Reklama

Na Lubartowskiej

Wyjazd

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nad miasto nadciągnęły potężne, gęste i ciemne chmury. Lunęło. Deszcz zaskoczył wszystkich, bo rozpadało się w okamgnieniu i nic nie wskazywało na tak diametralną zmianę aury. Jeszcze wczoraj świeciło słońce, było gorąco i pani zapowiadająca pogodę nawet słowem nie wspomniała o deszczu. Jaskółki nie latały nisko w poszukiwaniu owadów i w powietrzu nie "czuło" się deszczu. Wystarczyła godzina, aby ulicą płynęły strumienie brudnej i spienionej wody. Rynny nie nadążały z odprowadzaniem deszczówki, więc woda lała się z dachów wprost na głowy przechodniów. Chodnik zamienił się w wielką kałużę i od razu stał się miejscem zabaw puszczonych bez opieki dzieci. Przy Ruskiej zderzyły się dwa samochody blokując przejazd, kierowcy trąbili klnąc siarczyście i starali się ominąć przeszkodę.

Padało całą noc. Miasto zamieniło się w wielkie bajoro, wszędzie błoto i ogromne kałuże. Plac pod zamkiem pokryła kilkucentymetrowa warstwa wody. Pomimo takich warunków pogodowych na placu stały dwa autokary, wokół których zgromadziła się spora grupka osób z walizkami i plecakami. Mężczyzna w szarym płaszczu, stojący na schodkach autobusu mówił coś bardzo szybko do zebranych, starając się nie przetrzymywać ich niepotrzebnie na deszczu. Kiedy skończył mówić, ludzie momentalnie wsiedli do środka. Na pustym teraz placu znajdował się tylko jeden człowiek - młody chłopak stojący pod daszkiem jednego ze sklepów. Nie miał parasola i jedyną osłoną od deszczu, oprócz daszku, był worek foliowy. Niepostrzeżenie podszedł do niego starszy mężczyzna ubrany dość niechlujnie.

- Przepraszam, czy....- nie dokończył, bo chłopak krzyknął.

- O Boże, ale mnie pan wystraszył. Nie musiał się pan tak skradać, o mało zawału nie dostałem.

- W tym wieku raczej ci to nie grozi - odparł grzecznie mężczyzna - chciałem tylko zapytać gdzie jedzie ten autobus?

- Oba jadą do Rzymu - odpowiedział chłopak osłaniając się workiem od deszczu, który zaczął mocniej padać.

- O, to wspaniała wycieczka, a raczej pielgrzymka jak się nie mylę. Byłem kiedyś w tym mieście, robi wrażenie. Najpiękniejszy jest Plac....

- Był pan w Rzymie!? - zdziwił się chłopak - nie wygląda pan na takiego.

- Pozory mylą. Dlaczego stoisz sam pod tym daszkiem, przecież ktoś na ciebie czeka.

- Coś pan zwariował. Nikt na mnie nie czeka. Odprowadziłem dziewczynę na autobus, nie mam parasola i stoję tu jak kołek, bo nie chcę zmoknąć.

- Trzeba było z nią pojechać. Miałbyś przedsmak wakacji.

- Nie lubię pielgrzymek. Trzeba się ciągle modlić, grzecznie zachowywać i tak dalej. Wolę luz i zero obowiązków. Jadę i nic nie muszę.

- Tak myślałem - powiedział cicho starszy mężczyzna.

Tymczasem wyszło słońce i na niebie pojawiła się tęcza. Deszcz zelżał, zerwał się lekki i ciepły zefirek.

- To znak - powiedział mężczyzna, wskazując na tęczę.

- Jaki znak? - zdziwił się chłopak.

- ...że ktoś na ciebie czeka - odpowiedział mężczyzna i zniknął równie tajemniczo, jak się pojawił.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2000-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czy w Uroczystość Najświętszej Maryi Panny, Królowej Polski obowiązuje nas udział we Mszy św.?

[ TEMATY ]

Msza św.

3 Maja

Karol Porwich / Niedziela

W uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski, choć wskazany jest udział we Mszy św., nie jest obowiązkowy, gdyż nie jest to tzw. święto nakazane.

Wśród licznych świąt kościelnych można wyróżnić święta nakazane, czyli dni w które wierni zobowiązani są od uczestnictwa we Mszy świętej oraz do powstrzymywania się od prac niekoniecznych. Lista świąt nakazanych regulowana jest przez Kodeks Prawa Kanonicznego. Oprócz nich wierni zobowiązani są do uczestnictwa we Mszy w każdą niedzielę.
CZYTAJ DALEJ

Majowe podróże z Maryją: Hrubieszów - Matka Boża Sokalska, Strażniczka Wschodnich Rubieży

2026-05-01 20:50

[ TEMATY ]

Majowe podróże z Maryją

Grażyna Kołek

Cudowny obraz Matki Bożej Sokalskiej

Cudowny obraz Matki Bożej Sokalskiej

W miejscu, gdzie rzeka Huczwa malowniczo meandruje wśród zieleni, a wschodnie słońce najwcześniej wita granice Rzeczypospolitej, leży Hrubieszów. To najdalej wysunięte na wschód miasto Polski stało się godnym domem dla jednego z najbardziej niezwykłych wizerunków Maryi. Opiekę nad nim sprawują duchowi synowie św. Franciszka – Ojcowie Bernardyni, którzy przybyli do tutejszego kościółka w 2002 roku, odpowiadając na zaproszenie ówczesnego biskupa zamojsko-lubaczowskiego, Jana Śrutwy.

Historia wizerunku Matki Bożej Sokalskiej jest spleciona z cudami od samego początku. Sięga XIV wieku i postaci litewskiego malarza Jakuba Wężyka. Pobożne podanie głosi, że artysta, będąc zupełnie niewidomym, podjął się nadludzkiego trudu skopiowania Madonny Jasnogórskiej. Gdy trwały prace, stała się rzecz niezwykła – w jego pracowni odnaleziono obraz wykończony ręką anioła. Tak powstała „Sokalska Pani”, która wkrótce trafiła na kresy, do miasta założonego przez księcia Siemowita IV, słynącego z królewskich sokołów.
CZYTAJ DALEJ

31 spojrzeń Maryi: Spojrzenie pytające

2026-05-01 20:48

[ TEMATY ]

31 spojrzeń Maryi

Adobe Stock

Każde spojrzenie Maryi coś odsłania: Boga, człowieka, drogę. W maju zapraszamy Cię do zatrzymania się przy 31 takich spojrzeniach. Dziś zobacz jedno z nich.

Maryja pyta. I to jest ważne. Wiara nie polega na tym, żeby nie mieć pytań. Polega na tym, żeby zadawać je Bogu, a nie tylko sobie. Są pytania, które zamykają. I są takie, które otwierają drogę. To jedno z nich.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję