Przez ufność do miłości – pod tym hasłem w Parafii św. Maksymiliana Marii Kolbego w Gorzowie Wlkp. 9-10 sierpnia odbyła się peregrynacja relikwii św. Teresy od Dzieciątka Jezus oraz jej świętych rodziców, Zelii i Ludwika Martin – pierwszego małżeństwa wyniesionego wspólnie na ołtarze. Relikwie świętej rodziny od 2 lipca nawiedziły ponad 50 stacji w całej Polsce. Gorzowska parafia była ostatnim punktem na mapie ogólnopolskiej peregrynacji, skąd powróciły do Francji.
Reklama
Relikwie tuż przed Mszą św. powitał bp Adrian Put. – Święta Tereso, twoim pragnieniem było głosić Ewangelię w pięciu częściach świata jednocześnie. Bóg je spełnił, czyniąc cię patronką misji, a teraz pozwalając ci przemierzyć kraje i kontynenty w urnie zawierającej twoje relikwie. Wraz z rodzicami, bardziej godnymi nieba niż ziemi, witamy was z radością i wdzięcznością – mówił bp Put. – Święta rodzino, w waszym życiu poznaliście, jak bardzo Bóg jest miłością. On wiódł was przez życie i chronił bardziej niż ojciec, który prowadzi i strzeże swe dziecko. On okazał wam swą dobroć i miłosierdzie bardziej niż matka, która pieści swoje dziecko na swoim łonie. Wasz dom przepełniony był Jego miłością. Pragnęliście Go kochać tak, jak On was umiłował – bez granic, do końca, miłością czystą i bezinteresowną – kontynuował biskup. – Ty, Tereso, poświęciłaś swoje życie na ziemi i w niebie, aby kochać Boga i sprawić, by był kochany. Z tą miłością przybywacie dzisiaj do nas. Nasz świat, kraj, miasto i parafia, tak jak czasy, w których żyłaś, potrzebują waszego świadectwa. Potrzebujemy uczyć się od was, jak zaufać Bogu, szczególnie w trudnych chwilach. Jak Go kochać w naszych rodzinach, jak wspólnie modlić się do Niego, jak dawać o Nim świadectwo w pracy, jak być uczciwym, nie szukać zysku, jak cierpieć i przebaczać. Prosimy, niech czas spędzony z wami, przed Bogiem, będzie owocny dla naszej parafii, miasta, wspólnoty i każdego z nas – dodał ksiądz biskup.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Kazanie podczas Mszy św. wygłosił karmelita bosy o. Krzysztof Pawłowski OCD, który przywiózł relikwie. Zakonnik zauważył, że rodzice Małej Teresy, biorąc ślub i zakładając rodzinę, byli ludźmi ukształtowanymi w wierze, a w ich wspólnym życiu kierowali się słowami: Dieu premier servi, czyli Bóg na pierwszym miejscu. – Mieli 9 dzieci, z których 4 bardzo wcześnie zmarło. Ich cały wysiłek wychowawczy zmierzał ku temu, żeby nie tylko dzieci ubrać, nauczyć zawodu, żeby im się w życiu dobrze powodziło, wykształcić, bo to byłoby za mało. Chodziło o to, żeby nauczyć je wiary i miłości, nie tylko do Boga, bo słowa: „Bóg na pierwszym miejscu” miały się realizować nie tylko w modlitwie, ale również w drugim człowieku – mówił kaznodzieja. – I rzeczywiście, Bóg pobłogosławił ten wysiłek. Wszystkie 5 córek w wieku dorosłym wstąpiły do klasztoru – dodał.
Dla wiernych peregrynacja była wyjątkowym wydarzeniem. – Jestem przeszczęśliwa, że mogę tutaj być. Moim pragnieniem było pojechać kiedyś do Lisieux, ale skoro relikwie przyjechały do nas, to korzystam z tej okazji – mówi Olga Ładowska z Gorzowa Wlkp. – Św. Teresa to bardzo bliska święta dla mnie. Pociąga mnie jej prostota, prawdziwość i wytrwałość, to że ukochała Boga do końca. Jej „mała droga” inspiruje do tego, by dążyć do świętości w małych rzeczach, w codzienności. Często nie zauważamy tego, bo szukamy czegoś spektakularnego, a tak naprawdę to właśnie w tej prostocie jest jakaś głębia, dlatego musimy odkrywać to na nowo – mówi Gorzowianka. – Tereska jest na te czasy jak najbardziej aktualna. Przybyła z rodzicami, więc jest to dobry czas, by na nowo odkryć wartość i znaczenie rodziny – dodaje.
