Reklama

Polscy męczennicy na znaczku

2015-11-24 11:08

(akw)

Polscy męczennicy na znaczku

5 grudnia 2015 r. Poczta Polska wprowadza do obiegu znaczek emisji „Świadkowie nadziei - błogosławieni misjonarze polscy”. Na znaczku znajdują się dwaj zakonnicy o. Zbigniew Strzałkowski (33 lata) i o. Michał Tomaszek (31 lat), należący do Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych z Krakowskiej Prowincji Franciszkanów. Obaj misjonarze franciszkańscy ponieśli męczeńską śmierć 9 sierpnia 1991 r. w Peru z rąk partyzantów Świetlistego Szlaku. 5 grudnia 2015 r. w Chimbote w Peru odbędą się uroczystości, podczas których franciszkanie zostaną beatyfikowani.

Był piątek 9 sierpnia 1991 r., gdy po Mszy św. ok. godz. 20.00 do klasztoru franciszkanów w Pariacoto w Peru przyszedł uzbrojony oddział marksistowskich partyzantów z Sendero Luminoso (Świetlisty Szlak). Jeszcze przed zakończeniem Mszy św. ktoś przyniósł do kościoła wiadomość: „terroryści są w wiosce”, dlatego większość ludzi w pośpiechu opuściła świątynię tuż po błogosławieństwie.

W klasztorze było dwóch ojców i trzech postulantów, a na wieczorną Mszę św. przyszły też trzy siostry zakonne. Kiedy terroryści zapukali do drzwi otworzyła im jedna z sióstr. Uzbrojeni mężczyźni w kominiarkach żądali rozmowy z zakonnikami. O. Zbigniew przerwał opatrywanie rany dziecka i poszedł na spotkanie z terrorystami. Był spokojny, zrównoważony, z wielką wewnętrzna siłą. O. Michał wyszedł ze swojego pokoju i także bardzo spokojnie poszedł na spotkanie. Obaj zostali związani i wrzuceni do samochodów. Napastnicy zmuszali ludzi z wioski, by brali udział w osądzaniu misjonarzy, ale mieszkańcy odmówili. Napastnicy zatrzymali się przy ratuszu miasteczka i zabrali wójta Pariacoto. W trakcie jazdy dowódca grupy - Jorge sformułował zarzuty: „upokarzacie ludzi przez rozdawanie żywności… głosicie pokój… nauczacie Biblii… a przecież religia jest opium dla ludu, usypiacie więc lud i wstrzymujecie rewolucję.”.

Reklama

Około godz. 21.00 dojechali na miejsce zwane Pueblo Viejo, znajdujące się za wioską przy cmentarzu. Ojcowie wraz z wójtem zostali zabici - w pozycji leżącej, twarzami do ziemi, strzałami w tył głowy… Każdy z nich dostał po dwie kule. Strugi krwi trzech mężczyzn zbiegły się i połączyły w jedną. Zostali „przybici” do ziemi, którą kochali. Wcześniej ojciec Zbigniew pisał: „chcieliśmy tę ziemię naznaczyć obecnością domu modlitwy… Zdawaliśmy sobie sprawę, że jesteśmy ziarnem rzuconym na grunt trudny, więc trzeba było się troszczyć, aby samemu tu zakiełkować”. Pogrzeb zakonników w Pariacoto był wielką manifestacją wiary miejscowej ludności oraz uznania i miłości do misjonarzy. Na ich grobach wyryto słowa „Mocni w wierze, płonący miłością, posłańcy pokoju, aż do męczeństwa”.

Autorem projektu znaczka o nominale 1,75 zł jest Aleksandra Pietrzak. Znaczek wydrukowano w nakładzie 300 tys. sztuk na papierze fluorescencyjnym. Techniką druku jest offset. Format znaczka to 22,5 x 45 mm, w arkuszu sprzedażnym po 6 sztuk znaczków.

Tagi:
znaczek poczta polska

Poczta Polska z nagrodami dla 2 tysięcy zasłużonych pracowników

2019-10-18 10:56

Justyna Siwek /PP

Z okazji obchodzonego dnia 18 października święta Poczty Polskiej 363 jej pracowników otrzyma odznaczenia państwowe w uznaniu za dokonania zawodowe. Wśród odznaczanych jest także 415 osób z medalami resortowymi, a kolejnych 1255 pocztowców zostanie uhonorowanych odznakami za przepracowanie w spółce 35 lat.

laciatek/Fotolia Fotolia

Światowy Dzień Poczty oraz Święto Poczty Polskiej to szczególne dni w październikowym kalendarzu pocztowców. Z tej okazji ponad 2 tys. pracowników Poczty odbierze medale państwowe i resortowe oraz odznaczenia za przepracowanie ponad 35 lat w spółce. Do pocztowców trafią: jeden Złoty Krzyż Zasługi, jeden Srebrny Krzyż Zasługi oraz sześć Brązowych Krzyży Zasługi. Pracownicy otrzymają także inne państwowe odznaczenia, jak Medale za Ofiarność i Odwagę oraz Medale za Długoletnią Służbę. Natomiast spośród 415 odznak resortowych przyznano 394 odznaczenia Zasłużony dla Łączności oraz 21 – Zasłużony dla Transportu.

– Poczta Polska to szczególna firma na mapie państwowych spółek. Będąc jedną z najstarszych firm w Polsce, bo w tym roku mija 461 lat od powołania poczty królewskiej, czujemy się w obowiązku służyć wszystkim Obywatelom. Jako największa krajowa firma świadcząca usługi pocztowe, kurierskie i logistyczne zapewniamy swoisty krwioobieg w państwie. Zatrudniamy ponad 80 tys. osób w całej Polsce i mamy sieć ponad 7,5 tys. placówek. To decyduje o naszej wyjątkowej roli, bo mamy unikatowy dostęp do Obywateli, instytucji i przedsiębiorstw zlokalizowanych w całym kraju - mówi Przemysław Sypniewski, prezes zarządu Poczty Polskiej. - Warto także dodać, że najcenniejszym dobrem Poczty Polskiej są pracownicy. Wiele osób, które pracują w naszej firmie, przyszło do niej „na chwilę” i pracują w Poczcie od 10, 20 czy ponad 35 lat – podkreśla prezes Sypniewski.

Spośród uhonorowanych medalami państwowymi najwięcej pocztowców pracuje w Warszawie (79) i Katowicach (42). Natomiast najwięcej pracowników ze stażem pracy w Poczcie Polskiej powyżej 35 lat jest zatrudnionych w stolicy (145), Krakowie (124), Lublinie (122) i Poznaniu (118).

Obchodzone 18 października Święto Poczty Polskiej związane jest z wydarzeniami z 1558 roku, kiedy król Zygmunt II August ustanowił stałe połączenie pocztowe między Krakowem a Wenecją przez Wiedeń. Rola Poczty Polskiej na przestrzeni lat istotnie się zmieniała. Obecnie spółka jest operatorem wyznaczonym do świadczenia powszechnych usług pocztowych. Poczta jako jedyna firma w kraju ma infrastrukturę, która pozwala jej pełnić tę funkcję – zarówno pod kątem świadczenia usług powszechnych, jak też innych zadań związanych ze współpracą na linii państwo-operator. Poczta Polska posiada największą sieć sprzedaży na wsiach oraz w małych miastach, spośród wszystkich 7,5 tys. placówek blisko 5,3 tys. znajduje się w miejscowościach poniżej 50 tys. mieszkańców. Mają oni możliwość skorzystania z różnorodnych usług: pocztowych, cyfrowych, finansowych, logistycznych i handlowych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zakopane: Betlejemskie Światło Pokoju dotarło do Polski

2019-12-15 12:00

md / Krzeptówki (KAI)

Polscy harcerze odebrali z rąk słowackich skautów w sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach Betlejemskie Światło Pokoju. - W pojedynkę nie zmienimy świata, ale suma naszych czynów, tych nawet niewielkich płomyków nadziei, może zmienić wiele – przekonywał harcerzy bp Damian Muskus OFM, który przewodniczył Eucharystii.

Bożena Sztajner/Niedziela

Msza św. w sanktuarium na Krzeptówkach była najważniejszym punktem Betlejemskiego Zlotu, który odbył się w Zakopanem. W wydarzeniu uczestniczyło ok. 4 tys. polskich harcerzy z całego kraju. W tym roku przekazaniu światła towarzyszy hasło „Światło, które daje moc”.

Bp Muskus mówił w homilii, że siła tego światła tkwi z jego źródle, bo to sam Bóg narodzony w betlejemskiej grocie rozprasza ciemności świata. - Zwróćmy uwagę na to, że Pan nie wypala zła wielkimi płomieniami ognia, ale rozświetla nam drogę pośród ciemności. Jeden płomyk światła sprawia, że przestajemy błądzić, czujemy się bezpieczniej, widzimy więcej – zauważył. Jego zdaniem, uczniowie Jezusa nie mają stawać do walki z ciemnością, ale są powołani do wejścia w nią „z płomykami dobra, nadziei, pokoju, zapalonymi od Bożego światła”.

Siła tego maleńkiego płomienia tkwi także w tym, że jest dzielony. Odpalamy świecę od świecy, dzięki czemu świat staje się jaśniejszy. Tak dzieje się z dobrem, pokojem, miłością. Dzielone z innymi, pomnażają się, sprawiają, że nasze życie staje się piękniejsze, że rodzi się nadzieja. Dlatego warto przywiązywać wagę do małych czynów dobra – przekonywał.

Biskup prosił, by spojrzeć na „te przestrzenie w naszej ojczyźnie, w Kościele, w naszych parafiach, wspólnotach i rodzinach, które potrzebują, by je rozświetlić” i zastanowić się nad tym, „jaki konkretnie płomyk dobra możemy tam wnieść”. - Co możemy zrobić, by rozproszyły się mroki zniechęcenia, frustracji, a nawet zgorszenia czy zepsucia i zapanowała Jezusowa miłość? – pytał.

W czasie Mszy św. naczelniczka ZHP odebrała z rąk słowackich skautów Betlejemskie Światło Pokoju. – Będziemy się nim dalej dzielić. Dzięki temu to światło będzie dawało moc nie tylko nam harcerzom, ale tym wszystkim, do których je zaniesiemy – mówiła hm. Anna Nowosad. – Cieszymy się, że ta tradycja trwa i z roku na rok jest nas coraz więcej – dodała.

Przedstawiciele poszczególnych środowisk i regionów harcerskich z całej Polski odpalili światło, aby zawieźć je do swoich miejscowości i podzielić się nim z lokalna społecznością.

Betlejemskie Światło Pokoju co roku odpalane jest z Groty Narodzenia Pańskiego w Betlejem. W 29-letniej historii Betlejemskiego Światła Pokoju, w zmieniających się warunkach politycznych, nigdy nie zdarzyło się by Światło nie wyruszyło z Betlejem w swoją drogę. To czyni ze Światła znak pokoju, poświadczenie wzajemnego zrozumienia i symbol pojednania między narodami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

KSM dostarczył pierwsze dary na Ukrainę

2019-12-16 14:18

ar, KSM / Warszawa (KAI)

W weekend wolontariusze z Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży odwiedzili rodaków na Ukrainie i przekazali pierwszą partię darów zebranych w ramach akcji „Polak z sercem”. Pomoc trafiła do rodzin wielodzietnych, osób chorych, samotnych i starszych żyjących w okolicach Lwowa i Kamieńca Podolskiego. Obdarowani rodacy podkreślali, że wciąż dbają o polskie tradycje i pamiętają o swoim pochodzeniu.

ksm.org.pl

Akcja „Polak z sercem” odbywa się już po raz drugi. W zeszłym roku do potrzebujących trafiło ponad 11 ton produktów spożywczych i chemicznych. Potrzeby wciąż są jednak ogromne i dlatego Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży zadecydowało o kontynuacji działań. W wyniku listopadowej zbiórki, w którą zaangażowało się ponad tysiąc wolontariuszy udało się zebrać blisko 21 ton produktów spożywczych i chemicznych.

Jak zaznaczył Łukasz Fenisz, zastępca przewodniczącego prezydium KR KSM, biorący udział w transporcie, wizyta na Ukrainie była dla KSM-owiczów „wartościową lekcją historii i czasem pięknych spotkań, po których wspomnienia zostaną na zawsze”.

Patryk Czech, przewodniczący PKR KSM, dodał, że na Ukrainie mieszkają Polacy, którzy naprawdę Polskę kochają. - Wspominają ją z sentymentem i mówią o sobie z dumą "jestem Polakiem" – stwierdził.

- Chciałbym bardzo podziękować wszystkim za hojność, a KSM-owiczom włączającym się w akcje, za zaangażowanie i wrażliwe serca, za organizację zbiórek w terenie, segregowanie i pakowanie darów. Wyrazy wdzięczności przekazuję również także wszystkim, którzy pomogli w transporcie darów – zaznaczył Patryk Czech, podkreślając, że organizacja takiej ogólnopolskiej akcji to ogromne wyzwanie logistyczne.

Organizatorzy akcji zwracają uwagę, że pomoc Polakom, którzy zostali na Wschodzie jest polskim obowiązkiem. - Pamiętajmy, o tym, że chociaż nasi rodacy żyją dziś na terenach, które Polska utraciła w wyniku II wojny światowej, to w ich sercach wciąż gości miłość do ukochanej Polski – przypomniał ks. Andrzej Lubowicki, asystent generalny KSM.

Pierwszy dary trafiły do potrzebujących tuż przed świętami Bożego Narodzenia, dzięki czemu wigilijne stoły rodaków będą miały szansę zapełnić się polskimi potrawami.

Jak podsumowała Karolina Błażejczyk, zastępca prezesa zarządu KSM Warszawa-Praga, spotkania z obdarowywanymi były adwentowymi rekolekcjami w praktyce. - Doświadczyłam ogromnej radości ze spotkania, jaka płynęła od osób, które odwiedziliśmy. Była to lekcja pokory i wdzięczności - jak żyć sercem wypełnionym miłością do Pana Boga i drugiego człowieka, nawet gdy materialnie ma się bardzo mało – dodała.

Pomysłodawcy inicjatywy zaznaczają, że transport darów na Ukrainę był pierwszy, ale nie ostatni, w najbliższym czasie paczki powędrują również na Białoruś.

Partnerami akcji są: Caritas Lwów oraz Caritas Grodno, które wspierają logistycznie KSM zagranicą; Caritas Polska, która uruchomiła tzw. sms charytatywny, dla chcących taką formą wesprzeć akcję, Radio Warszawa oraz Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

Patronat honorowy nad działaniami objęli: senator Maria Koc, abp Stanisław Gądecki, bp Antoni Pacyfik Dydycz, bp Marek Solarczyk, abp Mieczysław Mokrzycki.

W akcję wciąż można się włączyć - Wysyłając sms o treści „KRESY” pod numer 72052 (koszt to 2,46 zł z VAT), - wpłacając darowizną na konto Fundacji dla Młodzieży lub biorąc udział w zbiórce on-line: https://fanimani.pl/zbiorka/polak-z-sercem

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem