Reklama

Wiara

Poznań: II Forum Ewangelizacyjne

Na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich, pod hasłem „Wy dajcie im jeść” (Mt 14, 16), odbyło się II Forum Ewangelizacyjne Archidiecezji Poznańskiej. Uczestniczyło w nim blisko 700 osób. Wydarzenie to miało pokazać, że każda parafia może być jednocześnie parafią ewangelizowaną i ewangelizującą.

[ TEMATY ]

ewangelizacja

Archiwum

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jak stwierdził w rozmowie z KAI ks. dr Waldemar Szlachetka z Referatu ds. Ewangelizacji poznańskiej Kurii, a jednocześnie moderator Szkoły Nowej Ewangelizacji (SNE) „Wspólnota św. Barnaby” i jeden z organizatorów Forum, w Kościele dzieje się bardzo wiele dobrych rzeczy, również w archidiecezji poznańskiej. – I to chcieliśmy w czasie Forum pokazać. Nie miało ono jednak tylko charakteru intelektualnego czy praktycznego, ale przede wszystkim wymiar duchowy. Sami musimy mieć bowiem doświadczenie bliskości z Jezusem, doświadczenie wiary, by móc podejmować ewangelizację – zauważył ks. Szlachetka.

Stąd oprócz konferencji, uczestnicy Forum modlili się razem wielbiąc Boga. Na Targach zorganizowano również kaplicę, gdzie cały czas wystawiony był Najświętszy Sakrament i gdzie zawsze ktoś czuwał na modlitwie. Punktem centralnym wydarzenia była natomiast Eucharystia sprawowana pod przewodnictwem abp. Stanisława Gądeckiego w pobliskim kościele pw. św. Michała Archanioła. Uczestniczył w niej, w związku z obchodzonym 8 listopada Dniem Solidarności z Kościołem Prześladowanym, patriarcha Grzegorz III Laham z Syrii, zwierzchnik Greckiego Katolickiego Kościoła Melchickiego.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

W swoim słowie skierowanym do uczestników Forum, metropolita poznański podziękował wszystkim, którzy podjęli zaproszenie i wzięli udział w tym wydarzeniu. - Sami kapłani nie są bowiem w stanie poprowadzić dzieła ewangelizacji, które wy jako świeccy podejmujecie pośród swoich codziennych czynności, w środowiskach, w których żyjecie i pracujecie. Wszyscy mają powołanie kapłaństwa powszechnego, a co za tym idzie uświęcania świata i skierowania go ku większej chwale Boże – mówił arcybiskup.

Podczas bloku konferencji prelegenci przybliżyli czym w ogóle jest ewangelizacja i co powinno po niej nastąpić. Bp Damian Bryl, przewodniczący Wydziału Przekazu Wiary, Nauczania i Wychowania Katolickiego w poznańskiej Kurii, przypomniał, że zapraszając ludzi do wspólnoty z Jezusem, stajemy się odpowiedzialni za tych, którym głosimy Dobrą Nowinę. - Ewangelizacja prowadząca do wyznania wiary w Jezusa jako Bożego Syna nie jest bowiem kresem, ale początkiem drogi. Trzeba, żebyśmy mądrze towarzyszyli ludziom przez nas ewangelizowanym na ich drodze wzrostu duchowego. A możemy towarzyszyć innym w drodze rozwoju tylko wtedy, jeśli sami się rozwijamy – mówił biskup podkreślając, że we zroście tym pomagają nam wspólnoty. - To duże zaniedbanie, jeśli tylko ewangelizujemy i pozostawiamy ludzi w parafiach samych – stwierdził.

- Pamiętajmy też, że pierwszym dającym duchowy wzrost jest Duch Święty, a naszą rolą jest to, byśmy przede wszystkie pozwolili Jemu działać, byśmy byli otwarci na Jego działanie. Jeśli Pan domu nie zbuduje, na próżno trudzą się ci, którzy go wznoszą – podkreślił bp Bryl.

Reklama

Jak zauważył z kolei w rozmowie z KAI kolejny z prelegentów, bp Edward Dajczak z diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej, twórca wielu inicjatyw ewangelizacyjnych, m.in. „Przystanku Jezus”, współczesny człowiek ma dostęp do mnóstwa informacji, w których często nie umie się odnaleźć. - Kiedy czegoś doświadczy, przeżyje, coś stanie się jego własnością, wówczas, jak potwierdzają badania, jego pewność tego doświadczenia jest bliska pewności prawd fizycznych. Z tego też powodu potrzebujemy przede wszystkim świadków Dobrej Nowiny. Natomiast tradycyjny sposób głoszenia Ewangelii, czyli katechizowanie i zakładanie, że człowiek pojawiający się w przestrzeni Kościoła ma wiarę, to kompletnie błędne założenie – tłumaczył biskup dodając, że człowiek ten może być religijny, ale nie ma osobistego doświadczenia wiary, stąd w konfrontacji ze współczesnym światem nie jest w stanie wytrwać przy Chrystusie.

- Dlatego trzeba ludzi wprowadzać w takie bardzo osobiste doświadczenie Chrystusa. A to z kolei musi doprowadzić także do zmiany pewnych form działalności Kościoła. Do tego jednak są przede wszystkim potrzebni ludzie przekonujący innych przez świadectwo swojego życia. To zmusza przeciętną polską parafię czy diecezję do przeorientowania w swoich działaniach. Nie chodzi tu jednak o dostarczanie ludziom jakichś emocjonalnych przeżyć, ale o doświadczenie wiary – wyjaśniał bp Dajczak.

Organizatorzy Forum tak zaplanowali jego przebieg, by mówiąc o metodach ewangelizacji, które przenikają się z duszpasterstwem, przedstawić jednocześnie, jak funkcjonują one w praktyce. Dlatego po części teoretycznej zorganizowano warsztaty, podczas których zaprezentowano ponad dwadzieścia różnych narzędzi wykorzystywanych w ewangelizacji, jak również sprawdzone przez parafie rozwiązania, takie jak np. diakonijny model Parafialnej Rady Duszpasterskiej, Roczna Szkoła Animatora Młodzieży, ewangelizacja billboardowa, Kino z wartościami czy Niedziela Ewangelizacyjna.

Podczas tego wydarzenia swoimi doświadczeniami w dziedzinie ewangelizacji podzieliło się również dziesięć wybranych parafii archidiecezji. Ich przedstawiciele opowiedzieli o tym, jak np. organizują parafialne kino, kawiarenkę czy koncerty, ale także jak wygląda współpraca między grupami duszpasterskimi czy jakie są owoce Mszy św. z modlitwą o uzdrowienie.

II Forum Ewangelizacyjne Archidiecezji Poznańskiej zakończyło się późnym wieczorem wspólną modlitwą uwielbienia, podczas której proszono także Boga m.in. o rozpalenie ducha i mądrości w ewangelizacji.

Podmiotem wykonawczym Forum była poznańska Fundacja Pro Publico, wspierająca parafie w ich działalności duszpasterskiej, oraz Szkoła Nowej Ewangelizacji „Wspólnota św. Barnaby”.

2015-11-08 10:09

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wyzwania nowej ewangelizacji (cz. 1)

Zdarzyło mi się uczestniczyć w opisywanym na łamach naszej gazety I Kongresie Nowej Ewangelizacji, który miał miejsce w dniach 28-31 lipca w Kostrzynie nad Odrą, a także doświadczać jej praktycznej formy podczas Przystanku Jezus. Zdaję sobie sprawę z faktu, że o nowej ewangelizacji ostatnio mówi się bardzo wiele. To dobrze. Jednak wśród rozmaitych głosów, które opisują to, czym jest, na czym ma polegać nowa ewangelizacja i kto nią ma się zajmować, występuje niekiedy chaos interpretacyjny i znaczeniowy. Dlatego też zachęcony wystąpieniem abp. Rino Fisichellego pomyślałem o tym, że jako świecki postaram się dokonać pewnej interpretacji tego zagadnienia. Dlaczego nowa ewangelizacja, skąd ten pomysł, jakie są jej przesłanki? Jest to pytanie o zasadniczym znaczeniu, gdyż udzielona na nie poprawna odpowiedź może uspokoić różne grupy komentatorów. Bardziej czy mniej życzliwych temu przedsięwzięciu, którzy niekiedy interpretują ją jako konkurencję wobec dotychczasowych form ewangelizowania czy też jako pośrednią formę krytyki tych, którzy przez lata gorliwie i sumiennie spełniali swoje chrześcijańskie obowiązki. Ani jeden, ani drugi motyw nie przyświeca pomysłodawcom i twórcom nadania nowej dynamiki ewangelizacji. Zarówno szacunek i respekt wobec tych, którzy nieodmiennie od lat „są siewcami na polach Pana Boga”, jak i zrozumienie obecności różnych nurtów i rytów w dawaniu świadectwa i posługi Kościołowi są punktem wyjścia. Akceptacja obecności jednego i drugiego. Radość z faktu współistnienia i obustronnego wzmacniania się modlitwą i czerpania z garnca szerokiej palety możliwości. Wobec powyższego, na z pretensją kierowane wobec nowych ewangelizatorów słowa: „Uważasz, że co? Dotychczas nic się tu nie robiło?” albo: „Skoro tak wiele działań było, to dlaczego Kościoły pustoszeją? Uważasz, że to nasza, starych księży, wina?” – odpowiedź jest jedna. Nie wskazujemy winnych, nie szukamy też ich, gdyż nie w tym rzecz. Rzeczą ważniejszą jest odpowiedź na pytanie: Jak odwrócić tendencję dotyczącą kryzysu wiary w ogóle? Nowa ewangelizacja nie jest zatem ani wbrew komuś, ani za coś – jako proces zastępowania czegoś starego czymś nowym. Jest bowiem procesem stałym, osadzonym w naszym zobowiązaniu, jakie na siebie przyjęliśmy przez fakt chrztu św. i Komunii św. Nie jest więc reaktywną wobec czegoś na tu i teraz. Jest zaś naszym, wiernych, odzewem na wezwanie – posłanie, jakie do nas skierował i kieruje nieustannie Jezus – „głoszenia Jego Ewangelii wszelkiemu stworzeniu” (Mk 16,15). Jednak, mimo wszystko, nieustępliwy czytelnik spyta: „No dobrze, a dotychczasowe formy ewangelizacji, przecież jej dokonywaliśmy?”. Nie powinniśmy ich porzucać. Nie stanowią one jakiegoś balastu czy jądra sporu. Gdyż to, o co chodzi w nowej ewangelizacji, to takie wypełnianie ewangelizacji argumentami, treścią spójną wobec poszukiwań aksjologicznych i nowym typem komunikowania się i myślenia swoistego dla człowieka XXI wieku, że zechce on nakłonić ucha ku naszym racjom, że odnowi w sobie pożądliwość Pana Boga, wybudzi się z letargu wiary. Człowiek bywa wobec gwałtu współczesności zadawanego na jego świadomości bezradny, z czasem staje się bezwolny, zagubiony, łatwy do manipulacji. Wmawiane mu treści, na różnym poziomie manipulowania prawdą, przykrywają rzeczywistość transcendentną, sugerując człowiekowi, że ważne jest to, co „tu i teraz”, nie uwzględniając żadnego potem w sensie duchowym. Także człowiek wiary staje w obliczu tego typu manipulacji. Bywa, że jej ulega. Cieszyć się należy, gdy jest krytyczny, wątpiący, nieugięty. Jednak każdorazowo trzeba mu pomóc nie upadać, nie oddalać się, trwać! Wyciągnąć rękę do współbraci w wierze, którzy osłabli w trudzie mocowania się z przekazami wypierającymi nas z przestrzeni publicznej to jedno, a drugie – odmawiającymi nam wyznawania naszej wiary. Sądzę także, że nowa ewangelizacja to jakby nowa dynamika, nowy impuls, ożywiający krwiobieg Kościoła i nas samych, świeckich i konsekrowanych, w jego wspólnocie. Wyzwalająca na naszych twarzach uśmiech i radość tych, którzy mimo wszystko wierzą, bo wiedzą, jaki był i jest sens śmierci i zmartwychwstania Jezusa. Uśmiech na twarzach tych, którzy mają solidne podstawy swojej wiary, są gorliwi w jej wyznawaniu i nie stronią od dzielenia się Dobrą Nowiną i dawania świadectwa. Mocni duchem iskrzą się jak gwiazdozbiór nowej ewangelizacji – podobni do Najświętszej Maryi Panny, Gwiazdy Nowej Ewangelizacji. Wiemy, że pójście na skróty, jakieś kompromisy i półśrodki w zetknięciu z nachalnością, gwałtownością i zaborczością otaczającego nas świata nie zdają rezultatu. Jedynie wystawiają nas na śmieszność i zarzut naiwności i nieskuteczności działania. Wobec powyższego musimy osiągać nową jakość i większą skuteczność, nic nie tracąc z czytelności doktryny i jej nieugiętości. Poczynając od nas samych. Dokonując najpierw własnego wglądu w jakość mojej wiary i mojej obecności w Kościele.
CZYTAJ DALEJ

Historyczne wydarzenie w Asyżu

2026-02-10 14:28

Niedziela Ogólnopolska 7/2026, str. 12-13

[ TEMATY ]

Św. Franciszek z Asyżu

Archiwum o. Giulio Cesareo

Szczątki Biedaczyny z Asyżu

Szczątki Biedaczyny z Asyżu

Po raz pierwszy zostały wystawione doczesne szczątki św. Franciszka – mówi o. Giulio Cesareo, franciszkanin.

Podczas uroczystości św. Franciszka, patrona Włoch, 4 października 2025 r., na dolnym placu przed asyską bazyliką podano tę sensacyjną wiadomość. Wydarzenie to wpisuje się w obchody 800. rocznicy śmierci Biedaczyny z Asyżu (1226 – 2026) i ma miejsce w dniach 22 lutego – 22 marca 2026 r. Z racji jubileuszu szczątki świętego zostały wyniesione z krypty i wystawione u stóp ołtarza papieskiego w dolnym kościele.
CZYTAJ DALEJ

Na pustyni ze Słowem Bożym – list pasterski metropolity warszawskiego na I niedzielę Wielkiego Postu

2026-02-22 11:27

[ TEMATY ]

Wielki Post

List Pasterski

Abp Adrian Galbas

archwwa.pl

Do wyjścia w czasie Wielkiego Postu na wewnętrzną pustynię - w większym skupieniu, milczeniu, na modlitwie i otwartości na Słowo Boże zachęca wiernych w czytanym dzisiaj w kościołach Archidiecezji Warszawskiej liście pasterskim abp Adrian Galbas.

Metropolita warszawski podkreśla, że aby stanąć na pustyni nie trzeba opuszczać swojego miejsca zamieszkania i donikąd wyjeżdżać. „Chodzi tu o pustynię wewnętrzną, na którą można się udać bez pakowania walizek i kupowania biletu”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję