Reklama

Wiara

Jak to z Ewą było

Czy to wszystko przez Ewę, jak sobie żartują czytelnicy opisu grzechu pierwszych ludzi z Księgi Rodzaju? Postać pierwszej kobiety z Biblii jest bardzo popularna, ale zarazem przeważnie źle rozumiana. Jak więc faktycznie było z Ewą?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przede wszystkim należy przezwyciężyć dziecinne odczytanie początku Księgi Rodzaju jako jakiegoś komiksu z nagą parą, wężem i jabłonką. W tym niedługim obrazowym opowiadaniu kryje się bowiem głębszy sens symboliczny. Poza tym nie wystarczy czytać go jako sprawozdania z dalekiej przeszłości, gdyż pośrednio wskazuje ono na naturę i losy wszystkich ludzi, nas też.

Pierwsi ludzie figurą wszystkich

Zacznijmy od tego, że imię Adam oznacza po hebrajsku człowieka w ogóle, rodzaj ludzki. W większości miejsc wyraz adam należy tłumaczyć jako „człowiek”. Z kolei imię Ewa pochodzi od łacińskiego Heva, a to – od hebrajskiego hawwa. Jest to imiesłów, który znaczy „żywiąca”, „żywicielka”, „dająca życie”. Pasuje to do każdej kobiety.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Wynika stąd, że imię Ewa słusznie jest często nadawane, i to nie tylko dlatego, że ładnie brzmi. Mamy też jego odmiany. Po grecku od starożytności tłumaczono je jako Zoe, czyli „życie”; po rosyjsku powstała z tego Zoja, po polsku mamy rzadkie imię Żywia.

Taki sens tych dwóch imion oznacza, że oba miały przywodzić na myśl mężczyzn i kobiety w ogóle, mieszkańców ziemi i kobiety przekazujące życie. Autor biblijny wskazał, że historia pierwszych ludzi może dotyczyć wszystkich.

Reklama

Widać to najpierw w opisie stworzenia (por. Rdz 2). Gdy czytamy o tym, że Bóg stworzył człowieka, proch z ziemi (por. Rdz 2, 7), znaczy to, że ludzie zostali stworzeni przez Boga jako istoty materialne. Dotyczy to całej ludzkości. Następnie, stworzywszy obok mężczyzny kobietę jako jego towarzyszkę, Bóg stworzył i małżeństwo (por. Rdz 2, 24).

Stworzenie kobiety z żebra mężczyzny (por. Rdz 2, 21) budzi zaciekawienie. Znaczenie tego symbolicznego przedstawienia nie jest pewne. Przypuszczalnie żebro wzięło się stąd, że jest to kość ze środka ciała, sąsiadująca z sercem. Sam tekst biblijny objaśnia to tak: „Ta dopiero jest kością z moich kości i ciałem z mego ciała” (Rdz 2, 23a). Te przenośnie wskazują na bliskość i równość mężczyzny i kobiety.

Zaraz potem jest mowa o wyrazach „mężczyzna” i „kobieta” po hebrajsku. Brzmią one isz i iszsza, czyli podobnie jak rodzaj męski i żeński od tego samego rdzenia. Bliźniacze nazwy wskazują na wspólną naturę obojga.

Pierwsi ludzie żyli w rajskim ogrodzie, a owoce z Drzewa Życia zabezpieczały ich przed śmiercią. To zaplanował dla nich Bóg. Nie znając zła i grzechu, nie musieli się niczego wstydzić, w tym swoich ciał. (W harmonijnym i kochającym się małżeństwie można się tego rodzaju wstydu wyzbyć, dlatego czytamy: „Chociaż mężczyzna i jego żona byli nadzy, nie odczuwali wobec siebie wstydu” – Rdz 2, 25).

Kto zgrzeszył?

Reklama

Czytelnicy Księgi Rodzaju przywiązują nadmierną wagę do tego, że Ewa uległa pokusie jako pierwsza (por. Rdz 3, 1-6). Stąd liczne komentarze przypisujące Ewie, a pośrednio kobietom w ogóle, słabość, skłonność do grzechu, brak rozsądku, naiwność. Kobieta jawiła się jako kusicielka, która zgubiła ludzkość. To wszystko przez Ewę! Za tym poszły inne argumenty o niższości i słabości kobiet, wzorowane zresztą na opiniach ze starożytności pogańskiej. Taki obraz znalazł też odbicie w sztuce.

Ta kolejność wydarzeń tłumaczy się jednakże czymś innym. Na starożytnym Wschodzie władza w rodzinie należała do mężczyzny. Gdyby to on pierwszy zerwał owoc zakazany z drzewa poznania dobra i zła i podał żonie, ta byłaby zobowiązana go przyjąć. Skoro ona zrobiła to jako pierwsza, on zachował pełną swobodę odmówienia, czego jednak nie uczynił i też dobrowolnie zgrzeszył.

Do tej kolejności przyczyniła się też literacka budowa opowiadania z jego planową symetrią. Najpierw pojawiają się w nim kolejno Adam, Ewa i wąż. Potem, gdy mowa o pokusie i grzechu, zaczyna się od węża, a po nim występują Ewa i Adam. Na końcu jest mowa o karze, wtedy Bóg mówi do Adama, do Ewy i do węża.

Warto zauważyć, że chociaż w Księdze Rodzaju Ewa pierwsza ulega pokusie, Nowy Testament mówi o pierwszym grzechu jako o grzechu Adama! Ludzie po nim grzeszą „na wzór Adama” (por. Rz 5, 12-14). On był pierwszym człowiekiem i pierwszym śmiertelnym (por. 1 Kor 15, 22. 45). Święty Paweł Apostoł rozumiał, że to Adam podjął ostateczną złą decyzję i że z niego grzech i śmierć przeszły na wszystkich. To on reprezentuje grzeszną ludzkość.

Reklama

Owszem, kobieta zbłądziła jako pierwsza i nie jest wolna od nagany i kary. Została jednak zwiedziona, oszukana (por. 2 Kor 11, 3; 1 Tm 2, 14). Ludzie prości i czyści narażeni są na oszustwa... Jest bowiem jasne, że pierwszym sprawcą zła jest wąż, czyli szatan. Jest on sprytniejszy od ludzi, którzy są jego ofiarami. Dlatego ludzie powinni słuchać Boga, a nie wykrętnych argumentów szatana i tych, którzy mu służą.

Natura pierwszego grzechu

Jak wspomniałem na początku, grzech pierwszych ludzi bywa widziany naiwnie i niezbyt poważnie, jako „zerwanie jabłka”, bo tak to pokazywali malarze. Tymczasem Pismo Święte mówi o zerwaniu owocu z drzewa poznania dobra i zła. Takich drzew w przyrodzie nie ma, musi więc chodzić o przenośnię.

Inny kierunek to dopatrywanie się w grzechu pierwszych rodziców występku ze sfery płci. To nie ma sensu, skoro już w raju zostali nazwani mężem i żoną. Ładnie to ujmuje Księga Tobiasza w modlitwie do Boga: „Tyś stworzył Adama, i stworzyłeś dla niego pomocną ostoję – Ewę, jego żonę, i z obojga powstał rodzaj ludzki” (Tb 8, 6). W świetle tego zdania żona dla męża jest wsparciem, a dla następnych pokoleń matką. I to właśnie wyraża postać biblijnej Ewy.

Uproszczeniem jest też akcentowanie nieposłuszeństwa w grzechu pierwszych ludzi. Nie posłuchali Boga, to prawda, ale ważne jest, w jakiej sprawie. Czy chodziło jedynie o zbiór owoców?!

Wyjaśnimy to. „Drzewo” jako twarde i trwałe znaczyło w ówczesnym świecie tyle, co zasada. „Poznanie” rozumiano po hebrajsku nie jako samo zdobycie wiedzy, lecz jako opanowanie czegoś i podporządkowanie sobie. Chodziło więc o to, że ludzie za namową szatana przywłaszczyli sobie władzę nad dobrem i złem. Zdecydowali się na moralną samowolę.

Tymczasem dobro to sam Bóg, a zło to wszystko, co się Mu sprzeciwia. Samowola moralna wyklucza bliskość z Bogiem. Na skutek grzechu ludzie tę bliskość utracili, co Biblia obrazowo przedstawiła jako wypędzenie z raju. Skutkami grzechu są śmierć i cierpienie, gdyż kto nie chce czerpać z Boga prawdy i dobra, nie może brać od Niego życia i szczęścia.

To wszystko dotyczy nie tylko pierwszych ludzi, ale też wszystkich po nich. Nazywamy to grzechem pierworodnym. Jego łączność z grzechem pierwszych ludzi jest bardzo ścisła, gdyż wszyscy ludzie mają tę samą skłonność do złego i do moralnej samowoli, czyli widzenia dobra i prawa tak, jak je sami rozumieją i jak im jest wygodnie. Tu zachodzi, niestety, głębsza łączność między naszą postawą a pierwszymi ludźmi.

Autor jest biblistą, emerytowanym profesorem na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim, zajmuje się też kulturą starożytną i etyką społeczną.

2026-03-03 12:40

Ocena: +9 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Irlandia: katolicki uniwersytet usunie Biblię ze swego herbu

[ TEMATY ]

Biblia

Irlandia

NYC-Wanderer-Foter.com-CC-BY-SA

Renomowana uczelnia katolicka – Kolegium Trójcy Świętej (Trinity College Dublin; TCD) w Dublinie zamierza usunąć Biblię ze swego tradycyjnego herbu. Według gazety „Irish Times”, stanie się tak w wyniku zmian na tym tradycyjnym uniwersytecie, które mają kosztować 100 tysięcy euro. W przyszłości złotą Biblię z klamrami, widniejącą w herbie TCD, zastąpi otwarta księga. Według władz placówki, ma to symbolizować „otwarty dostęp do badań naukowych dla wszystkich”. Podkreślono, że jest to zmiana „świadoma i symboliczna”.
CZYTAJ DALEJ

Wyróżnienie Feniks 2026 dla książki o wierze, która nie ucieka od trudnych pytań

2026-04-16 12:50

[ TEMATY ]

książka

Red

Książka „Wiara w niełatwych czasach” została wyróżniona w konkursie o Nagrodę Stowarzyszenia Wydawców Katolickich FENIKS 2026 w kategorii „Publicystyka/Eseistyka”. To nie jest przypadkowa decyzja – trafia w punkt, w którym dziś znajduje się wielu wierzących.

Arcybiskup Andrzej Przybylski nie proponuje teorii oderwanej od życia. Jego felietony powstawały w konkretnym kontekście duszpasterskim, w spotkaniach z ludźmi, którzy mierzą się z codziennością, kryzysem, pytaniami o sens. Nie ma tu idealnych scenariuszy. Jest za to droga, czasem trudna, pełna napięć i niepewności. Autor pokazuje, że wiara nie jest systemem przekonań do „zaliczenia”, ale relacją, która dojrzewa właśnie w zmaganiu.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV do biskupów Kamerunu: jedność kluczem do pokoju

2026-04-17 11:09

[ TEMATY ]

Leon XIV w Afryce

Vatican Media

Jedność, ewangelizacja, dialog międzyreligijny oraz dramatyczna sytuacja młodych ludzi zmuszonych do emigracji - to główne tematy spotkania Papieża z biskupami Kamerunu. Leon XIV powrócił do kluczowych wyzwań stojących przed Kościołem w tym kraju - poinformowało Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej.

Na zakończenie pierwszego dnia wizyty w Kamerunie, podczas spotkania z biskupami, Ojciec Święty poruszył temat inkulturacji Ewangelii, wskazując na potrzebę harmonijnego połączenia jedności doktryny Kościoła z bogactwem kultur lokalnych.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję