Pytanie może się wydawać prowokacyjne. Przecież odpowiedź jest oczywista. Są częścią naszych rodzin. Kochamy ich, troszczymy się o nich, cieszymy się ich obecnością. A jednak gdy przyjrzymy się współczesnej kulturze, zauważymy pewien paradoks. Nigdy wcześniej w historii człowiek nie poświęcał tyle uwagi młodości, a jednocześnie tak rzadko pytał o doświadczenie ludzi starszych. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu seniorzy byli naturalnymi autorytetami. Wiedzieli, jak uprawiać ziemię, budować dom, prowadzić gospodarstwo, wychowywać dzieci czy radzić sobie z przeciwnościami losu. Ich doświadczenie było potrzebne, bo stanowiło skarbnicę wiedzy, którą należało przekazać kolejnym pokoleniom. Dziś sytuacja wygląda inaczej. Większość informacji nosimy w kieszeni. Smartfon odpowie szybciej niż dziadek na pytanie o pogodę, historię Polski czy babcia o przepis na sernik. W kilka sekund możemy znaleźć instrukcję naprawy odkurzacza, poradnik dotyczący inwestowania pieniędzy albo wykład profesora z drugiego końca świata. Można odnieść wrażenie, że starsze pokolenie przestało być potrzebne. Skoro wszystko można znaleźć w internecie, po co słuchać ludzi, którzy nie zawsze nadążają za zmianami technologicznymi? To jednak tylko pozory. Żyjemy bowiem w czasach nadmiaru wiedzy i niedoboru mądrości.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
