Reklama

Kościół

Kamienna modlitwa Barcelony

Antonio Gaudí nie projektował budynków. On próbował przekonać kamień, by szeptał modlitwę, a ściany – by zaczęły śpiewać na chwałę Boga. Zostawił po sobie architekturę, która do dziś wygląda tak, jakby ktoś odważył się wyrazić Ewangelię w betonie, cegle i szkle.

Niedziela Ogólnopolska 24/2026, str. 32-33

[ TEMATY ]

Barcelona

commons.wikimedia.org

Gaudí w procesji Bożego Ciała, katedra św. Eulalii w Barcelonie, 19 czerwca 1924 r.

Gaudí w procesji Bożego Ciała, katedra św. Eulalii w Barcelonie, 19 czerwca 1924 r.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Gaudí przyszedł na świat w Katalonii, w czasie gdy jego mała ojczyzna przeżywała rozkwit, a zarazem niepokój. Z jednej strony rosły miasta, fabryki, także ambicje nowoczesności, z drugiej – Katalończycy coraz mocniej bronili własnej odrębności wobec Madrytu. W takim klimacie dojrzewał chłopiec, który później sam stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli Barcelony. Urodził się 25 czerwca 1852 r. w Reus, choć niektórzy biografowie wskazują także pobliskie Riudoms jako miejsce jego narodzin. Pochodził z rodziny rzemieślniczej, a więc takiej, w której ręce miały znaczenie nie mniejsze niż głowa.

Nauczycielka przyroda

Dzieciństwo spędził w wiejskim domu w Riudoms. Dla chłopca chorowitego, cierpiącego na dolegliwości stawów, nie był to czas beztroskich harców z rówieśnikami. Zamiast biegać z kolegami, godzinami obserwował przyrodę i to właśnie to ona stała się jego pierwszą nauczycielką.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Gaudí patrzył na gałęzie, pnącza, kształty liści i rozgałęzienia drzew z uwagą niemal mistyczną. Z czasem mówił o naturze jak o „kochance”, a nie jak o krajobrazie. W jego architekturze widać to do dziś. Jego budowle przypominają organizm – żywy, pulsujący, nie do końca ujarzmiony.

Reklama

W domu ważną rolę odegrała matka, Antonia. To ona wprowadziła syna w modlitwę, katechezę i lekturę Pisma Świętego. W dorosłym życiu Gaudí przyjął dyscyplinę, która nie była zbiorem pobożnych przyzwyczajeń – była rytmem egzystencji. Msza św., poranne modlitwy, Anioł Pański, wieczorny spacer po spowiedzi – wszystko miało swoje miejsce. Taki porządek nie był dla niego ozdobą życia – był jego rusztowaniem.

Praca, która otworzyła drzwi

Gdy miał 10 lat, musiał pójść do pracy. Tak wyglądała rzeczywistość katalońskiej wsi: dzieci dojrzewały wcześniej, niż ktokolwiek dziś uznałby to za rozsądne. Antonio trafił do fabryki bawełny El Vapor Nov. Praca była ciężka, długa i nie było nawet niedzielnego odpoczynku. Mały Gaudí w przerwach czytał. Pewnego dnia dyrektor przyłapał go nad książką o geometrii. Nie był to zapewne obrazek, który wprawiałby w zachwyt innych kierowników, ale tamten akurat zrozumiał, że ma przed sobą chłopca niezwykłego. Porozmawiał z rodzicami, zachęcił ich do dalszej nauki syna, a nawet gotów był pomóc finansowo. I właśnie wtedy dokonał się pierwszy poważny zwrot w życiu chłopca. Gaudí opuścił fabrykę i otworzyła się przed nim droga, która miała go zaprowadzić do architektury.

Barcelona jak plac budowy

Reklama

Edukację kontynuował w szkole ojców pijarów w Reus, z której oprócz wiedzy wyniósł także solidny fundament religijny. Był uczniem cichym, skłonnym do samotności i kontemplacji. Barcelona, w której dokończył studia architektoniczne, przypominała wielki plac budowy. To była przestrzeń dla kogoś, kto nie boi się myśleć nieszablonowo. W 1878 r. uzyskał dyplom architekta, a niedługo później otrzymał pierwsze ważne zlecenie: projekt latarni na Plac Królewski w Barcelonie. Prawdziwy rozgłos przyniosła mu jednak dopiero gablota z brązu, drewna i szkła zaprezentowana na Wystawie Światowej w Paryżu. To właśnie ona zwróciła uwagę Eusebi Güella, przemysłowca i arystokraty, który stał się mecenasem Gaudíego.

Dla młodego architekta rozpoczął się czas sukcesów. Dozorował budowy, projektował, szkicował, wymyślał. Na pierwszym etapie kariery nie wyglądał jeszcze jak asceta z obrazka. Palił cygara, jadał w restauracjach, ubierał się modnie. Nie był więc typem świętego człowieka – tym miał się stać dopiero przez pracę, cierpienie oraz wewnętrzną przemianę.

Straty, które przewartościowały życie

Sukces zawodowy nie sprawił, że Gaudíego ominęły osobiste tragedie. Przed uzyskaniem dyplomu zmarł jego starszy brat, 2 miesiące później odeszła matka, a śmierć siostry Rosy w 1879 r. uczyniła go jedynakiem. Do tego doszły zawody miłosne. I choć najprościej byłoby powiedzieć, że zraniona duma pchnęła go ku samotności, wniosek ten byłby zbyt prosty. Gaudí potraktował niespełnioną miłość szerzej i głębiej – jako drogę duchową, ogień, który oczyszcza serca. Po 30. roku życia zaczął rezygnować z przyjemności, wygód i zewnętrznego blasku. Porzucił dobre jedzenie, staranny ubiór, życie towarzyskie. Wszedł w tryb niemal monastyczny. Nie były to poza ani dziwactwo ekscentryka, to była konsekwencja wyboru: wszystko miało prowadzić ku Bogu. Z czasem stanie się to jeszcze bardziej widoczne w jego największym dziele.

Świątynia, która rośnie

Reklama

Antonio Gaudí mógł nie stać się budowniczym Sagrada Família. Prace związane ze wzniesieniem tej świątyni rozpoczęły się z inicjatywy Związku Wielbicieli św. Józefa, założonego przez José Maríę Bocabellę. Pierwotny projekt przygotował Francisco de Paula del Villar y Lozano, ale po konflikcie z inicjatorem budowy zrezygnował. W 1883 r. zadanie to przejął 31-letni Gaudí. Od tego momentu świątynia stała się jego życiem. Najpierw prowadził prace według wcześniejszych założeń, lecz potem przekształcił projekt po swojemu. Gdy pytano go o źródła inspiracji, odwoływał się do natury wpisanej w świat przez Boga Stwórcę. Sagrada Família miała być jak żywy organizm, który trwa i rośnie.

Nie był to jedyny wielki rozdział jego twórczości. Park Güell, Pałac Güell, Dom Mila, Dom Vicens, Dom Batlló, krypta w Colonia Güell – to wszystko powstawało w latach jego największej aktywności. Dziś dzieła te należą do światowego dziedzictwa UNESCO, ale wtedy były przede wszystkim pracą człowieka, który z cegieł i betonu potrafił uczynić modlitwę.

Ostatni plac budowy

Z biegiem lat Gaudí coraz bardziej podporządkowywał swoje życie Sagrada Família. Od 1914 r. rezygnował z kolejnych zleceń, aż w końcu niemal nie opuszczał placu budowy. Przestał nawet dbać o wygląd i zaniedbał zdrowie. 7 czerwca 1926 r. został potrącony. Ponieważ wyglądał jak włóczęga, nie udzielono mu natychmiastowej pomocy. Zmarł 3 dni później. Paradoksalnie, człowiek, który tworzył dla chwały Boga i miasta, odszedł niemal niezauważony.

Gaudí inspiruje nie tylko architekturą. Inspiruje także duchową postawą: wiernością, pracą, modlitwą, surowością wobec siebie i nieprzeciętną wrażliwością na piękno stworzenia. Dlatego od lat trwają starania o jego beatyfikację.

2026-06-09 14:07

Oceń: +6 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Hiszpania: W Barcelonie odbędzie się beatyfikacja dwóch męczenników wojny domowej

W sobotę 23 listopada w słynnej bazylice Świętej Rodziny (Sagrada Família) w Barcelonie prefekt Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych kard. Marcello Semeraro ogłosi błogosławionymi ks. Kajetana Clausellasa i świeckiego, ojca rodziny Antoniego Torta. Obaj ponieśli śmierć męczeńską w Katalonii w 1936, gdy w Hiszpanii szalała wojna domowa, której ostrze było wymierzone w wielkim stopniu w Kościół katolicki.

Kajetan (Gaietà) Clausellas Ballvé urodził się 29 (według innych źródeł - 5) sierpnia 1863 w mieście Salut de Sabadell (zespół miejski Barcelony). Uczył się w kolegium prowadzonym przez pijarów w Sabadellu, po czym w wieku 14 lat wstąpił do seminarium duchownego w Barcelonie i po jego ukończeniu przyjął 26 maja 1888 święcenia kapłańskie. Pracował następnie duszpastersko w różnych parafiach katalońskich, wszędzie dając przykład gorliwości apostolskiej, skromności, ubóstwa i pokory. W 1898 został wikariuszem parafii św. Feliksa w Sabadellu, łącząc tę funkcję z opieką duszpasterską w parafii Trójcy Przenajświętszej w tym mieście.
CZYTAJ DALEJ

Prezydent: świat nie będzie lepszy, jeśli nie rozliczy dyktatorów i morderców z tego, co zrobili

2026-08-01 14:02

[ TEMATY ]

Karol Nawrocki

PAP/Paweł Supernak

Świat nie będzie lepszy, jeśli dyktatorów, morderców i zwyrodnialców nie będzie rozliczał z tego, co zrobili – powiedział w sobotę w Warszawie prezydent Karol Nawrocki podczas uroczystości upamiętnienia ofiar rzezi Woli. Podkreślił, że takie rozliczenie było konieczne i po 1945 r., i konieczne jest teraz.

Wcześniej prezydent złożył kwiaty pod tablicą poświęconą ofiarom rzezi Woli. W stolicy i w całym kraju trwają obchody 82. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego.
CZYTAJ DALEJ

Rzym: rocznica poświęcenia papieskiej bazyliki Matki Bożej Większej

2026-08-02 08:30

[ TEMATY ]

Santa Maria Maggiore

Agata Kowalska

Matka Boża Śnieżna

Matka Boża Śnieżna

Rocznica przypada 5 sierpnia. Jest to jednocześnie uroczystość Matki Bożej Śnieżnej. Tego dnia o 10.00 rano rozpocznie się uroczysta celebracja eucharystyczna, której przewodniczyć będzie archiprezbiter bazyliki kard. Rolandas Makrickas. Natomiast o 17.00 nabożeństwo nieszporów poprowadzi jego wikariusz bp Luis Manuel Ali Herrera - informuje Vatican News.

Świątynia Matki Boskiej Większej (Santa Maria Maggiore) jest jedną z czterech rzymskich bazylik papieskich. To najstarsza czynna do dziś świątynia maryjna na świecie, darzona szczególną czcią przez mieszkańców Rzymu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję