W połowie wakacji tradycyjnie powraca w mediach temat homoseksualizmu. Dzieje się tak głównie za sprawą prowokacyjnych parad wypełzających już nie tylko na ulice znudzonych europejskich
metropolii, ale nawet na place Kalkuty, gdzie z pewnością to nie brak swobód seksualnych jest największym problemem.
U nas, jako że lipcowe upały były niewiele mniejsze niż w Kalkucie, grupa parlamentarzystek reprezentujących rządzącą większość, zapowiedziała walkę o specjalne przywileje dla
mniejszości seksualnych. Wprawdzie nie przewiduje jeszcze możliwości adopcji dzieci przez pary gejowskie i na szczęście, bo dzieci też mają swoje prawa, jak choćby prawo do wychowania w rodzinie.
A dodatkowo, wskutek antyrodzinnej polityki, one też zaczynają być w Polsce mniejszością. Niemniej zaczyna się mówić o "małżeństwach" tej samej płci, jakby słowo małżeństwo
nie było zdefiniowane od początku ludzkości. I konsekwentnie postuluje się przywilej wspólnych rozliczeń podatkowych dla tak usankcjonowanych związków.
Co na to minister finansów? Bo z tego, co wiem, możliwość wspólnego rozliczania się małżonków jest próbą rekompensaty oczekiwań, jakie społeczeństwo ma wobec normalnej rodziny. Wbrew pamiętnemu
stwierdzeniu jednego z byłych ministrów, dzieci nie ma się tylko na własny rachunek. Bez dopływu nowych obywateli, życie społeczne i państwowe musi się załamać. Stąd państwo rezygnuje
z egzekwowania części obciążeń wobec tych "komórek społecznych", które w sposób naturalny ponoszą na rzecz społeczeństwa niemałe świadczenia związane ze zrodzeniem i wychowaniem
potomstwa.
Nie rozumiem jednak, jaki interes społeczny przemawia za tym, by w biednym kraju obdarować ulgami podatkowymi związki homoseksualne. Chyba, że podobnie jak w naturę
małżeństwa wpisane jest rodzicielstwo, tak w statut związków homoseksualnych wpiszą obowiązek honorowego oddania przez każdą parę na rzecz Narodowego Funduszu Ochrony Zdrowia dwóch nerek, jednej
wątroby, dwóch gałek ocznych i corocznie pięciu litrów krwi. Szkopuł jednak w tym, że jeśli wierzyć statystykom, to ludzie "kochający inaczej" bywają częściej niż heterycy nosicielami
AIDS i innych paskudztw, a zatem społeczna przydatność ich tkanek może być niewielka.
Dramatyczna historia Noelii Castillo skłania do refleksji nad tym, w jakim świecie żyjemy. Zamiast pomocy psychiatrycznej wskazano jej drogę prowadzącą do eutanazji. „To barbarzyństwo” - zauważył bp José Mazuelos, kierujący podkomisją ds. rodziny i życia w hiszpańskim episkopacie. Z kolei abp Joan Planellas zachęcił do zastanowienia się nad tym „jak dalece jej śmierć ma również przyczyny społeczne” i czy „wspólnota Kościoła mogła zrobić więcej”.
Noelia nie żyje. Otruto ją za pomocą zastrzyku. Zmarła samotnie w pokoju domu opieki w Barcelonie. Jej ojciec do ostatniej chwili walczył w hiszpańskim sądzie i Europejskim Trybunale Praw Człowieka, by zapobiec jej śmierci. Gdy błagał lekarzy o powstrzymanie wyroku, usłyszał, że organy córki są już zarezerwowane dla czekających pacjentów. Gdy Noelia umierała, pod jej oknami modlili się ludzie. Media społecznościowe rozgrzewały komentarze popierające „wolność” i sprzeciwiające się zabójstwu. Teraz pozostała tylko cisza.
Wizyta Jana Pawła II w rzymskiej Synagodze Większej 13 kwietnia 1986 r.
13 kwietnia br. minie czterdzieści lat od dnia, gdy biskup Rzymu, następca św. Piotra, po raz pierwszy od czasów apostolskich przekroczył próg żydowskiego domu modlitwy – przypominają biskupi w Liście Konferencji Episkopatu Polski z okazji 40. rocznicy wizyty Jana Pawła II w rzymskiej Synagodze Większej.
Biskupi zaznaczyli w Liście, że wizyta w rzymskiej Synagodze nie byłaby możliwa, gdyby nie przyjęcie przez Sobór Watykański II, 8 października 1965 roku, deklaracji „Nostra aetate” („W naszych czasach”), mówiącej o stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich. „Znalazły się w niej słowa, które stały się punktem zwrotnym w stosunkach między Kościołem katolickim a Żydami i judaizmem. Do nich właśnie odniósł się św. Jan Paweł II w swoim przemówieniu w rzymskiej synagodze” – przypominają biskupi i cytują je: „Po pierwsze, Kościół Chrystusowy odkrywa swoją więź z judaizmem, wgłębiając się we własną tajemnicę. Religia żydowska nie jest dla naszej religii zewnętrzna, lecz w pewien sposób wewnętrzna. Mamy zatem z nią relacje, jakich nie mamy z żadną inną religią. Jesteście naszymi umiłowanymi braćmi i w pewien sposób, można by powiedzieć, naszymi starszymi braćmi”.
Ks. Gołąbek we wprowadzeniu wyraził radość z powiększenia tego grona, podkreślając, że obecność nowych kanoników stanowi nie tylko wyraz uznania dla ich dotychczasowej działalności, ale także nadzieję na dalszy rozwój. Zaznaczył, że każdy z nowych członków wnosi ze sobą wyjątkowe doświadczenie oraz zaangażowanie, które bez wątpienia przyczynią się do jeszcze owocniejszej pracy Kościoła rzeszowskiego. Następie nowi kanonicy złożyli wyznanie wiary oraz przysięgę wierności przy obejmowaniu urzędu wykonywanego w imieniu Kościoła. Prepozyt Kapituły poświęcił dystynktoria kanonickie i wprowadził nowych kanoników w urząd. Ci zaś w stroju chórowym zajęli miejsce w katedralnych stallach. Do grona kanoników katedralnych dołączyli: ks. dr Stanisław Kamiński, Wikariusz Biskupi ds. Życia Konsekrowanego oraz proboszcz parafii św. Józefa w Głogowie Małopolskim, ks. Jacek Szczęch, proboszcz parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy i św. Floriana w Rzeszowie oraz wykładowca w Instytucie Wyższych Studiów Teologicznych w Rzeszowie, ks. dr Lucjan Dyka, proboszcz parafii pw. św. Józefa Sebastiana Pelczara w Rzeszowie oraz wykładowca w Diecezjalnym Studium Organistowskim w Rzeszowie, ks. dr Piotr Potyrała, Dyrektor Caritas Diecezji Rzeszowskiej.
Na zakończenie zebrani kanonicy odmówili I Nieszpory z Uroczystości Zwiastowania Pańskiego polecając Bogu Kościół Rzeszowski.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.