Reklama

Irańska wojna

Istnieje coraz większe prawdopodobieństwo wspólnego ataku sił amerykańskich i izraelskich na Iran. Doprowadzi to jednak nie do wyłonienia nowego systemu władzy, tylko do zapaści wewnętrznej na obszarze całego kraju.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wojna niestety trwa. Nie jest to starcie, jakie oglądamy na wojennych filmach. Stany Zjednoczone starają się odciąć Chiny od dostępu do surowców naturalnych, szczególnie węglowodorów. Po zakręceniu dla Chin kurka w Wenezueli przyszła pora na wyłączenie dostaw z Iranu. Od dłuższego czasu trwa tam wytężona praca agentów izraelskiego Mossadu i CIA – nazwałem to „Operacją Mosaddegh 2.0” (w nawiązaniu do obalenia irańskiego premiera w 1953 r., które było wspólnym dziełem CIA i brytyjskiego MI6). Mossad uzbroił bojówki kurdyjskie, które w czasie manifestacji strzelają do policji i irańskich sił bezpieczeństwa. We wszystkich mediach trwa sączenie propagandy wojennej, a reżim ajatollahów przedstawia się w barwach, które dotychczas były zarezerwowane dla nazistów i Hitlera. Iran to jednak nie Syria ani Liban czy nawet Wenezuela, tu władzy nie da się obalić przez jednorazową akcję wojskową. Społeczeństwo jest co prawda zmęczone nieudolnością i korupcją władzy, ale nie da się postawić na jego czele syna szacha Mohammada Rezy Pahlawiego, o którym Irańczycy wiedzą powszechnie, że jest marionetką Mossadu. Niestety, istnieje coraz większe prawdopodobieństwo wspólnego ataku sił amerykańskich i izraelskich na Iran. Doprowadzi to jednak nie do wyłonienia nowego systemu władzy, tylko do zapaści wewnętrznej na obszarze całego kraju i do chaosu, który uruchomi ogromną falę nowej migracji do Europy. Jednym słowem – obok otworzonej „bramy libijskiej”, przez którą płynie rzeka intruzów z Afryki, zostanie uruchomiona „brama irańska” – dla wymuszonej migracji z najbiedniejszych krajów Azji. Wariant libijski sprawi także, że na obszarze zamieszkałym przez ponad 92 mln ludzi zapanuje walka wszystkich ze wszystkimi i bieda, której nie da się nawet wyobrazić. Upadek Iranu to destabilizacja całego obszaru z brytyjska zwanego Bliskim Wschodem. Dojdzie do walk z milicjami kurdyjskimi, beludżyjskimi, a Azerbejdżan zapewne sięgnie po obszar zamieszkały przez ponad 20 mln Azerów, zwany irańskim Azerbejdżanem. W te działania zaangażuje się prawdopodobnie popierająca Azerów i rosnąca w siłę Turcja. Można sobie jednak wyobrazić, że pewne obszary pozostaną oazą stabilizacji i spokoju – będą to rejony, gdzie znajdują się bogate zasoby irańskiej ropy naftowej. Tam będzie trwała władza amerykańskich i izraelskich korporacji naftowych, wspierana przez ich znakomicie wyposażone formacje militarne. Tak dzieje się na obszarach upadłego de facto Iraku i pogrążonej w krańcowym chaosie Libii. Iran jednak, ze względu na swoje znaczenie i wielkość, może stać się zalążkiem największego zamieszania i destabilizacji. Zważywszy na martyrologiczne upodobania szyitów, można także przewidzieć rosnący ruch oporu przeciwko najeźdźcom oraz akty terroru na całym świecie. Wszak legendarni asasyni pod wodzą „Starca z Gór” też byli szyitami. Chęć odcięcia Chin od zdywersyfikowanych źródeł surowców może stać się także zarzewiem agresywniejszej polityki Rosji. Po prostu pozbawieni innych dostaw Chińczycy będą na potrzeby swojej monstrualnej gospodarki kupowali ogromne ilości surowców energetycznych od Rosji Putina, a to zapewni nowe środki na prowadzenie wojny i modernizowanie sił zbrojnych Rosji. Ludy Iranu – jakkolwiek mocno niezadowolone z obecnej władzy – na pewno nie pogodzą się z amerykańsko-izraelską okupacją. Pojawi się więc presja na kraje członkowskie NATO, aby wysłały swoje kontyngenty wojskowe do Iranu. Tu, oczywiście, w pierwszym rzędzie staną lizusy z Polski – dla niepoznaki jedynie zwane naszymi politykami.

Chiny, coraz mocniej naciskane, także mogą przerwać swoją „politykę uśmiechów” i zaszachować (sic!) Amerykanów agresywnymi posunięciami wobec Tajwanu. Będą przy tym korzystać z amerykańskiego uwikłania w walkę z ludami Iranu. Jeżeli Afganistan był dla USA próbą ponad siły, to Iran będzie wyzwaniem o wiele większym, a wojny w Iranie nie wygra się jedynie technologią, tam trzeba będzie sprowadzić tysiące żołnierzy. Nie da się jej także wygrywać brytyjskimi sztuczkami napuszczania jednych narodów na drugie. Poziom kultury cywilizacji Iranu z gruntu wyklucza takie metody. To będzie długa, krwawa wojna, która wpłynie na losy całego świata. A przecież w Europie panuje histeria na temat „niepodległości Grenlandii”. No ale to już zupełnie inna, propagandowa bajka.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2026-01-20 14:16

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nie przeznaczono nam żyć jak zwierzęta

W Parlamencie Europejskim w Strasburgu odbyła się 4 lipca kolejna, ósma już debata unijnych premierów na temat przyszłości UE.

Zwykle były to pochwały unijnej jedności, widzianej przez pryzmat bieżących problemów. Tymczasem Mateusz Morawiecki, polski premier, poszedł własną ścieżką, kreśląc wizję Europy jako jedności w różnorodności, Europy, która nie wstydzi się swoich chrześcijańskich korzeni, która stawia na rozwój, a jednocześnie wsłuchuje się w głos obywateli. – Bo Europa należy do obywateli, a nie do elit – powiedział.
CZYTAJ DALEJ

Feministki atakowały kościoły w Meksyku - świątyń bronili wierni

2026-03-10 08:09

[ TEMATY ]

Meksyk

Zdjęcie dzięki uprzejmości Uriela Esquedy/aciprensa.com

Katolicy zebrali się, aby chronić katedrę w León w Guanajuato

Katolicy zebrali się, aby chronić katedrę w León w Guanajuato

Katolicy w różnych częściach Meksyku zebrali się przed kościołami w swoich miastach, aby zapewnić je o swojej ochronie przed przemocą podczas marszów feministycznych zorganizowanych 8 marca w Międzynarodowy Dzień Kobiet.

W miastach takich jak Monterrey, Guadalajara, Querétaro, León, San Luis Potosí, Cuernavaca, Aguascalientes i Puebla katolicy gromadzili się przed świątyniami, często trzymając się za ręce, a czasem modląc się na kolanach.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV udzieli święceń kapłańskich w Bazylice św. Piotra

2026-03-10 19:23

[ TEMATY ]

święcenia kapłańskie

Bazylika św. Piotra

Papież Leon XIV

Vatican Media

Papież Leon XIV udzieli święceń kapłańskich

Papież Leon XIV udzieli święceń kapłańskich

W Niedzielę Dobrego Pasterza, 26 kwietnia, Ojciec Święty wyświęci 8 nowych prezbiterów dla diecezji rzymskiej. Papieska diecezja zyska też 7 diakonów stałych, których kandydaturę zatwierdził Ojciec Święty i którzy otrzymają święcenia z rąk kard. Balda Reiny 18 kwietnia w Bazylice Laterańskiej.

Diecezja rzymska wydała komunikat, w którym poinformowała o zbliżających się święceniach kapłańskich 8 diakonów. Święceń prezbiteratu udzieli im Papież Leon XIV w Bazylice św. Piotra w Niedzielę Dobrego Pasterza, czyli IV Niedzielę Wielkanocną, 26 kwietnia, kilka dni po powrocie z podróży apostolskiej do Afryki (13-23 kwietnia). W diecezjalnym komunikacie poinformowano też, że Ojciec Święty zaaprobował kandydatury 7 diakonów stałych, którzy przyjmą święcenia z rąk papieskiego wikariusza dla diecezji rzymskiej kard. Balda Reiny, 18 kwietnia w Bazylice św. Janów na Lateranie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję