Konferencja zatytułowana „Jasnogórskie Śluby Narodu. Wczoraj – dziś – jutro”, zorganizowana 9 maja w Sali Papieskiej na Jasnej Górze, była okazją do dokonania takiej refleksji.
Milion jednym głosem
Polacy, składając śluby napisane przez kard. Stefana Wyszyńskiego, zobowiązali się do obrony wiary i chrześcijańskiej moralności, dbania o nierozerwalność małżeństwa, ochrony życia nienarodzonych, godności kobiety, wychowania młodzieży w wierze, krzewienia sprawiedliwości społecznej. Przyrzekali walczyć z wadami narodowymi oraz pracować nad pogłębianiem cnót.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Atmosferę tamtego dnia na podstawie archiwalnej relacji z uroczystości przybliżyła Anna Rastawicka z Instytutu Prymasa Wyszyńskiego. 26 sierpnia 1956 r. nastąpiło prawdziwe oblężenie Jasnej Góry; by sobie to uzmysłowić, wystarczy podać kilka liczb. Przyrzeczenia Jasnogórskich Ślubów Narodu złożyła milionowa rzesza Polaków. W ciągu 3 dni głównych uroczystości rozdano na Jasnej Górze i w kościołach częstochowskich pół miliona Komunii św., a w samym dniu 26 sierpnia odprawiono 945 Mszy św. na Jasnej Górze i w 265 kościołach Częstochowy (nie było wówczas Mszy św. komcelebrowanych). Sakramentu spowiedzi ustawiającym się w długich kolejkach wiernym udzielało ok. 200 kapłanów. Miasto dla przybyłych pielgrzymów przygotowało 130 t chleba, 47 t wędlin i 3 t masła.
Reklama
Na czas odprawiania uroczystej Sumy Cudowny Obraz Matki Bożej został wyniesiony z kaplicy na ołtarz przed szczytem. Rotę ślubów odczytał bp Michał Klepacz, pełniący obowiązki przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski. W tym samym czasie kard. Stefan Wyszyński, łącząc się duchowo z Jasną Górą, składał śluby w Komańczy, gdzie był internowany.
Moje, twoje, nasze
– Dla pokolenia naszych dziadków czy pradziadków w dobie programowego ateizmu i laicyzacji śluby były impulsem do odnowienia wiary i dzisiaj dla kolejnych pokoleń mogą być tym samym – stwierdza ks. dr hab. Dominik Zamiatała, profesor UKSW. – Gdy patrzymy na kontekst, w jakim powstawał tekst ślubów, na ówczesną sytuację społeczno-polityczną i religijną społeczeństwa polskiego i na dzisiejsze czasy, widzimy wiele podobieństw. Dlatego śluby są nadal aktualne i stanowią wyznacznik dla Kościoła w Polsce, a my jako kolejne pokolenie powinniśmy je realizować – wskazuje. – Kardynał Stefan Wyszyński, mając na względzie tworzenie Kościoła jako wspólnoty rodzinnej, przyjął macierzyństwo Maryi za naczelną prawdę pastoralnej drogi Kościoła i tę prawdę przełożył na konkretne zadania zawierające w sobie wielki potencjał – zaznacza abp Wacław Depo, metropolita częstochowski.
Reklama
Przeor Jasnej Góry o. Grzegorz Prus zauważa, że nauczanie kard. Wyszyńskiego to uaktualnienie przesłania Ewangelii do polskich warunków XX i XXI wieku. Wyjaśnia: – Każde dobre dzieło przez nas realizowane dotyczące pobożności, kultu Matki Bożej, troski o drugiego człowieka, pracy nad wykorzenianiem wad, a pomnażaniem cnót czy czasem wręcz dramatycznego zmagania o godność człowieka, zwłaszcza dziecka poczętego, to wszystko są formy wypełniania ślubów. Z kolei wszystkie nasze braki w tych samych zakresach to jest to, co jest jeszcze do zrobienia. – Skoro dynamika Jasnogórskich Ślubów Narodu przyczyniła się do tak wielkich cudów w naszej ojczyźnie, to nie możemy ich porzucić i wspominać jako pewnego reliktu przeszłości – podkreśla były przeor jasnogórski o. Samuel Pacholski. – Wprawdzie nie my ślubowaliśmy 70 lat temu, ale jeżeli utożsamiamy się z ojczyzną, z Kościołem i jesteśmy świadomi zobowiązań chrzcielnych, to te śluby są moje, są twoje, są nasze. Z pewnością natomiast musimy się przebić z ich treścią i z zadaniami formacyjnymi, które w sobie zawierają, do szerokich kręgów przede wszystkim katolików w Polsce – dodaje o. Pacholski.
Siła kobiet
W przygotowaniach do Jasnogórskich Ślubów Narodu ważną rolę odegrały współpracujące z Prymasem kobiety – pierwotnie nazywane Ósemką, a obecnie tworzące instytut świeckich kobiet konsekrowanych, nazywany Instytutem Prymasa Wyszyńskiego.
Reklama
– Do napisania ślubów księdza prymasa przekonała Maria Okońska – przypomina Beata Mackiewicz, członkini instytutu. – Użyła argumentu biblijnego, mówiąc, że św. Paweł Apostoł najpiękniejsze listy pisał do swoich gmin z więzienia. Wcześniej ksiądz prymas wzbraniał się przed tym, uważał, że jest więźniem i nie ma do tego prawa, ale po tym argumencie, 16 maja, napisał śluby – wspomina. Jednocześnie wskazuje na ich aktualność: – Dla kobiet, z którymi współpracujemy i się spotykamy, śluby są pewnym programem, wskazówką, jak żyć, by nie zagubić się w chaosie współczesności. Małgorzata Bartas-Witan, dziennikarka Polskiego Radia, potwierdzając te słowa, opowiada o podjętej przez kobiety skupione wokół Instytutu Prymasa Wyszyńskiego inicjatywie Mobilizacja Kobiet – Wierne Jasnogórskim Ślubom Narodu. Jej duchowy program obejmuje 9 lat przeznaczonych na rozważanie poszczególnych przyrzeczeń. Dziennikarka zaznacza, jak ważne jest wracanie do treści ślubowań najpierw dla siebie samej, a później dzielenie się swoim doświadczeniem z innymi. Dzięki temu życie ślubami ma wymiar osobisty, rodzinny i społeczny. – Od kobiet bardzo dużo zależy, ponieważ to my wychowujemy dzieci i wnuki. Dlatego potrzeba tych, które są temu wierne – wskazuje.
Nauczanie Prymasa Wyszyńskiego jest inspiracją również dla Eweliny Chełstowskiej, współtwórczyni projektu Urzekajaca.pl, stworzonego z myślą o rozwoju osobistym kobiet opartym na katolickich wartościach. – To, co robimy na kursach rozwoju osobistego, bardzo mocno łączy się z treścią ślubów – przekonuje, choć przyznaje, że dokładną treść ślubów poznała dopiero jakiś czas temu podczas dni skupienia organizowanych właśnie przez Instytut Prymasa Wyszyńskiego. Wcześniej ani w parafii, ani na rekolekcjach, w których brała udział, nigdy w taki sposób o ślubach nie słyszała.
Aby żyć ślubami, trzeba je najpierw poznać. Może temu posłużyć najnowsza książka pt. Jasnogórskie Śluby Narodu. Wczoraj – dziś – jutro wydana przez Wydawnictwo im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego „Soli Deo” oraz Klasztor Paulinów na Jasnej Górze, ukazująca dzieje złożonych 70 lat temu przyrzeczeń i ich aktualność.
