Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Deszcz róż nad Myśliborzem

Myślibórz stał się sercem duchowej mapy Polski, będąc ostatnim przystankiem na trasie ogólnokrajowej peregrynacji relikwii św. Teresy od Dzieciątka Jezus oraz jej świętych rodziców, Zelii i Ludwika Martin przed wyjazdem do Lisieux.

Niedziela szczecińsko-kamieńska 34/2026, str. I

[ TEMATY ]

Myślibórz

Agnieszka Bernaś

Relikwiarz z relikwiami świętych: Teresy i jej rodziców Zelii i Ludwika Martin

Relikwiarz z relikwiami świętych: Teresy i jej rodziców Zelii i Ludwika Martin

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

To historyczne wydarzenie, które miało miejsce w poniedziałek, 10 sierpnia br., zapisało się złotymi zgłoskami w sercach parafian i mieszkańców Myśliborza. Miejscem tego niezwykłego spotkania stała się zabytkowa myśliborska kolegiata, która na te kilka godzin zamieniła się w prawdziwy wieczernik modlitwy. Wszystkie pokolenia – od najmłodszych po seniorów – zjednoczyły się w przeżywaniu tej mistycznej chwili, roniąc łzy wzruszenia, które na zawsze przemieniły naszą wspólnotę.

Duchowe przygotowanie do wielkiego spotkania

Wierni z Myśliborza wyczekiwali tego dnia z ogromnym poruszeniem i modlitwą w sercach. Aby godnie przyjąć tak niezwykłych gości, potrzebne było głębokie wewnętrzne wyciszenie. Dzień przed przybyciem relikwii, okoliczne słowo wprowadzające wygłosił o. Kazimierz – karmelita bosy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Zakonnik z wielką czułością wprowadził parafian w głębię „małej drogi” św. Tereski. Przypomniał o potędze dziecięcego zaufania Bogu oraz o świętości ukrytej w szarej codzienności życia rodzinnego Martinów. Te słowa poruszyły najczulsze struny w ludzkich sercach, otwierając je na przyjęcie strumienia łask i przygotowując na prawdziwy dotyk Nieba.

Deszcz róż u progu kolegiaty

Reklama

Gdy w poniedziałkowe popołudnie przed myśliborską kolegiatą zatrzymał się samochód z relikwiami, w tłumie wiernych zapadła poruszająca, pełna mistycyzmu cisza. Ksiądz proboszcz Jerzy Tobiasz, wraz z kapłanami i licznie zebranymi parafianami oraz mieszkańcami miasta, z najwyższą czcią, drżeniem serca i głębokim wzruszeniem powitał święte znaki u progu świątyni.

W tym samym momencie doszło do symbolicznego momentu, który wywołał u wszystkich obecnych potok łez czystej radości i poruszenia. Z nieba na zgromadzonych posypał się deszcz płatków róż. To właśnie te kwiaty św. Teresa ukochała najbardziej, obiecując przed śmiercią, że po odejściu do Pana będzie zrzucać na ziemię „deszcz róż” jako znak Bożych łask i miłości. W tej jednej, mistycznej chwili każdy poczuł, że obietnica Małej Tereski spełnia się na naszych oczach. Serca mocniej zabiły, a obecność świętych stała się niemal namacalna, dotykając każdego bez wyjątku.

„Chcę, aby moim Niebem było czynienie dobrze na ziemi. Po śmierci spuszczę deszcz róż...” – św. Teresa z Lisieux.

Misterium modlitwy i głęboki dotyk świętości

Reklama

Po uroczystym, pełnym powagi wniesieniu relikwiarzy w mury kolegiaty, rozpoczęło się prawdziwe misterium modlitwy, w którym czas jakby przestał istnieć. Przestrzeń świątyni wypełniła się głębokim duchem uwielbienia, a w powietrzu unosił się modlitewny szept setek poruszonych serc: śpiew Litanii do Świętych – potężny, wspólny głos wzbił się pod gotyckie sklepienie kolegiaty, budząc poczucie niezwykłej jedności Kościoła ziemskiego z niebiańskim i wywołując dreszcz duchowego uniesienia. Wzruszające było odnowienie przyrzeczeń małżeńskich – w obecności świętych małżonków, Zelii i Ludwika, mężowie i żony ze łzami w oczach chwytali się za dłonie. Odnawiali swoją miłość, czując potężne duchowe wsparcie dla swoich rodzin i szukając uleczenia ran. Indywidualne uczczenie relikwii to chwile najpiękniejsze, pełne intymnej ciszy i głębokich przeżyć. Ludzie podchodzili, klękali, dotykali relikwiarzy, szeptali swoje ukryte bóle, cierpienia, składali prośby i podziękowania. Cała kolegiata płakała ze wzruszenia – u starszych widać było bruzdy łez na policzkach, młodzi trwali w pełnym powagi milczeniu. Wielu odchodziło od relikwii, ocierając oczy, ale z twarzami pełnymi nieziemskiego pokoju.

Jedność kapłanów wokół ołtarza

Centralnym punktem tego wyjątkowego dnia była uroczysta Eucharystia, będąca sercem całego spotkania. Mszy św. przewodniczył kustosz relikwii, o. Krzysztof, który przybył wraz ze świętymi znakami. Przy ołtarzu myśliborskiej kolegiaty stanęli także, jednocząc się w koncelebrze, kapłani z całego dekanatu myśliborskiego.

Ta niezwykła obecność tylu duchownych pod przewodnictwem kustosza podkreśliła rangę wydarzenia i stała się pięknym symbolem jedności Kościoła lokalnego. Wszyscy obecni przeżywali tę Ofiarę w niesamowitym skupieniu i duchowym uniesieniu, dziękując za dar świętej rodziny i za miłość, która zwycięża każdy grzech, ból i słabość. Dopełnieniem tej głębokiej modlitwy było nałożenie szkaplerza – moment osobistego oddania się pod matczyną opiekę Maryi i wejścia na drogę bliskości z Bogiem, którą tak wiernie kroczył karmelitański zakon.

Ostatnie pożegnanie przed powrotem do Lisieux

Te kilka godzin minęło jak jedna, krótka chwila świętego zachwytu. Wizyta w Myśliborzu miała wymiar wręcz profetyczny i historyczny – był to ostatni akord wielkiej peregrynacji po całej Polsce. To właśnie wspólnocie naszej Kolegiaty przypadł zaszczyt pożegnania św. Tereski i jej rodziców w imieniu całej Ojczyzny, zanim ich relikwie wyruszą w bezpośrednią drogę powrotną do francuskiego Lisieux.

Choć relikwiarze odjechały, w myśliborskiej kolegiacie pozostał głęboki, nie zatarły ślad ich obecności. To nie było zwykłe wydarzenie religijne – to było potężne dotknięcie Nieba, które na zawsze odmieniło nasze wewnętrzne życie, zjednoczyło naszą społeczność we wspólnym wzruszeniu i pozostawiło w nas żywe, duchowe piękno dla przyszłych pokoleń.

2026-08-18 14:24

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ufaj jak św. Ignacy

Niedziela szczecińsko-kamieńska 37/2022, str. I

[ TEMATY ]

Myślibórz

pielgrzymowanie

Ks. Robert Gołębiowski

Poszli w intencji dzieci poczętych, a nienarodzonych

Poszli w intencji dzieci poczętych, a nienarodzonych

Myślibórz i charyzmat głoszonego tutaj Bożego Miłosierdzia sprawia, że do tego świętego miejsca przybywa każdego roku wielu pielgrzymów.

Do jednej z najbardziej cenionych pielgrzymek należy bez wątpienia doroczne piesze wędrowanie z Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na os. Słonecznym. Tegoroczna pielgrzymka do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Myśliborzu odbyła się w dniach 23-25 sierpnia i zgromadziła na trasie blisko 200 uczestników.
CZYTAJ DALEJ

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił się i... zbudował pierwszą w Polsce kaplicę pod wezwaniem św. Faustyny

2026-10-04 20:39

[ TEMATY ]

świadectwo

śmierć kliniczna

św. Faustyna

Archiwum ks. Wiktora Szponara/"Życie po śmierci 2" wyd. FRONDA

Jan Ben Radecki przekazuje Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II kronikę dokumentującą budowę kaplicy pod wezwaniem św. Faustyny.

Jan Ben Radecki przekazuje Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II kronikę dokumentującą budowę kaplicy pod wezwaniem św. Faustyny.

Przemiana, którą przeżył Jan Ben Radecki, jest jedną z najbardziej niezwykłych. Z malarza obrazów satanistycznych do ekstrawaganckiej kawiarni na rynku we Wrocławiu o wiele mówiącej nazwie Mefisto, Radecki stał się fundatorem i budowniczym pierwszej w Polsce kaplicy pod wezwaniem św. siostry Faustyny.

Wywiad pochodzi z książki Życie po śmierci 2 autorstwa ks. Wiktora Szponara, wyd. FRONDA. Książka w całości do kupienia w nasszej księgarni: ksiegarnia.niedziela.pl.
CZYTAJ DALEJ

Stary Lesieniec. Historyczna wizyta bp. M. Mendyka. Ostatnie słowo należy do miłosierdzia

2026-10-07 11:13

[ TEMATY ]

bp Marek Mendyk

Boguszów ‑ Gorce

ks. Andrzej Bajak

św. Faustyna

Stary Lesieniec

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Zastępca burmistrza Boguszowa-Gorc Paweł Sosialuk wręczył bp. Markowi Mendykowi kopię popiersia-relikwiarza św. Wojciecha.

Zastępca burmistrza Boguszowa-Gorc Paweł Sosialuk wręczył bp. Markowi Mendykowi kopię popiersia-relikwiarza św. Wojciecha.

Ostatnie słowo w historii świata, ale też w historii naszego osobistego życia, nie należy do zła, grzechu i śmierci. Ostatnie słowo należy do miłosierdzia – podkreślił bp Marek Mendyk w Starym Lesieńcu.

W niewielkim kościele wierni po raz kolejny zgromadzili się przy relikwiach św. Faustyny Kowalskiej. Uroczysta Eucharystia sprawowana 5 października w kościele filialnym św. Barbary w Starym Lesieńcu, należącym do parafii Trójcy Świętej w Boguszowie-Gorcach, była częścią Polsko-Czeskich Dni Kultury Chrześcijańskiej. Mszy świętej przewodniczył bp Marek Mendyk, który po raz pierwszy jako biskup świdnicki odwiedził tę świątynię.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję