Reklama

Góra, u stóp której leżą Kielce

Niedziela kielecka 26/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Z różnych stron Kielc jest widoczna zalesiona góra, na której szczycie znajduje się kościół z okazałą wieżą dzwonną. Jest nią Karczówka. Wysoka na 319 m, zbudowana z wapieni dewońskich, wchodzi w skład niewielkiego pasma górskiego, przecinającego nasze miasto. To pasmo nosi nazwę "Kadzielniańskie" - od nazwy góry leżącej blisko śródmieścia, Kadzielni. W skład pasma wchodzą jeszcze następujące wzniesienia: Wietrzna - góra rozebrana przez kamieniołom w XX w., Brusznia, Dalnia. Karczówka wchodzi w skład Kielecko-Chęcińskiego Parku Krajobrazowego, utworzonego dopiero w 1988 r.
Górę porasta ok. 180-letni sosnowy las. Szczyt Karczówki jest rezerwatem ścisłym, utworzonym w 1953 r. Strefą ochrony ścisłej objęto powierzchnię 18,5 ha. Zadaniem tego rezerwatu jest ochrona krajobrazu, otaczającego zabytkowy klasztor pobernardyński z XVII w. i wyrobisk dawnych kopalń rudy ołowiu (galeny).
Nazwa góry pochodzi od ludzi, którzy w przeszłości zajmowali się karczowaniem lasu dla potrzeb działalności górniczej. Obecnie mało kto wie, że w dawnych czasach ta góra była jedną wielką kopalnią odkrywkową. Już od XIV w. wydobywano tu ołów.
Wydobycie odbywało się metodą szparowo-szybową. Ruda występowała na powierzchni lub na bardzo niewielkiej głębokości. Żyły ołowiu znajdują się po stronie południowej i zachodniej wzniesienia. Do dzisiaj są zachowane wąskie, wydrążone szczeliny, z których wybrano ołów, oraz zagłębienia po dawnych szybach. Jest ich na Karczówce, Bruszni i Dalni ok. 1000. Wydobyty urobek był przetapiany w hucie ołowiu Niewachlów lub Białogon.
Z upływem czasu zasoby rudy się wyczerpały. W pamięci potomnych po tradycjach górniczych pozostał w kościele klasztornym posąg św. Barbary, z piękną legendą o gwarku (ob. górniku) Mali. Legendę tę spisano i umieszczono obok posągu.
Gwarek ów odnalazł bryłę samorodka galeny, z której wykuto wspomniany posąg św. Barbary, a także płaskorzeźbę Madonny, umieszczoną w północnej nawie katedry, oraz płaskorzeźbę św. Antoniego, umieszczoną w kościele w Borkowicach, nieopodal Przysuchy. To znalezisko miało miejsce już po zbudowaniu klasztoru - 7 grudnia 1646 r.
Klasztor i kościół zbudowano w w. XVII - jako wotum dziękczynne za ocelenie miasta od szalejącej wówczas epidemii. Po powstaniu klasztoru góra ta, niezależnie od działalności górniczej, stała się miejscem kultu religijnego.
Z miejsca widokowego w pobliżu bramy klasztornej rozciąga się przepiękna panorama na Kielce. Tutaj widać, że nasze miasto leży między górami. Widoczna jest kielecka Starówka na czele z katedrą, nowoczesne dzielnice miasta oraz najwyższy budynek - biurowiec przy ul. Targowej.
Po stronie północnej cieszy oko widok na pasma górskie: Oblęgorskie i Tumlińskie. Można zobaczyć kościół w Chełmcach, do którego uczęszczał Henryk Sienkiewicz. Sam Oblęgorek (rodzinna miejscowość H. Sienkiewicza - przyp. red.) jest niewidoczny, ale widać górę Baranią (427m), położoną nad nim.
Piękne widoki na okolicę i miasto rozciągają się również z wieży kościoła. Po stronie południowej widać pasma górskie: Zgórskie, Posłowickie i Dymińskie.
Również po północnej stronie lasy, porastające pasmo tumlińskie, są jakby na wyciągnięcie ręki. Widoczna jest zabudowa przemysłowa KZWM i "Armatur". Niestety te zakłady będące chlubą miasta, są bliskie upadku. Bliżej naszej wieży rozłożone są zakłady "Iskra".
Po stronie zachodniej widać obniżenie rzeczne Bobrzy. Z wieży widoczny jest krzyż na Bruszni, ustawiony przez kieleckich harcerzy w 1917 r. w miejscu, gdzie odbyła się zbiórka powstańców styczniowych przed zamierzonym atakiem na Kielce. Przed tym krzyżem drużyny harcerskie z miasta składają swoje przyrzeczenie.
Z góry widać także całą zabudowę klasztoru, ale o samym klasztorze trzeba powiedzieć więcej następnym razem.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Islandia: śledztwo w sprawie wypowiedzi katolickiego księdza na temat homoseksualizmu

2026-03-20 07:16

[ TEMATY ]

Islandia

ks. Paweł Kłys

Islandzka policja potwierdziła, że trwa śledztwo w sprawie wypowiedzi katolickiego księdza na temat homoseksualizmu, które mogą naruszać krajowe przepisy zakazujące terapii konwersyjnej. Policja w Reykjaviku oświadczyła, że zbada wypowiedzi księdza prał. Jakoba Rollanda, udzielone islandzkiej telewizji państwowej RÚV na początku marca, aby ustalić, czy należy wszcząć postępowanie karne przeciwko kapłanowi, który pełni również funkcję kanclerza diecezji w Reykjaviku

Ks. Rolland, Francuz, który mieszka na Islandii od dziesięcioleci i zmienił imię z Jacques na Jakob, aby nadać mu bardziej islandzki charakter, stwierdził, że członkowie społeczności LGBTQ nie otrzymują pomocy, jeśli chcą „porzucić ten styl życia”. „Właśnie tego brakuje we współczesnym społeczeństwie. Ci, którzy chcą porzucić ten styl życia, nie otrzymują żadnej pomocy” - powiedział.
CZYTAJ DALEJ

Dlaczego cierpią i umierają ci, co zaufali Bogu?

2026-03-19 13:48

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Wiara uczy, że Bóg zawsze nas wysłuchuje: jednak nie zawsze spełnia nasze prośby, ale swoje obietnice. Bywa, że nie wiemy, o co prosić. Nie mając pełnej wiedzy – która przychodzi z czasem – modlimy się, ale nasze prośby są połowiczne, zawężone do momentu ich wypowiadania. Bóg tymczasem widzi szerzej, widzi nasze wczoraj, nasze dziś i wie, jakie będzie nasze jutro.

Był pewien chory, Łazarz z Betanii, ze wsi Marii i jej siostry, Marty. Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi. Jej to brat, Łazarz, chorował. Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: «Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz». Jezus, usłyszawszy to, rzekł: «Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą». A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. Gdy posłyszał o jego chorobie, pozostał przez dwa dni tam, gdzie przebywał. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: «Chodźmy znów do Judei». Rzekli do Niego uczniowie: «Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz?» Jezus im odpowiedział: «Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeśli ktoś chodzi za dnia, nie potyka się, ponieważ widzi światło tego świata. Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła». To powiedział, a następnie rzekł do nich: «Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę go obudzić». Uczniowie rzekli do Niego: «Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje». Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówi o zwyczajnym śnie. Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: «Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego». A Tomasz, zwany Didymos, rzekł do współuczniów: «Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć». Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już od czterech dni spoczywającego w grobie. A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów. I wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po utracie brata. Kiedy więc Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta więc rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga». Rzekł do niej Jezus: «Brat twój zmartwychwstanie». Marta Mu odrzekła: «Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym». Powiedział do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?» Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat». Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała ukradkiem swoją siostrę, mówiąc: «Nauczyciel tu jest i woła cię». Skoro zaś tamta to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać. A gdy Maria przyszła na miejsce, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go, padła Mu do nóg i rzekła do Niego: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł». Gdy więc Jezus zobaczył ją płaczącą i płaczących Żydów, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: «Gdzie go położyliście?» Odpowiedzieli Mu: «Panie, chodź i zobacz!» Jezus zapłakał. Żydzi więc mówili: «Oto jak go miłował!» Niektórzy zaś z nich powiedzieli: «Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?» A Jezus, ponownie okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus powiedział: «Usuńcie kamień!» Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: «Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie». Jezus rzekł do niej: «Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?» Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: «Ojcze, dziękuję Ci, że Mnie wysłuchałeś. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie tłum to powiedziałem, aby uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś». To powiedziawszy, zawołał donośnym głosem: «Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!» I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce przewiązane opaskami, a twarz jego była owinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić». Wielu zatem spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Gugerotti: Nie pozwólmy, by chrześcijan zabrakło w Ziemi Świętej

2026-03-20 16:38

[ TEMATY ]

Ziemia Święta

chrześcijanie

@Vatican Media

Bazylika Agonii u stóp Góry Oliwnej

Bazylika Agonii u stóp Góry Oliwnej

Prefekt Dykasterii ds. Kościołów Wschodnich kard. Claudio Gugerotti w rozmowie z mediami watykańskimi zachęca wiernych, by hojnie wzięli udział w dorocznej Wielkopiątkowej Kolekcie na rzecz Ziemi Świętej. Jak mówi, dla wielu chrześcijan na tym terenie, to kwestia zapewnienia podstawowych potrzeb życiowych. Ostrzega przed tym, że chrześcijanie odejdą z Ziemi Świętej.

Hierarcha wskazuje, że w tym roku kolekcie towarzyszy wojna rozlewająca się na cały Bliski Wschód, co pociąga za sobą tragiczne konsekwencje dla wszystkich mieszkańców regionu. Dlatego zaapelował do całego Kościoła katolickiego i jego wiernych o hojność i głęboką refleksję nad coraz bardziej pogarszającą się sytuacją: „Odnoszę wrażenie, że ogromna część świata nie zdaje sobie sprawy z katastrofy, która dotknęła naszą cywilizację. Mania podporządkowania sobie innych siłą prowadzi ludzkość ku samobójstwu. Nie można wspierać podpalaczy świata”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję