Co słychać w polskich szkołach po pierwszym dzwonku?
Reklama
W Szkole Języka Polskiego i Kultury Polskiej im. Króla Jana III Sobieskiego co bardziej niecierpliwi uczniowie gwarem i śmiechem zapełnili już wczesnym rankiem korytarze Szkoły.
Przybycie z odległych dzielnic Chicago, a nawet z przedmieść, zmusiło ich do bardzo wczesnej pobudki. Ale przyjechali i w dodatku - sporo czasu
przed pierwszym dzwonkiem. Odświętnie ubrani, niektórzy z kwiatami dla swych ulubionych nauczycieli, z radością oczekiwali na rozpoczęcie lekcji. Przy wejściu do Szkoły zrobił się
prawdziwy korek: dzieci nawoływały się, witały z kolegami, dzieliły wrażeniami z wakacyjnych podróży. Tylko najmłodsi, którzy po raz pierwszy znaleźli się w Szkole, trzymając
się kurczowo rąk rodziców, popłakiwali cichutko. Licealiści ze stoickim spokojem obserwowali całe to zamieszanie.
Po przejściu uczniów do klas, korytarze opustoszały, gwar ucichł...
A w klasach? Płaczących nowicjuszy uspokoili nauczyciele, zaś po obowiązkowych wspomnieniach z wakacji, uczniowie rozpoczęli naukę.
Pani Lucyna, pani Basia, pan Mariusz i cała grupa wspaniałych pedagogów Polskiej Szkoły im. Króla Jana III Sobieskiego w każde piątkowe popołudnie i wieczór oraz sobotni
ranek będzie czekać na swych uczniów. W serdecznej atmosferze stwarzanej przez nauczycieli - gruntownie wykształconych i mających bogate doświadczenie zawodowe - łatwiej
jest uczyć się i pokonywać zawiłości i meandry gramatyczne i ortograficzne języka polskiego, gdzie przysłowiowy „chrząszcz brzmi w trzcinie w Szczebrzeszynie”...
Czy jednak warto wracać do korzeni
i uczyć dzieci języka polskiego, szczególnie, gdy jest to okupione bardzo dużym wysiłkiem zarówno uczniów, jak i ich rodziców?
Takie pytanie może zadać niejeden rodzic próbujący rozstrzygnąć dylemat, co będzie najlepsze dla jego latorośli: czy szybka i pełna unifikacja językowa, czy raczej dwujęzyczność?
Wszyscy wahający się i niepewni swoich decyzji powinni wraz ze swymi pociechami odwiedzić Prywatną Szkołę im. Króla Jana III Sobieskiego, która ma filie w Chicago
oraz w Arlington Heights. Główna siedziba Szkoły znajduje się przy 4200 N. Central Ave., tel. 773-777-2223.
Bogata oferta dydaktyczna obejmuje zajęcia obowiązkowe: język ojczysty, historię i geografię Polski, matematykę, zajęcia komputerowe, umuzykalnienie oraz religię - prowadzoną pod
auspicjami kościoła św. Jacka. Uroczystość przyjęcia sakramentów świętych - I Komunii św. i bierzmowania w tej historycznej, polskiej świątyni, która wkrótce będzie
podniesiona do godności bazyliki, ma szczególny wymiar i jest niezapomnianym przeżyciem duchowym dla dzieci, ich rodziców i rodzin.
Różnorodne zajęcia dodatkowe, gdzie prym wiodą języki obce, a także kółko matematyczne i plastyczne, nauka gry na pianinie oraz kurs tańca nowoczesnego mają bardzo wielu uczestników.
Możliwość wyboru spośród gamy oferowanych zajęć powinna sprostać wszelkim wymaganiom uczniów.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Patronat Instytutu Polonijnego Uniwersytetu Jagiellońskiego
sprawowany nad Szkołą Sobieskiego, zapewnia najlepszą edukację w zakresie kultury polskiej i gwarantuje, iż nauka języka polskiego - który jest drugim językiem dla większości
naszych uczniów - odbywa się zgodnie z nowoczesną i skuteczną metodologią nauczania.
Szczególne miejsce w programie Szkoły zajmuje matematyka. Nauczyciele tego przedmiotu przygotowują zawody zwane „Kangurem matematycznym” dla całych Stanów Zjednoczonych. W ustalonym
dniu około 3 miliony uczniów w wielu krajach świata rozwiązuje identyczne zadania konkursowe. Wśród laureatów nie brakuje młodych Polonusów. Aby znależć się w tej elitarnej grupie
zwycięzców, warto wcześniej uczestniczyć w zajęciach kółka matematycznego prowadzonych w Szkole Sobieskiego.
Zakres nauczania matematyki jest skorelowany z programem amerykańskim. Uczniowie klas młodszych Polskiej Szkoły przygotowują się do testu do amerykańskich szkół średnich z matematyki,
a licealiści - nie tylko do polskiej matury, ale i do egzaminu kwalifikacyjnego na studia w amerykanskich uczelniach.
Nie bójmy się dwujęzyczności naszych dzieci!
Nie czekajmy, aż dziecko opanuje biegle jeden język, by dopiero wówczas rozpoczynać naukę drugiego. Proces uczenia się różnych języków przebiega bowiem równolegle i nie istnieje obawa ich „pomieszania”. Natomiast możemy być pewni wielu pozytywnych efektów, takich jak akceleracja rozwoju intelektualnego i psychicznego. Dostarczanie małemu dziecku różnorodnych bodźców, wzmacnianych przez oddziaływanie na emocje, wpływa niezwykle stymulująco na pracę mózgu. Nauka to gimmnastyka dla mózgu! Im więcej dziecko mówi, słyszy, widzi, przeżywa, doświadcza, tym szybciej i lepiej się rozwija. Nie obawiajmy się więc, że „przeuczymy” naszych milusińskich, zapewniając im dwa języki jako „ojczyste”. Z upływem lat będziemy dumni z naszej mądrej, inteligentnej pociechy, wyposażonej w bogactwo dwóch kultur, wdzięcznej rodzicom za intelektualny posag. Znajomość języka polskiego i świadomość tożsamości narodowej nigdy nie będzie zbędnym balastem tu, w Ameryce - ojczyźnie emigrantów.