Sakramenty są po to, abyśmy odkryli, że jestem dziećmi Bożymi. To jest najważniejsza prawda, której w sakramencie mamy doświadczyć. A jeśli Bóg uzna, że to pomoże mi w zbliżeniu do Niego, to zostanę uzdrowiony – powiedział bp Artur Ważny.
Te znamienne słowa zostały wypowiedziane podczas dorocznej Diecezjalnej Pielgrzymki Chorych do Matki Bożej Pocieszenia, której wizerunek znajduje się kościele św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Czeladzi.
Najważniejszym punktem pielgrzymki była Msza św. z udzieleniem sakramentu namaszczenia chorych. Po Eucharystii odbyła się adoracja Najświętszego Sakramentu, która zgromadziła wiernych w ciszy i skupieniu. To był moment, w którym można było zawierzyć swoje cierpienia, prosząc Chrystusa o siłę i pokój serca.
Tradycja pielgrzymowania osób chorych do Matki Bożej Pocieszenia w Czeladzi ma wielowiekową tradycję. – Już mój poprzednik, ks. prał. Mieczysław Oset, wznowił w parafii św. Stanisława wielowiekowy kult Matki Bożej Pocieszenia, która w naturalny sposób jest opiekunką ludzi chorych. I właśnie dlatego najpierw bp Adam Śmigielski, a następnie jego następcy spotykają się z chorymi naszej diecezji w tej najstarszej parafii Zagłębia. W okresie pandemii doświadczyliśmy tego, czym jest ograniczenie dostępu ludzi do sacrum, do Boga i jego uzdrawiającej mocy. Obecnie w czasie trwania wojny na Ukrainie też mamy zatrwożone serca. Myślę, że ta dzisiejsza pielgrzymka jest takim powrotem do źródła, bo w Bogu jest nasza nadzieja i moc łaski, która właśnie w bólu, cierpieniu i zagrożeniu życia jest naszą obroną – powiedział ks. Jarosław Wolski, proboszcz czeladzkiej parafii, organizator modlitewnego spotkania.
Warte uwagi jest, że kult Matki Bożej Pocieszenia w świątyni św. Stanisława istnieje od XVII wieku. Dekret zezwalający na publiczne oddawanie czci Najświętszej Maryi Pannie w jej wizerunku wydał 5 maja 1651 r. biskup krakowski Piotr Gembicki. Kult trwał nieprzerwanie do 1923 r., a jego odnowienie nastąpiło w 1988 r. z udziałem metropolity częstochowskiego abp. Stanisława Nowaka.
Wykłady Diecezjalnej Akademii Rodziny odbywają się w Domu „Szilo” w Czeladzi
„Kościół jest stróżem przeszłości i siewcą przyszłości” – te słowa zapisał Henryk Sienkiewicz w księdze pamiątkowej Muzeum Diecezjalnego w Płocku.
Myśl wielkiego pisarza była tematem ostatniej w tym roku konferencji wygłoszonej w ramach Diecezjalnej Akademii Rodziny. Formacyjne spotkanie odbyło się 25 listopada w Domu „Szilo” w Czeladzi, a prelegentem był ks. Wojciech Kućko z diecezji płockiej.
Któż z nas nie zna prostych i pełnych ufności słów modlitwy: "Aniele Boży, stróżu mój, ty zawsze przy mnie stój..." Dla niektórych była to może pierwsza w życiu modlitwa, szeptana jeszcze na kolanach matki. Ale czy anioły są żywo obecne tylko w świecie dziecięcej wyobraźni? Czy my, dorośli, też możemy wierzyć w anioły?
Jak ktoś kiedyś policzył, anioły są wspomniane w Piśmie Św. Starego i Nowego Testamentu 222 razy! Pismo Święte jest zatem od początku do końca przeplatane wzmiankami o aniołach. Bóg stawia anioły u wrót raju; aniołowie nawiedzają Abrahama; aniołowie wyprowadzają Lota i jego córki z pożaru Sodomy; anioł nie pozwala Abrahamowi zabić jego syna Izaaka. Czasem aniołowie są groźni: Bóg posyła anioła, który zabija pierworodne Egipcjan. Ale to anioł również wyprowadza Izraelitów z niewoli. Anioł zamyka paszcze lwów, żeby nie pożarły Daniela.
Także w Nowym Testamencie jest wiele zdarzeń, w których występują aniołowie. Przecież to Archanioł Gabriel zwiastuje Maryi Pannie poczęcie Syna Bożego; aniołowie śpiewają przy Jego narodzinach i sprowadzają pasterzy do stajenki; aniołowie ostrzegają Mędrców ze Wschodu przed Herodem. Anioł objawia św. Józefowi tajemnicę wcielenia i każe uciekać Świętej Rodzinie do Egiptu. Aniołowie służą Jezusowi, przy grobie Jezusowym zapewniają o Jego zmartwychwstaniu, a przy wniebowstąpieniu zapowiadają powtórne przyjście Zbawiciela.
Sam Pan Jezus wspomina o aniołach. Mówiąc na przykład o nawróceniu grzeszników, stwierdza: "Tak samo powiadam wam, radość powstaje u aniołów Bożych z jednego grzesznika, który się nawraca" (Łk 15, 10). Opisując sąd ostateczny zaznacza, że to aniołowie zwołaja ludzi na ten sąd, a On, jako Sędzia, zjawi się tam otoczony aniołami.
Finanse publiczne idą na ścianę, obecny rząd zadłużył już Polaków na 1 bln zł - mówił w piątek na spotkaniu w Stargardzie (woj. zachodniopomorskie) prezydent Karol Nawrocki. W normalnym, demokratycznym państwie przy takim zadłużeniu i deficycie każdy premier powiedziałby ministrowi finansów Andrzejowi Domańskiemu: „do domu!” - dodał.
Prezydent mówił w piątek w Stargardzie, że „z jednej strony jesteśmy 20. gospodarką świata”, a „z drugiej strony, za sprawą rządu Donalda Tuska i ministra Andrzeja Domańskiego, nasze finanse publiczne idą na ścianę”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.