Reklama

Rodzina

Rodzina na najważniejszym miejscu

Łączenie życia rodzinnego z zawodowym wymaga precyzyjnego planowania, ustalania priorytetów i elastyczności. Trudne, ale osiągalne.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jak teorię zamienić w praktykę, gdy obowiązków jest coraz więcej, a doba ma tylko 24 godziny? Okazuje się, że jest to wykonalne, i są rodziny, którym się to udaje! Przedsiębiorcy, reprezentanci wolnych zawodów, przedstawiciele służby medycznej – to oni zechcieli podzielić się na naszych łamach swoim świadectwem tego, jak pośród codziennych obowiązków zawodowych znajdują czas dla rodziny, dzieci i współmałżonka. Łączy ich jeden wspólny mianownik: najważniejsza dla nich jest rodzina!

Wspólny czas

Reklama

Natalia i Grzegorz od ponad 10 lat prowadzą dwie działalności gospodarcze. Każde z nich zajmuje się zupełnie inną dziedziną i o innych porach dnia. – Z jednej strony jest to praca z klientem o wcześniej umówionej godzinie w przydomowym studiu oraz w terenie, jako fotograf rodzinny, z drugiej – 8-godzinny etat na „pierwszą zmianę” przy wytwarzaniu oprogramowania, od kilku lat całkowicie zdalnie – opowiada Grzegorz. I dodaje, że to nie wszystko, ponieważ prowadzenie własnej działalności nie trwa określoną liczbę godzin. Nie można zapomnieć o czasie na wykonywanie obowiązków prawnych i księgowych, planowanie inwestycji, trzeba też pamiętać o kształceniu się poza godzinami pracy, gdyż tempo rozwoju obecnego świata nie wybacza pozostawania w tyle. Jak z tym wszystkim pogodzić potrzeby rodziny z dwójką dzieci? Okazuje się, że jest to możliwe. – Nasze dzieci mają 10 i 12 lat. Chodzą do lokalnej szkoły podstawowej, biorą udział w szkolnych przedstawieniach, konkursach i dodatkowo chcą chodzić na pozaszkolne zajęcia. Niewątpliwie ogrom pracy i zajęć może być przytłaczający, ale to rodzina pozostaje na najważniejszym miejscu w naszym domu. Nie zawsze jest możliwe zebranie się o stałej porze, dlatego bywa, że wspólny obiad jemy o godz. 17, bo jest to dla nas najważniejsza część dnia. Każdy opowiada wtedy o swoim dniu, o tym, co się wydarzyło, poruszamy tematy związane z najbliższymi planami, wydarzeniami, a także wspólnie rozmawiamy o ewentualnych problemach. Wszystkie smartfony czy telewizor w tym czasie pozostają wyłączone, podobnie jak przez większość dnia – opowiada Natalia. Niemniej znaczący jest fakt, że każdy z członków rodziny ma odmienne zainteresowania. – Pilnujemy, by każdy mógł się w nich dowolnie realizować, nierzadko łącząc je z rodzinnymi wyjazdami, jeżeli taka jest potrzeba. Na wszelkiego rodzaju wystawy, wydarzenia, targi jedziemy wspólnie, nawet jeśli tylko jedno z nas jest nimi zainteresowane. Nie inaczej jest z wyjazdami służbowymi czy szkoleniami – zawsze staramy się to połączyć we wspólną wyprawę, dodatkowo poszukujemy innych atrakcji w danym miejscu, które mogą zainteresować każdego z osobna. Czas spędzony w pociągu – bo taka jest nasza ulubiona forma podróży – wykorzystujemy na rozmowy i gry planszowe. Z dala od domu nasze doświadczenia bywają zupełnie inne, co dodatkowo buduje więź między nami jako rodziną – dodają małżonkowie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Indywidualne podejście

Olga i Mariusz mają pięcioro dzieci. On jest pielęgniarzem, pracuje w szpitalu, a ona pielęgniarką, która obecnie swoje życie zawodowe poświęca dla rodziny. Całej siódemce udaje się znaleźć wspólny czas, ale, jak podkreślają, ważne jest to, by poświęcić go każdemu dziecku indywidualnie. – Bardzo pomaga tu kalendarz. Można się umówić z dzieckiem, co w danym czasie chce robić – bo to musi być czas na to, co ono chce robić – zauważa Mariusz. – Pomysły powinny wychodzić od dzieci. Można pograć w piłkę, pojeździć na rowerze, pójść na spacer, poukładać puzzle, pograć w karty, w gry planszowe, wspólnie posłuchać muzyki czy nawet pomajsterkować. Koncepcji jest wiele. Chodzi o to, żeby dogadać się z dzieckiem i żeby to ono wybrało, co chce robić – dodaje. Małżonkowie zaznaczają, że bardzo istotne są również rozmowy indywidualne na tematy ważne – dotyczące radzenia sobie przez dzieci w szkole, relacji z rówieśnikami i z rodzeństwem. Całość łączy jeden bardzo ważny wspólny mianownik: chodzi o to, żeby nauczyć dzieci, by potrafiły wprost wyrażać swoje potrzeby. W znalezieniu czasu dla dzieci czy współmałżonka, jak mówią, pomaga im również ograniczenie czasu spędzanego przy telewizorze, komputerze czy telefonie. Wygospodarowane w ten sposób chwile wykorzystują dla najbliższych. Dodają, że pomaga im niepisany podział domowych obowiązków – każde z nich ma określone zadania do wypełnienia, co przekłada się na lepsze funkcjonowanie całej rodziny. Z kolei gdy jako małżeństwo chcą mieć czas tylko dla siebie, kładą dzieci wcześniej spać bądź proszą o pomoc dziadków. Całość, mimo ludzkich słabości i nieraz trudnych sytuacji, cementują: sakrament małżeństwa, wspólnota Domowego Kościoła, do której należą, a także wiara i formacja katolicka – wspólna modlitwa, spowiedź i Msza św.

Odpowiednie planowanie

Wykonywanie wolnego zawodu czy prowadzenie firmy jest swego rodzaju wyzwaniem, ale z drugiej strony daje wiele możliwości. Może ułatwiać zajmowanie się nawet wielodzietną rodziną, oczywiście, jeśli dobrze się to poukłada – przekonuje Łukasz. Na co dzień jest dziennikarzem redakcji internetowej jednego z tygodników. Wraz z żoną Martą mają czworo dzieci. – Elastyczny czas pracy umożliwia m.in. poranne dowożenie dzieci do szkoły czy przedszkola. Odpowiednie zaplanowanie dnia wiąże się z samodyscypliną, ale umożliwia zajęcie się zarówno pracą, jak i rodziną – dodaje Łukasz. Osoby, które wykonują wolny zawód albo prowadzą własną firmę, często są dobrze zorganizowane. Przezwyciężają wiele trudności – często sprawy, z którymi inni mają pewne problemy, im wydają się proste. Dzieląc obowiązki zawodowe z życiem rodzinnym, potrafią właściwie oddzielać sprawy mniej ważne od tych, które stanowią priorytet, co pomaga złapać równowagę. Łukasz i jego żona Marta wartości rodzinne, umiejętności organizacyjno-logistyczne, zarządzania i współpracy z ludźmi wynieśli z Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży. Dziś w znacznym stopniu ułatwia im to życie rodzinno-zawodowe. Jak mówi Łukasz, żeby z sukcesem prowadzić rodzinę i firmę oraz skutecznie połączyć te dwie rzeczywistości, potrzeba również pewnego codziennego poświęcenia, które później przynosi satysfakcję oraz bardzo wiele pozytywnych efektów finansowych. Czasami niezbędna okazuje się pomoc dziadków – dzięki niej łatwiej zorganizować życie. – Istotne jest, by między dziadkami i wnukami były właściwe relacje, o które należy dbać. Trzeba się widywać, wspólnie świętować różne okazje, spędzać razem czas, a także nie bać się prosić dziadków o pomoc przy wnukach, gdy chce się trochę czasu spędzić ze współmałżonkiem. Pomaga to przezwyciężyć pewne trudności, które pojawiają się w dzisiejszych czasach, bo niektórzy rodzice pracują np. na pół etatu, na dwa etaty lub prowadzą firmy. Tak jest w naszym przypadku. Ale tutaj możemy liczyć na obie strony – zarówno na teściów, jak i na rodziców, więc jest to dla nas komfortowa sytuacja – podsumowuje Łukasz.

2026-02-24 12:02

Oceń: +6 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

List Pasterski Episkopatu: Głosić z radością Ewangelię o rodzinie

[ TEMATY ]

rodzina

episkopat

list

Bożena Sztajner/ Niedziela

"Wszyscy jako Kościół – biskupi, kapłani, osoby konsekrowane i świeccy, a zwłaszcza rodziny, mamy towarzyszyć osobom zagubionym w ich powrocie do Boga" - piszą polscy biskupi w liście pasterskim na uroczystość Świętej Rodziny, przypadającą 28 grudnia.

W ślad za III Nadzwyczajnym Zgromadzeniem Synodu Biskupów, jakie odbyło się w Rzymie w październiku, paterze Kościoła w Polsce wzywają do intensyfikacji działań duszpasterskich na rzecz rodzin, a w szczególności tych, które przeżywają kryzys i rozpad. Do samych zaś rodzin apelują o udział w ewangelizacji.
CZYTAJ DALEJ

Ksiądz z południa Libanu: dopóki trwamy, ta ziemia pozostaje nasza

2026-03-26 09:50

[ TEMATY ]

Liban

PAP/EPA/WAEL HAMZEH

Ciągle słychać odgłosy izraelskich czołgów i buldożerów zmierzających w kierunku domów opuszczonych przez mieszkańców południa Libanu. Tak sytuację na granicy z Izraelem opisuje maronicki kapłan Tony Elias. Przypomina, że minister finansów Bezalel Smotrich wezwał izraelską armię do ustalenia nowej granicy z Libanem na rzece Litani. „Oznaczałoby to koniec wielowiekowej obecności chrześcijańskiej na tej ziemi” - zauważa ojciec Elias.

Maronicki kapłan jest proboszczem w Rmeish, którego mieszkańcy starają się pozostać w swoich domach. Przed wojną miasteczko liczyło siedem tysięcy mieszkańców, z których większość stanowili chrześcijanie różnych wyznań. Obecnie schronili się tam również muzułmańscy szyici, których Izrael oskarża o wspieranie proirańskiego Hezbollahu i którzy musieli opuścić swe domy w wyniku systematycznych bombardowań. W miasteczku nadal przebywają żołnierze libańskiej armii, co daje ludziom względnego poczucie bezpieczeństwa. Rmeish jest praktycznie odcięte od świata, obecnie prowadzi tam jedyna otwarta droga z Tyru. Do tej pory mieszkańcom udało się przetrwać dzięki zgromadzonym zapasom. „To teren pod ciągłym ostrzałem, coraz trudniej jest dostarczać żywność i leki - mówi ojciec Elias. - Jutro jest niepewne, nie wiemy co przyniesie”.
CZYTAJ DALEJ

Abp Przybylski do nauczycieli: musimy bronić krzyża

2026-03-26 21:04

[ TEMATY ]

krzyż

abp Andrzej Przybylski

BP KEP

Abp Andrzej Przybylski

Abp Andrzej Przybylski

- Jak bumerang czasem wraca w historii naszej ojczyzny katolickiej Polski historia obrony krzyża. Ktoś ciągle musi bronić krzyża, bo ktoś ciągle ten krzyż chce wyrzucić ze szkolnej sali - mówił w czasie wielkopostnego dnia skupienia dla nauczycieli abp Andrzej Przybylski, metropolita katowicki i delegat KEP ds. Duszpasterstwa Nauczycieli.

W czwartkowy wieczór 26 marca Wydział Katechetyczny Kurii Metropolitalnej w Katowicach zaprosił nauczycieli, wychowawców i pedagogów do przeżycia tradycyjnego wielkopostnego dnia skupienia. Jednym z punktów była Msza św. sprawowana w kaplicy Wyższego Śląskiego Seminarium w Katowicach pod przewodnictwem abp. Andrzeja Przybylskiego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję