Reklama

Rodzina

Małżeńskie punkty zapalne

Pieniądze to u was źródło konfliktów czy przestrzeń współpracy?

2026-09-08 14:17

Niedziela Ogólnopolska 37/2026, str. 30-31

[ TEMATY ]

małżeństwo

Adobe Stock

Finanse w małżeństwie to temat tabu?

Finanse w małżeństwie to temat tabu?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W badaniach dotyczących jakości życia małżeńskiego finanse od lat znajdują się wśród najczęściej wskazywanych przyczyn konfliktów. Łatwo więc dojść do wniosku, że to właśnie pieniądze i codzienna organizacja życia są największym zagrożeniem dla małżeństwa. Z doświadczenia pracy z rodzinami wiem jednak, że takie spojrzenie jest zbyt powierzchowne. Małżonkowie bardzo rzadko kłócą się wyłącznie o pieniądze. Finanse i obowiązki najczęściej stają się jedynie przestrzenią, w której ujawniają się znacznie głębsze trudności – brak poczucia bezpieczeństwa, niewypowiedziane oczekiwania, zmęczenie, nierównowaga odpowiedzialności, nieprzepracowane doświadczenia z domu rodzinnego czy narastające oddalenie emocjonalne.

Przez swój pryzmat

Reklama

W poradni rodzinnej często spotykam małżonków przekonanych, że gdyby mieli większe dochody, ich relacja małżeńska wyglądałaby zupełnie inaczej. Po kilku spotkaniach okazuje się jednak, że nawet znacząca poprawa sytuacji finansowej nie rozwiązałaby ich problemów. Pamiętam małżeństwo, które zgłosiło się z powodu ciągłych konfliktów dotyczących wydatków. Żona zarzucała mężowi nadmierne oszczędzanie, a on uważał ją za osobę nieodpowiedzialną finansowo. Dopiero spokojna rozmowa pokazała, że mężczyzna jako dziecko wielokrotnie doświadczał sytuacji, w których rodzicom brakowało pieniędzy na podstawowe potrzeby. Każda większa kwota wydana z konta uruchamiała w nim lęk przed utratą bezpieczeństwa. Jego żona wychowała się natomiast w domu, w którym rodzice – mimo skromnych dochodów – starali się celebrować wspólny czas, wyjeżdżać, organizować rodzinne uroczystości. Dla niej pieniądze były narzędziem budowania relacji, dla niego – gwarancją przetrwania. Żadne z nich nie miało złych intencji. Każde patrzyło na świat przez pryzmat własnych doświadczeń. To pokazuje, jak ogromny wpływ na małżeństwo ma rodzina pochodzenia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Codzienność

Podobnie jest z domowymi obowiązkami. Z pozoru dotyczą one organizacji codziennego życia, bardzo szybko jednak stają się symbolem jakości relacji. Kiedy podczas konsultacji słyszę zdanie: „on nigdy mi nie pomaga”, rzadko oznacza ono jedynie brak zaangażowania w sprzątanie czy gotowanie. Najczęściej kryje się za nim poczucie samotności w dźwiganiu odpowiedzialności za rodzinę. Z kolei mężczyzna odpowiada: „przecież pracuję po 10 godzin dziennie”. I on również ma poczucie, że jego wysiłek pozostaje niezauważony.

Coraz więcej badań mówi dziś o zjawisku określanym jako mental load, czyli o niewidzialnym obciążeniu psychicznym związanym z organizowaniem życia rodziny. Chodzi nie tylko o wykonywanie konkretnych obowiązków, ale też o nieustanne pamiętanie: o wizytach lekarskich dzieci, zebraniach szkolnych, zakupach, rachunkach, prezentach urodzinowych, szczepieniach, planowaniu posiłków, o kończących się środkach czystości czy rodzinnych uroczystościach. Ta praca często pozostaje niezauważona, choć wymaga ogromnego wysiłku psychicznego i organizacyjnego.

Uzależnienia

Reklama

Do konfliktów dotyczących finansów i obowiązków bardzo często prowadzą również różnego rodzaju uzależnienia. Najczęściej myślimy o alkoholu, rzeczywistość jest jednak znacznie bardziej złożona. Coraz częściej rodziny zmagają się z uzależnieniem od hazardu, zakupów, gier komputerowych, pornografii czy z pracoholizmem. Każde z tych uzależnień w inny sposób wpływa na funkcjonowanie małżeństwa. Niszczy zaufanie, zaburza poczucie bezpieczeństwa finansowego, prowadzi do ukrywania wydatków, zadłużania rodziny lub emocjonalnej nieobecności jednego z małżonków. W takich sytuacjach spory o pieniądze są jedynie objawem znacznie poważniejszego kryzysu.

Przemoc ekonomiczna

To równie trudne zjawisko, o którym wciąż mówi się zbyt rzadko. Nie zawsze wiąże się ono z całkowitym pozbawieniem współmałżonka dostępu do pieniędzy. Czasami przybiera subtelniejsze formy, takie jak kontrolowanie każdego wydatku, wydzielanie środków na podstawowe potrzeby, ukrywanie rzeczywistych dochodów czy uniemożliwianie współmałżonkowi podjęcia pracy. Warto również pamiętać, że życie rodzinne nie jest statyczne. To, co sprawdzało się na początku małżeństwa, nie zawsze będzie odpowiednie po narodzinach dzieci, w okresie dorastania potomstwa, gdy dojdzie do utraty pracy czy po przejściu na emeryturę. Rodzina jest systemem, który nieustannie się zmienia. Wraz z tym powinien się zmieniać również sposób organizacji obowiązków i podejmowania decyzji finansowych. Jednym z największych błędów jest przekonanie, że raz ustalony podział zadań będzie odpowiedni przez całe życie.

Z dziećmi

Reklama

Szczególnie trudnym okresem dla wielu małżeństw jest pojawienie się dzieci. Wtedy obowiązków przybywa lawinowo, a zmęczenie sprawia, że łatwiej o wzajemne pretensje. Kobieta często doświadcza przeciążenia wynikającego z opieki nad małym dzieckiem i organizacji życia rodzinnego. Mężczyzna nierzadko czuje jeszcze większą odpowiedzialność za zapewnienie rodzinie bezpieczeństwa materialnego. Oboje pracują dla dobra rodziny, ale każde z nich może mieć poczucie, że jego wysiłek pozostaje niedostrzeżony. Jeżeli w tym czasie zabraknie rozmowy i wzajemnego doceniania, bardzo łatwo o narastanie frustracji.

Jako pedagog bardzo mocno podkreślam również wychowawczy wymiar pieniędzy i obowiązków. Dzieci uczą się odpowiedzialności, obserwując swoich rodziców, a nie podczas wykładów o oszczędzaniu. Widzą, czy mama i tata wspólnie podejmują decyzje, czy okazują sobie wzajemnie szacunek, czy potrafią planować wydatki i rozmawiać o nich spokojnie. Uczą się także podejścia do pracy. Jeżeli obowiązki domowe są przedstawiane jako kara lub źródło nieustannych pretensji, dziecko będzie postrzegało je jako przykre. Warto już od najmłodszych lat włączać dzieci w życie rodziny przez powierzenie im obowiązków dostosowanych do wieku. Nie po to, aby odciążyć rodziców, ale po to, aby wychowywać je do odpowiedzialności. Dziecko, które uczy się dbać o wspólną przestrzeń, doświadcza, że dom jest dobrem wszystkich jego mieszkańców, a nie miejscem, w którym jedni obsługują drugich. Podobnie jest z edukacją finansową. Sakrament małżeństwa nie tworzy wspólnoty opartej na podziale obowiązków, ale tworzy wspólnotę osób, które wzajemnie powierzają sobie swoje życie. W tej perspektywie pieniądze nie są wyłącznie środkiem płatniczym – są dobrem powierzonym rodzinie przez Boga.

Podobnie obowiązki domowe nie są usługą świadczoną współmałżonkowi. Stanowią konkretny wyraz miłości, która – jak przypomina św. Paweł Apostoł – „nie szuka swego”. Każdy przygotowany posiłek, każda godzina spędzona przy chorym dziecku, każda naprawiona półka czy wspólnie opłacone rachunki stają się codziennym sposobem realizowania przysięgi małżeńskiej.

Autorka jest pedagogiem specjalnym, doradcą rodzinnym, prezesem Fundacji Esencja Wsparcia.

Ocena: +4 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu - rekolekcje online dla małżeństw niepłodnych

[ TEMATY ]

małżeństwo

niepłodność

Materiał prasowy

Krakowskie Duszpasterstwo Niepłodnych Małżeństw oraz Stowarzyszenie Wspierania Małżeństw Niepłodnych „Abraham i Sara” zapraszają na jednodniowe rekolekcje online dla małżeństw niepłodnych pt. "Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu".

Rozważania wygłosi ks. Kazimierz Musioł – duszpasterz małżeństw starających się o potomstwo.
CZYTAJ DALEJ

Abp Śmigiel: „Amoris laetitia” nie dała automatycznie prawa do Komunii św. osobom w związkach po rozwodzie

2026-10-06 07:19

[ TEMATY ]

duszpasterstwo

Episkopat News

Mija 10 lat od publikacji adhortacji „Amoris laetitia”, która wywołała kontrowersje w sprawie dopuszczenia par w związkach po rozwodzie do Komunii św. Jak dokument zmienił duszpasterstwo w Polsce, wyjaśnia przewodniczący Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Rodziny abp Wiesław Śmigiel.

Z okazji 10. rocznicy adhortacji apostolskiej „Amoris laetitia” („Radość miłości”) papież Leon XIV spotka się z przedstawicielami episkopatów z całego świata. Zjazd odbędzie się  7-14 października w Watykanie. KEP będzie reprezentował abp Tadeusz Wojda.
CZYTAJ DALEJ

Krótka historia Seminarium Duchownego Kościoła częstochowskiego

2026-10-07 13:41

[ TEMATY ]

Częstochowa

seminarium duchowne

album „WSD Archidiecezji Częstochowskiej 1926 – 1991 – 2001”

Seminarium na tle Wawelu

Seminarium na tle Wawelu

„Tegoż dnia grupki młodzieńców pełnych życia i marzeń o przyszłej błogosławionej dla Chrystusa pracy pukały do furty gościnnego klasztoru. Nie znali się dotąd wzajemnie, bo każdy prawie z innych przybywał stron, ale poznali się i pokochali jak bracia od pierwszej chwili – bo jeden złączył ich cel” – wspominał 100 lat temu kleryk Jan Placek.

2 października 1926 r. w budynku Klasztoru Ojców Bernardynów w Krakowie zostało otwarte Częstochowskie Seminarium Duchowne. Nad całością przygotowań do tego wydarzenia czuwał mianowany przez bp. Teodora Kubinę rektor – 42-letni ks. dr Karol Makowski, dotychczasowy prefekt szkolny i pracownik Sądu Biskupiego w Częstochowie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję