w roku 2025/2026 30% uczniów, licząc wszystkie poziomy edukacji. Na religię w roku 2024/2025 chodziło 75% uczniów. W roku 2025/26 pewno parę procent mniej.
Wprowadzić edukację zdrowotną jako przedmiot obowiązkowy, bo się sprawdził, bo jest potrzebny, bo dzieci i młodzież sobie tego życzą... Gdyby jeszcze na tym się skończyło, to wielu by rozumiało, że jak masz władzę, to siłą robisz po swojemu, mając nadzieję, że przeciwnicy nie będą krzyczeć. Ale to trzeba być homo sapiens. Nie wiem, czy to jest kwestia nieprzepracowanych traum dzieciństwa, osobistej urazy, dysfunkcji niektórych ośrodków, czy od lat pielęgnowanej nienawiści, ale pani minister nie potrafi się odnaleźć w tej kategorii.
Widok z lotu ptaka na zniszczone domy we wsi Delight po gwałtownej powodzi w dystrykcie Nuwakot w Nepalu, 27 sierpnia 2026 r.
Informacje o skutkach niszczycielskich powodzi w Nepalu są „fragmentaryczne”, sytuacja kryzysowa trwa, a dokładne dane nie są znane, chociaż lokalne źródła podają liczbę 165 ofiar śmiertelnych i ponad 1300 zaginionych, informuje Caritas Nepal.
Jej przedstawiciele docierają do terenów dotkniętych powodzią za pośrednictwem swojego zespołu reagowania kryzysowego, ale wiele obszarów jest „wciąż trudno dostępnych”, z wyjątkiem dystryktu Nuwakot. Zapewniają, że Caritas Nepal, jak zawsze, działa „bez względu na religię, narodowość, płeć czy status społeczno-ekonomiczny, ze szczególnym uwzględnieniem osób najsłabszych, ubogich i zmarginalizowanych”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.