Reklama

Pobożność pełna miłości

Niedziela łomżyńska 37/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W minione wakacje byłem z żoną Janiną na pielgrzymce w Wilnie - u stóp Matki Bożej Ostrobramskiej, sławionej przez Adama Mickiewicza w Inwokacji Pana Tadeusza. Modliliśmy się wraz z grupą pielgrzymów o wypełnienie woli Bożej w naszym życiu, modliliśmy się za Kościół święty, którego Matką jest Maryja.
Podczas naszej peregrynacji dało się odczuć niezwykłą pobożność zamieszkujących tam Polaków, których historia tragicznie oddzieliła granicami państw od Ojczyzny. Byliśmy na cmentarzu na Rossie, gdzie pochowana jest m.in. matka Józefa Piłsudskiego. Podziwialiśmy wspaniały kościół polski pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła. Modliliśmy się w kościele pw. Ducha Świętego w centralnej części Starówki wileńskiej, gdzie znajduje się oryginał obrazu Jezusa Miłosiernego, objawiającego się z orędziem przebaczającej miłości św. s. Faustynie. W kościołach tych Msze św. odprawiane są w języku polskim.
Da się odczuć wzajemny sentyment, wdzięczność i silny związek zamieszkujących tam Polaków przyjeżdżających do Wilna. Tu wydawana jest dla katolickich parafii gazeta Spotkania, a także Nasza Gazeta, Magazyn Wileński i inne - wszystkie w języku polskim. Polacy tam mieszkający mówią w swoim ojczystym języku, posyłają dzieci do polskich szkół, uroczystości (np. wesela) odbywają się tradycyjnie - po polsku.
Okażmy wdzięczność oraz solidarność naszym Rodakom, którzy bolesnym biegiem dziejów znaleźli się poza granicami Rzeczypospolitej i wciąż czują się Polakami, i są cały czas u siebie, bo przecież tam mieszkali, a nie emigrowali. Jest też obok rodowitych Polaków mieszkających tu od lat także Polonia - Polacy, którzy emigrowali na Litwę. Tyle tu pomników historii i kultury polskiej (związanej m. in. z prężnym do dzisiaj Uniwersytetem Wileńskim), tyle tu miłości, serdeczności w sercach wileńskich Polaków, którzy nie wstydzą się swojego języka, swych korzeni narodowych i swojej świętej wiary katolickiej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowenna do Św. Brata Alberta

[ TEMATY ]

nowenna

św. Brat Albert

św. Brat Albert Chmielowski

Archiwum autora

Nowenna do odmawiania przed wspomnieniem św. Brata Alberta Chmielowskiego lub w dowolnym terminie.

W. Boże wejrzyj ku wspomożeniu memu.
CZYTAJ DALEJ

USA: „cudowne narodzenie” dzięki modlitwom rodziców

2026-06-07 19:56

[ TEMATY ]

modlitwa

wiara

Adobe Stock

Na początku 2025 roku Keishera i Greg Joubert z wielką radością dowiedzieli się, że spodziewają się drugiego syna. Jednak w 19. tygodniu ciąży ich szczęście zostało zachwiane przez druzgocącą diagnozę: u dziecka wykryto zespół wrodzonej niedrożności górnych dróg oddechowych (CHAOS), rzadką i zwykle śmiertelną wadę, w której gruba błona blokuje drogi oddechowe. Małżonkowie, żarliwi katolicy nie zamierzali się poddawać i ich dziecko urodziło się “za drugim razem”. Uważają, że „Bóg przemienił nasze największe cierpienie w postępy nauk medycznych.”

Nadzieję znaleźli u dr. Emanuela Vlastosa z Orlando Health Winnie Palmer Hospital for Women & Babies. Gdy standardowa operacja prenatalna nie zdołała przeciąć blokującej błony, lekarz zaproponował radykalne, pionierskie rozwiązanie. W 25. tygodniu ciąży lekarze częściowo wydobyli małego Cassiana przez cesarskie cięcie, na zewnątrz znalazły się jedynie jego głowa i ramiona. Nadal połączony z łożyskiem matki i otrzymujący dzięki niemu tlen, chłopiec przeszedł niezwykle precyzyjną tracheotomię, która utworzyła drożne drogi oddechowe. Następnie został ponownie umieszczony w łonie matki, aby dalej się rozwijać.
CZYTAJ DALEJ

Dramat w trakcie pielgrzymki konnej. Ksiądz w poważnym stanie w szpitalu, parafia prosi o modlitwę

2026-06-08 08:33

[ TEMATY ]

wypadek

OSP Bodzewo/Parafia Świętej Trójcy w Chwałkowie

Ks. Sławomir Ruks

Ks. Sławomir Ruks

W sobotę wierni uczestniczyli w konnej pielgrzymce na Górę Świętej Anny. W trakcie przejazdu na terenie Bodzewa doszło do wypadku z udziałem jednego z powozów. Jeden z koni spłoszył się w trakcie wymijania się z ciągnikiem rolniczym. Niestety, to doprowadziło do przewrócenia się bryczki na bok - czytamy w portalu epoznan.pl.

Ksiądz utknął pod przewróconym powozem i był ciągnięty przez konia jeszcze przez kilkadziesiąt metrów - podaje epoznan.pl za Faktem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję