Listy, które trafiają codziennie do redakcji, są świadectwem głębokiego zaufania, którym darzą nas Czytelnicy. Dzielimy się niektórymi z nich, pragnąc, aby Niedziela była miejscem spotkania redakcji i Czytelników.
Napisz do nas! Redakcja Tygodnika Katolickiego Niedziela, ul. 3 Maja 12, 42-217 Częstochowa z dopiskiem „Listy” lub na adres: listy@niedziela.pl .
Szanowna Redakcjo,
z uwagi na coraz częściej pojawiające się dewastacje krzyży i kapliczek
przydrożnych, chciałbym podzielić się pewnym świadectwem
związanym z wartością przydrożnego krzyża. Pochodzę z województwa
podlaskiego, z małej wsi Żabikowo Rządowe. Gdziekolwiek wymieniałem
nazwę miejscowości, zazwyczaj pojawiało się pytanie, czy skoro jest
„rządowe”, to czy jest i „prywatne”. Otóż jest, po sąsiedzku – po drugiej
stronie trasy S8 Warszawa – Białystok. Zanim S8 została przebudowana na
drogę ekspresową, odkąd pamiętam, zawsze miała złą sławę pod względem
wypadków drogowych. Z mojej rodzinnej miejscowości niemal z każdego
domu ktoś miał na tej trasie kolizję lub wypadek. Włącznie ze mną. Niemal
każdy ze wspomnianych wypadków miał miejsce w samym Żabikowie
lub w pobliżu na jednym z trzech skrzyżowań z drogą S8. Pamiętam wiele
wypadków na każdym z nich, ale tylko na jednym zginęło wiele znanych
mi osób. Było to skrzyżowanie łączące Żabikowo Rządowe z Żabikowem
Prywatnym. Czym różniło się ono od dwóch pozostałych? Pozornie niczym,
poza jednym – nie było tu krzyża przydrożnego. Na pozostałych były.
Najwięcej wypadków było na skrzyżowaniu najbardziej uczęszczanym,
tj. z drogą w kierunku gminnej miejscowości Szumowo. Zderzały się
osobówki, ciężarówki z ciągnikami rolniczymi, a z dawnych czasów
pamiętam nawet kolizję samochodu z powozem konnym. Nigdy jednak nikt
nie zginął. Stał tam krzyż przydrożny. Został postawiony przez mieszkańców
wsi z czcią, wiarą i ufnością. Na tę ufność Jezus odpowiedział ochroną.
To fakty i statystyka, o których pamięta każdy ze starszych mieszkańców
wsi. Pokolenia okolicznych mieszkańców, mijając krzyż, zdejmowały czapkę
z głowy i czyniły pokłon. Sam przez rodziców zostałem nauczony, aby
mijając krzyż przydrożny, odmówić coś w rodzaju aktu strzelistego: „Przez
krzyż i mękę Twoją, zbaw, Jezu, duszę moją”. Dziś nie mieszkam już w mojej
rodzinnej miejscowości. Nie stoi tam już wspomniany krzyż przydrożny
z uwagi na to, że S8 została poszerzona i obecnie jest drogą ekspresową –
krzyż został przeniesiony w okolice kościoła parafialnego w Szumowie.
Teraz, jadąc, wspominam z tęsknotą miejsce, gdzie „przydrożny Chrystus
stał”. Mam ogromny szacunek do każdego krzyża przy drodze.
Mirosław
Litania Loretańska to jeden z symboli miesiąca Maja. Jest ona także nazywana „modlitwą szturmową”. Klamrą kończąca litanię są wezwania rozpoczynające się od słowa ,,Królowo”. Czy to nie powinno nam przypominać kim dla nas jest Matka Boża, jaką ważną rolę odgrywa w naszym życiu?
Podpalono kościół, doszło również do ataku na dom zakonny i przedszkole. To kolejny akt przemocy ze strony dżihadystów w Cabo Delgado w Mozambiku, gdzie od ponad ośmiu lat trwa wojna, która dotychczas pochłonęła ponad 6 200 ofiar i spowodowała wysiedlenie ponad 1,3 miliona osób, a której media nie poświęcają wiele miejsca. O kolejnym ataku opowiedziała „Avvenire” s. Laura Malnati, przełożona prowincjalna Sióstr Misjonarek Kombonianek w tym kraju.
Według relacji siostry zakonnej, po południu w czwartek 30 kwietnia bojownicy z lokalnej grupy powiązanej z fundamentalistycznym ugrupowaniem samozwańczego Państwa Islamskiego (IS) i działającej od 2017 roku - zaatakowali wioskę Meza w dystrykcie Ancuabe, w północnej prowincji Cabo Delgado. „Podpalili budynki we wsi” - zrelacjonowała wstrząśnięta siostra. „Na szczęście księża zostali ostrzeżeni na czas i zdołali opuścić Mezę, zanim przybyli terroryści” - dodała. Terroryści zniszczyli również kilka domów, a także podpalili niektóre budynki parafii. Parafia ta, poświęcona św. Ludwikowi Marii Grignon de Montfort i zbudowana w 1946 r., jest uważana za symbol obecności katolickiej w regionie.
Metropolita łódzki kard. K. Krajewski przewodniczył Mszy Św. w intencji Ojczyzny w archikatedrze łódzkiej
W święto rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja trzeba sobie zadać pytanie na czym buduje moją wolność osobistą, w naszej Ojczyźnie i na świecie? – mówił kard. Konrad Krajewski w trakcie Mszy św. za Ojczyznę.
Metropolita łódzki przewodniczył Mszy Św. w intencji Ojczyzny w archikatedrze łódzkiej, w której wzięli udział przedstawiciele władz rządowych, samorządowych, miejskich, służb mundurowych, duchowieństwa bratnich kościołów chrześcijańskich i wierni świeccy. - Wolność zawsze kosztuje, sami wiemy to po naszej historii państwowej, ale i osobistej. Jezus w Ewangelii mówi: „Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we mnie wierzcie!”. On nam zadaje pytanie tu w katedrze łódzkiej, wierzycie we mnie? Czego się boimy? Że Rosjanie wejdą do Polski? Że Ukraina padnie? (…) My sami dla siebie jesteśmy czasem niebezpieczni, bo nie potrafimy cieszyć się wolnością. Apostołowie mówią: „Panie nie wiemy gdzie i dokąd idziesz”. A Jezus odpowiada w niesamowity sposób kiedy oni pytają o drogę. - Ja jestem droga, ja jestem prawda, ja jestem życiem! - odpowiedział im Jezus, dla każdego z nas – przekonywał metropolita łódzki.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.