Reklama

Kościół

Słowo Boże po kaszubsku

Biblia w języku kaszubskim to dzieło, które łączy troskę o duchowość i tożsamość kulturową. Ojciec Adam R. Sikora, franciszkanin, autor tego wyjątkowego przekładu, dzieli się z Niedzielą refleksjami nad tym, jak słowo Boże może zabrzmieć w języku mniejszości.

2026-04-14 11:20

Niedziela Ogólnopolska 16/2026, str. 12-13

[ TEMATY ]

Kaszuby

Temat numeru

język kaszubski

archiwum o. Adama R. Sikory

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ireneusz Korpyś: Proszę opowiedzieć naszym Czytelnikom o swojej drodze: jak i kiedy zrodziła się w Ojcu myśl o przekładzie Pisma Świętego na język kaszubski?Ireneusz Korpyś: Proszę opowiedzieć naszym Czytelnikom o swojej drodze: jak i kiedy zrodziła się w Ojcu myśl o przekładzie Pisma Świętego na język kaszubski?

O. Adam R. Sikora: Myśl ta nie zrodziła się we mnie – otrzymałem taką propozycję z Kaszub i zgodziłem się na to nowe i wyjątkowe wyzwanie. Z wykształcenia jestem biblistą, z pochodzenia Wejherowianinem znającym język kaszubski. Z warsztatem naukowym biblisty tłumacza zapoznałem się, pracując nad tłumaczeniem ksiąg do tzw. Biblii Paulistów. Przystąpiłem zatem do pracy i w 2001 r. ukazał się mój przekład Ewangelii według św. Marka z języka greckiego na kaszubski. Współpraca z Przemysławem Basińskim, reżyserem projektu Modlitwy katedr polskich, zmotywowała mnie do dalszej pracy, co ostatecznie zaowocowało przekładem czterech Ewangelii, Pięcioksięgu i Księgi Koheleta.

Co dla Ojca osobiście znaczy fakt, że słowo Boże może zabrzmieć w języku kaszubskim – to sprawa sentymentu, misji duszpasterskiej czy czegoś jeszcze?Co dla Ojca osobiście znaczy fakt, że słowo Boże może zabrzmieć w języku kaszubskim – to sprawa sentymentu, misji duszpasterskiej czy czegoś jeszcze?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Nazwałbym to motywacją religijną. Chciałem udostępnić Kaszubom słowo Boże w ich rodzimej mowie, by teksty czytane i słyszane po kaszubsku może dobitniej przemawiały do serc społeczności kaszubskiej i umacniały jej wiarę.

Jak Ojciec rozstrzygał dylemat: literalna wierność vs. przekaz zrozumiały dla współczesnego czytelnika? Czy preferował Ojciec zasadę „słowo za słowo”, czy „sens za sensem”?Jak Ojciec rozstrzygał dylemat: literalna wierność vs. przekaz zrozumiały dla współczesnego czytelnika? Czy preferował Ojciec zasadę „słowo za słowo”, czy „sens za sensem”?

Dylemat ten rozstrzygnął już w IV wieku wybitny tłumacz Biblii – św. Hieronim. Uważał on, że tłumacz powinien: dobrze rozumieć tekst oryginalny, wiernie oddać jego sens (a więc nie tłumaczyć „słowo w słowo”) i zadbać o poprawność i piękno języka przekładu. Po prostu starałem się kierować tymi zasadami.

Które fragmenty okazały się najtrudniejsze do oddania w kaszubszczyźnie i dlaczego (np. terminy teologiczne, idiomy biblijne, metafory)?Które fragmenty okazały się najtrudniejsze do oddania w kaszubszczyźnie i dlaczego (np. terminy teologiczne, idiomy biblijne, metafory)?

Reklama

To były m.in. niektóre fragmenty z Pięcioksięgu. Trudności wiązały się z odmiennym lub zupełnie nieznanym w kaszubszczyźnie słownictwem, dotyczącym np. elementów i przedmiotów wyposażenia świątyni, części strojów, flory czy fauny. Niełatwo także było dokonać wyboru konkretnych rozwiązań egzegetycznych, decydujących nieraz o przesłaniu teologicznym, np. słynny Paraklet, który to termin możemy albo transkrybować, albo próbować tłumaczyć, najczęściej jednak wtedy „gubiąc” część bogactwa tego terminu.

Wielu pyta dziś: po co tłumaczyć Biblię na języki mniejszościowe lub dialekty – czy to kwestia tożsamości, ewangelizacji czy troski o kulturę? Jak Ojciec to uzasadni?Wielu pyta dziś: po co tłumaczyć Biblię na języki mniejszościowe lub dialekty – czy to kwestia tożsamości, ewangelizacji czy troski o kulturę? Jak Ojciec to uzasadni?

Myślę, że te kwestie się zazębiają. Dla mnie osobiście najważniejszy był zawsze motyw ewangelizacyjny, choć oczywiście, mam świadomość, że przekłady oddziałują też na język i kulturę. Kaszubi bardzo dobrze znają język polski, ale skoro część z nich uważa, że słowo Boże lepiej trafia do ich serc w mowie ich przodków, to dla mnie jest to wystarczający motyw, by – na ile potrafię – im to umożliwić. Pozytywny odbiór mieszkańców Kaszub kolejnych edycji „Verba Sacra. Biblia kaszubska”, na których czytana była Biblia po kaszubsku, utwierdzał mnie w przekonaniu o sensowności tego przedsięwzięcia.

Jakie znaczenie ma dla młodego pokolenia możliwość czytania Pisma Świętego w języku ojczystym/dialekcie? Czy obserwuje Ojciec większe zainteresowanie lub głębsze przeżycie religijne dzięki takiej lekturze?Jakie znaczenie ma dla młodego pokolenia możliwość czytania Pisma Świętego w języku ojczystym/dialekcie? Czy obserwuje Ojciec większe zainteresowanie lub głębsze przeżycie religijne dzięki takiej lekturze?

Reklama

Sygnały, które otrzymywałem od młodych osób po usłyszeniu czy po lekturze tekstów biblijnych po kaszubsku, były inspirujące. Jest z pewnością część młodego pokolenia Kaszubów, która intencjonalnie przez systematyczny kontakt z tekstem biblijnym po kaszubsku pogłębia swoją duchowość.

Takie przekłady na dialekty lub języki mniejszościowe mają przede wszystkim charakter duszpasterski, liturgiczny czy edukacyjny?Takie przekłady na dialekty lub języki mniejszościowe mają przede wszystkim charakter duszpasterski, liturgiczny czy edukacyjny?

W przypadku Biblii po kaszubsku na pierwszym miejscu jest to charakter duszpasterski. Widoczny jest on w liturgii i inicjatywach pozaliturgicznych (np. Verba Sacra). Ale – zresztą tak samo jak Biblia w języku polskim – Biblia po kaszubsku służy też szeroko pojętej edukacji, uwzględniającej jej przesłanie nie tylko religijne, ale także pedagogiczne, kształtujące moralność i kulturę.

Czy wydanie kaszubskie może się stać narzędziem wspomagającym zachowanie języka i tradycji kulturowej? Jak można to łączyć z troską o ekumenizm i otwartość wobec innych grup?Czy wydanie kaszubskie może się stać narzędziem wspomagającym zachowanie języka i tradycji kulturowej? Jak można to łączyć z troską o ekumenizm i otwartość wobec innych grup?

Reklama

Z pewnością każde tłumaczenie Biblii na dialekt czy język narodowy i regionalny przyczynia się do jego nobilitacji i utrwalenia, a w konsekwencji do budowania tożsamości grupy posługującej się danym językiem i do utrwalania cech właściwych dla danego kręgu kulturowego. Dla Kaszubów jedną z takich cech jest fakt związku z Kościołem Katolickim. Powstawanie przekładu Pisma Świętego w języku regionalnym nie jest zamykaniem się na innych w granicach lokalnych społeczności, ale jest daniem możliwości poznania wkładu kulturowego małej społeczności wnoszonego do zasobów kultury całej ojczyzny.

Ostatnie, otwarte pytanie: jaki jest dla Ojca osobisty sens tej pracy – co Ojciec chciałby, żeby czytelnicy zapamiętali z tego przekładu za 10, 50 lat?Ostatnie, otwarte pytanie: jaki jest dla Ojca osobisty sens tej pracy – co Ojciec chciałby, żeby czytelnicy zapamiętali z tego przekładu za 10, 50 lat?

Sens mojej pracy to dotarcie ze słowem Bożym do tych, dla których kaszubska szata językowa stanowi dodatkową pomoc do jego przyjęcia i umacniania w wierze, niezależnie od tego, czy dzieje się to dzisiaj, za 10 czy za 50 lat.

Ocena: +3 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Co dostaliśmy od Jezusa?

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii J 15, 18-21.

Sobota, 9 maja. Dzień Powszedni.
CZYTAJ DALEJ

Płock: 18-letni sternik zginął w wypadku podczas mistrzostw Polski skuterów wodnych

2026-05-09 18:13

[ TEMATY ]

wypadek

Płock

PAP/KMP w Płocku

Nie żyje 18-letni sternik uczestniczący w mistrzostwach Polski skuterów wodnych na Wiśle w Płocku. Mężczyzna zmarł w wyniku zderzenia dwóch maszyn - poinformowała PAP płocka policja. Drugi z uczestników wypadku nie odniósł poważnych obrażeń.

- W trakcie zawodów, przed godziną czternastą, na Wiśle zderzyły się dwa skutery wodne. Z wody wyciągnięto dwóch sterników. Pomimo reanimacji jednego z nich nie udało się uratować. Był to osiemnastoletni mieszkaniec województwa dolnośląskiego - powiedziała PAP podkom. Monika Jakubowska z Komendy Miejskiej Policji w Płocku. - Drugi sternik, również z Dolnego Śląska, nie doznał poważnych obrażeń - dodała.
CZYTAJ DALEJ

Międzynarodowy Różaniec Młodzieży

2026-05-09 23:11

Biuro Prasowe AK

– Kraków, miasto św. Jana Pawła II, który wołał „Nie lękajcie się!”, jest szczególnie bliskie tematowi zmartwychwstania. Maryja prowadziła nas przez mrok ku pustemu grobowi – świadectwu zwycięstwa Chrystusa. Niech to nocne czuwanie umocni naszą wiarę w zmartwychwstałego Pana – mówił kard. Grzegorz Ryś podczas Międzynarodowego Różańca Młodzieży, w którym wziął udział wraz z przedstawicielami młodzieży.

W Kaplicy Arcybiskupów Krakowskich kard. Grzegorz Ryś wraz z przedstawicielami młodzieży Archidiecezji Krakowskiej wziął udział w Międzynarodowym Różańcu Młodzieży. Uczestnicy modlitwy połączyli się z Sanktuarium San Gabriele dell’Addolorata w Isola del Gran Sasso we Włoszech oraz z młodzieżą z Paryża, Seulu, Buenos Aires i Luandy.
CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję