Reklama

Zaproszenia

Betlejem w Spodku

TGD | Natalia Kukulska | Natalia Niemen | Kuba Badach | Mietek Szcześniak | Piotr Cugowski | zespół dziecięcy Szkółka TGD

Koncert najpiękniejszych kolęd z różnych zakątków świata
29 grudnia 2015 o godz. 19.00
Miejsce: hala widowiskowa Spodek, Katowice
Prowadzenie: Marek Zając

Po wielkim sukcesie pierwszej edycji Betlejem powraca do katowickiego Spodka. Po raz drug i spotkamy się aby wspólnie kolędować, podzielić się opłatkiem oraz przede wszystkim wziąć udział w wyjątkowym, pełnym świątecznego ciepła i wzruszeń wydarzeniu muzycznym. Wystąpią olśniewające gwiazdy krajowej estrady - Natalia Kukulska, Natalia Niemen, Kuba Badach, Mietek Szcześniak i Piotr Cugowski wraz z chórem TGD i dzieciakami.

Na umiejscowionej w samym sercu Spodka scenie 360° wykonają zachwycający różnorodnością repertuar, złożony z tradycyjnych kolęd polskich oraz tych mniej znanych, pochodzących z dalekich stron świata. Podobnie jak rok temu, oprawa wizualna wydarzenia zachwyci spektakularnością i rozmachem. Świąteczne utwory między innymi z Ukrainy, Austrii, Francji, Anglii, Wenezueli, Puerto Rico, Ameryki Północnej, Afryki i oczywiście najpiękniejsze kolędy polskie zostaną wykonane w specjalnie na tę okazję przygotowanych aranżacjach. Zgromadzona wokół sceny publiczność odbędzie wraz z artystami emocjonującą podróż poprzez różne tradycje świętowania Bożego Narodzenia.

Reklama

Betlejem w Spodku - jedyny w swoim rodzaju koncert kolędowy stanowi niecodzienne przeżycie muzyczne i duchowe, będzie okazją, aby najbardziej wyjątkowy czas w roku, przeżyć jak najpełniej i najpiękniej. Razem. Przed nami niezwykły wieczór, podczas którego tradycja spotka się ze współczesnością, pop i gospel z muzyką folk, młodzi wokaliści z doświadczonymi artystami. Czas, gdy Ziemia spotka się z Niebem.

Bilety w cenach: 45, 55, 65 i 85 zł będą do nabycia w parafiach oraz w sieciach Ticketpro i Ticketportal.

Całkowity dochód z koncertu dofinansuje Światowe Dni Młodzieży 2016. Do każdego biletu dołączona zostanie płyta z poprzedniej edycji koncertu, na której zaśpiewali: TGD, Anna Maria Jopek, Natalia Niemen oraz Kuba Badach, płyty będą wręczane przed koncertem.

Reklama

2015-12-07 14:24

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Usłyszeć Niesłyszalnego

2020-03-03 09:47

Niedziela wrocławska 10/2020, str. IV

[ TEMATY ]

koncert

pasja

Antonina Krzysztoń

Agnieszka Bugała

Antonina Krzysztoń i Marcin Majerczyk

W czasie koncertu pieśni pasyjnych, który odbył się 29 lutego w kościele św. Alberta Wielkiego we Wrocławiu, Antonina Krzysztoń podała... definicję Wielkiego Postu: „Jest takie czekanie, które już jest spotkaniem, jest taka ciemność, która już jest światłością. Jest taka cisza, cisza, w której słyszysz Niesłyszalnego ...”

W kościele było zupełnie ciemno. Na środku, na dwóch drabinach, zawisła biała tkanina, na której odbijały się ciemne rysy twarzy Chrystusa z Całunu Turyńskiego. Zanim zabrzmiały pierwsze dźwięki pieśni, na posadzce pojawiły się świeczki przynoszone przez kolejne osoby. Ale było ich za mało, aby rozświetlić duża świątynię.

– Dlaczego pieśni o świetle śpiewała Pani w całkowitej ciemności? – spytałam po koncercie. – Dlatego, że główną rolę odgrywał Pan Jezus. Tylko On miał być oświetlony, ja byłam po prostu jedną z osób obecnych w kościele. Śpiewałam jako jedna z tłumu, starałam się dotrzeć do Niego poprzez pieśń, ale to On był najważniejszy – odpowiedziała Antonina. – Od wielu już lat koncerty przestały być dla mnie i dla ludzi, którzy na nie przychodzą, koncertami, a zaczęły być spotkaniami. Ważne jest kto przychodzi, w jakim celu. Odczuwam ogromną, niezwykłą bliskość tych osób, coś dzieje się między nami i jest to dla mnie niezwykle ważne. Odczuwam też tęsknotę za byciem razem, w czasach, które są coraz trudniejsze pod tym względem. Jest w nas niezaspokojona potrzeba bycia i przeżywania razem czegoś. Czasy, w których żyjemy powodują, że każdy z nas zamyka się w swoich smartfonach, telefonach i w swoich sprawach, ale przecież potrzebujemy wspólnoty – mówiła.

Najpierw zabrzmiały tradycyjne pieśni, które śpiewamy w czasie Wielkiego Postu. Występ był oszczędny, ascetyczny. W ciemnym kościele słychać było tylko wibrujący głos artystki, czasem ściszony niemal do szeptu, głucho stukały kołatki i proste instrumenty perkusyjne. Niektóre z dźwięków przeszywały ciszę, jak uderzenia młotów na Golgocie. Drażniły uszy, przeszkadzały. W świątyni co rusz płakały zniecierpliwione dzieci. Ale na Golgocie nie było przyjemnie i artystka nie starała się przypodobać słuchaczom – modliła się wersami Gorzkich żali, pieśni Ogrodzie Oliwny, Lament duszy, Krzyżu Święty i innych.

Projekt Pieśni Pasyjnych Antoniny sięga czasów płyty nagranej pod tym tytułem, która powstała z fascynacji tradycyjnymi polskimi pieśniami wielkopostnymi. Artystka słuchała ich i uczyła się w liceum prowadzonym przez siostry Niepokalanki w Szymanowie, do którego kiedyś uczęszczała.

W drugiej części, gdy artystka sięgnęła po gitarę, a na drugiej akompaniował jej Marcin Majerczyk (gitarzysta m.in. w zespole Maryli Rodowicz), zabrzmiały znane wszystkim pieśni Inny świat, Perłowa łódź, Kiedy przyjdzie dzień. Antonina zaśpiewała też szlagier Czesława Niemena z tekstem Jacka Grania pt. Wiem, że nie wrócisz. Wykonała także piosenkę pt. Pomimo wszystko tak, do napisania której zainspirowały ją listy św. Matki Teresy z Kalkuty. – Był wieczór, właściwie noc. Skończyłam czytać książkę pt. Pójdź, bądź moim światłem. W książce są listy Matki Teresy do jej kierowników duchowych. Fakt, że ta niezwykła święta przez kilkadziesiąt lat nie odczuwała obecności Pana Boga, poruszył mnie do głębi. Ona szła za Nim, pomimo ciemności, i była Mu do końca wierna – mówiła. – Zapaliłam lampkę i zaczęłam pisać. Powstał tekst piosenki: Pomimo wszystko tak, a po chwili melodia… Tekst jest moim wyobrażeniem rozmowy Świętej z Jezusem – podzieliła się Antonina.

Koncert w parafii św. Alberta zakończyła wspólna modlitwa i błogosławieństwo udzielone przez proboszcza, o. Faustyna Zatokę OFM.

CZYTAJ DALEJ

Alan Ames: nie bójcie się wirusa! Bóg się wami opiekuje

2020-03-27 09:22

[ TEMATY ]

Alan Ames

koronawirus

Esprit

Niektórzy mówią, że żyjemy w czasach ostatecznych. Być może tak jest. Ale tylko Ojciec zna czas, kiedy nastąpi koniec. Nie bójcie się niczego. Unieście głowy i zaufajcie Bogu – mówi mistyk Carver Alan Ames. Autor książki „Oczami Jezusa” wydał właśnie w Polsce poruszające rozważania na temat Eucharystii „Wszystko czym jestem”.

ZOBACZ NOWĄ KSIĄŻKĘ ALAN AMESA „WSZYSTKO CZYM JESTEM”: Zobacz

W tych trudnych dla Polski i świata tygodniach towarzyszy nam wyjątkowy głód Boga. Brakuje nam modlitwy, sakramentów a przede wszystkim daru Eucharystii. Jak mamy sobie z tym poradzić?

To, że nie można przyjmować Komunii Świętej jest największą tragedią. Jednakże powinniśmy uświadomić sobie, że możemy nieść ten krzyż z miłością, ofiarując nasz ból cierpiącemu Panu Jezusowi. Przez ten ból łaska rozlewa się na cały świat. Tak samo przecież łaska ta rozlała się poprzez boleść Maryi pod krzyżem.

Pamiętajmy też, że każdego dnia możemy przyjąć komunię duchową, tak aby nasze dusze zjednoczyły się w Jego miłości.

Co Pan Jezus chce nam powiedzieć poprzez czasy, w których żyjemy? Dlaczego dopuszcza epidemię wywołaną przez nowego koronawirusa?

W tym czasie mam nadzieję, że wszyscy docenimy Eucharystię, ponieważ ludzie zapomnieli już jak wielki dar otrzymali od Boga w tym sakramencie! Oczywiście bez względu na sytuację powinniśmy być posłuszni poleceniom biskupów, ponieważ oni są pasterzami i poprowadzą nas właściwą drogą, a my powinniśmy iść za nimi w wierze.

Część z nas obawia się tego, co dzieje się na świecie, boi się o siebie, o swoje rodziny. W tych trudnych czasach jednak ważne jest, by skupić się na Chrystusie i nie dać się panice. Bądźcie pełni pokoju wiedząc, że Chrystus jest przy was, opiekuję się wami, a wszystko co się wydarza w waszym życiu jest z Jego woli. Nie dopuszczajcie lęku do swojego serca, ale módlcie się słowami: „Jezu, ufam Tobie”.

Ale lęk pojawia się w nas naturalnie. Dlaczego jest on czymś niewłaściwym?

Tak, to naturalne, że się boimy, ale Chrystus jest z nami! Jeśli poddamy się strachowi, to on oddzieli nas od Boga. Wreszcie strach może nas doprowadzić do grzechu. Stanie się tak, jeśli za wszelką cenę będziemy dążyć do tego, by w naszym życiu wszystko było dobrze. Z Jezusem w naszych sercach nie powinniśmy się lękać, ponieważ On jest z nami i będzie nas bronił.

Przypomnijcie sobie, jak Kościół pierwszych wieków całkowicie zawierzył Bogu. I my powinniśmy czynić podobnie. Możemy znaleźć siłę prosząc Ducha Świętego o oddalenie naszych obaw i umocnienie wiary. On przyjdzie nam z pomocą. Umocni naszego ducha, byśmy mogli prawdziwie żyć w miłości Chrystusa.

Czy chciałbyś coś szczególnego powiedzieć Polakom? Wiele razy byłeś w Polsce, modliłeś się z nami, po takich modlitwach dokonywało się wiele uzdrowień i nawróceń. Czy masz dla nas jakieś słowo otuchy?

Pamiętajcie, że Bóg zaopiekuję się wami. Nie rozpraszajcie się, nadal kochajcie innych, pomagajcie sobie wzajemnie i dzielcie się dobrem z innymi. Niektórzy mówią, że są to czasy ostateczne, ale nikt nie zna czasu ostatecznego poza Ojcem. Nie idźcie więc drogą rozpaczy, ale drogą nadziei w naszym Panu Jezusie Chrystusie. Pan zapowiedział to wszystko w Piśmie Świętym, dlaczego więc się dziwimy? Stańmy wyprostowani i wysoko unieśmy głowy, kiedy wyznajemy Chrystusa: „Panie, dokądkolwiek mnie poprowadzisz, pójdę za Tobą”.

Rozmawiała: Monika Lenik

WIĘCEJ ZNAJDZIESZ W NOWEJ KSIĄŻCE ALANA AMESA „WSZYSTKO CZYM JESTEM”: Zobacz

Esprit

CZYTAJ DALEJ

Serbia: zmarł biskup prawosławny, zarażony koronawirusem

2020-03-30 17:53

[ TEMATY ]

biskup

©MaverickRose – stock.adobe.com

Z powodu zarażenia koronawirusem w wieku 71 lat zmarł 29 marca biskup valjewski Serbskiego Kościoła Prawosławnego (SKP) Milutin (Knežević). Zapadł on na tę chorobę kilka dni temu w czasie odwiedzania wiernych. Jest on pierwszym hierarchą w SKP i prawdopodobnie w ogóle w świecie prawosławnym, który zmarł wskutek wirusa SARS-CoV-2.

Według serbskich środków przekazu, razem z biskupem zarazili się jeszcze dwaj inni księża, ale o stanie ich zdrowia na razie nic nie wiadomo. Ponadto wcześniej, z powodu wirusa zmarł także burmistrz Valjeva Milorad Iljić, a stan zdrowia jego żony lekarze określają jako bardzo poważny.

W całej Serbii odnotowano dotychczas 741 zachorowań, w tym 13 osób zmarło, a 55 jest podłączonych do sztucznego oddychania. Najwięcej przypadków stwierdzono w Belgradzie i właśnie w Valjevie. Władze rozważają możliwość odcięcia tego miasta - stolicy okręgu kolubarskiego w zachodniej części kraju – od reszty Serbii przez wojsko.

Z powodu epidemii rząd w Belgradzie całkowicie zamknął wszystkie granice, wprowadzono stan wyjątkowy i godzinę policyjną. Odwołano wybory parlamentarne, wstrzymano połączenia kolejowe i autobusowe między miastami, a osobom powyżej 65. roku życia nie wolno wychodzić na ulice.

CZYTAJ DALEJ
E-wydanie
Czytaj Niedzielę z domu

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję